Ej misie moje,tęskniłam! Wyzwanie z detoksem od mediów społecznościowych było mi bardzo potrzebne. Musiałam się zastanowić, na ile jestem tu z przyzwyczajenia, a na ile z własnej, autentycznej chęci. Oczywiście godzina dziennie to utopia, moja średnia to 1h 35 minut. Nie jest usprawiedliwieniem poniedziałkowy live ani Q&A, po prostu - nie ogarniałam w godzinę! A to i tak czas, do którego nie wlicza się przeglądanie insta z fejkowego konta 🤣
Tęskniłam! Zrobiłam właśnie śliwki w boczku na blogowigilię i uciekam nagadać się z ludźmi, bo z niektórymi rzadko jest okazja się spotkać! Ale tęskniłam też za niektórymi stories i czuję, że śledzę tu na IG fajnych ludzi, skoro brakowało mi ich paplania.

Przy okazji! Chłopaku, nie polecam siebie na koleżankę twojej dziewczyny! Mam małą obsesję na punkcie zastanawiania się, czy każda sytuacja w której jestem, jest moim świadomym wyborem. Już 2 razy mi się zdarzyło, że jakaś koleżanka powiedziała „wiesz co Ania? Tak sobie myślałam o tym co mówiłaś, wiesz, o rzeczach, które robimy z przyzwyczajenia albo nawyku i doszłam do wniosku, że muszę się rozstać z Tomkiem”

Baduum-tss🥁

#aniamaluje #szczerze_pisząc #blogowigilia #śliwkiwboczku #grudzień #gotowanie #blogerka

Ej misie moje,tęskniłam! Wyzwanie z...

Jakiś czas temu Basia (@barbgrabowska) musiała się tłumaczyć, że może być jednocześnie feministką i być zauroczona postacią Berlina z La casa de papel. Chwilę później ktoś udostępnił artykuł z pytaniem, „Czy feministka może być uległa w łóżku?” w tytule. 
W książce, którą właśnie czytam jest mnóstwo głosów przerażonych mężczyzn, którzy mają jakieś tam fantazje aby ich partnerka (kobieta!) dokonała na nich penetracji albo chcą być stroną otrzymującą przyjemność podczas rimmingu. No i to rodzi w ich głowie pytanie, czy nie czyni ich to mniej hetero, albo czy mężczyzna hetero w ogóle może mieć takie fantazje.

Czy można być za prawami kobiet i nie lubić Tarantino za to, że brzydko traktował Umę Thurman, ale jednocześnie uważać, że „Pulp fiction” to dobry film? 
Czy można wierzyć ofiarom (prawdziwej lub nie, już się nie dowiemy) pedofilii Jacksona, ale jednocześnie tupać nóżką do jego piosenek?

Miałam w głowie te wszystkie pytania, które widziałam ostatnio w sieci, gdy tłukłam się z myślami, czy napisać ten tekst o tym, co fascynuje mnie w Putinie, czy nie.
I napisałam, bo w moim świecie ludzie są na tyle inteligentni by wiedzieć, że rzeczy nie są czarne lub białe, bo miedzy nimi jest tyle odcieni szarości, że tylko osoby wybierające odcień ściany w salonie zdają sobie sprawę.
Bo wierzę, że żyjemy w świecie, w którym można rozdzielić czyn albo dzieło od człowieka i że działa to w dwie strony, bo dzieło też nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla niegodziwości.

Ale myśląc o pytaniach zadawanych Basi, chciałabym tylko poprosić - jeśli nadajecie sobie jakieś etykietki, to proszę uważajcie, by nie stać się ich niewolnikami. 
Nie wiem czemu jako tło do tego wpisu wybrałam zdjęcie z San Marino💁🏻‍♀️ Wiem natomiast, że tekst o tym, co kręci mnie we Vladimirze Putinie jest na blogu. I jest napisany szczerze.

#szczerze_pisząc #sanmarino #zamek #castle #jesieniara #liście #jesień #autumn #etykietki #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #girlwhotravels

Jakiś czas temu Basia (@barbgrabowska)...

- Chcesz spróbować?
- Jasne!
Wolę czegoś spróbować z myślą, że najwyżej mi się nie spodoba, niż nie spróbować i żałować. W Malezji nadarzyła się okazja do sadzenia ryżu🌾 fajna przygoda! (Do momentu, aż coś dziwnego przepełzło po mojej stopie😅) A teraz siedzę i czytam wszystko o tym, jak ogarnąć przesiadkę w Chinach! Lecę w lutym do Wietnamu (znaczy loty mam do Bangkoku, ale resztę jakoś ogarnę!) i polowałam na sensowną przesiadkę aby zobaczyć #Pekin ♥️ marzyło mi się Zakazane miasto, ale teraz napaliłam się na Wielki Mur Chiński. Będę mieć 16h (gdzie same formalności wizowe to podobno 2-3h😱) i będę zupełnie sama, ale na samą myśl szczerzę się jak szalona 😁 co może pójść nie tak? Wszystko! Mogę nie dostać wizy, może oszukać mnie kierowca, przechowalnia bagażu może nie być czynna, mogę nie zdążyć na przesiadkę do Bangkoku... YOLO! Przeczytałam już cały internet, ale zapytam też tutaj - czy jest wśród Was ktoś, kto przebiegł przez Pekin podczas tej szalonej przesiadki?
Mam ochotę na trudne ustawienia tej gry i zrobić trasę nie z wynajętym kierowcą, ale pociągami i autobusami. No risk no fun!

W ogóle chciałabym, aby ta podróż była trochę inna i wypchnęła mnie mocniej ze strefy komfortu. Nie będę rezerwować noclegów z wyprzedzeniem, chcę przemieszczać się bardziej jak lokals, nie planować za dużo i dać się ponieść chwili. Będzie fajnie!🙃 #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #Azja #Chiny #Malezja #bejing #travelgirl #adventure #discoverunder50k #girlswhotravel #malaysia #china #riceplanting

- Chcesz spróbować? - Jasne!...

Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Jak mi wyszedł tydzień z makijażem? + odrost i pytanie

  Tydzień z makijażem już dawno dobiegł końca, a ja nie dość, że nie zamieściłam żadnego podsumowania, to jeszcze nie rozpoczęłam żadnego kolejnego wyzwania.
 Może zacznę od tego, że jestem kobietą i… nie lubię podkładów ani tuszu do rzęs. Wiem, to zazwyczaj nie idzie w parze, większość moich koleżanek nie wychodzi z domu bez tego duetu, a ja naprawdę nie mogę się przekonać. 
Dlatego, jak na zdjęciu po lewej, mój makijaż ograniczył się do niemal niewidocznego cienia, kreski eyelinerem i kremu dla dzieci. Sporadycznie dochodziło muśnięcie różem. That’s all.
Raz zrobiłam kredką miętową kreskę na powiece… Tak, jestem przypadkiem beznadziejnym 🙂 Ale postanowienia z tagu który był rok temu zrealizowałam, więc kto wie..
Ale obiecałam sobie, że zacznę w końcu dbać o siebie, skoro już nie muszę aż tak skupiać się na swoim zdrowiu, bo jest coraz lepiej 🙂


Przy okazji mam pytanie o kolor włosów. Chcę coś zmienić, ale nie jestem całkiem pewna co 🙂 Myślałam o grzywce, ale zawsze żałuję tej decyzji.
 Rozjaśnienie włosów – jedyne, czego nigdy nie robiłam ale nie jestem przekonana…
Myślałam o dzikiej śliwie, ale to już było… Ogólnie – dużo rzeczy już było. Mam teraz duży odrost i prawie naturalny kolor. Nie wiem co dalej, a mam potrzebę zmiany 🙂 Jak tylko pożegnam gronkowca idę do fryzjera. I do dentysty, bo w końcu mogę oddychać nosem i będę w stanie przeżyć na fotelu bez ryzyka, że się uduszę 🙂

Mój koszmarny odrost (włosy farbowałam w październiku)

A może odpuścić sobie farbowanie całkowicie?
Uściski, Ania

69
Dodaj komentarz

avatar
33 Comment threads
36 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Agusiak747AnonimowySea NaithWeronikaAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
n.
Gość

odpuść farbowanie, szkoda włosów ! 🙂

Mudi
Gość

Może zamiast grzywki podetnij włosy mocniej z przodu ale tak żeby dało je się złapać w kucyk? 🙂 Ja kiedyś miałam taką fryzurę, była wygodna i ładnie się układała.

Mudi
Gość

Kurde no coś w tym stylu. U mnie to wygladało mniej więcej tak: http://ks366875.kimsufi.com/p2/201006/E6/67817433.jpg
http://wd2.photoblog.pl/np1/201010/78/77957871.jpg (jezu kiedy to było) I nie była to taka typowa grzywka, bo mi nie przeszkadzała, bez problemu ją związywałam albo spinałam, a twarz wyglądała inaczej.
To była moja najlepsza fryzura, ciągle zastanawiam się czy do niej nie wrócić.

n.
Gość

no i już pomysł jest, a jeśli koniecznie chcesz coś zmienić to użyj szamponetki w kolorze zbliżonym do Twoich naturalnych i zapuszczaj naturalki 🙂

n.
Gość

tym lepiej ! 🙂

Mudi
Gość

Odpuszczaj farbowanie! 😀

Remedy
Gość

Ja nie lubię wychodzić z domu bez makijażu, ale zdarza się, że wychodzę w ogóle niewymalowana. Jednak bez tuszu do rzęs czuje sie niezbyt dobrze. Podkładu chwilowo nie używam, bo ciężko znaleźć odcień który będzie pasował, a jak już znajdę to trzeba wydać na niego troche kasy :/ Co do włosów to z grzywką mam tak samo. W 99% przypadków żałowałam, że ją obcięłam. Chociaż zawsze można skusić się na taką długą czy to prostą czy na bok i w razie czego łatwo będzie ją podpiąć jakimiś wsuwkami 🙂 A co do koloru włosów mam teraz to samo.. Aktualnie mam… Czytaj więcej »

Remedy
Gość

A co do koloru to może skusisz się na 2 kolory? Wiesz tak, że wierzchnia część włosów na jeden, a spód na inny? 🙂 Np jakiś brąz i bordo? 😀

Don Corleone
Gość

Może wypróbuj http:// http://www.khadi.pl/ cassia-bezbarwna-henna-senna – doda włosom blasku i kolor stanie się wyrazistszy 😉

Bella Emigrantka
Gość

Wiem, ze odpuszczenie sobie farbowania byloby zdrowe dla wlosow, ale ja nie umialam pogodzic sie z moim naturalnym kolorem 😉 Jesli poczujesz sie dzieki temu lepiej (mi jest teraz o niebo lepiej :P) to farbuj, czemu nie 😉

Maria Awaria
Gość

Gronkowiec paszoł won D: Bez tuszu i korektora pod oczy? To przecież jak bez bielizny 😉 Chyba radykalne cięcie jest lepsze od farbowania, łatwiej trochę zapuścić niż dojść do swojego koloru.

lithiumowa
Gość

Wiesz co, jeśli jest dobry fryzjer to rozjaśniane jest ok. Albo lepiej dekoloryzacja, ale też nie od razu na blond. Chociaż ja już przeszłam trzy i włosy coraz bardziej mi się puszą, więc w sumie nie polecam. Aktualnie jestem rudą blondynką, odrosty (jasny brąz) mają może z 6/7 cm i jest ok. Na swoim przykładzie powiem, że już więcej nie chcę farbować włosów farbą. Szamponetką lub henną – kto wiem. Wiem jedynie, że przez moje farbowanie, rozjaśnianie i dekoloryzację włosy okropnie mi się napuszyły, strasznie się niszczą i gorzej układają. Lepiej też nie ścinaj – będziesz żałować. Może lepiej jakiś… Czytaj więcej »

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

Też przeżyłam kilka miesięcy bez farbowania, myślałam że może uda się wrócić do mojego naturalnego koloru, niestety włosy farbowałam wiele lat i stały się brzydkie i szare,w dodatku ciągle wyglądają na brudne, przetłuszczają się i są oklapnięte. Po farbie jak nowo narodzone 😉 A co byś powiedziała na takie delikatne rozjaśnienie do średniego brązu? Taki ciepły kolor: http://www.google.co.uk/imgres?um=1&hl=en&sa=N&tbo=d&biw=1024&bih=475&tbm=isch&tbnid=Fhzt6ZwtB-xhNM:&imgrefurl=http://atlantablackstar.com/2012/05/04/eva-mendes-opens-up-about-childhood-bullying/eva-mendes/&docid=BNmloNxxdEcITM&imgurl=http://atlantablackstar.com/wp-content/uploads/2012/05/eva-mendes.jpg&w=450&h=621&ei=VNPcULT5GYaM0AWa9IDYBQ&zoom=1&iact=hc&vpx=65&vpy=83&dur=366&hovh=264&hovw=191&tx=78&ty=130&sig=116930979258466240479&page=2&tbnh=137&tbnw=90&start=12&ndsp=19&ved=1t:429,r:25,s:0,i:235

O mamo, jaki link 😉

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

Mój wymarzony 😉 A wydaje mi się, że mamy dość zbliżony typ urody, a taki kolor dodatkowo przy odrobinie opalenizny bardzo fajnie ożywia, dodaje koloru i daje efekt wypoczętej twarzy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

grzywki nie rób, malowanie nie jest już takie szkodliwe, farby zawierają różne olejki etc, zawsze możesz udać się do fryzjera, tam mają najlepsze i naturalne farby, proponuję pocieniowanie włosów, a co do koloru to może coś cieplejszego np. karmel, czekoladowy brąz, pozdrawiam : )

Słomka
Gość

Mam podobny problem – zastanawiam się, czy ścinać i farbować. Już dawno nie miałam tak długich strąków ^^
Może faktycznie postaw na jakiś delikatny kolor, który trochę ożywi Twoją głowę? Chyba że potrzebujesz drastycznej przemiany.

Co do tuszu i podkładu, to nic nie mówię, bo wiadomo 😉

Wiktoria Ardilla
Gość

Proponuję porzucić farbowanie i po prostu zadbać o włosy, rozpieszczać je 🙂 Żeby były grubsze, zdrowsze i błyszczące. Ewentualnie eksperymentować z henną np. Venita, bo ona się szybko zmywa, a może odkryłabyś w jakim kolorze najlepiej się czujesz. Może kasztanowy błyszczący brąz? 🙂
Ja też lubię minimalizm w makijażu, nie lubię tuszu, ale lubię podkład (polecam healthy mix bourjois- ta firma nie testuje na zwierzętach, a podkład przepięknie pachnie), bo mam obsesję na punkcie gładkiej cery 🙂 + Ewentualnie róż i szminka, którą od razu zjadam 😀
Szczęśliwego Nowego Roku! ;))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja Cię widze w miodowym brązie ociepli Ci twarz:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja Ci proponuję, żebyś zaszalała 😉 Walnij sobie brąz i poprzeplataj go jasniejszymi, niekoniecznie blond pasemkami 😉 Jaśniejsze pasemka sprawią, żę włosy będą miały ładniejsze refleksy i buzia nabierze blasku 😉 Też chciałam rzucić farbowanie, ale mój naturalny kolor jest tak nijaki że wole darbe, choćby zwykły brąz 😉 A jak nie jesteś przekonana do grzywki to zrób sobie najpierw tak,ą dłuższą 😉 Chociaż jeżli chodzisz w rozpuszczonych włosach i nie spinasz ich wszystkich w kucyk to grzywka będzie idealna 😉 Pozdrawiam i zapraszam 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Najlepiej z refleksami pójśc do profesjonalisty 😉 Ale widziałam ostatnio w sklepie farbe chyba L'Oreal do ombre i tam jest taka szczoteczka dołaczona, która pewnie też by się dobrze sprawdziła w refleksach 😉 Sama i tak tego nie zrobisz, musiałabyś poprosić mame, siostre albo koleżanke 😉

Madinnpanic
Gość

Mam obecnie na głowie olibanowy brąz Garniera i zdecydowanie polecam. To taki ciemniejszy brązik, który mieni się mahoniem, wpada w czerwień. Dla mnie wygląda super, bo jest taki niebanalny. Malowanie włosów uzależnia, jak się pokazują odrosty to od razu zaczyna się kombinować jaki kolor będzie następny 🙂 Co do fryzury, próbowałaś zrobić sobie długiego boba? Tzn krótszy tył i długi przód, do tego przedziałek na środku i takie podkręcone kosmyki wokół twarzy. Mi bardzo się to podoba 🙂

outside-glass
Gość

Błagam Cię, tylko nie rozjaśniaj włosów! 🙂 Z własnego doświadczenia twierdzę, że to była najgorsza przygoda jaką zafundowałam własnym włosom 🙂

Natalia Starosciak
Gość

ja też planuje sobie zmienić kolor ale jeszcze nie wiem na jaki.. odrostu nie widac 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A co powiesz na taki kolor: http://wd7.photoblog.pl/np4/201208/AF/131389126.jpg
Jak dla mnie najpięknieszy jaki widziałam 🙂 Sama bym taki chciała, nie farbowałam nigdy włosów i mam naturalne baaaaardzo ciemnobrązowe, musiałabym rozjaśniać i tego się boję 🙂

Masked
Gość

Ja na twoim miejscu dałabym sobie spokój z farbowaniem i może wróciła do naturalngo koloru – włosy też potrzebują odpoczynku 😉

Sea Naith
Gość

Ty Aniu masz na tyle dobrze,ze nie musisz sie malowac, bo i tak i tak widac Twoje brwi, rzesy, nie masz mocnych problemow z cera:) Gdybys miala jak ja- prawie biale rzesy i brwi,to bys musiala sie malowac;) A tak, to sie ciesz mocno,ze naturalnie pieknie wygladasz:) A wlosy moze mocniej pocieniuj, to zawsze jakas zmiana…:)

Sea Naith
Gość

O proszę 🙂 W takim razie witam w klubie "białasków" 😉

My stuff my life
Gość

ja stosuję szamponetki i bardzo dobrze się sprawdzają, nie niszczą, a kolor utrzymuje się równie długo:) i nie mam odrostów:D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja cię widzę w głębokim, chłodnym brązie – ale jeszcze nie czarnym, więc pewnie musiałabyś uzbroić się w jakiś jasny brąz i by wyszło 🙂 Znam ból dotyczący mysich włosów, przez ponad 1,5 roku hodowałam naturalki, aż nie wytrzymałam i z powrotem zaczęłam farbować. Szary kolor nie nastraja dobrze…

BogusiaM
Gość

hmm jak już taki duży odrost to moze się przemęczyć do końca, no chyba, że swojego naturalnego koloru nie lubisz, ja bym go ewentualnie delikatnie zmieniła – natura wie co dla nas najlepsze;P

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dodałam tu wcześniej komentarz, ale go nie widzę 🙁 U Ciebie jest czy rzeczywiście gdzieś zaginął? 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ej, nie widzę u Ciebie moich komentarzy :c A bardzo bym chciała, żebyś zobaczyła moją propozycję koloru, włosów, który jest według mnie idealny: http://wd7.photoblog.pl/np4/201208/AF/131389126.jpg
Marzy mi się taki, ale nigdy jeszcze nie farbowałam włosów, a że naturalne mam bardzo ciemne, to musiałabym rozjaśniać, czego nie chcę robić 🙂 Ale może ty się skusisz? 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To pewnie wina tego, że używam przeglądarki, której blogger nie obsługuje :c

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To pewnie przez to, że używam przeglądarki, której blogger nie obsługuje :c

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja mam ciemny blond na głowie i żałuję, że go pofarbowałam! Teraz czekam az mi kolor zejdzie, więc nie farbuj szkoda włosów 🙂

Peggy Brown
Gość

nie wiem jaki masz stosunek do włosów, ale odkąd priorytetem stało się dla mnie dążenie do zdrowej kondycji włosia, każdą zrealizowaną zmianę włosową, na którą akurat miałam chcicę, puentowałam mocnym "facepalmem" i kończyło się to dołkiem 😛 wiadomo- kobieta zmienną jest. ale teraz, kiedy nagle kiełkuje we mnie chęć jakiejś zmiany, czekam sobie z tym przynajmniej tydzień i rozważam wszystkie za i przeciw, bo okazuje się, że najczęściej efekt końcowy jest niestety marny. jak na razie się trzymam 😛 do grzywki mam podobny stosunek i nawet ostatnio także rozważałam ścięcie, ale przypomniałam sobie że jestem twarzowym pączusiem, oraz ile kosztowało… Czytaj więcej »

Klaudia
Gość

jeśli nie czujesz potrzeby używania podkładu, to nie używaj go na siłę i ciesz się zdrową cerę bez wyprysków :PP to właśnie m.in. przez podkłady stan naszej cery się pogarsza, bo praktycznie każdy kosmetyk nałożony na twarz zatyka pory.

Weronika
Gość

tak jest, zostaw te włosy w spokoju 🙂 ja moje odrosty zapuszczam od ponad roku i są o wiele zdrowsze od farbowanych końcówek 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja również nie przepadałam za grzywkami… właściwie ostatnio grzywkę miałam w 3 klasie podstawówki, w wakacje postanowiłam zrobić jakieś zmiany (przed rozjaśniałam sobie końcówki z miodowego blondu na jasny): obcięłam włosy przed ramiona (z długości do pasa), zrobiłam grzywkę na wprost i powiem Ci, że jestem zadowolona, grzywki już nie oddam :). Bardzo szybko odrasta grzywka, właściwie w 2 miesiące można znów układać ją na bok, a za kolejne dwa będzie już niezauważalna :), więc może grzywka? ja polecam – choć też wcześniej nie znosiłam wręcz 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja odpuściłam farbowanie i na początku było ciężko ale im dłuższe były odrosty tym w sumie mniej się rzucały w oczy 🙂 Teraz mam już tylko farbę na końcówkach 🙂

Agusiak747
Gość

nie dziwię się, że się nie malujesz – masz super cerę. chociaż chyba na Twoim miejscu jeszcze bardziej bym się chciała malować, bo obecnie, żeby zakryć rumieńce, muszę się dość mocno przykryć podkładem, co nie wygląda jakoś super naturalnie ;P

Agusiak747
Gość

nie, po prostu cerę naczynkową, mama i tata też mają, więc genetyczne 😉 no i ogólnie cery w samej w sobie nie mam ładnej – również po rodzicach, może nie mam wielu wyprysków itp., ale sama w sobie nie jest ciekawa 😉 widać ją na postach z niektórymi podkładami, gdzie jest różnica przed i po. jak chcesz zajrzeć, to zapraszam do etykiety z podkładami 🙂

Agusiak747
Gość

jeżeli patrzyłaś na zakładkę z makijażami, to chyba w żadnym nie mam rozświetlacza XD jak już to drobinkowy róż 😉

no a ten pierwszy, to wtedy miałam straszną cerę i chyba akurat żadnego dobrze kryjącego podkładu na stanie 😉

dostałam Twój blog, wygląda bardzo fajnie 😀 będę zaglądać na bieżąco 🙂

Previous
ROZWOJOWY CZWARTEK NA KONIEC 2012 ROKU
Jak mi wyszedł tydzień z makijażem? + odrost i pytanie