A tak sobie beztrosko chodziłam po bardziej dzikiej północy Bali😁Nocleg w bańce w dżungli przy wodospadzie to totalny sztos! 
Myślę, że można przyjechać na Bali, być tu i... w ogóle Bali nie doświadczyć. Widzę to rozmawiając z ludźmi, młodzi chłopcy z Australii przyjeżdzają tutaj surfować - siedzą cały czas w tym Canggu, nie mają żadnej ciekawości świata, jeżdżą jak kretyni bez kasków, cieszą się, że tu jest luźniej, że wszystko kosztuje dla nich „jakieś śmieszne pieniądze”, chociaż sami hajs mają od rodziców i nic o zarabianiu nie wiedzą😉O tym, że są chłopcami nie świadczy wiek, a sposób życia. Totalna beztroska.
Nie mówię, że to źle! Raz na jakiś czas sama mam ochotę nasmarować tyłek olejekiem i poleżeć nad basenem, ale świat jest taki ciekawy!!! Na Bali można robić wiele rzeczy. To jak go doświadczamy zależy bardziej od nas samych niż tego, jaka jest wyspa. Jeden będzie jadł codziennie tosty z awokado w fancy knajpkach i opowie, że wyspa jest turystyczna i komercyjna, drugi będzie biegać po szamanach i powie, że magiczna. W mojej ocenie Bali jest jak lustro, zobaczysz w nim to, co jest w Tobie☺️
Ja ledwie liznęłam wyspę, a już trzeba powoli pakować walizkę dalej. Mogłabym tu zrobić jeszcze mnóstwo rzeczy, ale wyrosłam z tego „jestem tu raz w życiu, muszę jeszcze to, to i to”. Nie muszę, może jeszcze wrócę, kto wie!
#indonezja #bali #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #solofemaletraveler #szczerze_pisząc #infinitydress #multiwaydress #dżungla

A tak sobie beztrosko chodziłam...

Ale się cieszę, że mogę pokazać Wam moją ulubioną część świata! Zieloną, barwną, zupełnie inną! Nabieram tutaj potrzebnego mi dystansu i pokory. Jest taka książka profesora Obuchowskiego „Galaktyka potrzeb” i oprócz tych znanych z klasycznej piramidy, opowiada właśnie o potrzebie dystansu. Mam dystans do siebie, do swoich wpadek, do życia. Bez niego bym zwariowała! Ale nigdzie nie nabieram takiego dystansu jak właśnie w Azji. Traktuję tutaj życie tak, że nie mam szczegółowego planu, mówię TAK! wszystkiemu, co do mnie przychodzi i na co moje ciało nie spięło się w obronnym NIE. Dziękuję, że śledzicie moje przygody, wkładam mnóstwo czasu w złożenie relacji, dlatego dziękuję za ich wyświetlanie! ♥️
I jaram się ogromnie, że jest Was już tutaj 50 TYSIĘCY🎈 dziękuję każdemu, kto podsyłał moje stories albo mój profil dalej - czuję radochę, że mogę pokazać Wam to, czego doświadczam i jeszcze większą na myśl, że powoli kończę ebooka ze wskazówkami jak zorganizować sobie do A do Z podróż na własną rękę. Wiem, że wielu z Was wybiera biura podróży bo nie wie jak. Pokażę! 
W końcu jestem pedagożką, moją życiową misją jest stawanie się tym mostem, po którym można przejść dalej, do przodu.
Tak mi kiedyś napisał Nietzsche, tego się trzymam!
Dzięki raz jeszcze, uwielbiam Was🥰
#redress #czerwonasukienka #aniamaluje #travelbloger #solofemaletraveler #bali #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #indonezja #azja #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ale się cieszę, że mogę...

Ta #podróż jest fajna, bo nie wiem jaki będzie mój kolejny krok. Biorę, co daje mi życie. Nie oceniam, obserwuję. Jak zawsze założenia kompletnie rozjechały się z rzeczywistością - przez ten cały czas przeczytałam może ze 20 stron książki! Scenariusze pisane przez życie są ciekawsze. A ja jestem ciekawska. Pytam, dopytuję, wściubiam nos tam, gdzie nie powinnam. Szukam różnych perspektyw. Miałam odpocząć, a każdego dnia zasypiam kamiennym snem z nadmiaru wrażeń! I podoba mi się to bardzo. Jestem w Azji solo, bo chciałam wyjść poza swoją bańkę. Poznać ludzi z innych kultur, prowadzących inny styl życia niż ja, mających fajne pomysły. 
Często w DM-kach pytacie jak to jest, że poznaję tylu ludzi. Gdzie poznać przyjaciółkę, gdzie chłopaka.
Moja wskazówka? Wyjdź z tego domu sama, nie czekaj na towarzystwo. Jak wyjdziesz z koleżanką, to z dużym prawdopodobieństwem pozostaniesz w towarzystwie tej koleżanki. Pozbądź się tego myślenia „poszłabym na jogę, ale nie mam z kim” i idź! 
Ja idę!
#aniamamuje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #canggu #beach #plaża 
#solotraveler #travelblogger

Ta #podróż jest fajna, bo...

Wielu ludzi w moim wieku nie godzi się na scenariusz studia-kredyt na 30 lat- praca do śmierci i chce od życia czegoś innego. Taki scenariusz też jest bardzo ok, czasami sama bym chciała być w stanie wykonywać prostą pracę, o której nie będę myśleć jak z niej wyjdę! Mój mózg tak nie potrafi, zawsze coś kombinuję! W moim pokoleniu mnóstwo ludzi nie szuka mało uczęszczanych ścieżek. Tworzymy własne. Ja nigdy nie sądziłam, że będę mogła utrzymywać się z bycia Anią. Każdego dnia jestem za to wdzięczna!
To zdjęcie zrobił mi Varin. Blade Runner (kocham! Ale jeszcze bardziej ostre pióro Philipa K. Dicka) odcisnął na nim takie wrażenie, że zajął się fotografią, której motywem są neony. Podkłada lusterko pod obiektyw i bach - gotowe. Zabawa trwa godzinę, kosztuje ok. 150 zł. Ze mną był jeszcze chłopak ze Słowacji. Varin ma ok. 20 bookingów miesięcznie i jest w stanie utrzymać się w Bangkoku z takiego pstrykania. Oznaczam go wam na zdjęciu!
Gdyby można było utrzymywać się ze wszystkiego, za co chciałbyś otrzymywać wynagrodzenie? Ja zawsze chciałam żyć z pisania. Jestem szalenie wdzięczna, że sobie taką możliwość stworzyłam a XXI wiek mi to umożliwił. 
A Ty? Może wystawisz na Airbnb za 200 zł naukę lepienia pierogów dla turystów? Why not! #neonbangkok #neonphotography #aniamaluje #travelgirl #podróże #podróżemałeiduże

Wielu ludzi w moim wieku...

Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Jak mi wyszedł tydzień z makijażem? + odrost i pytanie

  Tydzień z makijażem już dawno dobiegł końca, a ja nie dość, że nie zamieściłam żadnego podsumowania, to jeszcze nie rozpoczęłam żadnego kolejnego wyzwania.
 Może zacznę od tego, że jestem kobietą i… nie lubię podkładów ani tuszu do rzęs. Wiem, to zazwyczaj nie idzie w parze, większość moich koleżanek nie wychodzi z domu bez tego duetu, a ja naprawdę nie mogę się przekonać. 
Dlatego, jak na zdjęciu po lewej, mój makijaż ograniczył się do niemal niewidocznego cienia, kreski eyelinerem i kremu dla dzieci. Sporadycznie dochodziło muśnięcie różem. That’s all.
Raz zrobiłam kredką miętową kreskę na powiece… Tak, jestem przypadkiem beznadziejnym 🙂 Ale postanowienia z tagu który był rok temu zrealizowałam, więc kto wie..
Ale obiecałam sobie, że zacznę w końcu dbać o siebie, skoro już nie muszę aż tak skupiać się na swoim zdrowiu, bo jest coraz lepiej 🙂


Przy okazji mam pytanie o kolor włosów. Chcę coś zmienić, ale nie jestem całkiem pewna co 🙂 Myślałam o grzywce, ale zawsze żałuję tej decyzji.
 Rozjaśnienie włosów – jedyne, czego nigdy nie robiłam ale nie jestem przekonana…
Myślałam o dzikiej śliwie, ale to już było… Ogólnie – dużo rzeczy już było. Mam teraz duży odrost i prawie naturalny kolor. Nie wiem co dalej, a mam potrzebę zmiany 🙂 Jak tylko pożegnam gronkowca idę do fryzjera. I do dentysty, bo w końcu mogę oddychać nosem i będę w stanie przeżyć na fotelu bez ryzyka, że się uduszę 🙂

Mój koszmarny odrost (włosy farbowałam w październiku)

A może odpuścić sobie farbowanie całkowicie?
Uściski, Ania

69
Dodaj komentarz

avatar
33 Comment threads
36 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Agusiak747AnonimowySea NaithWeronikaAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
n.
Gość

odpuść farbowanie, szkoda włosów ! 🙂

Mudi
Gość

Może zamiast grzywki podetnij włosy mocniej z przodu ale tak żeby dało je się złapać w kucyk? 🙂 Ja kiedyś miałam taką fryzurę, była wygodna i ładnie się układała.

Mudi
Gość

Kurde no coś w tym stylu. U mnie to wygladało mniej więcej tak: http://ks366875.kimsufi.com/p2/201006/E6/67817433.jpg
http://wd2.photoblog.pl/np1/201010/78/77957871.jpg (jezu kiedy to było) I nie była to taka typowa grzywka, bo mi nie przeszkadzała, bez problemu ją związywałam albo spinałam, a twarz wyglądała inaczej.
To była moja najlepsza fryzura, ciągle zastanawiam się czy do niej nie wrócić.

n.
Gość

no i już pomysł jest, a jeśli koniecznie chcesz coś zmienić to użyj szamponetki w kolorze zbliżonym do Twoich naturalnych i zapuszczaj naturalki 🙂

n.
Gość

tym lepiej ! 🙂

Mudi
Gość

Odpuszczaj farbowanie! 😀

Remedy
Gość

Ja nie lubię wychodzić z domu bez makijażu, ale zdarza się, że wychodzę w ogóle niewymalowana. Jednak bez tuszu do rzęs czuje sie niezbyt dobrze. Podkładu chwilowo nie używam, bo ciężko znaleźć odcień który będzie pasował, a jak już znajdę to trzeba wydać na niego troche kasy :/ Co do włosów to z grzywką mam tak samo. W 99% przypadków żałowałam, że ją obcięłam. Chociaż zawsze można skusić się na taką długą czy to prostą czy na bok i w razie czego łatwo będzie ją podpiąć jakimiś wsuwkami 🙂 A co do koloru włosów mam teraz to samo.. Aktualnie mam… Czytaj więcej »

Remedy
Gość

A co do koloru to może skusisz się na 2 kolory? Wiesz tak, że wierzchnia część włosów na jeden, a spód na inny? 🙂 Np jakiś brąz i bordo? 😀

Don Corleone
Gość

Może wypróbuj http:// http://www.khadi.pl/ cassia-bezbarwna-henna-senna – doda włosom blasku i kolor stanie się wyrazistszy 😉

Bella Emigrantka
Gość

Wiem, ze odpuszczenie sobie farbowania byloby zdrowe dla wlosow, ale ja nie umialam pogodzic sie z moim naturalnym kolorem 😉 Jesli poczujesz sie dzieki temu lepiej (mi jest teraz o niebo lepiej :P) to farbuj, czemu nie 😉

Maria Awaria
Gość

Gronkowiec paszoł won D: Bez tuszu i korektora pod oczy? To przecież jak bez bielizny 😉 Chyba radykalne cięcie jest lepsze od farbowania, łatwiej trochę zapuścić niż dojść do swojego koloru.

lithiumowa
Gość

Wiesz co, jeśli jest dobry fryzjer to rozjaśniane jest ok. Albo lepiej dekoloryzacja, ale też nie od razu na blond. Chociaż ja już przeszłam trzy i włosy coraz bardziej mi się puszą, więc w sumie nie polecam. Aktualnie jestem rudą blondynką, odrosty (jasny brąz) mają może z 6/7 cm i jest ok. Na swoim przykładzie powiem, że już więcej nie chcę farbować włosów farbą. Szamponetką lub henną – kto wiem. Wiem jedynie, że przez moje farbowanie, rozjaśnianie i dekoloryzację włosy okropnie mi się napuszyły, strasznie się niszczą i gorzej układają. Lepiej też nie ścinaj – będziesz żałować. Może lepiej jakiś… Czytaj więcej »

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

Też przeżyłam kilka miesięcy bez farbowania, myślałam że może uda się wrócić do mojego naturalnego koloru, niestety włosy farbowałam wiele lat i stały się brzydkie i szare,w dodatku ciągle wyglądają na brudne, przetłuszczają się i są oklapnięte. Po farbie jak nowo narodzone 😉 A co byś powiedziała na takie delikatne rozjaśnienie do średniego brązu? Taki ciepły kolor: http://www.google.co.uk/imgres?um=1&hl=en&sa=N&tbo=d&biw=1024&bih=475&tbm=isch&tbnid=Fhzt6ZwtB-xhNM:&imgrefurl=http://atlantablackstar.com/2012/05/04/eva-mendes-opens-up-about-childhood-bullying/eva-mendes/&docid=BNmloNxxdEcITM&imgurl=http://atlantablackstar.com/wp-content/uploads/2012/05/eva-mendes.jpg&w=450&h=621&ei=VNPcULT5GYaM0AWa9IDYBQ&zoom=1&iact=hc&vpx=65&vpy=83&dur=366&hovh=264&hovw=191&tx=78&ty=130&sig=116930979258466240479&page=2&tbnh=137&tbnw=90&start=12&ndsp=19&ved=1t:429,r:25,s:0,i:235

O mamo, jaki link 😉

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

Mój wymarzony 😉 A wydaje mi się, że mamy dość zbliżony typ urody, a taki kolor dodatkowo przy odrobinie opalenizny bardzo fajnie ożywia, dodaje koloru i daje efekt wypoczętej twarzy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

grzywki nie rób, malowanie nie jest już takie szkodliwe, farby zawierają różne olejki etc, zawsze możesz udać się do fryzjera, tam mają najlepsze i naturalne farby, proponuję pocieniowanie włosów, a co do koloru to może coś cieplejszego np. karmel, czekoladowy brąz, pozdrawiam : )

Słomka
Gość

Mam podobny problem – zastanawiam się, czy ścinać i farbować. Już dawno nie miałam tak długich strąków ^^
Może faktycznie postaw na jakiś delikatny kolor, który trochę ożywi Twoją głowę? Chyba że potrzebujesz drastycznej przemiany.

Co do tuszu i podkładu, to nic nie mówię, bo wiadomo 😉

Wiktoria Ardilla
Gość

Proponuję porzucić farbowanie i po prostu zadbać o włosy, rozpieszczać je 🙂 Żeby były grubsze, zdrowsze i błyszczące. Ewentualnie eksperymentować z henną np. Venita, bo ona się szybko zmywa, a może odkryłabyś w jakim kolorze najlepiej się czujesz. Może kasztanowy błyszczący brąz? 🙂
Ja też lubię minimalizm w makijażu, nie lubię tuszu, ale lubię podkład (polecam healthy mix bourjois- ta firma nie testuje na zwierzętach, a podkład przepięknie pachnie), bo mam obsesję na punkcie gładkiej cery 🙂 + Ewentualnie róż i szminka, którą od razu zjadam 😀
Szczęśliwego Nowego Roku! ;))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja Cię widze w miodowym brązie ociepli Ci twarz:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja Ci proponuję, żebyś zaszalała 😉 Walnij sobie brąz i poprzeplataj go jasniejszymi, niekoniecznie blond pasemkami 😉 Jaśniejsze pasemka sprawią, żę włosy będą miały ładniejsze refleksy i buzia nabierze blasku 😉 Też chciałam rzucić farbowanie, ale mój naturalny kolor jest tak nijaki że wole darbe, choćby zwykły brąz 😉 A jak nie jesteś przekonana do grzywki to zrób sobie najpierw tak,ą dłuższą 😉 Chociaż jeżli chodzisz w rozpuszczonych włosach i nie spinasz ich wszystkich w kucyk to grzywka będzie idealna 😉 Pozdrawiam i zapraszam 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Najlepiej z refleksami pójśc do profesjonalisty 😉 Ale widziałam ostatnio w sklepie farbe chyba L'Oreal do ombre i tam jest taka szczoteczka dołaczona, która pewnie też by się dobrze sprawdziła w refleksach 😉 Sama i tak tego nie zrobisz, musiałabyś poprosić mame, siostre albo koleżanke 😉

Madinnpanic
Gość

Mam obecnie na głowie olibanowy brąz Garniera i zdecydowanie polecam. To taki ciemniejszy brązik, który mieni się mahoniem, wpada w czerwień. Dla mnie wygląda super, bo jest taki niebanalny. Malowanie włosów uzależnia, jak się pokazują odrosty to od razu zaczyna się kombinować jaki kolor będzie następny 🙂 Co do fryzury, próbowałaś zrobić sobie długiego boba? Tzn krótszy tył i długi przód, do tego przedziałek na środku i takie podkręcone kosmyki wokół twarzy. Mi bardzo się to podoba 🙂

outside-glass
Gość

Błagam Cię, tylko nie rozjaśniaj włosów! 🙂 Z własnego doświadczenia twierdzę, że to była najgorsza przygoda jaką zafundowałam własnym włosom 🙂

Natalia Starosciak
Gość

ja też planuje sobie zmienić kolor ale jeszcze nie wiem na jaki.. odrostu nie widac 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A co powiesz na taki kolor: http://wd7.photoblog.pl/np4/201208/AF/131389126.jpg
Jak dla mnie najpięknieszy jaki widziałam 🙂 Sama bym taki chciała, nie farbowałam nigdy włosów i mam naturalne baaaaardzo ciemnobrązowe, musiałabym rozjaśniać i tego się boję 🙂

Masked
Gość

Ja na twoim miejscu dałabym sobie spokój z farbowaniem i może wróciła do naturalngo koloru – włosy też potrzebują odpoczynku 😉

Sea Naith
Gość

Ty Aniu masz na tyle dobrze,ze nie musisz sie malowac, bo i tak i tak widac Twoje brwi, rzesy, nie masz mocnych problemow z cera:) Gdybys miala jak ja- prawie biale rzesy i brwi,to bys musiala sie malowac;) A tak, to sie ciesz mocno,ze naturalnie pieknie wygladasz:) A wlosy moze mocniej pocieniuj, to zawsze jakas zmiana…:)

Sea Naith
Gość

O proszę 🙂 W takim razie witam w klubie "białasków" 😉

My stuff my life
Gość

ja stosuję szamponetki i bardzo dobrze się sprawdzają, nie niszczą, a kolor utrzymuje się równie długo:) i nie mam odrostów:D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja cię widzę w głębokim, chłodnym brązie – ale jeszcze nie czarnym, więc pewnie musiałabyś uzbroić się w jakiś jasny brąz i by wyszło 🙂 Znam ból dotyczący mysich włosów, przez ponad 1,5 roku hodowałam naturalki, aż nie wytrzymałam i z powrotem zaczęłam farbować. Szary kolor nie nastraja dobrze…

BogusiaM
Gość

hmm jak już taki duży odrost to moze się przemęczyć do końca, no chyba, że swojego naturalnego koloru nie lubisz, ja bym go ewentualnie delikatnie zmieniła – natura wie co dla nas najlepsze;P

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dodałam tu wcześniej komentarz, ale go nie widzę 🙁 U Ciebie jest czy rzeczywiście gdzieś zaginął? 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ej, nie widzę u Ciebie moich komentarzy :c A bardzo bym chciała, żebyś zobaczyła moją propozycję koloru, włosów, który jest według mnie idealny: http://wd7.photoblog.pl/np4/201208/AF/131389126.jpg
Marzy mi się taki, ale nigdy jeszcze nie farbowałam włosów, a że naturalne mam bardzo ciemne, to musiałabym rozjaśniać, czego nie chcę robić 🙂 Ale może ty się skusisz? 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To pewnie wina tego, że używam przeglądarki, której blogger nie obsługuje :c

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To pewnie przez to, że używam przeglądarki, której blogger nie obsługuje :c

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja mam ciemny blond na głowie i żałuję, że go pofarbowałam! Teraz czekam az mi kolor zejdzie, więc nie farbuj szkoda włosów 🙂

Peggy Brown
Gość

nie wiem jaki masz stosunek do włosów, ale odkąd priorytetem stało się dla mnie dążenie do zdrowej kondycji włosia, każdą zrealizowaną zmianę włosową, na którą akurat miałam chcicę, puentowałam mocnym "facepalmem" i kończyło się to dołkiem 😛 wiadomo- kobieta zmienną jest. ale teraz, kiedy nagle kiełkuje we mnie chęć jakiejś zmiany, czekam sobie z tym przynajmniej tydzień i rozważam wszystkie za i przeciw, bo okazuje się, że najczęściej efekt końcowy jest niestety marny. jak na razie się trzymam 😛 do grzywki mam podobny stosunek i nawet ostatnio także rozważałam ścięcie, ale przypomniałam sobie że jestem twarzowym pączusiem, oraz ile kosztowało… Czytaj więcej »

Klaudia
Gość

jeśli nie czujesz potrzeby używania podkładu, to nie używaj go na siłę i ciesz się zdrową cerę bez wyprysków :PP to właśnie m.in. przez podkłady stan naszej cery się pogarsza, bo praktycznie każdy kosmetyk nałożony na twarz zatyka pory.

Weronika
Gość

tak jest, zostaw te włosy w spokoju 🙂 ja moje odrosty zapuszczam od ponad roku i są o wiele zdrowsze od farbowanych końcówek 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja również nie przepadałam za grzywkami… właściwie ostatnio grzywkę miałam w 3 klasie podstawówki, w wakacje postanowiłam zrobić jakieś zmiany (przed rozjaśniałam sobie końcówki z miodowego blondu na jasny): obcięłam włosy przed ramiona (z długości do pasa), zrobiłam grzywkę na wprost i powiem Ci, że jestem zadowolona, grzywki już nie oddam :). Bardzo szybko odrasta grzywka, właściwie w 2 miesiące można znów układać ją na bok, a za kolejne dwa będzie już niezauważalna :), więc może grzywka? ja polecam – choć też wcześniej nie znosiłam wręcz 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja odpuściłam farbowanie i na początku było ciężko ale im dłuższe były odrosty tym w sumie mniej się rzucały w oczy 🙂 Teraz mam już tylko farbę na końcówkach 🙂

Agusiak747
Gość

nie dziwię się, że się nie malujesz – masz super cerę. chociaż chyba na Twoim miejscu jeszcze bardziej bym się chciała malować, bo obecnie, żeby zakryć rumieńce, muszę się dość mocno przykryć podkładem, co nie wygląda jakoś super naturalnie ;P

Agusiak747
Gość

nie, po prostu cerę naczynkową, mama i tata też mają, więc genetyczne 😉 no i ogólnie cery w samej w sobie nie mam ładnej – również po rodzicach, może nie mam wielu wyprysków itp., ale sama w sobie nie jest ciekawa 😉 widać ją na postach z niektórymi podkładami, gdzie jest różnica przed i po. jak chcesz zajrzeć, to zapraszam do etykiety z podkładami 🙂

Agusiak747
Gość

jeżeli patrzyłaś na zakładkę z makijażami, to chyba w żadnym nie mam rozświetlacza XD jak już to drobinkowy róż 😉

no a ten pierwszy, to wtedy miałam straszną cerę i chyba akurat żadnego dobrze kryjącego podkładu na stanie 😉

dostałam Twój blog, wygląda bardzo fajnie 😀 będę zaglądać na bieżąco 🙂

Previous
ROZWOJOWY CZWARTEK NA KONIEC 2012 ROKU
Jak mi wyszedł tydzień z makijażem? + odrost i pytanie