Ktoś mi napisał, że #Bangkok to syf, brudne miejsca z jedzeniem i szczury. „Sam jesteś syf” pomyślałam najpierw🙈 a potem stwierdziłam, że po prostu pokażę inne oblicze miasta.
Ja mam teraz taki mindset, że obecnie cieszy mnie nawet wycieczka do śmietnika (kwitną forsycje!) ale w podróży doświadczysz tego, co jest w Tobie, serio!
Jeden na Bali odnajdzie swoją duchowość, drugi smoothie bowla z ładną łyżeczką, trzeciego zachwycą fale a czwartego wodospady. Piąty będzie się cieszył, że z jego zachodnią pensją jest tanio i może robić co chce, bo stać go na mandaty. Znaczy - łapówki, nie znam nikogo kto zapłacił mandat na Bali, nawet jadąc napruty bez kasku.

Z Bangkokiem i każdym innym miejscem na ziemi jest tak samo. Znajdziesz to, czego szukasz, albo co przyciągasz swoim zachowaniem. Ja zawsze znajduję przygody!
A to jedzenie... nie tylko wyglądało, ale też smakowało. Sernik z cheddara to był taki foodgasm, że oglądając te zdjęcia aż się ślinię! Na wyżerkę zabrałam @justdeliciousx - trochę dlatego, że jest super, trochę dlatego, że mogłyśmy się dzielić i więcej spróbować🙈 ale Justyna jest dobrą kompanką foodgazmicznych wypraw, więc się nawet nie zastanawiała😁

Jedzenie było wyśmienite, ale ja lubię być nim dostymulowana, lubię jak coś ma różne smaki jednocześnie, jak ma różne faktury i tekstury, jak coś jest jednocześnie kremowe i miło rozpływa się po brzuszku, ale też ma coś chrupiącego. Kremowa jajecznica z plastrem boczku cieszy mnie tak samo jak... Burger z maczka🤣 może nie spodziewaliście się takiego zwrotu akcji, ale uwielbiam, cóż począć 🙈
Więcej na stories!
#foodporn #bangkok #cafebangkok #cafehoppingbkk #foodlover #omnomnom #slodkosci #cukiernia #ciastka #ciasto #podrozemaleiduze #podróże

Ktoś mi napisał, że #Bangkok...

Na bloga wskoczyły 3 propozycje filmów na wieczór, po których mam nadzieję, każda dziewczyna czytająca mojego bloga będzie mieć jakieś przemyślenia. A już najlepiej jak  wyrośnie z pomysłów na manipulacyjne „ja mu pokażę” i inne żenujące gierki, które tak ochoczo podpowiadają koleżanki przy winie😉

Ja tymczasem odkładam telefon (nie ma wstępu do łóżka przed snem!) i zamierzam przeczytać chociaż rozdział książki zanim zasnę po całym dniu zasuwania.
Straciłam przez tego wirusa masę projektów i nie kryję - boli! Ale chwyciłam się zaraz za inne rzeczy i nie mam czasu rozpaczać nad tamtym, trzeba iść do przodu. To jest moment na poprawienie CV, potrenowanie do rozmów kwalifikacyjnych, nauczenie się obsługi nowego programu - polecam bardzo niedoceniany profil @dorisinsocialmedia, która zdradza naprawdę fajne wskazówki jako specjalistka od Linked In. Na rekrutacji zna się jak mało kto, a wiedzą dzieli się za darmo na insta.
Dobrej nocy!
#kwarantanna #bangkok #podróże #podrozemaleiduze #kiedytobylo #filmy #aniamaluje

Na bloga wskoczyły 3 propozycje...

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Moje cele na 2013 rok

  Uwielbiam planować. Szczególnie na papierze.
 Albo inaczej – lubię stawiać sobie cele, ale nie lubię mieć wszystkiego zaplanowanego od A do Z, łącznie  z dokładnym określeniem przerwy na siku. Lubię plany które są fajną ramą, wskazówką, może drogowskazem czy nawet mapą ale  nie chcę wiązać ich w żaden sposób z przymusem. Żadnej frustracji jeśli jakiegoś nie zrealizuję, proste 🙂


 Wiem, że wiele osób zapisało cele na blogu. Super, naprawdę fajna rzecz, ale i tak zachęcam do zapisania ich na papierze aby nadać im bardziej osobistego charakteru :).

  Jakie są moje cele? Lista znajduje się w pięknym notesie w kwiatki i nie stanowi zbioru zamkniętego. Większość jest naprawdę mocno osobista, ale wrzucę na bloga te, które są, nazwijmy to “publiczne” 🙂
  • Zapisuję przeczytane książki na lubimyczytać (widget po prawej 🙂
  • Zapisuję swoje wydatki
  • Tworzę  rezerwę finansową
  • Bronię licencjat
  • Dostaję się na magisterkę
  • Zatrzymuję szczęśliwe chwile w słoiku
  • Codziennie przed snem zaglądam w swoje marzenia
  • Mam zdrowe włosy
  • Nauczę się minimum 10 fryzur
  • Codziennie używam perfum
  • Noszę biżuterię
  • Pozbywam się minimum 100 zbędnych przedmiotów
  • Odżywiam się świadomie, ale bez wyrzeczeń
  • Kontynuuję prowadzenie bloga
  • Przebieram się i zbieram kasę na juwenaliach (bo co to za student, co tego nie robił :))
  • Ćwiczę regularnie i z radością
  • Wstaję wcześnie
  • Kontynuuję zimne prysznice
  • Czytam minimum jedną rozwojową książkę w miesiącu
  • Zapuszczam paznokcie tak, aby wolny brzeg zaczynał się na końcu opuszka
  • Kontynuuję tworzenie rozwojowych czwartków
  • Za każdym razem, jak uzbiera mi się 10 inspirujących filmów/blogów/faktów/historii czy czegokolwiek zrobię o tym wpis
  • Kontynuuję tygodniowe wyzwania (teraz mam tydzień z uczelnią -.-)
  • Robię mostek ze stania
  • Szpagat bez wysiłku
  • Jędrność ciała jak kiedyś (przed lekami)
  • Leczę zęby
  • Częściej noszę obcasy
I jeszcze masa, masa innych fajnych rzeczy, ale większość jest osobista 🙂
Chcę, żeby moje cele były źródłem inspiracji, nie frustracji !
A najbardziej życzę sobie powrotu do zapału, energii, uporu i radości z czasów zanim moje oskrzela się całkiem zbuntowały. Ma być jak wtedy, kiedy miałam 16-17 lat i czułam, że mogę wszystko! Bo mogę! 🙂
Każdy może!
Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nadine
Gość

My przebrałyśmy się w Juwenalia za… ŚWINKI. 😛

Barb Brussels
Gość

Nadine, cudne zdjecie!

Tygrysek
Gość

Nadal możesz wszystko 😉
Inni też mogą – trzeba po prostu bardzo mocno wierzyć i przede wszystkim chcieć, nie szukać wymówek.

Juwenalia fajna sprawa 😀 Korzystaj póki możesz 😀

Zyskowa
Gość

Wspaniałe cele i kilka z nich przypomniało mi, że ja też miałam to zrobić, więc po raz kolejny mnie inspirujesz:)

Właśnie odczytałam Twojego maila. Niestety mój internet bardzo wolno ładuje pliki, więc proszę uzbrój się w cierpliwość, mam nadzieję, że pierwszą partię uda mi się wysłać jeszcze dzisiaj przed snem. Nie jest tego dużo, ale mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie:)

Weronika
Gość

z tymi fryzurami to i mi by się przydało bo wiecznie noszę rozpuszczone 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ile postanowień… W sumie, tak na pewno dużo ci się uda 😀

BERY
Gość

duzo tego ale do zrobienia:D dlatego wytrwalosci:)

Diuna
Gość

Fajne cele i życzę Ci abyś dopieła wszystko na ost guzik!:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

powodzenia! na pewno Ci sie uda 🙂

9thPrincess
Gość

Fajnie że spisałaś swoje cele w formie dokonanej, nie "chciałabym…" ale "robię…". Powodzenia!

Zielone Serduszko
Gość

Życzę osiągnięcia tych celów 🙂

paranoJa
Gość

też uwielbiam planować, jest to np. moja ulubiona część nauki. 😀 a jeśli chodzi o cele, to mam wrażenie, że się wypaliłam. nie bardzo je mam, a nawet jak mam, to uważam za banalne zapisywanie czegoś w rodzaju Twojego "używania perfum". :/ i wcale nie uważam, że to dobrze, więc oczywiście bez urazy.

hurija
Gość

postanowienia sa swietne i masz bardzo dluga liste- tym bardziej, ze to tylko czesc z nich.

Anwen
Gość

jak zwykle inspirujesz 🙂 Ja jeszcze nie usiadłam do moich planów, pewnie dopiero w weekend będę miała czas na spokojne przemyślenia, ale dzięki Tobie spojrzę na to w tym roku zupełnie inaczej niż zwykle 😉

Beauty_Station
Gość

Świetne cele i powiem Ci, że wiele z nich sama sobie postawiłam na 2013 rok :))))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

piękny post! Oczywiście, że możesz wszystko! Bardzo mi się podoba sposób w jaki zapisałaś swoje cele! Wezmę z Ciebie przykłąd i przeformułuje moje:) Pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

życzę powodzenia! postanowienia masz różnorodne 🙂

Bella
Gość

Trzymam kciuki za realizację postanowień 🙂
Zaciekawiłaś mnie tymi przebierankami Juwenaliowymi… Czyżby w Warszawie (na moich uczelniach) nie panowały takie zwyczaje?

Sea Naith
Gość

Jedne tak proste i oczywiste cele, inne bardzo ambitne:) Oby każdy,nawet najmniejszy i najbardziej skryty się Tobie spełnił 🙂 Trzymam kciuki za Ciebie, Twoje zdrowie i Twoje plany 🙂 Dobroci w tym roku 🙂

Matbaza
Gość

Powodzenia!
Poczytałam o zimnym prysznicu – brrrrr, choć piszesz tak zachęcająco, że mam ochotę spróbować.
Pozdrawiam!

BogusiaM
Gość

super:) ja również swoje zapisuję w notesiku oraz na komputerze bo jak przy nim siedzę, często wpada mi coś do głowy;) spełnienia tych wszystkich postanowień Ci życzę:)

p.s – udało mi się podsumować zeszły rok i stwierdziłam, że na prawdę nie był taki zły, np. pierwszy raz w życiu przebiegłam 10km bez przerwy:) regularnie biegałam, nauczyłam się szyć – może nie jakoś tam extra ale co nieco już umiem;P i jeszcze parę innych sukcesów;)

Matbaza
Gość

Tego niepublikuj w sumie, poczytaj. Dziewczyna zna się na tym co pisze.Tutaj link do posta z którego pochodzi cytat:http://wizaz.pl/forum/showpost.php?p=38219848&postcount=1952A tu cytat:"Jako propagatorka medycyny naturalnej chciałabym zaproponować Ci alternatywę dla syntetyków i antybiotyków. Jest to Padma 28 – kompozycja tybetańskich ziół. Sprowadzona została w latach 80. przez śp. prof. Brzosko na oddział dziecięcy – podawana była wraz z olejem z ogórecznika lekarskiego dla dzieci chorujących na nawracające infekcje dróg oddechowych. Pięknie stymuluj układ odpornościowy i zabezpiecza organizm przed alergiami. Niestety ludzie zaczynają szukać ekwiwalentów farmakologii, dopiero wtedy kiedy ta rozkłada ręce – warto więc pomyśleć o tym wcześniej. Mam pacjenta –… Czytaj więcej »

Natalia Starosciak
Gość

powodzenia, napewno ci się uda! 😉

Paubia
Gość

Oj chyba podkradnę Ci jakiś pomysł 😉

supergirl
Gość

bardzo podoba mi sie blog, pozwolisz ze zostane stałym gosciem ;))

Happier at Life
Gość

Niektóre cele bardzo mi się spodobały 🙂
Wg mnie największym poblemem związanym z trzymaniem się celów jest narzucanie wszystkiego od razu. Albo za mała świadomość po co mi to potrzebne.

Ale tak naprawdę cele to gra – sprawdzanie siebie, swojej dyscypliny, ale też czy motywacja mną, która robi to wszystko, była właściwa.

Pozdrawiam!

Kokosowa Kotka :]
Gość

Bardzo mi się spodobało. 🙂 mam podobne cele.
"Zapuszczam paznokcie tak, aby wolny brzeg zaczynał się na końcu opuszka" – czy mogłabyś to rozwinąć? 🙂

Kokosowa Kotka :]
Gość

Rozumiem, dzięki 😀 u mnie takie zjawisko wystepuje przy odpowiedniej diecie, stosowaniu odżywek i/lub gdy paznokcie są stale pomalowane 🙂
(najlepiej wszystko powyższe naraz)
pozdrawiam:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

też lubię planować ale rozsądnie nie każdą minutę dla mnie to synonim uporządkowanego życia gruby zeszyt i kalendarz to niezbędnik

Previous
Aktualizacja włosów : 1 stycznia 2013
Moje cele na 2013 rok