🔥Napisała do mnie dzisiaj dziewczyna, której brat jest gejem, o czym jej się zwierzył, ale ojcu nie powie za nic w świecie. Bo ojciec oglądając wczoraj wiadomości rzucił głośno "i dobrze, krótko z nimi! Takim najlepiej jaja ucinać". 😢
Brat robi dobrą minę do złej gry i w obawie o reakcję rodziców, w domu udaje homofoba. Nie wie, czy kiedykolwiek "wyjdzie z szafy". 🌈Marzy o tym, by po maturze iść do pracy i odłożyć na wyjazd z kraju.

Rzucanie szklanymi butelkami i petardami, kopanie i obraźliwe okrzyki. Z którego to testamentu? Starego, czy Nowego?😱 Jako dziecko nie rozumiałam, jak doszło do tych wszystkich okropieństw podczas II Wojny Światowej. Nawet jako dziecku, nie kleiło mi się, że jeden  człowiek może zdziałać tyle zła i nie rozumiałam, dlaczego poszli za nim inni, dlaczego nie powiedzieli NIE, gdy kazano im strzelać do kobiet, dzieci, starszych ludzi?! 😭
Dzisiaj rozumiem. Zaczyna się od małych rzeczy, na które wszyscy patrzymy.
Nie chcę rozwodzić się nad tymi "złymi” i agresorami, ale zaczyna się też od aktorów i celebrytów, którzy "nie mieszają się w takie sprawy", bo nie chcą potracić kontraktów reklamowych.
Od ludzi, którzy nie mówią "NIE".
Od tych, którzy patrzą i czekają aż "ktoś coś z tym zrobi", nie wiedząc, że sami są tym kimś.
Od polityków, którzy w środku się zgadzają, ale szkoda im tracić konserwatywnego elektoratu, bo tak naprawdę myślą jedynie o swoim stołku i wysokiej diecie.
Dzisiaj butelki, jutro co?  getta? Obozy? Eksterminacja?
Chcę wierzyć, że ludzi dobrej woli jest więcej. I chciałabym, aby głos zabierali wszyscy, którzy mają jakikolwiek wpływ. Celebryci, sportowcy, muzycy. Milczenie to przyzwolenie.
#białystok#tęczystok #loveislove #marszrówności #prideweek #tęcza #prawo #milosc #prideparade #stophomofobii #supportlgbt #tolerancja #pride #lgbt #aniamaluje#szczerze_pisząc #milosc #szczęście #niedziela

🔥Napisała do mnie dzisiaj dziewczyna,...

Znasz to specyficzne uczucie rozczarowania, gdy wszyscy coś polecają i pod wpływem tych rekomendacji radośnie ruszasz do sklepu albo kupujesz wycieczkę i...lipa? Zachwalane miejsce jest rozczarowujące a produkt beznadziejny?
Nie mówię o tych sytuacjach, gdy dziewczyna o tłustej cerze kupuje krem do skóry suchej, bo często zapominamy o „tle”, ale o takich momentach gdy ktoś pokazywał same rajskie zakątki a miejsce okazuje się... brzydkie. Brudne, niebezpieczne, zaniedbane albo z niedobrym jedzeniem. Takie rozczarowanie miałam na #Santorini :D Bawiłam się fajnie, bo był ślub i wesele, byli fajni ludzie, ale tłok jak skurczysyn, ludzie stojący w 30 minutowych kolejkach by zrobić sobie zdjęcie z niebieską kopułą, męczone osiołki i mnóstwo zaniedbanych psów... Bardzo zaniedbanych i bezdomnych psów i wychudzonych kotów, chociaż hotele wyrzucały mnóstwo jedzenia.
To nie był mój jedyny wyjazd 2018, ale gdybym cały rok odkładała na urlop i zaciskała pasa by przekonać się, że Santorini w sezonie ocieka komerchą i nie jest całe białe i jak z pocztówki - chyba bym się popłakała. Jestem zupełnie szczerze ciekawa, czy masz takie swoje wielkie rozczarowanie. Produkt, miejsce, cokolwiek. Coś szeroko zachwalanego, co u ciebie się w ogóle nie sprawdziło ;)
#santorinigreece #santoriniisland #thira #oiasantorini #grecja #greekisland #lovegreece #discovergreece #summeringreece #sukienka #maxidresses #bohodress #stylizacja #instafashionblogger #vacationstyle #polishblogger #blogerka #travelwomen #girlvsglobe #girlsjustwannatravel #lovetravelling #podróż #podróżemałeiduże #travelstory

Znasz to specyficzne uczucie rozczarowania,...

Czasami czuję się jak te małe tarty -wczorajsza. Nie zawsze dzień układa się jakbym chciała. Bez powodu czuję się rozmemłana. A wiem, że jestem człowiekim zadaniowym i niektóre rzeczy muszę jak zadania traktować. Kolega mi się kiedyś żalił, że jego żona potwornie narzeka na to, że nie kupuje jej spontanicznie kwiatów i w ogóle rzadko ją zaskakuje. A kolega z tych, co to nawet zakup plecaka poprzedzają researchem i czytaniem analiz... Więc wpisałam mu te kwiaty w losowych miejscach w kalendarzu. Żona zadowolona, on pamięta o tej zupełnie niespontanicznej spontaniczności, wszystko się zgadza.
Teraz ja wpisałam sobie takie zadanie, by codziennie zrobić jedną rzecz DLA SIEBIE. Taki #selfcare, codziennie minimum jedna rzecz dla mnie. Jutro idę na rzęsy, dzisiaj to było snucie się po domu w pidżamie do piętnastej i przepyszne leniwe śniadanie. Czasem to coś dużego, czasem nie, ale zdecydowanie zbyt często jestem dla wszystkich pomocna i troskliwa, a zapominam o sobie. A Ty? Udało ci się dzisiaj zrobić coś dla siebie? •*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis 
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #różowaśroda #thinkpink #discoverunder50k #aniamaluje

Czasami czuję się jak te...

Czy jest coś co wygląda bardziej idiotycznie niż influencerka robiąca sobie zdjęcia? Z jednej strony sama się z tego śmieję, z drugiej - jak nie zrobię zdjęcia jedzenia, to nie stworzę tekstu o tym, gdzie najlepiej zjeść w danym mieście. Jakbym nie robiła sobie zdjęć w Kijowie czy na Korfu, nie mogłabym stworzyć sensownego wpisu o tym, co tam zobaczyć i jak nie przepłacić ;). Prawdą jednak jest, że 100 prób uchwycenia jakiegoś kadru wygląda komicznie🙈
Ja obecnie dzięki współpracy z @canonpolska testuję ich nowe maleństwo - zoemini S. Aparat natychmiastowy, który od razu drukuje zdjęcia, ale też pozwala je zapisać na karcie albo wydrukować jakieś zdjęcie wprost z Twojego telefonu.
Na razie jestem na początku swojej zabawy i więcej powiedzieć nie mogę (poza tym, że jest mały i śliczny), ale Ty możesz zgarnąć taki sam w konkursie, który właśnie wystartował na profilu @canonpolska - wystarczy opublikować zdjęcie i oznaczyć je odpowiednimi hashtagami😊. Będę szczęśliwa, jak trafi do kogoś z moich obserwatorów :) #CanonPolska #ZachowajChwile #CanonZoemini #ZoeminiS #LiveAndCreate  #kropki #groszki #sukienka #aniamaluje #summeroutfits #ootd #lookdojour #polkadots #summer #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Czy jest coś co wygląda...

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉 - dlatego na większości zdjęć jestem po prostu uśmiechnięta, tak zwyczajnie. Mój nieszczery uśmiech z zębami wyglada jak uśmiech pana Harolda ze stockowych zdjęć. Równie dobrze można sobie wyobrazić, że poza kadrem porywacz trzyma wymierzony pistolet i każe mi się uśmiechać do zdjęcia, by pokazać rodzinie, że jestem cała i można wpłacić za mnie okup🤪
Dlatego zamiast zdjęcia z balonami i wesołym 4️⃣0️⃣🎉, wrzucam zdjęcie z zeszłego roku, kiedy było mi naprawdę przesuper i szczerze szczerzyłam na wszystko, bo miałam cudowny dzień😊
Nie planowałam konkursu na 40 tysięcy followersów, ale zgodnie z Waszą wolą - zapraszam!🎉 Nie wiem, czy 40 000 to dużo, czy niedużo. Zależy od kontekstu.
👉🏻 aby policzyć od 1 do 40 000 po angielsku, potrzeba 11 godzin.
👉🏻 40 000 znaków to arkusz wydawniczy
👉🏻albo liczba mieszkańców Szczecinka 👉🏻 40 000 ludzi to też liczba osób, które umierają rocznie w Polsce przez smog☹️ 40 tysięcy to bywa dużo, bardzo dużo i za dużo. W porównaniu do wielkich insta kont to pewnie malutko, ale liczy się jakość. 
I dlatego chcę Wam symbolicznie podziękować za obecność. Za czytanie tego, co piszę, dawanie lajków, komentowanie, czasami polemikę (z której sama wiele się uczę, jesteście świadkami tego, jak dojrzewają moje poglądy!) a czasami złośliwość i wbijanie szpilki, dzięki czemu wiem, że przez 12 lat działalności w sieci nabyłam na to całkowitą odporność 😉. Nie adresuję zabawy do osób, które są pazerne na nagrody, tylko do tych, którzy serio lubią tu ze mną spędzać czas. Jeśli chcesz wygrać bon/kartę podarunkową o wartości  200 zł do wybranego przez Ciebie sklepu na terenie Polski,zadanie jest proste:
🎉 wstaw na publiczne instastories w dowolnej formie informację o tym, dlaczego warto mnie śledzić na instagramie i oznacz @aniamaluje #aniamalujecelebruje
Tylko tak będę mogła zobaczyć wszystkie stories. Powinny być dostępne 24h, każda wyświetlona zobowiązuję się zaserduszkować, byś miał pewność, że ją widziałam😊
I tyle! Możesz wstawić link do tekstu, który cię zainspirował; wypisać co mój profil zmienił w twoim życiu, wstawić zdjęcie czegoś upichconego z mojego przepisu. ciąg dalszy w komentarzu👇🏻

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉...

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna. Przestałam robić rzeczy, których nie lubię, a to co do tej pory mówiłam w myślach - mówię głośno. „Niedziela mi nie pasuje, bo to mój dzień dla siebie” „Nie pożyczę ci danej rzeczy, bo ostatnio wróciła do mnie porysowana.” I tak dalej. Lubię ludzi, nawet uwielbiam! Lubię robić dla nich miłe rzeczy, większość gości dostaje u mnie obiad i jakiś deser (często mam ciasto), sama w gości nigdy nie przychodzę z pustymi rękoma. Pomagam starszemu panu wnieść jego zakupy na czwarte piętro, zanoszę jedzenie i niektóre #darylosu do jadłodzielni, często nocuję znajomych. Ale kiedy odmawiam, jestem podobno NIEMIŁA.
Bo mam czelność jeden, jedyny dzień, który jest tylko dla mnie, woleć spędzić w wannie niż spotkać się z kimś na kawę (w ogóle jak ktoś zaprasza mnie na kawę, to znaczy, że mnie nie zna🤪).
Jestem niemiła, bo nie pożyczę drugi raz aparatu komuś, kto go porysował. „Bo przecież i tak był porysowany”. Niemiła, bo drugi raz nie przenocuję kogoś, kto poprzednio obudził mnie o szóstej pytając, gdzie trzymam kawę (serio, kawa weryfikuje czy się znamy dobrze, nie piję kawy🤪).
Okej, mogę być niemiła. Całkowicie wyrosłam z potrzeby bycia lubianą przez każdego. Jeśli bycie lubianą oznacza bycie wykorzystywaną - wolę jak ten ktoś nie będzie mnie lubić.
I o jeny, jakie to było proste. Serio. Jeśli ktoś mnie szanuje i naprawdę lubi, zrozumie moje nie, gdy czegoś mu odmówię. Jeśli będzie próbował mnie emocjonalnie szantażować - widocznie nigdy tak naprawdę mnie nie szanował.
Takie proste, a jakie trudne było kiedyś. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo się z tymi odmowami w środku męczyłam!
#szczerze_pisząc #lato #kapelusz #canotier #hat #sukienka #100dnibezspodni #summeroutfits #ootdfashion #ootdsubmit #parisianstyle #parismood #theparisguru #aniamaluje

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna....

Pamiętacie mój tekst o tym, że byłam kiedyś konkursomaniaczką? Super było zobaczyć, jak zwycięzcy loterii Hochland otrzymują kluczyki do swoich nowych aut. Ja nigdy nie wygrałam tak cennej nagrody, najbardziej wartościową rzeczą jaką dostałam był laptop :). Jestem ciekawa jak to jest u Was, wierzycie w konkursy, czy macie wrażenie, że te nagrody istnieją jedynie na materiałach reklamowych? :) Byłam osobiście, sprawdziłam - zwycięzcy istnieją :D
Co najcenniejszego kiedykolwiek udało Cię się wygrać?

@hochland_pl; #25lathochland; #loteriahochland; #hochland; #szkolniprzyjaciele #konkurs #wygrana #konkursomaniaczka #wakacje #lato #100dnibezspodni #aniamaluje #summeroutfits 
Post we współpracy z @hochland_pl

Pamiętacie mój tekst o tym,...

Dbasz o odpoczynek? Za każdym razem, gdy o nim zapominałam, to trafiał się taki z musu. Np. był czas, że miałam deadline za deadlinem, do tego mnóstwo obowiązków na studiach doktoranckich, blog na głowie i jeszcze zajęcia z dziećmi. Spałam po 3-4h i jebs - w środku tego zapieprzu strasznie się pochorowałam. 
I tak jest zawsze, im bardziej sobie podkręcałam tempo, tym w bardziej niespodziewanym momencie uruchamiała się procedura awaryjnego odłączenia mi zasilania i elo - nie chciałaś babo odpocząć, to będziesz leżeć!
Kiedyś myślałam, że to dokręcanie śrubki to cnota, że tak trzeba. Że uczciwie zarobione pieniądze, to pieniądze zarobione ciężko. I że nie zasługuję na odpoczynek. Mając 33,5 stopnia Celsjusza wyszłam ze szpitala na dwie godziny, by napisać kolokwium i wrócić.

Ogromnym przełomem było wprowadzenie niedziel tylko dla siebie. A jak w środku dnia potrzebuję drzemki, to nie piję kawy ani energetyka, tylko ją sobie ucinam.
Kiedyś pomyślałabym - pff, co za leniwa dziewucha, czym ona się niby tak zmęczyła?
Dzisiaj jestem dumna z tego, że nauczyłam się siebie szanować.

Pssst!!! Na stories jest wielkie Q&A, możecie pytać o wszystko, będę odpowiadać za jakieś 2 godzinki ;)
#szczerze_pisząc #lato #wakacje #blogerka #podróże #korfu #kerkira #grecja #summeroutfit #lookdujour #outfitinspiration #summerdress #travelgirl #girlswhotravel #aniamaluje

Dbasz o odpoczynek? Za każdym...

Jest taki mało śmieszny żart, że diabeł proponuje Polakowi cokolwiek, ale pod warunkiem, że jego sąsiad dostanie dwa razy tyle. Dom, samochód, wspaniała żona, miliony na koncie, szczęśliwe życie... Niby bajka, ale wszystko to Polakowi wydawało się marne, gdy pomyślał, że sąsiad dostanie to x2.Więc po namyśle stwierdził: diable, wyłup mi oko!Nie chcę wierzyć, że tacy jesteśmy! Wielu z nas działa społecznie na rzecz ważnych dla nich spraw. Zgłasza własne wnioski wykorzystania środków z budżetu partycypacyjnego. Gdy pokazuję na stories że sprzątam czasem śmieci po innych ludziach na pikniku czy nad jeziorem, wysyłacie zdjęcia śmieci, które sami pozbieraliście.Wiele osób ma chęci i zapał, ale nie ma po prostu czasu albo pieniędzy.
Myślę, że spodoba im się akcja Cif Witaj Piękna Polsko, gdzie jeszcze do 11.07 możecie zgłaszać miejsca, które Cif powinien poddać renowacji. Wystarczy dodać zdjęcie i opis takiego zaniedbanego murka czy przejścia, a jak uda się trafić do zwycięzkiej ósemki - resztą zajmie się Cif.

Więcej na stronie witajpieknapolsko.pl

Wpis przy współpracy w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko ————————————— #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk #kropki #polkadots

Jest taki mało śmieszny żart,...

Skok w nadświetlną.
Albo inny głupi podpis.
Uważam, że #Warszawa ma w sobie COŚ. Kiedyś jej nie lubiłam, dzisiaj uwielbiam. Jest pełna kontrastów i różnorodna, czasami szpetna, czasami piękna. Trochę jak taki brzydki patchworkowy koc dla pieska, zrobiony z niepasujących do siebie ścinków i skrawków materiału. Dziwnym trafem to właśnie ten koc pies musi mieć w legowisku, chociaż ma inne, porządne akcesoria i zabawki. 
Warszawa jest jak taki kocyk.
Z @maxozaurus 
#warszawa #warsaw #pkin #palaceofcultureandscience #igerswarsaw #palackultury #polska #poland #lato #wakacje #fontanna

Skok w nadświetlną. Albo inny...

Oczy zwierciadłem duszy? Zdrowia na pewno!

 Dzisiaj króciutko, jestem świadoma, że będzie wielu sceptyków i wcale nie zamierzam ich przekonywać. Kto ma ochotę szybko sprawdzić stan swojego zdrowia, ten sprawdzi.
A mowa tu o irydologii, czyli wyczytywaniu zdrowia z oczu.
Polecam wklepać to w wyszukiwarkę, bo nie lubię kopiować, a ubierając to we własne słowa mogę coś przekręcić 🙂
W skrócie : tęczówka jest swego rodzaju mapą naszego organizmu, konkretne miejsce na tęczówce odpowiadają konkretnym organom. Jeśli w danym obszarze znajduje się plamka, prawdopodobnie jest z nim jakiś kłopot.

To akurat jest stare zdjęcie, na prawym oku mam plamkę (otoczyłam ją żółtą pętelką), nad mniejszymi plamkami rozwodzić się nie będę. I tak, zgadza się, miałam wtedy problem z danym elementem mojego organizmu.

Moje oczy mają nieregularny pierścień, świadczy to o wielu toksynach w organizmie (co jest na pewno prawdą, zanim oczyszczę się po lekach, wiele wody w Gangesie upłynie…). Doskonale wiem, że moje oczy ciągle się zmieniają, a na zdjęciach z dzieciństwa były dużo bardziej przejrzyste.
Co można zrobić po przeczytaniu tego wpisu? Polecam spojrzeć we własne oczy (lustro, zdjęcie) i przyjrzeć im się uważnie. Widzisz plamkę? Sprawdź na dowolnej mapie oczu, za jaki obszar odpowiada. Czy masz  z nim problemy? Jeśli tak – masz potwierdzenie, że to działa. Jeśli nie, dla pewności przebadaj dany organ. Uspokoisz sumienie, być może dasz sobie szansę na szybką diagnozę.
UWAGA! To, że nie masz plamki w danym obszarze, wcale nie musi oznaczać, że jest on zdrowy, i odwrotnie. Powyższe można traktować jak ciekawostkę, u mnie się sprawdza, chociaż są zachwiane obszary które nie pokazały plamek.

Nie namawiam do płacenia grubej kasy za elektroniczny skan oka, zerknij samodzielnie w mapę/kilka map:)  Ja o irydologii dowiedziałam się od mamy mojej koleżanki – wcześnie wykryła w ten sposób u siebie problemy z trzustką. Nie namawiam oczywiście do popadania  w hipochondrię i szukania u siebie miliona chorób!  Jeśli w to nie wierzycie, możecie potraktować ten wpis  z przymrużeniem oka 🙂
Uściski, Ania

38
Dodaj komentarz

avatar
29 Comment threads
9 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
EgoskupionaAlia MarisPaulinaAnonimowyAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
paranoJa
Gość

jak tylko znajdę lusterko. 😀

paranoJa
Gość

a u siebie na blogu delikatnie i niezobowiązująco klepnęłam Cię do Share Weeka. 😛

BERY
Gość

nie wiem gdzei lusterko ale wiem ze mam plamke na oku;o

n.
Gość

no nie! tak mnie zaciekawiłaś i oderwałaś skutecznie od nauki:D

Kamila Ziel
Gość

O ja i teraz będę patrzeć w lusterko kilka godzin 😛 Mam nadzieję, że nic nie znajdę 😛 Choć to też nic nie znaczy 😛

Szuszi
Gość

Ja mam bardzo przejrzyste oczy, wiec nie przekonam sie czy to dziala, a szkoda, bo to bardzo ciekawe!

Alieneczka
Gość

nie wiedziałam 🙂
zaraz będę się oglądać 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja mam plamkę która pojawia się i znika nie mam jej cały czas. A co do mnie to witaminę C polecają mi na wzmocnienie wątroby a grzyby nie pamiętam nazwy na to żeby różne guzy które mam zmniejszyły się. A co do moich problemów to mam zespół genetyczny które powoduje u mnie powstawanie różnych tworów-guzów, polipów i innych jednocześnie na kilku narządach. A lekarze jak to lekarze nie ma żadnego planu. Jak coś pilnego to wtedy wycinane do tego wiadomo częste badania kontrolne ale to też ciężko bo te narządy z którymi były problemy to mam pod kontrolą ale pojawiają… Czytaj więcej »

Remedy
Gość

Gapię się w to lusterko i gapię i chyba żadnych plamek nie ma 😀 Albo ja ślepa jestem 😀 Może jestem jeszcze zaspana bo niedawno ( o zgrozo!) wstałam 😀

tonia
Gość

Fajny post 😉 Nie wiedziałam o tym- popatrzalam i u siebie nic nie widzę 😉

Mudi
Gość

U mnie plamek nie ma, ale zauważyłam że czasem moje oczy są bardziej albo mniej niebieskie 🙂

BogusiaM
Gość

ciekawe;) u mnie plamek nie widzę

Cleo
Gość

Hm. Ciekawa sprawa, na pewno, ale ja mam zbyt ciemne oczy i nic tam nie widzę oO
Ale takie rzeczy dobrze wiedzieć. Dodatkowa informacja do dzielenia się w towarzystwie, zamiast rozmów o nowych promocjach w centrach handlowych 😉

rouesik
Gość

Ciekawe to! Mi wyszło, że mam problem z dwunastnicą i jelitem cienkim… często boli mnie brzuch, więc myślę, że coś pomyślę o badaniach. A mojej mamie się w stu procentach sprawdza! 🙂

malawredota
Gość

nie mam żadnej plamki chyba, że nie dowidzę 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W Lublinie przyjmuje jeden irydolog- wizyta kosztuje podajże 100 czy 150 więc nie mało.. ale moja ciotka zaciągnęła tam swoje córki i dopiero jemu udało się wyleczyć jednej z nich nerki.. a wcześniej ciotka łaziła tylko od lekarza do lekarza..
Pozdrawiam.
Kasik

Sea Naith
Gość

Problem w tym,że tak naciapanych jest duzo chorob zaraz kolo siebie w okregu,ze ciezko wylapac ten fragment w oku u siebie. Tzn. skoro milimetry dziela w kole choroby, to w jeszcze mniejszym oku ciezej znalezc punkt ktory jest ktory 😉 Ale wierze w to, co irydolog wynajduje w oku. Raz idealnie zbadal mojego tate i faktycznie wszystkie jego choroby i nieprawidlowosci organizmu wymienil.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

przyjrzałam się swoim oczom i nie zauważyłam żadnych plamek 🙂 bardzo ciekawy wpis 🙂

Peggy Brown
Gość

nie widzę żadnych plamek, ale mam chore oczy.. 😛 w sumie im człowiek mniej wie, tym jest szczęśliwszy 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wiesz, lubię czytać Twój blog, ale irytują mnie te wpisy o Twoim słabym zdrowiu, lekach. Na początku myślałam, że opisujesz tu walkę z jakąś ciężką chorobą, ale po przeszukaniu Twojego bloga stwierdziłam, że nic podobnego. Te leki o których piszesz bierzesz na jakieś drobne schorzenia, na które nikt nie zwraca zbyt dużej uwagi, a tym bardziej nie rozwodziłby się nad nimi w taki sposób. Nie chcę zrobić Ci przykrości, bo jak mówiłam, jest tu wiele inspirujących rzeczy, zwłaszcza rozwojowe czwartki, ale uważam, że jesteś hipochondryczką. Jeśli się mylę i chorujesz na coś poważnego, tylko o tym nie piszesz to przepraszam… Czytaj więcej »

Monika
Gość

1)Anka hipohondryczką? Ją trzeba było siłą do lekarzy zaciągać! Wrzuciła złe wyniki badań do ogniska : "pierdolę to", Po tym jak zemdlała w szpitalu na badaniach godzinami mówiłam do tego bladego łba że ma iść na kolejną wizytę. I to ciągłe NIC MI NIE JEST cedzone przez zęby kiedy obcy pytają ją czy dobrze się czuje bo wygląda strasznie. Współczuję cementu z mózgu.
2) Aniu,czemu napisałaś, że źle nawiguje Ci się po moim blogu? Dzięki, że tak wytrwale windujesz mu statystyki, ale w ramach tego całego rozwoju muszę chyba coś w nim pozmieniać :]

Alia Maris
Gość

To miejsce Ani i jej blog, poza tym gdybyś się wczytała w treść z pewnością znalazłabyś informacje o jej chorobie, bo ja znalazłam. Trochę dobrej woli! Współczuję choroby, na pewno trudno żyć, ale liczy się podejście do życia, ludzi i siebie… Bardzo ważne jest, żeby skupiać się na pozytywach. Pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Do A:
Chyba nie widziałaś prawdziwego hipochondryka.. współczuje dwubiegunówki, ale powinnaś wiedzieć, że dla każdego jego problem jest najważniejszy i to normalne. Wypominanie "bo ktoś ma gorzej" jak dla mnie jest nie na miejscu..
Jeśli post o zdrowiu uznajesz za zamęczanie o po prostu go pomiń i czytaj inne. Wg mnie to blog Ani i ma prawo tu zamieszczać treści, które jej pasują, zwłaszcza, że nikogo nimi nie obraża ani do czytania ich nie przymusza.
Pozdrawiam,
Kasik

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie ma za co 🙂 Takie czasy, że każdy na coś choruje. Mam wadę serca, dwa zabiegi w przyszłości czai się kolejny.. skończyłam pielęgniarstwo i wiem co to znaczy "hipochondryk". Tak jak każdy mam czasem ochotę ponarzekać, ale to nie czyni z nas ludzi "nie cieszących się z życia".
Wcale nie musisz pisać co Ci jest i podawać szczegółów na blogu. Możesz pisać enigmatycznie, tak abyś tylko Ty rozumiała, ale najważniejsze jest abyś wyrzucała z siebie co tam gromadzić i Cię złości 🙂 To chyba Twoja przestrzeń w sieci więc masz prawo zamieszczać co się żywnie podoba :))
Pozdrawiam,
Kasik
🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja mam dokładnie 16 plamek (łącznie na obu gałkach) aż wolę nie sprawdzać która od czego 🙂

supergirl
Gość

zaciekawiłaś mnie! U mojej mamy sie zgadza, ma problemy z jajnikami…
A ja mam plamke po mniej, ale badam sie regularnie i problemow nie ma, na wszelki wypadek nie bede w to wierzyc bo jeszcze naprzyciagam!

supergirl
Gość

a co do ksiazki, to jest już dostępna? bo zrozumiałam, że dopiero bedzie…

Mała Mi
Gość

Dawno słyszałam o tej metodzie diagnostycznej. Podobno swoje początki ma w odległych Chinach. Miło, że przy okazji szperania w treściach Twojego bloga natknęłam się na post dotyczący tego tematu. W przeciwnym wypadku wciąż była bym sceptycznie nastawiona, a tu proszę! Podniecona ciekawością przyniosłam lusterko, zajrzałam, sprawdziłam. Tak się składa, że leżę w domu ,,przeziębiona", więc parę plamek chwilowo posiadam. Wynik obserwacji jest zgodny z wynikami badań lekarskich 🙂 Ciało to zagadka, ale jak dzieje się z nim coś niepokojącego, to daje znać na wszelkie możliwe sposoby.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

U mnie nie było żadnych plamek, przynajmniej ja ich nie widziałam, ale dałam się mamie "zaciągnąć" do irydologa (który nb wskazał na kilka jej problemów zdrowotnych,które rzeczywiście jej dolegaja). I okazało się, ze i to, i owo jest u mnie, nic wielkiego,ale po prostu takie słabsze obszary, lub rzeczy, które pojawiły się niezauważone i wygoily samoistnie. Irydolog ocenił też mój zasób genetyczny, sile organizmu itd. Do tego interpretacja wyników obserwacji (nie chodzi tylko o plamy, ale są też zatoczki, pierścienie i inne) była rzeczowa, pani irydolog byla też lekarzem tradycyjnym,chorób wewnętrznych. Dotąd podchodziłam sceptycznie do tej metody, ale myślę, ze… Czytaj więcej »

Paulina
Gość
Egoskupiona
Gość

Już kiedyś o tym czytałam, dla mnie fajna sprawa, choć z natury (i od zawsze) mam sporo plamek, przez co moje oczy mają trudny do określenia kolor. Wizualnie mi się efekt podoba, badam się regularnie i nic mi nie jest, więc u mnie raczej się nie sprawdza 😉

Previous
A Ty co ostatnio zrobiłeś, żeby zmienić swoje życie ?
Oczy zwierciadłem duszy? Zdrowia na pewno!