Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

CO MNIE OSTATNIO ZAINSPIROWAŁO (1)

Pisząc ostatnio o moich celach na 2013 rok, wspomniałam, że :

Za każdym razem, jak uzbiera mi się 10 inspirujących filmów/blogów/faktów/historii czy czegokolwiek zrobię o tym wpis

A więc dotrzymuję słowa 🙂  

  1. Film The Living Matrix, o innym spojrzeniu na leczenie i uzdrawianie, aby go obejrzeć wystarczy kliknąć na obrazek
  2. Historia 20-letniego polskiego milionera  (nawet jeśli wymyślona, to lubię takie rzeczy czytać)
  3. Pomysł na to, jak mieć pewność, że wypija się tyle płynów, ile trzeba

Zawsze lubiłam te wszystkie historie typu od zera do milionera. Lubię osoby o których można powiedzieć self made man 🙂 Historia pani de Jong należy właśnie do takich opowieści.


 6. Książka Sekret
Inspirująca, ale podtrzymuję to, co napisałam na lubimyczytac – dużo lepsza i bardziej wartościowa jest “Potęga podświadomości”. Sekret przeczytałam podczas przerw na praktykach w szkole , łącznie zajęło mi to może z godzinkę 🙂 Ale zawsze to jakaś inspiracja, wolę czytać niż narzekać na nadchodzącą sesję :)) 

7.  Wprowadzenie do mojego życia “Słoika” zbierającego dobre chwile i sukcesy. Ciesze się, ze to zrobiłam 🙂 !

8.  Zaczęłam czytać Sagę o Czarnoksiężniku. W gimnazjum czytałam Ludzi Lodu i drugi tom czarnoksiężnika. Teraz czytam sobie .pdfy na tablecie i chociaż język książek wydaje mi się teraz bardzo ubogi, to i tak jest to fajny odmóżdżacz, akurat do czytania w autobusie 🙂 

9. Tightlining:

Nie lubię widocznego makijażu, może kiedyś mi się odmieni, ale ta technika zaznaczania linii rzęs bez malowania wyraźnej kreski bardzo mi się spodobała. Link :
10. Last but not least – filmik uczący jak zrobić mostek ze stania. Opanowałam już każdy krok poza samym wygięciem się do tyłu bez żadnego podparcia, mam za twardą podłogę by ryzykować 🙂 Ale coś wykombinuję :

Kolejne 10 inspiracji jak zainspiruje mnie kolejnych 10 rzeczy 🙂

PS. Archiwalne rozwojowe czwartki można już pobierać bez problemów, nie patrząc na fochy jakie wywala scribd . Dodałam do bloga zakładkę “pobierz rcz”, informacja wisi też w prawym bocznym panelu. Czwartki zostały wrzucone na chomika 🙂
Dostawałam dużo próśb o wysłanie któregoś zadania i równie wiele wiadomości, że czwartki kogoś zmotywowały albo pomogły coś w życiu zmienić. Baaaardzo mnie to cieszy, muszę wykombinować coś, aby więcej osób się o nich dowiedziało, skoro to działa 🙂 

Uściski, Ania

35
Dodaj komentarz

avatar
20 Comment threads
15 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeCzekoladaEternal*VoyageurJuliettaCleo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Migotka
Gość

Dobry ten pomysł z gumkami 😉

Sleeping-beauty
Gość

Świetny pomysł z gumkami 🙂
A taki makijaż bardzo lubię i czasem tak robię 😉

Weronika
Gość

podoba mi się pomysł z gumkami ale za to w wywiadzie ten 20-latek od Estinity wydaje się trochę zarozumiały 😛 jak opowiadał o sytuacji z wyborem kafelków

Carolline
Gość

mi już bardzo pomogłaś pomysłem na słoiczek 🙂 pozdrawiam 🙂

happiness
Gość

O, dzięki temu filmikowi odkryłam, że mogę zrobić mostek ze stania, co prawda na razie ten przedostatni krok, ale i tak jestem w szoku, nie wpadłabym na to.

A zaznaczanie linii rzęs też ciekawe.

Beauty Spot
Gość

hahah, właśnie obejrzałam Iwonkę, co za Szalona Kobieta! Wspaniała 😀 Kurcze ja mam wrażenie, że bym pękła po 8 szklankach wody, ale chyba rzeczywiście muszę zacząć pić więcej, bo licząc dzisiejsze kawy to wypiłam -1 szklankę wody, więc zostało mi do wypicia jedyne 9 😀

frombodytohair
Gość

kurde,kocham twój blog XD

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo fajny pomysł z gumkami! W poniedziałek kupię paczkę i będę je nosić! 🙂
Makijaż bardzo delikatny, czyli taki jaki ja lubię najbardziej 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

pomysł z gumkami jest świetny, chyba zacznę go praktykować, bo niestety piję bardzo mało wody ;x

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"czytam sobie .pdfy na tablecie"

Czyli tablet już wybrany i kupiony? 🙂

BogusiaM
Gość

pomysł z gumkami do pilnowania ilości wypijanej wody super;)

Szuszi
Gość

podoba mi się to z gumkami, bo ja STRASZNIE MAŁO piję. wody prawie wcale, wątpie, żebym wypijała w ogóle 2l płynów dziennie… trzeba się ogarnąć!
mnie właśnie zainspirował niesamowity facet: http://www.joemonster.org/filmy/44241/Nigdy_sie_nie_poddawaj_
nie wiem jak on tego dokonał i jak miał w sobie tyle siły, by codziennie mimo trudów i ciągłych porażek, próbować na nowo… takich ludzi cenię chyba najbardziej 🙂

princetonxgirl
Gość

A mnie inspirujesz… Ty i twój blog! Wpadłam tu przypadkiem 30 grudnia starego roku i przepadłam. Pomyślałam, że czas najwyższy na trochę optymizmu na nowy rok 😉 Ruszyłam z rozwojowymi czwartkami i mam już 56 punktów na swojej Bucket List 😉 Oby tak dalej!

Julietta
Gość

Twój blog spadł mi z nieba 🙂 od jakiś 2-3 tygodni staram się coś zmienić w swoim życiu, znalazłam kilka stronek o rozwoju osobistym, a później trafiłam i tutaj (za pośrednictwem włosomaniaczek). Bardzo inspirujesz! Co prawda nie zdążyłam przeczytać jeszcze wszystkich rozwojowych czwartków ale na pewno nadrobię. Jedno ćwiczenie już wprowadziłam w życie, napisałam o nim na blogu. A wczoraj obejrzałam film "Sekret" (książki nie czytałam) i jestem pod wrażeniem, bo coś w tym jest… Powiedz – stosujesz? Ja się dopiero uczę pozytywnego myślenia, staram się. Podoba mi się też ten makijaż oka, muszę spróbować.Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za… Czytaj więcej »

Julietta
Gość

dziękuję, już szukałam "Potęgi podświadomości", nie mam tylko kiedy się za nią zabrać (nauka planowania czasu by się przydała…). Dziękuję za odwiedziny u mnie 🙂

Peggy Brown
Gość

super wpis, a z tymi gumkami fajny sposób. ostatnio uzywam programu na androida "water your body", ktory przypomina o wypiciu porcji głośno "lejąc"- zbyt uporczywe w miejscach publicznych.. 😛

uroda i włosy
Gość

Bardzo podoba mi się pomysł z tymi gumkami na ręce 🙂 też czytałam Sekret i to bardzo fajna książka, ale nie powala, moim zdaniem 🙂 dużo mówienia o tym samym.

Agnes Licho
Gość

Sekret dla mnie ma zbyt duży oddźwiek sekciarski, zwłaszcza film. A jak kiedyś miałam fakultet o buddyźmie to… Sekret wszystko idealnie z niego 'zżyna' i przerabia bardziej dostępnie wiedzę. Dlatego wolę swoją motywacyjną książkę 'Moc Magii' każdego motywuje co innego 🙂
A Sagi o Czarnoksiężniku nie przebrnęłam, ale kiedyś na pewno. Sagę o Ludziach Lodu, przeczytałam kilka razy, tak samo jak Sagę o Królestwie Światła (bohaterowie z dwóch pierwszy Sag się spotykają w idealnym Królestwie Światła)

Cleo
Gość

Wypróbuję ten pomysł z gumkami 😉
Odpowiedź do komentarza:
Nie byłam w stanie na razie zrobić tego z piórkiem.
Nie potrafię.
Muszę przysiąść i się porządnie skupić nad tym zadaniem 😉

Eternal*Voyageur
Gość

Jesli podobal cCi sioe Sekret, powinnas koniecznie przeczytac "Możesz uzdrowić swoje życie" Louise Hay. Siega glebiej niz "Sekret", i naprawide zmienia zycie.

Czekolada
Gość

Sekret jest jedynie małym wycinkiem, kompletnie wyrwanym z kontekstu i sam w sobie wydaje się być niekompletny – pod tym względem Potęga Podświadomości rzeczywiście jest lepsza, bo traktuje o podświadomym działaniu całościowo. Kiedy ją przeczytałam, to kompletnie odmieniła myślenie, zaczęłam rozumieć, co robię źle i że niewłaściwie patrzę na niektóre sprawy. Niestety – myślenie swoją, a działanie swoją drogą i nawet przeczytanie największego motywatora wszech czasów nie zrobi niczego za nas. Jak już się wyleczę z ciągłej prokrastynacji i lenistwa do potęgi n!, to prawdopodobnie uda mi się wreszcie odmienić moje życie 😉Pomysł z gumkami-recepturkami – genialny! A mostek ze… Czytaj więcej »

Previous
Rozwojowy czwartek : less is more!
CO MNIE OSTATNIO ZAINSPIROWAŁO (1)