Instagram has returned invalid data.

ZDJĘCIA Z WYZWANIA Z MAKIJAŻEM

Tydzień nauki makijażu był zdecydowanie najcięższym moim wyzwaniem. Porwałam się z motyką na księżyc 😀 Nie dość, że mam dwa pędzle do cieni, to jeszcze samych cieni prawie wcale 😛 Po prawej mały kolaż z tego, co działo się w tygodniu… Ale najpierw…

Te schematy stworzyła Asia z bloga BeautySpot . Nie kryję, były bardzo pomocne! Asia rozrysowała nie tylko cienie, ale też brwi.

No to pora na chwilę wstydu 🙂

Fiolet… to chyba jednak nie mój kolor. Starałam się mocniej zaznaczyć zewnętrzny kącik, ale jakoś nie czułam się najlepiej w tym kolorze. Może zawinił odcień, chociaż jestem bardziej skłonna stwierdzić, że to moje dwie lewe ręce 😀

Żółty mi się nawet podobał, chociaż za bardzo wjechał mi na wewnętrzny kącik 🙂
Myślę, że będę nad nim pracować 🙂
Kształt jaki stworzył cień jest średni, delikatnie mówiąc 🙂

Błękit nie wyszedł tak, jak planowałam. Zdjęcia też nie wyszły. Jak powiększycie, to zobaczycie “dziury” jakie mam w oku. Pisałam o tym tutaj.

Brąz z oliwką
Brąz i wanilia z granatem
Ufff… Było naprawdę ciężko. Moja mordka jest takim trochę kameleonem – mogę obudzić się rano biała jak ściana i za dnia nabrać normalnych kolorów, może też być odwrotnie. To samo dotyczy oczu : składają się z dwóch kolorów, przy czym oba gasną lub nabierają intensywności w zależności od dnia. Pewnie ma to jakiś związek z moją temperaturą, krążeniem, wydolnością oddechową i tak dalej, w każdym razie – może być tak, że rano kolor mi pasuje (np. fiolet) a za 3 godziny już się gryzie  z tęczówką. Muszę się nauczyć łączyć barwy…
Kwestia druga : nadal nie przekonałam się do tuszowania rzęs… pracuję nad tym.
Obecnie padam na cycki, na komentarze odpiszę wieczorem, wieczorem dodam też wpis z wyzwaniem tego tygodnia. Jestem wyczerpana, ciężki dzień w szkole. Lubię nauczać, ale przyznam szczerze, że jestem wyczerpana. Trochę przerosło mnie to, że ktoś na w-f potrafi przebierać się 20 minut (chłopiec…) i takie sytuacje jak np. niespodziewanie zajęta sala gimnastyczna. Nie obyło się też bez zalanej ławki przy malowaniu farbkami, za to wprowadzanie liczby 8 na matematyce poszło sprawnie. Kurczę, muszę dać z siebie jeszcze więcej jutro, dlatego uciekam do planowania lekcji 😉
Uściski, Ania

33
Dodaj komentarz

avatar
30 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
GaffiOlgitaAniamalujeGabi Po ProstuCharlotte Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie jest wcale tak źle! Musisz popracować nad ujęciami i oświetleniem, ale rozumiem, że nie o tym chodziło podczas wyzwania. Nie wierzę za to, że nawaliłaś w szkole, podziwiam za otwarte przyznanie, że chcesz dać z siebie więcej ale z dziećmi już tak jest, że wszystkiego nie da się ogarnąć 🙂

Beauty_Station
Gość

Daj spokój, nie jest źle! :)))) Ja myślę, że po prostu aparat nie uchwycił tego co najlepsze w tych makijażach, ale ja tu widzę duży potencjał. Gdybyś widziała moje pierwsze próby zabaw z cieniami… Omg, to był dopiero obciach… Mi bardzo pomogły tutoriale na yt. Wystarczy podpatrzeć technikę, a reszta to kwestia ćwiczeń 🙂

Szuszi
Gość

jak na początki to kształt cienia nie jest zły 🙂 widać, że jednak jesteś zwolenniczką naturalnego wyglądu – dość delikatnie używasz cieni, choć nie wiem czy to nie jest wina złej pigmentacji. jeśli boisz się zabawy z cieniami polecam Ci używanie dużej ilości brązów i zabawa z tym kolorem, wypada bardzo naturalnie. sama mam czarne włosy i jasną cerę, bałam się więc, że źle to będzie wyglądać, albo że będę wyglądać na zmęczoną. ale jeśli podkreślę jeszcze oko eyelinerem i tuszem, to wszystko świetnie współgra 🙂 paletka sleek au naturel to właściwie same brązy, a cienie są dobrej jakości, więc… Czytaj więcej »

Weronika
Gość

to mi też najbardziej podobał się żółty ale brązem też sobie nigdy krzywdy nie zrobisz niezależnie od aktualnego koloru cery i tęczówek 😀

Hair Challenge
Gość

A ja będę szczera i powiem, że musisz jeszcze dużo popracować Aniu. Żółty rzeczywiście pasuje fajnie do ciemnej tęczówki, ale na zdjęciu wygląda troszkę jakbyś od niechcenia przeciągnęła palcem po powiece. Błękit jest dosyć niebezpiecznym kolorem, bo łatwo o efekt pani z bazarku 🙁 Mam nadzieję że się nie obrazisz, nie chcę być niemiła!! Sama się uczę… Zgadzam się z Szuszi że te cienie są chyba troszeczkę zbyt delikatne, może nałożone zbyt delikatnie? I przez to wyglądają troszeczkę niechlujnie (Jezu ale niemily ten moj komentarz… przepraszam)Też myślę że powinnaś poogladąć tutoriale na yt, ja najbardziej lubię Katoosu. Co do kolorów… Czytaj więcej »

Karotka
Gość

Aniu, przekonaj się do tuszu, bo on robi cały makijaż i nie potrzeba wtedy walki z cieniami. Tusz, błyszczyk/szminka i róż i jesteś umalowana i wyglądasz naturalnie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

straszne

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie jest źle, ale nie jest też pięknie. I tak jest lepiej niż u wielu mijanych na ulicy kobiet:) Jak na pierwszy tydzień próbowania i dwa pędzle nie jest najgorzej. Możesz odważniej nakładać cienie i przekonać się do tuszu. Dwa brązowe makijaże są ładne, żółty też ale troszkę źle go nałożyłaś. Jesteś ładna (znamy się , ale wolę pisać jako Anonim, tak jak prawie każdy kto coś krytykuje :D), nie potrzebujesz mocnego makijażu 🙂
Wiele blogów z beautyblogs prezentuje gorsze makijaże, trening czyni mistrza! 😀

Remedy
Gość

Widzę, że obie mamy talent do makijażu oczu 😀 Twoje makijaże bardzo przypominają moje 😀 Musimy ćwiczyć 😀 Poza tym aparat też swoje robi. Nie raz jak jakimś cudem udalo mi sie zmalować ładny makijaż i chciałam go zaprezentować na blogu to natychmiast rezygnowałam jak zobaczylam jak mój kochany sprzęt go uwiecznił 😀 Może zamiast tuszu do rzęs wypróbujesz jakąś bezbarwną odżywkę? O ile nie masz krótkich i sztywnych rzęs tak jak ja. Jakiś czas temu kupiłam odżywkę do rzęs i brwi z my secret (tą niebieską) z zamiarem używania jej jako tuszu do rzęs (bez tuszu wyglądam jakbym rzęs… Czytaj więcej »

Ania
Gość

ja unikam cieni, ale uwielbiam tusz, potrafi zdziałać cuda :))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

też wolę anonimowo 😀 po tym jak pokazałaś talię i biodra odetchnęłam, ze nie poszło Ci zjawiskowo, bo byłabyś ideałem a tego bym nie zniosła. Nie jest też najgorzej przy zdjęciach połowoy twaarzy wygląda nawet ładnie.
Mój tata miał "dziury" w oczach, ale takie jak na pierwszym zdjeciu http://www.journeybystarlight.com/images/pupils.jpg i powiedziano mu ze ma problemy z cukrem – wyszla cukrzyca 🙁

Słonecznik
Gość

Brawo!! Naprawdę widać poprawę 🙂

Na zdjęciu z 6-cioma oczkami najbardziej podoba mi się fiolet i zieleń (zielony jest boski i cudownie pasuje do twojej tęczówki, więc się go trzymaj 😀 ). Ciemnoniebieski i różowy też ni są złe. Brązy są ok, ale strasznie ich chyba poskąpiłaś i oko wygląda bardzo blado, są prawie niewidoczne 😉
Nie podoba mi się jasnoniebieski i żółty – kolory bardzo trudne i jak ktoś napisał wcześniej, że można się nabawić efektu "pani z bazarku". Zrezygnowałabym z nich na razie.

Beauty Spot
Gość

Aniu może spróbuj brązowego tuszu, a żeby wyglądało jeszcze bardziej naturalnie czystą szczoteczką po starym tuszu wyczesz go tak by była tylko cieniutka warstwa? Albo możesz też zrobić hennę rzęs w salonie i używać zalotki. Moim zdaniem podkreślenie linii rzęs jest jednym z ważniejszych el. upiększającego makijażu, nie powinnaś z niego rezygnować :<. Najlepiej pod względem i wykonania i kolorystyki moim zdaniem poszło Ci z 'brązem i oliwką', gdyby nie ten 'brak rzęsy byłoby bez zarzutów.

Beauty Spot
Gość

ps. dobrze Ci podpowiedziała intuicja żeby oddzielić żółty cień czarną kreską, ale ja i tak unikałabym takich ostrych kolorów, one naprawdę bardzo rzadko wyglądają dobrze na powiece, są trudne w użyciu…

MyMirrorOfBeauty
Gość

jak dla mnie jest źle 😀 ale to poczatki wiec zrozumiale

evilsower
Gość

Sama staram się nauczyć malowania paznokci… co póki co przyczynia się niekoniecznie do zabarwiania płytki paznokcia na piękny czekoladowy brąz, a przyprawienia rodziny o ból brzucha ze śmiechu (-_-)
Prawdę powiedziawszy nie wyobrażam sobie pracy w roli nauczyciela- spędzanie z moimi zuchami 1,5 godziny w trakcie zbiórki zupełnie pozbawia mnie energii do końca dnia. (o przedwieczny Cthulhu dodaj mi sił w trakcie najbliższego z nimi biwaku)Ot piekielnie satysfakcjonująca to praca, acz zarazem niebywale wymagająca. Pozdrawiam i wytrwałości życzę (chociaż tego z pewnością Ci nie powinno zbraknąć) 🙂

PrzystanekUroda
Gość

hej nie przesadzaj! nie jest wcale tak źle, 🙂 w nauce makijażu najważniejsza jest praktyka:) jeszcze trochę poćwiczysz (o ile temat Cię wkręcił) i makijaże będą na pewno mega 🙂

makapaka
Gość

Całkiem nieźle Ci poszło 🙂

paranoJa
Gość

o ile bez cieni żyję i mam się dobrze, o tyle bez tuszu na rzęsach nie wyobrażam sobie wyjścia z domu (no chyba, że do sklepu pod domem ;)).

n.
Gość

popracujesz troszkę i będzie super 🙂
sama się uczę malować 🙂

onepart0fme
Gość

Ja też nie znoszę tuszować rzęs! Na cieniach się nie znam, ale radziłabym Ci dobrze wyregulować brwi. Wyraźny łuk świetnie "wyostrza" oczy 🙂

BogusiaM
Gość

dobrze, że próbowałaś i nie przestawaj bo jesteś na dobrej drodze;) czasami nawet paluszki mogą wystarczyć i pójść w ruch by stworzyć coś na prawdę interesującego;) ten żółty kształt ma fajny, gdyby jeszcze wycieniować i włączyć jeszcze jeden kolor od wewnątrz jaśniejszy, na zewnątrz ciemniejszy byłoby jeszcze lepiej! ćwicz, ćwicz i ćwicz;)

Audrey Horne
Gość

Dobre początki 🙂 Tuszowanie rzęs nie jest jeszcze takie złe… ale za to zmywanie! Koszmar absolutny, nawet w towarzystwie płynu micelarnego! Podobają mi się bardzo brąziki – ale to może osobista preferencja, bo uwielbiam takie neutralne kolory i wg mnie niemal zawsze wyglądają dobrze. Powodzenia w dalszych działaniach 🙂

klaudek884
Gość

Na schematach moim zdaniem najładniej ci w ciemnym różowym/fiolecie, oraz zielonym, może warto zakupić takie intensywne cienie?:) Własnoręcznie zrobione makijaże wyszły ci całkiem dobrze, trochę częściej będziesz malować, to wejdziesz w wprawę:)Osobiście uwielbiam tuszować rzęsy i czasami to jedyny mój makijaż (bez tuszu prawie nie widać mi rzęs, które są nawet długie, ale maja jasne końcówki).

Melle Coccinelle
Gość

Zgadzam się, te dwa kolory wydają się być najlepsze 🙂

Szuszi
Gość

faktycznie w tych dwóch kolorach najładniej 🙂

Margolcia
Gość

Myślę, że bez wytuszowania rzęs żaden makijaż nie będzie ładnie wyglądał. Ja jak używam cieni czasami makijaż mi się nie podoba, a jak użyje tuszu to już jest ok 🙂 bez niego nigdy się nie ruszam. Jego nieobecność sprawia jakby makijaż był nieskończony. Ale życzę powodzenia, przecież trening czyni mistrzem! 🙂

Melle Coccinelle
Gość

Oj Aniu, chyba będziesz musiała to wyzwanie podejmować częściej – ale nie jesteś sama, ja nawet pędzli do cieni nie mam 😛 tyle, że ja tuszu jednak używam, bo moje rzęsy są nijakie i króciutkie… Mnie się niebieski i żółty nie podoba, ale to może dlatego, że preferuje makijaż, który nie jest "oczojebny" tzn, nie rzuca się jakoś bardzo w oczy 😉

Charlotte
Gość

ja jestem jakoś przeciwna kolorowym cieniom.. wolę brązy i beże

Gabi Po Prostu
Gość
Olgita
Gość

Ania, a może popróbuj więcej z lśniącymi, nawet metalicznymi cieniami? uważam, że ciut lepiej się z nimi pracuje niż z matami – na matach widać absolutnie każde niedociągnięcie.
na tej mozaice z 6 zdjęć zdecydowanie najlepszy kształt wyszedł na ostatnim – przy opadającym łuku brwiowym trzeba cień mocno wyciągnąć do góry, żeby pobawić się z iluzją 🙂 przy zieleni i fiolecie moim zdaniem wystarczyło podkreślić zaledwie 1/3 dolnej powieki.
będę wpadać i obserwować postępy 🙂

Gaffi
Gość

Jestem pewna, że gdybyś spróbowała bardziej podkreślić rzęsy wyglądałoby to lepiej:-) Nie jest źle, ale wiadomo że początki bywają trudne:-)
Wydaje mi się też, że znalezienie odpowiedniego cienia nie jest łatwym zadaniem, wydaje mi się że schematów Asi, brąz najbardziej Ci pasuje:-)

Previous
Hula hoop : aktualizacja
ZDJĘCIA Z  WYZWANIA Z MAKIJAŻEM