Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

#Luty to najkrótszy miesiąc w roku. Aż się prosi o jakieś #wyzwanie!😁
Uważam, że bycie dobrym nauczycielem, trenerem czy instruktorem jest dużo trudniejsze od bycia w jakiejś dziedzinie świetnym. Zrozumieć coś samemu - spoko, ale potrafić się zniżyć do poziomu początkującego i mu to wytłumaczyć, bez irytowania się, że „nie rozumie oczywistych rzeczy” jest mega trudne! Ja sama za oczywiste uznałam, że wszyscy wiedzą o moich „motywach przewodnich” każdego miesiąca. Zupełnie jakby każdy na tym insta śledził mojego bloga z lat 2012-2013😁. Jeju, przecież część z Was nawet nigdy nie była na blogu (żałujcie, jest super!).
Od dawna wybieram sobie temat przewodni danego miesiąca. Czasami nie jem mięsa, czasami uczę się rozsądniej planować posiłki, innym razem skupiam się na relacjach - zawsze wypływa to naturalnie, w zależności od potrzeb albo zdiagnozowanego deficytu😉.
W lutym chciałabym spróbować oswoić się z obiektywem. Przestać reagować na niego jak na lufę karabinu😏. Częściej się wygłupiać i brać to mniej na serio!
Zanim odwołałam loty ustawiłam się nawet na małą sesję w Bangkoku, ale czy ta cała moja podróż wypali - czas pokaże. Jestem dobrej myśli!
Nie chcę by życie mi upłynęło na „kiedyś się nauczę, kiedyś zrobię”. Lubię działać od razu, nawet jeśli jestem w stanie postawić tylko mały koślawy krok - to jest krok do przodu!
No, to dawaj znać nad czym Ty będziesz pracować w lutym! 👊🏻
#aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #monstera #crazyplantlady #plants #jungle #urbanjungle #onthebed #kubek #herbata #łóżko #blogerka #discoverunder50k

#Luty to najkrótszy miesiąc w...

Oczy zwierciadłem duszy? Zdrowia na pewno!

 Dzisiaj króciutko, jestem świadoma, że będzie wielu sceptyków i wcale nie zamierzam ich przekonywać. Kto ma ochotę szybko sprawdzić stan swojego zdrowia, ten sprawdzi.
A mowa tu o irydologii, czyli wyczytywaniu zdrowia z oczu.
Polecam wklepać to w wyszukiwarkę, bo nie lubię kopiować, a ubierając to we własne słowa mogę coś przekręcić 🙂
W skrócie : tęczówka jest swego rodzaju mapą naszego organizmu, konkretne miejsce na tęczówce odpowiadają konkretnym organom. Jeśli w danym obszarze znajduje się plamka, prawdopodobnie jest z nim jakiś kłopot.

To akurat jest stare zdjęcie, na prawym oku mam plamkę (otoczyłam ją żółtą pętelką), nad mniejszymi plamkami rozwodzić się nie będę. I tak, zgadza się, miałam wtedy problem z danym elementem mojego organizmu.

Moje oczy mają nieregularny pierścień, świadczy to o wielu toksynach w organizmie (co jest na pewno prawdą, zanim oczyszczę się po lekach, wiele wody w Gangesie upłynie…). Doskonale wiem, że moje oczy ciągle się zmieniają, a na zdjęciach z dzieciństwa były dużo bardziej przejrzyste.
Co można zrobić po przeczytaniu tego wpisu? Polecam spojrzeć we własne oczy (lustro, zdjęcie) i przyjrzeć im się uważnie. Widzisz plamkę? Sprawdź na dowolnej mapie oczu, za jaki obszar odpowiada. Czy masz  z nim problemy? Jeśli tak – masz potwierdzenie, że to działa. Jeśli nie, dla pewności przebadaj dany organ. Uspokoisz sumienie, być może dasz sobie szansę na szybką diagnozę.
UWAGA! To, że nie masz plamki w danym obszarze, wcale nie musi oznaczać, że jest on zdrowy, i odwrotnie. Powyższe można traktować jak ciekawostkę, u mnie się sprawdza, chociaż są zachwiane obszary które nie pokazały plamek.

Nie namawiam do płacenia grubej kasy za elektroniczny skan oka, zerknij samodzielnie w mapę/kilka map:)  Ja o irydologii dowiedziałam się od mamy mojej koleżanki – wcześnie wykryła w ten sposób u siebie problemy z trzustką. Nie namawiam oczywiście do popadania  w hipochondrię i szukania u siebie miliona chorób!  Jeśli w to nie wierzycie, możecie potraktować ten wpis  z przymrużeniem oka 🙂
Uściski, Ania

38
Dodaj komentarz

avatar
29 Comment threads
9 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
EgoskupionaAlia MarisPaulinaAnonimowyAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
paranoJa
Gość

jak tylko znajdę lusterko. 😀

paranoJa
Gość

a u siebie na blogu delikatnie i niezobowiązująco klepnęłam Cię do Share Weeka. 😛

BERY
Gość

nie wiem gdzei lusterko ale wiem ze mam plamke na oku;o

n.
Gość

no nie! tak mnie zaciekawiłaś i oderwałaś skutecznie od nauki:D

Kamila Ziel
Gość

O ja i teraz będę patrzeć w lusterko kilka godzin 😛 Mam nadzieję, że nic nie znajdę 😛 Choć to też nic nie znaczy 😛

Szuszi
Gość

Ja mam bardzo przejrzyste oczy, wiec nie przekonam sie czy to dziala, a szkoda, bo to bardzo ciekawe!

Alieneczka
Gość

nie wiedziałam 🙂
zaraz będę się oglądać 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja mam plamkę która pojawia się i znika nie mam jej cały czas. A co do mnie to witaminę C polecają mi na wzmocnienie wątroby a grzyby nie pamiętam nazwy na to żeby różne guzy które mam zmniejszyły się. A co do moich problemów to mam zespół genetyczny które powoduje u mnie powstawanie różnych tworów-guzów, polipów i innych jednocześnie na kilku narządach. A lekarze jak to lekarze nie ma żadnego planu. Jak coś pilnego to wtedy wycinane do tego wiadomo częste badania kontrolne ale to też ciężko bo te narządy z którymi były problemy to mam pod kontrolą ale pojawiają… Czytaj więcej »

Remedy
Gość

Gapię się w to lusterko i gapię i chyba żadnych plamek nie ma 😀 Albo ja ślepa jestem 😀 Może jestem jeszcze zaspana bo niedawno ( o zgrozo!) wstałam 😀

tonia
Gość

Fajny post 😉 Nie wiedziałam o tym- popatrzalam i u siebie nic nie widzę 😉

Mudi
Gość

U mnie plamek nie ma, ale zauważyłam że czasem moje oczy są bardziej albo mniej niebieskie 🙂

BogusiaM
Gość

ciekawe;) u mnie plamek nie widzę

Cleo
Gość

Hm. Ciekawa sprawa, na pewno, ale ja mam zbyt ciemne oczy i nic tam nie widzę oO
Ale takie rzeczy dobrze wiedzieć. Dodatkowa informacja do dzielenia się w towarzystwie, zamiast rozmów o nowych promocjach w centrach handlowych 😉

rouesik
Gość

Ciekawe to! Mi wyszło, że mam problem z dwunastnicą i jelitem cienkim… często boli mnie brzuch, więc myślę, że coś pomyślę o badaniach. A mojej mamie się w stu procentach sprawdza! 🙂

malawredota
Gość

nie mam żadnej plamki chyba, że nie dowidzę 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W Lublinie przyjmuje jeden irydolog- wizyta kosztuje podajże 100 czy 150 więc nie mało.. ale moja ciotka zaciągnęła tam swoje córki i dopiero jemu udało się wyleczyć jednej z nich nerki.. a wcześniej ciotka łaziła tylko od lekarza do lekarza..
Pozdrawiam.
Kasik

Sea Naith
Gość

Problem w tym,że tak naciapanych jest duzo chorob zaraz kolo siebie w okregu,ze ciezko wylapac ten fragment w oku u siebie. Tzn. skoro milimetry dziela w kole choroby, to w jeszcze mniejszym oku ciezej znalezc punkt ktory jest ktory 😉 Ale wierze w to, co irydolog wynajduje w oku. Raz idealnie zbadal mojego tate i faktycznie wszystkie jego choroby i nieprawidlowosci organizmu wymienil.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

przyjrzałam się swoim oczom i nie zauważyłam żadnych plamek 🙂 bardzo ciekawy wpis 🙂

Peggy Brown
Gość

nie widzę żadnych plamek, ale mam chore oczy.. 😛 w sumie im człowiek mniej wie, tym jest szczęśliwszy 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wiesz, lubię czytać Twój blog, ale irytują mnie te wpisy o Twoim słabym zdrowiu, lekach. Na początku myślałam, że opisujesz tu walkę z jakąś ciężką chorobą, ale po przeszukaniu Twojego bloga stwierdziłam, że nic podobnego. Te leki o których piszesz bierzesz na jakieś drobne schorzenia, na które nikt nie zwraca zbyt dużej uwagi, a tym bardziej nie rozwodziłby się nad nimi w taki sposób. Nie chcę zrobić Ci przykrości, bo jak mówiłam, jest tu wiele inspirujących rzeczy, zwłaszcza rozwojowe czwartki, ale uważam, że jesteś hipochondryczką. Jeśli się mylę i chorujesz na coś poważnego, tylko o tym nie piszesz to przepraszam… Czytaj więcej »

Monika
Gość

1)Anka hipohondryczką? Ją trzeba było siłą do lekarzy zaciągać! Wrzuciła złe wyniki badań do ogniska : "pierdolę to", Po tym jak zemdlała w szpitalu na badaniach godzinami mówiłam do tego bladego łba że ma iść na kolejną wizytę. I to ciągłe NIC MI NIE JEST cedzone przez zęby kiedy obcy pytają ją czy dobrze się czuje bo wygląda strasznie. Współczuję cementu z mózgu.
2) Aniu,czemu napisałaś, że źle nawiguje Ci się po moim blogu? Dzięki, że tak wytrwale windujesz mu statystyki, ale w ramach tego całego rozwoju muszę chyba coś w nim pozmieniać :]

Alia Maris
Gość

To miejsce Ani i jej blog, poza tym gdybyś się wczytała w treść z pewnością znalazłabyś informacje o jej chorobie, bo ja znalazłam. Trochę dobrej woli! Współczuję choroby, na pewno trudno żyć, ale liczy się podejście do życia, ludzi i siebie… Bardzo ważne jest, żeby skupiać się na pozytywach. Pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Do A:
Chyba nie widziałaś prawdziwego hipochondryka.. współczuje dwubiegunówki, ale powinnaś wiedzieć, że dla każdego jego problem jest najważniejszy i to normalne. Wypominanie "bo ktoś ma gorzej" jak dla mnie jest nie na miejscu..
Jeśli post o zdrowiu uznajesz za zamęczanie o po prostu go pomiń i czytaj inne. Wg mnie to blog Ani i ma prawo tu zamieszczać treści, które jej pasują, zwłaszcza, że nikogo nimi nie obraża ani do czytania ich nie przymusza.
Pozdrawiam,
Kasik

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie ma za co 🙂 Takie czasy, że każdy na coś choruje. Mam wadę serca, dwa zabiegi w przyszłości czai się kolejny.. skończyłam pielęgniarstwo i wiem co to znaczy "hipochondryk". Tak jak każdy mam czasem ochotę ponarzekać, ale to nie czyni z nas ludzi "nie cieszących się z życia".
Wcale nie musisz pisać co Ci jest i podawać szczegółów na blogu. Możesz pisać enigmatycznie, tak abyś tylko Ty rozumiała, ale najważniejsze jest abyś wyrzucała z siebie co tam gromadzić i Cię złości 🙂 To chyba Twoja przestrzeń w sieci więc masz prawo zamieszczać co się żywnie podoba :))
Pozdrawiam,
Kasik
🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja mam dokładnie 16 plamek (łącznie na obu gałkach) aż wolę nie sprawdzać która od czego 🙂

supergirl
Gość

zaciekawiłaś mnie! U mojej mamy sie zgadza, ma problemy z jajnikami…
A ja mam plamke po mniej, ale badam sie regularnie i problemow nie ma, na wszelki wypadek nie bede w to wierzyc bo jeszcze naprzyciagam!

supergirl
Gość

a co do ksiazki, to jest już dostępna? bo zrozumiałam, że dopiero bedzie…

Mała Mi
Gość

Dawno słyszałam o tej metodzie diagnostycznej. Podobno swoje początki ma w odległych Chinach. Miło, że przy okazji szperania w treściach Twojego bloga natknęłam się na post dotyczący tego tematu. W przeciwnym wypadku wciąż była bym sceptycznie nastawiona, a tu proszę! Podniecona ciekawością przyniosłam lusterko, zajrzałam, sprawdziłam. Tak się składa, że leżę w domu ,,przeziębiona", więc parę plamek chwilowo posiadam. Wynik obserwacji jest zgodny z wynikami badań lekarskich 🙂 Ciało to zagadka, ale jak dzieje się z nim coś niepokojącego, to daje znać na wszelkie możliwe sposoby.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

U mnie nie było żadnych plamek, przynajmniej ja ich nie widziałam, ale dałam się mamie "zaciągnąć" do irydologa (który nb wskazał na kilka jej problemów zdrowotnych,które rzeczywiście jej dolegaja). I okazało się, ze i to, i owo jest u mnie, nic wielkiego,ale po prostu takie słabsze obszary, lub rzeczy, które pojawiły się niezauważone i wygoily samoistnie. Irydolog ocenił też mój zasób genetyczny, sile organizmu itd. Do tego interpretacja wyników obserwacji (nie chodzi tylko o plamy, ale są też zatoczki, pierścienie i inne) była rzeczowa, pani irydolog byla też lekarzem tradycyjnym,chorób wewnętrznych. Dotąd podchodziłam sceptycznie do tej metody, ale myślę, ze… Czytaj więcej »

Paulina
Gość
Egoskupiona
Gość

Już kiedyś o tym czytałam, dla mnie fajna sprawa, choć z natury (i od zawsze) mam sporo plamek, przez co moje oczy mają trudny do określenia kolor. Wizualnie mi się efekt podoba, badam się regularnie i nic mi nie jest, więc u mnie raczej się nie sprawdza 😉

Previous
A Ty co ostatnio zrobiłeś, żeby zmienić swoje życie ?
Oczy zwierciadłem duszy? Zdrowia na pewno!