Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Wyzwanie : tydzień z makijażem, a w pakiecie TAG i podsumowanie

  Poprzednie podejście do tygodnia z makijażem zakończyło się niestety fiaskiem.  Ale rzeczywistość od tamtej pory zdążyła się już trochę zmienić 🙂 Np. odstawienie części leków  ku mojej uciesze nie spowodowało nic złego! Mam wrażenie, że mam też więcej energii i jestem mniej “przymulona”. Z pozostałych tabletek powoli i ostrożnie schodzę 🙂 
 Godziny spędzone nad książkami z medycyny (konkretniej : pulmunologii), dietetyki, setki przeczytanych w necie artykułów dały mi zarys planu działań które mają zminimalizować moje objawy. Na razie widzę same pozytywy.
 Zmieniłam też myślenie o różnych sprawach. Np. makijaż – nie lubiłam go nakładać z prostego powodu – utrudniało mi to obserwowanie swojego ciała.
Każdy kto jest/był przewlekle chory zapewne wie, jak ważne jest regularne monitorowanie swojego stanu. Jedno zerknięcie w lusterko czasami ratowało mi tyłek – jak widziałam, że moja twarz staje się bledsza od ściany, albo że pękają mi żyłki, to mogłam ocenić, czy tego dnia lepiej siedzieć pod kocem czy nie ma ryzyka mdlenia 🙂

No ale nauczyłam się nad tym panować – chciałabym, żeby zerkanie w lusterko sprawiało mi teraz radość. Chcę widzieć w nim zdrową dziewczynę. Z kolorem na twarzy. Koniec z funkcją diagnostyczną! Liczę, że patrząc na zdrowo wyglądającą siebie wzmocnię efekt afirmacji i trochę oszukam swój mózg.
Dlatego drugi raz podchodzę do tygodnia z makijażem.
Tym razem ustalam sobie zasady :


1. Maluję się codziennie
2. Robię zdjęcia!
3.Pod koniec wyzwania wrzucę je na bloga
4. Makijaż za każdym razem ma być choć trochę inny.
Wish me luck! :))

A teraz TAG od Nadine :
1. Co jadłaś na śniadanie?
ostro przyprawiony rosół + piwo z masą imbiru
2. Trzy słowa, którymi możesz opisać ostatni tydzień. 
szpital,kasa,zabawa
3. Co zabrałabyś na bezludną wyspę? 
kota!
4. Piosenka Twojego życia to..?
prawie wszystko by Queen, dzisiaj np. ta http://www.youtube.com/watch?v=9RgDvQYlPMQ
5. Ulubiony cytat.
też zależy od momentu, dzisiaj :

6. Co byś w sobie zmieniła, gdybyś mogła? 
urodziłabym się zdrowa :))
7. Gdzie chciałabyś mieszkać? 
zawsze myślałam że wieś/małe miasteczko, drewniany domek + ogródek ale ostatnio mam myśli typu Tajlandia i sama nie wiem skąd się to wzięło 🙂 
8. Co Cię relaksuje? 
muzyka, dobre towarzystwo, mruczący kot, świeczki zapachowe i inne olejki, czytanie książek, planowanie 🙂 
9. Jedna ze stu rzeczy do zrobienia przed śmiercią
najbliższy cel : szpagat 🙂
10. Najgorsza wpadka z dzieciństwa? 
Może nie najgorsza, ale tak mi wpadła do głowy :
Mam 4-5 lat, jestem z tatą  w poczekalni przed jakimś zabiegiem czy innym badaniem w przychodni. Nagle wchodzi jakiś stary dziadek i burcząc niewyraźnie pyta : “kto ostatni w kolejce?” czy coś w tym stylu. A ja na cały głos : Tato, a w jakim języku ten pan mówił? 
Cała przychodnia się śmiała a facet złapał strasznego buraka. Do tej pory pamiętam jego minę, bo nie wiedziałam co jest grane 😉 
11. Najbardziej nieudany prezent, jaki dostałaś?
biblia  da najmłodszych w obrazkach od babci na 18-stkę 🙂


Uściski, Ania

45
Dodaj komentarz

avatar
21 Comment threads
24 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
SłomkaMadinnpanicUroczakosmetyczny-przekladaniecAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Remedy
Gość

To super, że widzisz pierwsze efekty! Oby było tak dalej 🙂 I trzymam kciuki za Twoje postanowienie 🙂 Ja też dążę do zrobienia szpagatu 😀 Myślę, że do końca lutego mi się uda 😀

Remedy
Gość

Ja zauważyłam, że w niektórych sprawach lepiej jest jak wyznacze sobie cel, bo wtedy jakoś z większym zapałem realizuje mój plan 😀

Angelika Raczkowska
Gość

Przykro mi z powody choroby ;o …
Na pewno zerknę na tą notke za tydzień .
Pozdrawiam : *

Nadine
Gość

Miło, że zrobiłaś Tag!:)

Wiesz, że wszyscy trzymamy kciuki za odstawienie leków, ale uważaj z tym.
No i trzymam kciuki za tydzień z makijażem. Dla mnie "tydzień bez makijażu" to dopiero byłoby wyzwanie… 😛

Słomka
Gość

Powodzenia!
Dla mnie większym wyzwaniem byłby tydzień bez makijażu 😉

Słomka
Gość

Dziękuję.
Jak sobie zaszpachluję 😉
Byłoby mi ciężko, bo ja ogromnie lubię ten swój "rytuał" malowania. Owszem, w makijażu czuję się pewniej, ale przede wszystkim malowanie sprawia mi dużą frajdę i uspokaja. Nie chcę z tego rezygnować.

Mudi
Gość

Haha biblia od babci mnie rozwaliła! 😀 I historia w poczekalni też 🙂

Życzę Tobie zdrowia Aniu! Może faktycznie mniej leków poprawi Twój stan.

Ja mam od dzieciństwa zespół niespokojnych nóg (wiem że nazwa jest niepoważna, mój chłopak do dzisiaj się zaśmiewa z tego, ale to bardzo męcząca sprawa), po lekach mam zawsze doła i jestem mega zamulona. Zdrowe odżywianie i ruch pomagają mi o wiele bardziej niż leki 🙂

Mudi
Gość

No jak o tym mówię to wszyscy się śmieją i nie biorą tego poważnie, bo nic nie słyszeli wcześniej a ja mam czasem takie "ataki" że nie mogę wytrzymać 🙂

Urocza
Gość

hahh niezły prezent na 18-ste urodziny ;DŚledzę Twojego bloga już od jakiegoś czasu i wiem o Twoich problemach ze zdrowiem… cieszę się, że odstawienie leków nie wywołało niepożądanej reakcji! a teraz pytanie nieco może dziwne (?), miałaś robione testy na boreliozę? bo może to byc przyczyna Twojego samopoczucia, nie chce byc nietaktowna ale nawet niektóre przeczy podpinają się pod aids ale raczej o tym nie myślę 🙂 byłoby to już najgorssze nie tylko ze względu na chorobę ale tez na to że bym Cię posądziła (czego oczywiścię nie robię 🙂 ) o kontakt z chorobą. no ale wracając, myślałaś o… Czytaj więcej »

Urocza
Gość

oj przypomniało mi się jeszcze, a może testy genetyczne lub na wady wrodzone (np odporności?), a jak chlorki?

Urocza
Gość

to dobrze że odstawiasz leki bo może jakaś kwestia się poprawi 🙂 co do boreliozy… znam osobiście osobę która chorowała ponad 15 lat bo nie potrafili tego wykryc i zmarnowała tyle czasu a inni po prostu mysleli że np symuluje, moze warto by wykonac test jeśli jest taka możliwośc? ale oczywiście zrób co będizesz chciała 🙂 dobrze że zrobiłaś sobie gadania na aids/hiv (nie wiem dokładnie co się bada, w senie pozytynośc na który czynnik) bo można się zarazic nawet przypadkiem lub mimowolnie, a może warto powtórzyc chlorki? przepraszam że piszę taki wywód ale jeszcze chciałam zapytac o Twojego tatę,… Czytaj więcej »

Urocza
Gość

przepraszam bardzo 🙂 nie sprawdzałam jeszcze poczty! już czytam i przepraszam za fatygę 🙂

Weronika
Gość

też tak czasem mam że zdaje mi się że ludzie mówią w innym języku 😀 coś sobie blubrają pod nosem

jamapi
Gość

Biblia mnie zmiotła 😀

Beauty_Station
Gość

Biblia wymiata hahaha 😀

Trzymam kciuki za Twoje wyzwanie 🙂

Madinnpanic
Gość

Kiedy podchodzi się do czegoś drugi raz to już lepiej wychodzi, więc mam nadzieję że zadanie wykonasz w 100% 🙂
Z chęcią bym się przyłączyła, ale wiem, że skoro wracam we środę do domu na święta, to od czwartku moja twarz nie uraczy makijażu 🙂

Sea Naith
Gość

Cieszę się, że czujesz się dobrze,mimo odstawienia leków. Jak widać nie trzeba tony leków chemicznych, by móc zwalczać objawy choroby. Obyś jak najszybciej doszła do równowagi ze zdrowiem:) Czekam na Twoje wyżej obiecane zdjęcia:) Trzymaj się CIEPŁO 🙂

Sea Naith
Gość

Oby sobie dal rade,zycze Ci zdrowia:) Bedzie dobrze Aniu 🙂

Natalia Starosciak
Gość

super pomysł z tym makijażem;) ja bym też bym chciała kiedyś nauczyć się malować ;c

makapaka
Gość

Trzymam kciuki za Ciebie! ;*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

masz rację – muzyka potrafi być bardzo relaksująca 🙂

BogusiaM
Gość

to super;) czekam na efekty makijaży 🙂 dla mnie jak dla Słomki – większe wyzwanie tydzień bez makijażu…

mnie tam Twoje śniadanie z piwkiem rozbroiło;P

paranoJa
Gość

najlepszy prezent na osiemnastkę, ever! 😀

Kawaii-doll
Gość

Haha też mam tę biblie 😀

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

Historyjka z poczekalni mnie rozbawiła 🙂 Prezent na 18tkę niezły 😀 Ja też uwielbiam Queen <3
Cieszę się, że pierwsze efekty po Twoich zmianach z lekami są ok. Oby tak było w przypadku kolejnych i zejścia do zera. Mam nadzieję, że Twoja nowa autoterapia czy po prostu podejście do tematu – jak wolisz, będzie 100% skuteczne. Trzymam kciuki, również za tydzień z makijażem i życzę Ci byś każdego dnia widziała w nim swoją piękną i zdrową twarz!

Madinnpanic
Gość

Pracuję za "grubą" kasę dla miesięcznika studenckiego 😉

Madinnpanic
Gość

Zapomniałam napisać, że robię tylko zdjęcia. Obecnie nawet nie wiem ile zarabiam, ani na ile są te foty wyceniane, bo pierwsza wypłata będzie po nowym roku ;P

Madinnpanic
Gość

Otóż to 🙂 Nie dość, że w CV sobie wpiszę to jeszcze do stypendium papier będzie 🙂

Previous
Usta jak maliny – lip tint oriflame raspberry
Wyzwanie : tydzień z makijażem, a w pakiecie TAG i podsumowanie