Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Nie zapomnij żyć!

Czasami patrząc, jak niektórzy wypaczają ideę samorozwoju, mam wrażenie, że w tym wszystkim brakuje najważniejszego : życia! To wspaniale, że ktoś studiuje, pracuje, dorabia i jeszcze uczy się pięciu języków obcych. Naprawdę doceniam. Ale w momencie, kiedy poza tymi wszystkimi “zajętościami” nie ma już nic, to jest źle…
To naprawdę smutne, kiedy małżeństwa rodziców moich znajomych się rozpadają. Masowo. To jest taki czas, kiedy dziecko wyfruwa lub właśnie wyfrunęło z gniazda. Te 20-25 lat. I nagle okazuje się, że nie ma już wspólnego tematu i nic co łączy. Trudno się dziwić, kiedy ludzie pracują całe dnie a ich życie kręci się tylko wokół tego.
 Wielu ludzi pyta z przekąsem, po co studiuję pedagogikę wczesnoszkolną, skoro nauczyciel mało zarabia.

Hmmm, to znaczy, że mam całe życie robić coś, co mnie totalnie nie kręci tylko po to, żeby mieć z tego lepszą kasę? I jednocześnie każdego ranka przeklinać, że znowu trzeba iść do pracy oraz walić głową w biurko?

 Był czas, kiedy i ja zapomniałam żyć. Powoli wpadałam w niego od końca liceum i wyszłam całkiem niedawno. Rzecz banalna – zdrowie. Kiedy z każdą wizytą u jakiekolwiek lekarza słyszysz coraz bardziej pesymistyczne prognozy na przyszłość, a fizycznie nie ma się na nic siły, łatwo wpaść na niebezpieczny tor. Całkowicie zafiksowałam na punkcie zdrowia. Moje życie (egzystencja?) w pewnym momencie kręciło się prawie wyłącznie wokół tego tematu. Szpital, na dalszym planie uczelnia i bardzo niewiele innych zajęć…  Aż dziwię się, że moi znajomi się ode mnie nie poodwracali!

Z perspektywy czasu, nawet gdyby mi się zdrowotnie nie poprawiło, było to bez sensu. Po cholerę walczyć o dłuższe i zdrowsze życie, skoro prawie wcale się nie żyje?
Życie jest cholernie kruche. Mój kot jednego dnia był królem okolicy a okoliczne kotki każdej nocy przychodziły pod moje okno i jęczały błagalnie żeby tylko raczył do nich wyjść. Było to tak nagminne, że Kiko czasami tylko podnosił oko i ucho , po czym dalej spał. Następnego dnia z młodego króla życia zamienił się w sztywnego trupa z roztrzaskaną czaszką. Ale żył pełnią życia!

Czy warto siedzieć w pracy te szesnaście godzin i nie znać nawet swoich dzieci? Czy warto planować każdy moment i odkryć, że w planie dnie nie ma miejsca na spontaniczność, zabawę i innych ludzi? Czy naprawdę do godnego, fajnego życia potrzeba tak wiele i jest sens zapieprzać jak dziki osioł na kolejny reklamowany w telewizji telefon? Przepraszam, smartfon, teraz już nie ma telefonów.
Mam nadzieję, że już nigdy nie zdarzy mi się zapomnieć żyć!

XOXO

45
Dodaj komentarz

avatar
33 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyElusiaAniamalujemalikaronkaHelen Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Weronika F.
Gość

Pięknie powiedziane..

Martuś
Gość

Nie wiem co powiedzieć. Chyba mnie zatkało… Rzadko się zdarza, żeby jakiś wpis tak na mnie zadziałał. Bardzo mądre słowa. Ten wpis powinien wisieć na każdym billboardzie zamiast głupich reklam i półnagich modelek.

ROXANNE
Gość

zgadzam się w 101%!

katarina555
Gość

Szczerze napisane…

Eternity
Gość

chyba jestem w podobnym życiowym momencie, gdzie bardzo dużo kręci się wokół zdrowia :/ mądrze napisane, pozdrawiam

Nikola
Gość

Prawda. Nic dodać- tylko zastosować…

strī-linga
Gość

Ja czytając samorozwojowe blogi mam wrażenie, że autorzy nie żyją w ogóle wcale, bo nie mają czasu, no bo kiedy. Nie oceniam tego jednak, bo przecież niech każdy żyje jak chce.

carissa
Gość

Ale czasami jest tak, że człowiek cały czas poświęca pracy nie tylko po to, żeby mieć smartfona, ale po to, żeby mieć jakiś dach nad głową i jeden ciepły posiłek dziennie dla siebie i dzieci. Mieć czas na życie to luksus.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

bardzo prawdziwe i smutne i oczywiście zgadzam się w pełni. od siebie dodam może jeszcze taką ciekawostkę;) wakacje 'po maturze' spędziłam na kursie językowym w niemczech i jedne zajęcia odbyły się z 'pracą' jako motywem przewodnim. pamiętam, jak nauczycielka, rodowita niemka, powiedziała wtedy coś takiego – 'niemcy żyją, żeby pracować, natomiast włosi pracują żeby żyć'. zapamiętałam ten cytat bardzo dobrze, bo wydaje mi się, że faktycznie ludzi można podzielić na takie dwie grupy, niezależnie od stanu posiadania. pozdrawiam:)

coświęcejniżfotografia
Gość

bardzo ciekawy blog ;D

Madridistka#1
Gość

świetne słowa 😉

Elisteres
Gość

Zapraszam serdecznie do wzięcia udziału w akcji: http://ziola-suplementy.blogspot.com/2013/02/zdrowie-w-internecie.html

careaboutmyself
Gość

pięknie napisane:)

akwarelaplus
Gość

Niestety nie mówi się dobrze o takim podejściu do życia o jakim napisałaś. Jeśli twoje życie nie kreci się wokół pracy, nauki lub dzieci to jesteś leniwy, a jeśli nie robisz jakiegoś kursu lub nie bierzesz nadgodzin toś bez ambicji itp. Przecież nasza egzystencja po skończeniu 19r.ż. powinna być podporządkowana pracy i należy wzorować się na japońskim czy singapurskim stylu :/. Moja mama po powrocie z pracy mogłaby mieć czas na relaks czy zrobienie czegoś dla siebie, ale nie potrafi. Ciągle musi coś robić, coś co nie jest jej hobby, a nie ma małych dzieci czy dużego gospodarstwa. Nic dziwnego,że… Czytaj więcej »

Madinnpanic
Gość

Twój dzisiejszy post zainspirował mnie niesamowicie. Od jakiegoś czasu wydaje mi się, że najważniejsza jest dobrze płatna praca, nie ważne co będę robić. Szukam i szukam, zastanawiam się nad ofertami, które może mi nie bardzo pasują ale ma być z nich kasa. Przecież w życiu nie chodzi o to żeby gromadzić, ale tak jak napisałaś żyć. Dla jednych życie to samorealizacja, dla innych podróże dookoła świata, a jeszcze innych rodzina i dom do którego codziennie się wraca z takim uczuciem, że tego chcesz najbardziej na świecie. Nadmiar pieniędzy dzieli ludzi, niedobór łączy, ja tak uważam. Od tej chwili zaczynam żyć… Czytaj więcej »

Edyta
Gość

Naprawdę dobrze to powiedziałaś. Człowiek bardzo często zapomina żyć, ciągle coś jest nie tak, ciągle narzekanie, że nic się nie układa. Trzeba jednak samemu coś z tym zrobić. Najważniejsze by w życiu robić to co sprawia Ci radość. Chciałabym pod koniec swojego życia powiedzieć, że przeżyłam je tak jak tego chciałam.

D z e s i
Gość

łał, słowa prawdziwe co tu dużo mówić..ja też zapomniałam żyć,kilka razy życie nie miało sensu ,ale jesli ma się wokół siebie życzliwych ludzi to da się wszystko! Wsparcie jest bardzo potrzebne.A telewizja w dzisiejszych czasach ogłupia człowieka robiąc mu wodę z mózgu , i jak tu normalnie żyć, gonimy za czymś co jest ulotne a tak naprawdę mamy wszystko czego potrzebujemy bardzo blisko..
mam prośbę jeśli mogłabyś mi pomóc : http://shinybox.pl/?ref=8c47a57 , jeśli nie to rozumiem , pozdrawiam i czekam na kolejne tak dobre posty 🙂

Leany
Gość

Masz całkowitą rację. Tylko będąc szcześliwym można osiągnąć prawdziwy sukces 😉

paranoJa
Gość

jak przeczytałam o wypaczaniu idei samorozwoju, to myślałam, że temat się trochę inaczej potoczy. generalnie ja mam wrażenie, że żyję sinusoidalnie. nie żyję wcale albo żyję za mocno. nie ma złotego środka.

Emilka
Gość

Wyznaję zasadę małych kroczków, więc mam nadzieję, że nie utopię się w samorealizacji zapominając o życiu 🙂 Zauważyłam, że podobnie jest z oszczędzaniem pieniędzy – rozumiem stworzyć sobie jakiś fundusz bezpieczeństwa, ale bez przesady, że powiększanie go staje się celem życiowym. Koleżanka z dzieciństwa nigdy nie jeździła na wycieczki klasowe, nie chodziła do żadnego kina czy teatru bo "rodzice oszczędzają na moje studia" – koleżanka ledwo maturę zdała, a rodzice wtopili całą kasę w piramidzie finansowej;/

BogusiaM
Gość

święte słowa, pogoń za kasą niestety dominuje w naszym życiu, ja się jedynie cieszę, że w tym całym szale znajduję czas na męża i znajomych;)

marquisdered
Gość

Przypomniał mi się filozof, którego spotkał Aleksander Wielki i powiedział: "powiedz, czego chcesz, a to dostaniesz", po czym usłyszał odpowiedź: "Wystarczy, że się Panie przesuniesz, bo zasłaniasz mi słońce". Zabij mnie, ale nie pamiętam kto to, w każdym bądź razie też nasuwa się pytanie: kto był bardziej szczęśliwy-Aleksander miał wszystko, Filozof nic…:) Ale żył po swojemu, nie przejmując się tym, że lenistwo zostało uznane za grzech ciężki…;) Jak zawsze dziękuję za każdy post na blogu!<3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

bardzo mądrze napisane niektórzy myślą że o wartości naszego życia świadczy grubość naszego portfela i 10 nowych kursów, ja też będę niedługo nauczycielem, studiuję fil. ang. i mam pytanie po pedagogice wczesnoszkolnej można uczyć wszystkich przedmiotów w klasach 1-3? co dają jeszcze ci te studia? u mnie na uczelni zawsze się mówiło że taka pedagogika np. z angielskim pozwala nam filologom uczyć klasy 1-3 (w teorii bo w praktyce i tak najczęściej możemy uczyć) twoja pedagogika to tylko nauczanie wczesnoszkolne i przedszkolne?(to pełna nazwa kierunku?) a studia są trudne? mogłabyś mi w skrócie napisać jak wyglądają?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a i na jakiej uczelni jeśli można spytać?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

bardzo dziękuję za odpowiedź spytałam z ciekawości a czy studiowanie właśnie tego daje ci frajdę to znaczy czy są studia na których nie jesteś urobiona po pachy? ja zawsze chciałam być nauczycielką języka angielskiego(po części wpływ Ani z Zielonego Wzgórza :)) myślę że jednak pomimo negatywnych opinii to fajny zawód ale jeśli chodzi o moje studia są ciężkie głównie to jednak masa teorii wkuwanie ksiąg po 300 stron niestety ale chyba tak jest prawie na każdych studiach twoje wydają się ciekawe jak rozumiem więcej jest praktyki i ciekawych zajęć niż teorii zazdroszczę nie zawracam już głowy jak coś napiszę na… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dziekuję

anonim

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak to było ? ,, Łap dzień, aby w godzinie śmierci nie okazało się, że nie żyłeś (?)''
(Stowarzyszenie Umarłych Poetów)

Meadowfoam
Gość

Jakie przedmioty zdawałaś na maturze, by dostać się na pedagogikę? ; )

Helen
Gość

Świetny post:) ładnie ujęłaś temat:)

malikaronka
Gość

ja zapomniałam jak się żyje. z własnego wyboru, ale nie z własnej winy. to piękne słowa, dobrze ujęte, zgrane w jedną całość, ale studia wysysają resztki życia ze mnie, aż chciałoby się rzec, po co to, skoro nie daje satysfakcji. może dlatego, że postawiłam sobie w życiu cel. w końcu każdy do czegoś w życiu dąży, a to co ważne, odchodzi na dalszy plan po to, by wrócić, gdy cele się posypią, rozpadną w 4 strony świata. wtedy dopiero człowiek łata co ma, skleja w całość resztki siebie. może będzie lepiej?

malikaronka
Gość

i chyba się właśnie zorientowałam, że mieszkamy w tym samym mieście? 🙂

malikaronka
Gość

nie martw się, ja też tylko studiuję, na CM 😀 ale nie sądziłam, że świat taki mały!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ten Twój kot to był aparat, zazwycza to koty biegają za kotkami a jak to zobaczyłam, nie mogłam się nadziwić 🙂 szkoda go, fajny był.

Elusia
Gość

Wiesz masz racje 🙂 Ludzie teraz coraz częściej "zapominają życ" skupiają się na pracy , głownie na pieniądzach , nie rozumiem tego , każdy pracuje coraz więcej i więcej , bierze nadgodziny i wyjeżdża , ale ma pieniądze , no dobra fajnie masz duży piękny dom , super auto . Ale co z tego ?Kiedy nawet nie potrafisz nawiązać wspólnego języka ze swoją rodziną .Nie rozumiem po co ludzie ubiegają się w tych czasach o pieniądze a przy tym większość zapomina żyć ;/ I w pewnym momencie uświadamiasz sobie , patrząc na całe swoje życie , że tak na prawde… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mądre słowa… oj, żeby tak więcej ludzi myślało… było by prościej, bo inaczej same wymagania co musisz robić, co powinieneś robić, czego nie powinieneś itd itp… i nie przekonasz, że to nie ma sensu.

Natomiast wszystkim tym, którzy cenią chwilę, serdecznie i gorąco polecam Eckharda Tolle – po przeczytaniu tej książki (czyta się ją potem w kółko 🙂 ) życie nie jest już takie samo jak wcześniej.

http://www.empik.com/potega-terazniejszosci-tolle-eckhart,prod58962437,ksiazka-p

Polecam wszystkim i pozdrawiam serdecznie!
Bardzo fajny blog, Aniu – podziwiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Matko,to takie smutne, ze ten komentarz piszę w pracy na przerwie.. Weekend też w pracy, a w poniedziałek…na uczelnie.. Trzeba coś z tym zrobić bo 2dni wolnego w miesiącu to za malo..

Previous
Jak naprawić zgęstniały lakier do paznokci
Nie zapomnij żyć!