Jak minął mi tydzień ze szminką i takie tam gadanie

  Jest całkiem ok, chociaż trochę się boję – jutro z rana czeka mnie szpital. Ogólnie plan jest taki, że zamierzam pojawić się jeszcze na zajęciach o 13:45… no ale zobaczymy, czy to możliwe 🙂
Nie lubię tych sterylnych miejsc pełnych białych fartuchów, ale czasami to konieczność. Bardzo bym chciała, aby to była ostatnia tego typu placówka którą odwiedzę w najbliższym czasie!
Jestem zdeterminowana walczyć o swoje zdrowie na każdy możliwy sposób, ale nie będę kryć – jestem już trochę na skraju wyczerpania tym wszystkim, milion badań, tysiąc pięćset różny leków, zaleceń , wyrzeczeń a realnej, namacalnej poprawy brak. Wrrr!



Końca dobiegł właśnie tydzień ze szminką. Miałam dokumentować to na zdjęciach, ale jakoś nie wyszło… nosiłam głównie dwa kolory, Celię 512 i zimną czerwień no name którą… moja siostra kupiła kiedyś z myślą o jakimś przedstawieniu w którym grała. Bardzo polubiłam się z czerwienią, do tej pory miałam same nieudane spotkania z tym kolorem, ale zimny odcień bez ciepłych tonów jest tym, co fajnie dodaje mi energii i sprawia, że czuję się wyraźna 🙂
Tydzień ze szminką oceniam jako udany i postaram się nakładać coś na usta dużo częściej. 


Jakie wyzwanie następne?
Nie robię tygodniowego wyzwania, ale ciągnę to, co zaczęłam kilka dni temu. Grudzień jest moim miesiącem rozpieszczania się. Robię dużo rzeczy z myślą głównie o sobie. Sprawiam sobie prezenty, znajduję czas dla siebie, troszczę się własną osobę i cieszę się swoją obecnością na tym świecie. Do tej pory żyłam głównie dla innych, stawałam na rzęsach aby znaleźć czas dla kogoś, kto mnie poprosił o pomoc i chociaż to jest fajne, to nie pozwolę, abym robiła te wszystkie dobre rzeczy kosztem siebie.

Od niedawna uczę się nowo, co to znaczy być dla siebie wspaniałym. 


Jakimś cudem znalazłam dzisiaj czas na pomalowanie paznokci, czytanie, kręcenie hula-hoop i planowanie.
Usiadłam z ładnym notesem, przejrzałam na spokojnie swoją listę 100 celów, zastanowiłam się nad priorytetami i tym, czego naprawdę chcę od życia.
Zaprojektowałam sobie różne cele na nadchodzący rok. Niektóre pokrywają się z listą, inne nie. Nie brak też takich, których realizacja jest jednym z kroczków które przybliżają mi cel główny z listy stu. Po spisaniu tego wszystkiego poczułam się nagle taka wewnętrznie uporządkowana, bardzo lubię to uczucie!


a teraz z lżejszym umysłem i obawą co do jutra idę spać 🙂
zdjęcia : tumblr
0 0 vote
Article Rating
Uściski, Ania
13 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
karminowe.usta
7 lat temu

Ja też lepiej wyglądam w chłodnych odcieniach czerwieni:) Bardzo dobrze czuję się w takich wyrazistych kolorach:) Podziwiam Twoje dążenie do spełnienia postanowień:)

Joanna i Pan Lew
7 lat temu

Trzymam kciuki.

paranoJa
7 lat temu

planowanie to moja ulubiona część realizacji planów. i zwykle na niej się kończy. 😀

strī-linga
7 lat temu

trzymam kciuki
a chłodne czerwienie są genialne 🙂

BogusiaM
7 lat temu

super odważnie z tą czerwienią:) ja częściej sięgam po pudrowe/ brudne róże;)
chyba czas, abym i ja spisała listę Stu celów;)

Balbina Ogryzek
7 lat temu

też uwielbiam to uczucie, kiedy sobie wszystko rozpiszę, zaplanuję i poukładam 😀 taki wewnętrzny porządek, wiadomo czego się trzymać:-) mój tydzień ze szminką nie wyszedł najlepiej, tylko 3 dni mogę zaliczyć. Leń jestem i tyle jeśli chodzi o makijaż.

Barb Brussels
7 lat temu

kochana, no to wobec tego,zycze ci zdrowia i tego,zeby sie wyjasnilo,co jest nie tak!bedzie dobrze! jak to mawiaja amerykanie:
All will be good in the end.
If it's not good, it's not the end!

Słonecznik
7 lat temu

🙂 U mnie też tydzień ze szminką się skończył 🙂
powodzenia w szpitalu i dużo zdrowia :*

Natalia Starosciak
7 lat temu

super pomysł z tymi celami 😉 chyba trochę zgapię od ciebie hehe 😀

Everything Girly
7 lat temu

Bardzo mi się podoba pomysł z tymi celami! 🙂 Ja ostatnio polubiłam się bardzo ze szminkami o co nigdy wcześniej bym siebie nie podejrzewała 😉

Marta K
7 lat temu

Dla mnie grudzień to miesiąc odchudzania. Trochę mniej przyjemnie niż u Ciebie 😛

Previous
Moja wishlista – co na niej jest?
Jak minął mi tydzień ze szminką i takie tam gadanie