Krytyka w komentarzach

tumblr

  Przeglądając blogi (o dowolnej tematyce) trudno oprzeć się wrażeniu, że komentarze dzielą się na dwie zasadnicze grupy
1) słodzące
2) obrażające/wytykające.

Te pierwsze zawierają głównie słowa ładnie/pięknie/ślicznie/kusisz.

Te drugie, zazwyczaj są anonimowe i brzmią ale masz ryj/zetnij te paskudne włosy/wyglądasz jak ______ <- wstaw dowolny nieładny epitet.
Są też oczywiście inne komentarze, wiele bardzo konstruktywnych czy śmiesznych :http://aniamaluje.blogspot.com/2012/07/5-typow-komentarzy-ktore-mnie-bawia.html, ale to nie nim chciałabym poświęcić swój krótki wywód.

Czego tym razem się czepiam? Nie rozumiem dlaczego boimy się krytyki, po obu stronach barykady. Sama łapię się na tym, że zamiast napisać komuś prawdę, zamykam dany blog i nie piszę nic. Niby nie chcę danej osobie sprawić przykrości, ale czy to dobrze? Ocenę pozostawiam Wam, ale podczas let it go week naszła mnie pewna myśl – kiedy ktoś mnie pyta np. czy dobrze wygląda  w tej bluzce to : 

– osobie która jest mi obojętna/neutralna/ujemna mówię zawsze, że tak
– osobie która jest neutralna  w kierunku dodatnim i wyżej na skali mówię swoją prawdziwą opinię. 


Do czego piję? Nie postrzegajmy krytyki, jako czegoś złego. Krytyka to zjawisko pozytywne, o ile jest konstruktywna i szczera. Lubię, jak ktoś mówi mi prawdę. Chciałabym też prawdę czytać.

Nie umiem się malować cieniami. Dzięki blogowi chciałaby się tego nauczyć. Wrzuciłam kilka razy jakieś zdjęcia, kilka osób mi pomogło, pisząc np. że szary cień odbiera mi energię czy sugerując mocniejsze podkreślanie rzęs. To jest dobre, to jest potrzebne!
Pod wpisem http://aniamaluje.blogspot.com/2012/08/dlaczego-warto-byc-atrakcyjnym-filmik.html nawiązała się ciekawa dyskusja, spojrzałam na pewne sprawy nieco inaczej, np. na to, czy ładni ludzie na pewno mają łatwiej w urzędach. 
Za bezsensowną i niepotrzebną uważam natomiast krytykę polegającą na rzucaniu mięsem w daną osobę. Nie wiem jak Was, mnie nie można obrazić, bo obrażają się ludzie głupi. Ktoś mi kiedyś powiedział że jestem dziwką, czemu miałabym się obrazić, skoro dana rzecz nie jest prawdą?
Nie pamiętam czyj to tekst, ale są takie mądre słowa które mówią, że nikt nie jest w stanie nas obrazić, dopóki nie wyrazimy na to zgody. proste 🙂

Osobna historia – ktoś wrzuca jakieś zdjęcie, prosi o opinie, komentator anonimowy pisze, że ta bluzka pogrubia, a w odpowiedzi “nie podoba ci się to nie musisz oglądać”.  😀 Im ktoś ma mniejszy dystans do siebie, tym gorzej reaguje na krytykę. Rozumiem, jest masa nieuzasadnionej, ale kogo ona obchodzi?

jeśli o mnie chodzi – ja mówię krytyce TAK. Chcę czytać prawdę (nawet bolesną), chcę, aby czytelnicy nie bali się krytykować jako zalogowani. 


0 0 vote
Article Rating
Uściski, Ania
46 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
nieszka
7 lat temu

Też nic nie mam do krytyki , ale tej "zdrowej" . Inną sprawą jest wyrażanie swojej szczerej opinii a inną zwykłe "dowalanie" komuś bo przecież można być anonimoowym.
Temat rzeka 😉

BlondHairCare
7 lat temu

Zgadzam się, dlatego nigdy nie usuwam komentarzy krytycznych Anonimowych, ale czasami się z nimi kłócę 😀 Na przykład ostatnio wkurzyłam się jak pewien anonim napisał mi, że włosy przysłoniły moje życie, że jestem próżna itp. Blog to blog, a życie to życie, nie łączę tych dwóch sfer, a to, że prowadzę takiego bloga nie oznacza, że jestem dziunią, która siedzi w domu, stale poprawia makijaż, myśli tylko o włosach i ma bogatego męża, który obsypuje kosmetykami i ciuchami. Aż w pewnym momencie chciałam dodać post "dzień z życia blogerki" i pewnie wiele osób by się zdziwiło 🙂 Ach, wygadałam się… Czytaj więcej »

Maxi A.
7 lat temu
Reply to  BlondHairCare

Chętnie poczytam dzień z Twojego życia:D

maxcom
7 lat temu
Reply to  BlondHairCare

Może taki wpis pomoże w zrozumieniu blogerek? Że nie leżymy i nie pachniemy z olejkiem na głowie, a sponsor nas utrzymuje.

Urocza
7 lat temu
Reply to  BlondHairCare

OOOO! Super post 🙂 Czekam na niego z niecierpliwością 🙂

BlondHairCare
7 lat temu
Reply to  BlondHairCare

Pomyślę :))

Marta.
7 lat temu
Reply to  BlondHairCare

Anonimy takie sa ale można wyczuc po komentarzach co ich boli i im to wytknać:D osobiscie ja po mojej wlosowej historii mam calkowicie wyje… na wszelkie wredne komentarze w moim kierunku xD

Alena
7 lat temu
Reply to  BlondHairCare

To czemu te osoby pozwalają, żeby wchodzenie na blogi włosowe przysłaniało im życie? Hehe.
Tyle jest przecież ciekawych rzeczy, a oni o olejach i odżywkach czytają, odpadam…

Bo nie piszesz o prywatnym życiu- źle, całe Twoje życie to włosy, Piszesz- sprzedajesz się, nie cenisz prywatności.

Jeszcze się taki nie urodził, który by niektórym dogodził.

BlondHairCare
7 lat temu
Reply to  BlondHairCare

Dokładnie tak jak mówicie 🙂

Urocza
7 lat temu

Muszę powiedziec że nawet chętnie czytam i słucham krytyki na swój temat od osób obcych ponieważ zazwyczaj mnie po prostu bawi 🙂 Z krytyką od bliższych mi osób już nie jest tak łatwo, ale podałaś ładne zdanie o tym obrażaniu się. Nie przepadam jeszcze za krytykowaniem innych. Jeśli ktoś naprawdę źle wygląda w czymś to mu to powiem ale tylko pod warunkiem że jest to osoba neutralnie dodatnia 😉

n.
n.
7 lat temu

zgadzam się z Tobą bo zdrowa krytyka i w dobrych intencjach jest jak najbardziej wskazana, natomiast chamstwo, bo już inaczej tego nie nazwę, można wynieść na podwórko, lub do znajomych. najgorsze jednak jest to, że ,,anonimowi'' czują się w internecie bezkarni i może chcą się lepiej poczuć? dowartościować? nie wiem, ale jest to bardzo przykre, że ludzie i społeczeństwo idzie w tym kierunku.

Joanna i Pan Lew
7 lat temu

To prawda, że krytyka bywa trudna do przyjęcia, ale bez niej często nie da się zauważyć własnych błędów, niedociągnięć. W blogosferze z jednej strony krytyka powinna, być łatwiejsza, bo przecież to nie jest kontakt bezpośredni, z drugiej strony konwencja jest taka – "Ja Ci ślę buziaczka, Ty do mnie wpadniesz z odwiedzinkami." I jest ruch w interesie.
Inna sprawa, to że nie potrafimy konstruktywnie wyrażać swpoich krytycznych opinii – na pewno znasz teorię opisaną w tym artykule konstruktywna, asertywna krytyka

PS. Feliway to świetna inwestycja. Niestety dość droga – ja kupuję w Animalia.pl.

Maxi A.
7 lat temu

Ok to ja cię teraz skrytykuje!!!!!!!!!!

Ha ha żartuje:D Uwielbiam cię:) zawsze sprawiasz że mi jakoś tak lepiej, lżej:) Lubię tu zaglądać:)

Valerie B.
7 lat temu

ja nie miałam jeszcze "ataku" anonimowych 😀 więc się nie wypowiem

maxcom
7 lat temu

często spotykam się z dodawanie prac ręcznie robionych i jak widze ze perspektywy nie ma, coś jest krzywe, brak cienia tam gdzie byc powinien to skrytykuję, ale tylko po to żeby ten ktoś mógł poprawić i zrobić lepiej. Bo co mu z 100 komci słit a potem pokaze swoje słit prace do teczki na uczelnię i ze słit zrobi się ohyda. Ja często jak widzę ewidentnie ołtfit z brudnymi skarpetkami w tle, albo kupę ubrań, syfem to szkoda mi komentować. Jak ktoś dodaje na bloga zdjęcia słit ołtfitów z takim syfem i ma same komcie słit i super to zamykam… Czytaj więcej »

Alena
7 lat temu
Reply to  maxcom

Też się prawie zgadzam, ale nie do końca.
Jak dla mnie nie trzeba być największym guru modowym, ani prowadzić bloga o tej tematyce żeby napisać komuś w dobrej intencji, że ten fason sukienki jest dla niego niekorzystny.

Obraźliwe anonimowe komentarze- jestem przeciwna, ale konstruktywne- czemu nie.

Beauty_Station
7 lat temu

Zgadzam się w każdym calu. Wielokrotnie można zauważyć, że bloggerki nie lubią krytyki, a każde słowa nie zawierające sformułowań "oh, jak ślicznie" traktują jak atak hejterów. Krytyka jest potrzebna o ile oczywiście jest konstruktywna. A co do negatywnych komentarzy anonimów… Prawda jest taka, że osoba, która nie prowadzi bloga ma odwagę być szczera, nawet do bólu. Osoba, która prowadzi swoją stronkę nie chce się narazić tej społeczności i albo nie pisze nic albo pisze nieprawdę.

Remedy
7 lat temu

Zgadzam się z Tobą i poprzedniczkami. Krytyka jest ok, ale jeśli właśnie nie przyjmuje postaci wulgaryzmów i bezsensownych infantylnych zdań rodem z podstawówki, a posiada jakieś kulturalne uzasadnienie. Fakt wiele osób nie chce krytykować czy zwracać komuś uwagę, bo boi się, że dana osoba się obrazi poczuje urażona, a przecież nie o to nam chodzi. Chodzi o to żeby właśnie zasugerować pewne zmiany, że coś do nas nie pasuje, że w czymś innym np będziemy wyglądać lepiej itp. Sama mam z tym problem, ale staram się to zmienić, bo jak tak przeglądam niektóre blogi czy słysze rozmowy znajomych i w… Czytaj więcej »

Balbina Ogryzek
7 lat temu

Wiesz, konstruktywnej krytyki w moim pojęciu nawet nie nazywam krytyką tylko podpowiedzią 😀 konstruktywna krytyka brzmi przecież okropnie, bo w końcu ma w swojej nazwie wyraz 'krytyka'. Nie spotkałam się jeszcze z wulgaryzmami na blogu, obrażaniem mnie przez anonimki, może dlatego, że jestem tu od niedawna? ostatnio jedna z blogerek zasugerowała, że moja fryzura lepiej by wyglądała, gdyby kończyła się warkoczem a nie kucykiem. I miała rację! Zobaczyłam to dopiero po jej komentarzu. Za takie podpowiedzi jestem niezmiernie wdzięczna! Jeśli chodzi o te brzydką bluzkę, to mam tak samo. 😉 ale to dlatego, że nie obchodzi mnie w co jest… Czytaj więcej »

Potworek
7 lat temu

Ostatnio ktoś w dziale o mnie napisał mi, że jestem pasztetem 😛 Mnie takie komentarze bawią, nie zamierzam się o coś takiego wściekać 😀

Luthienn
7 lat temu

Zgadzam się, ja np. nie mam problemów z krytykowaniem innych, ale rzadko mi się to teraz zdarza, bo nie mam okazji 😛 Natomiast anonimów na moim mało popularnym blogu również nie ma, czego mi brakuje, haha 😀

BogusiaM
7 lat temu

święta prawda, ja wyrażając swoją opinię na temat makijażu pewnej pani dostałam w zamian 3 nie miłe odpowiedzi… a wcale nie miałam na myśli nikogo urazić… no nic w blogosferze jeżeli już wiem, że ktoś jest obrażalski nie komentuję, gdy mi się coś nie podoba. W życiu codziennym do rodziny i najbliższych staram się być zawsze szczera – a to najważniejsze:)

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Prawda jest taka, że ci anonimowi krytycy sami mają masę kompleksów, nie lubią, wręcz boją się patrzeć na siebie w lustrze, więc żeby to jakoś "odreagować", przeglądając blogi piszą częściej mniej prawdziwe, ale w pewnien sposób dotykające bloggera słowa.
Ja osobiście wolę, gdy ktoś powie mi prosto w twarz (bądź w komentarzu) co do mnie ma, co mu się podoba, bądź co nie – staram się być odporna nawet na bolesną, ale prawdziwą krytykę.

Alena
7 lat temu
Reply to  Anonimowy

Stereotyp, nie tylko ludzie z kompleksami i bez życia mogą pisać negatywne i chamskie momentami słowa.

Szczególnie, że sa blogerki które same się ośmieszają pewnymi zachowaniami i każdego kto im napisze coś nie po ich myśli nazywają hejterem.

Marie
7 lat temu

ja mam u siebie wylaczone komentowanie przez anonimowe osoby bo wlasnie uwazam ze powinno sie przyznawac do siebie a nie ukrywac i wyedy wbijac ludziom szpilki.
Komentarze anonimow potrafia byc bardzo prostackie. ja si enie obrazam, ale po prostu glupota ludzka mnie niesamowicie denerwuje, a blog ma byc przyjemnoscia a nie zrodlem negatywnych emocji.

dobra konstruktywna krytyka jest zawsze na miejscu i zawsze pomocja, a to czy ktos ja odpowiednio wykorzysta i dobrze zareaguje to juz nlezy do nas samych

buziaki

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

hej, właśnie mnie zastanawia hejterstwo. co myśleć o osobach, które właśnie obrzucają nas bezpodstawnymi albo żałosnymi wyzwiskami, wysnutymi z kosmosu opiniami o nas? ja jestem wrażliwa, ale w miarę odporna, jednak uderza mnie w jakimś tam stopniu jakaś obelga, ale jak to ,co to znaczy, że dopóki nie pozwolimy to nikt nas nie obrazi? próbuję sobie poradzić z tym, bo czasami złość budzi złość ,a wolę być jednak dobrym czlowiekiem ze swoim życiem,a nie życiem hejterów. przepraszam za tak długi i mało konstruktywny komentarz, ale targa to mną ostatnio, bo nie wiem jak się zachować, olewać? zwłaszcza, że osoby, które… Czytaj więcej »

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

nie posiadam bloga, ale czasami, aż się niedobrze robi, kiedy czytam cukierkowe komentarze u innych;) i denerwuje mnie, kiedy ktoś coś skrytykuje, a masa fanatycznych fanów zaczyna tę osobę obrażać. myślę, że skoro ktoś decyduje się na bloga, to powinien liczyć się z tym, że nie wszystkim będzie się podobał, a czasami odnoszę wrażenie, że wiele blogerek i ich czytelniczek nie słyszało o czymś takim jak 'dystans do samego siebie'. co oczywiście nie oznacza, że popieram chamskich anonimów – co to to nie!;)

Annathea
7 lat temu

Lubię kiedy ktoś powie mi, co powinnam poprawić. Bo jeśli w moim wieku jestem już chodzącą doskłonałością, to co dalej? Obawiam się, że bardzo nudne, pozbawione wyzwań życie 😉

A na hejterów jest sprawdzony sposób, nazywa się moderacja postów. Owszem, taka osoba może później u siebie wylać na mnie kubeł pomyj. Ale i ja i czytelnicy mamy spokój.

malawredota
7 lat temu

Jak się chce, to można jakoś tak skrytykować, aby to za bardzo nie uraziło ale większość ludzi tego nie potrafi. I są również takie osoby, które nie potrafią przyjąć krytyki w ogóle. Nie wiem czy tak się tylko bronią, czy naprawdę uważają się za takie cudowne, idealne istoty.

eve
eve
7 lat temu
Reply to  malawredota

Zgadzam sie 🙂

malawredota
7 lat temu
Reply to  malawredota

Nie wiem, tak jak napisałam albo boją się tej krytyki i się bronią, albo faktycznie uważają się za ludzi idealnych. Znam kilka takich przypadków, które chamsko odpisują nawet na taką normalną krytykę, nie żadną chamską. Po prostu ktoś wyraża swoje zdanie, nie każdemu się musi podobać to co drugi człowiek robi.

Barb Brussels
7 lat temu

Jak zabawnie trafilas z tym postem…i nie chodzi mi o krytyke na moim blogu,ale u kolezanki;) imion nie bedzie.w kazdym razie, ja zycze sobie,zeby komentarze byly prawdziwe.co tam ludziom w duszy piszczy.fajnie jest,jak sa konstruktywne, no jasne.ale ludzie sa tak rozni,ze nie zawsze nasze gusta trafiaja w ichnie.cieszy mnie twoj wpis.pokazujesz,ze jestes otwarta na dyskusje,zmiany..moim idealem czlowieka jest przyslowiowy prof. Od zywienia, ktory w wieku 80 lat przeszedl na wegetarianizm, bo doszedl do wniosku,ze to jest lepsze niz miesozerstwo.pokazal otwartosc umyslu jakiej sobie tylko zycze:)

Publiczna Pralnia
7 lat temu

Doskonale Cię rozumiem, stąd już prawię nie komentuję blogów ;/ raz, że brak czasu, dwa… słodko-pierdzących komentarzy pisać nie lubię ani sensu nie widzę, a na jakikolwiek przejaw nawet nie krytyki, a własnego zdania na dany temat – bloger dany ma na to reakcję alergiczną. Bo wie lepiej, bo się czepiam, bo jego sprawa, bo on tak lubi… itd. Stąd nie komentuję prawie wcale. Szczególnie tych typowych blogów urodowych. Poczytam, ale jak dziewczyna chce spać na poduszce z waty cukrowej odrealniona od rzeczywistości, proszę bardzo 😉

Agga
7 lat temu

Bolesna prawda – weszlam na Twojego bloga i przepadlam. Tworzysz naprawde wartosciowe miejsce, w ktorym mozna zatrzymac sie na dluzej. Gratuluje. No i masz fajne cycki 🙂 Sama mam duze i wciaz czuje sie jak ulicznica, kiedy zakladam bluzki z dekoltem. Czas to zmienic, bo niedlugo beda stare i pomarszczone i bede pluc sobie w starcza brode, ze ich nie pokazywalam 😛 !

Previous
Skąd trafiacie na mojego bloga : google na wesoło
Krytyka w komentarzach

46
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x