Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Pracuję przed komputerem, relaksuję się znowu patrząc w ekran - oglądam film albo czytam książkę na czytniku. Moje oczy nie mają ze mną łatwo!
⠀
Przyznam, że przez chwilę szukałam pomysłu na subtelne ulokowanie produktu, ale hej - ja się nie wstydzę tej współpracy! Nawilżające krople do oczu Hyabak (wiedzieliście, że HY to od hialuronianu sodu a ABAK to technologia pozwalająca kroplom zachować sterylność bez konserwantów?), to bardzo dobre krople, które przynoszą ulgę moim oczom. Szczerze, krótko i na temat - przestałam od Was dostawać troskliwe wiadomości "Ania, proszę, wyśpij się", nie pokazuję się z czerwonymi oczkami, nie mam uczucia piasku pod powiekami ani potrzeby tarcia ich co chwilę.
⠀
Jeśli czujesz zmęczenie oczu - polecam wypróbować. Moje są bardzo wrażliwe, a współpraca zmotywowała mnie do regularnego stosowania Hyabaku i szybko poczułam ulgę. Czemu nie wpadłam na to sama z siebie? Nie wiem, szczerze to pewnie trochę ze strachu przed zakraplaniem czegoś do oczu, ale ten okazał się irracjonalny, bo te krople nie przyniosły mi żadnego cierpienia, tylko dużo ulgi :)
⠀
#hyabak #nieprzeoczyszniczego #nawilzajacekrople  #ulgadlaoka  #bezkonserwantow #aniamaluje
Post we współpracy z marką HYABAK

Pracuję przed komputerem, relaksuję się...

7 ostatnich dni i koniec wyzwania

 Mijający właśnie tydzień był dziwny. W teorii miałam 7 dni bycia egoistką, w praktyce – wyszło mało egoistycznie.
Prowadziłam terapię z wspaniałym chłopcem, przyszłam nieprzygotowana na wykład na wejściówkę której nie było, miałam dwa referaty w tym do jednego podeszłam bardzo nieegoistycznie i rozkminiałam dlaczego godzin jest akurat 12, dlaczego mają 60 minut i co to za system liczbowy (prezentacja na temat wprowadzania pojęcia czasu w edukacji wczesnoszkolnej). Tak naprawdę zawsze czyjaś sprawa i czyjś problem były ważniejsze. Muszę powoli się wyleczyć z tej chęci pomagania wszystkim wokół, bo nie pomagam najważniejszej dla mnie osobie, czyli  piszącej te słowa Ani K. 
Jutro znowu czeka mnie kolejkowo-biurokratyczna batalia. Odwiedzę też bibliotekę, więc mam prośbę do Was – polećcie mi proszę jakieś naprawdę lekkie, odmóżdżając czytadła, najlepiej dostępne w którymś z tych katalogów : jeden, dwa.

najbrzydszy kolorystycznie rzut, bo z resztek 🙂

 O, zapomniałabym – oczywiście kiedy siostra poprosiła mnie o składanie bombek z papieru to jak ten jeleń robiłam z nią te kule pół dnia .
Było ich więcej, bo spryciula pobiegła pochwalić się babci jakie ładne zrobiła, a ze u babci byli goście, to zaraz zgarnęła na nie zamówienia…
A ja wycinałam papierowe kwiatki.



Co zrobiłam dla siebie w tym iście egoistycznym tygodniu?
– kupiłam sobie na wyprzedaży 40% jedną(!) kredkę do oczu
– nałożyłam hennę na brwi i rzęsy. Przed chwilą, bo zrobiło mi się głupio, że nie zrobiłam nic dla siebie. Test oblany!
 No chyba, że wpieprzania masy słodyczy się liczy. Lubię je, nie tyję od nich, ale nie są czymś, co powinno być głównym paliwem mojego organizmu. Ostatnio w zasadzie mało mnie kręcą, ale tanie korzenne ciasteczka z Lidla pochłaniam w ilości półtora paczki dziennie. Moczę je w hektolitrach herbaty.


  Przepraszam, zrobiłam dla siebie jedną ważną rzecz : usiadłam przy laptopie i po kolei sprawdzałam sobie po objawach wszystkie choroby dotykające układu oddechowego. Po wielogodzinnej, bardzo dogłębnej analizie mam swoją małą hipotezę. Może trochę życzeniową, bo “upatrzyłam” sobie coś mniejszego kalibru niż te cholerstwa typowane przez specjalistów, ale zobaczymy. Może odrzucanie przez lekarzy na starcie “lekkich” chorób i szukanie w tych ciężkich było błędem? 


Odpowiem jeszcze szybko na Tag od Agaty

1. Ulubiony sport? (niekoniecznie uprawiany, może być oglądany;))
szukam idealnej aktywności dla siebie

2. Czy masz jakieś zwierzątko?
dwa koty + kot babci 🙂
3. Ulubiona marka samochodu?
w ogóle mnie ten temat nie kręci 🙂

4. Lidl czy Biedronka i dlaczego?
Lidl, fajniejszy asortyment, dobre ryby 

5. Ulubiony zespół muzyczny/wokalista/wokalistka?
QUEEN! Nie trzeba uzasadniać.
6. Książki papierowe czy ebooki i dlaczego?
lubię trzymać książkę w ręku i czuć jej zapach, ale swoją wydałam w ebooku

7. Ulubione miejsce wypoczynku?
hamak 🙂
8. Zapachy orientalne czy świeże i lekkie?
orientalne mnie budzą do życia, w lekkich czuję się lekko, nie umiem wybrać, jeszcze nie trafiłam na zapach o którym powiem “to ten!”
9. Czy wierzysz w jakieś przesądy? Jeśli tak to jakie?
wierzę tylko w siebie

10. Ulubiona bajka z dzieciństwa?
muminki.

Nikogo nie nominuję, bo moje pytania są w jakimś innym wpisie jak ktoś ma ochotę dołączyć





2 pytania/prośby do Was :

Proszę o tytuły lekkich książek które odmóżdżają i odprężają, oraz istnieje prawdopodobieństwo, że znajdę je w bibliotece


Pomożecie mi wymyślić wyzwanie na nadchodzący tydzień? Myślałam o :
7 dniach ze szminką (bo mam kilka a rzadko używam), albo 

7 dniach w sukienkach/spódniczkach, ale już na etapie planowania mam wymówki typu “w poniedziałek mam dużo spraw do załatwienia, we wtorek późno wracam itp. Pomóżcie!:)

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Alieneczka
Gość

śliczne te bombki 😉 ja nie mam cierpliwości do takich robótek 😉 niestety…

uroda i włosy
Gość

7 dni zdrowia 😀 (każdego dnia trzeba zrobić coś bardzo zdrowego, zjeść coś zdrowego, wypić coś zdrowego itd.), to akurat by mi się przydało… 🙂 co studiujesz?

calendargirl288
Gość

Ja mogę polecić książki Cecelii Ahern. Szczególnie urzekła mnie chyba Na końcu tęczy. Generalnie jej książki łatwo się czyta i mnie wciągały, ale przy okazji mają też jakąś życiową puentę 😉 W tym katalogu WIMPB wyskakuje trochę jej książek 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Muszę powoli się wyleczyć z tej chęci pomagania wszystkim wokół, bo nie pomagam najważniejszej dla mnie osobie, czyli piszącej te słowa Ani K." -To tak bardzo kojarzy mi się z filmem "Amelia". Oglądałaś? Jak nie, to koniecznie zobacz! 🙂 Co do książek, ostatnio zachwyciła mnie 'Gra Anioła' Zafona. Ale to chyba nie jest najlżejsza z istniejących książek. Nic innego mi nie przychodzi do głowy. Co do wyzwania, wspomniany wyżej tydzień zdrowia wydaje się świetnym pomysłem. Zdrowia życzę i pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Koniecznie obejrzyj! Mega pozytywny film i przepiękna muzyka Yanna Tiersena 🙂

Anna W
Gość

Ładniutkie te bobmeczki 🙂 Najlepsze odprężacze to jak dla mnie romanse historyczne. Typowo babskie książki – dużo miłości o którą głównie bohaterowie muszą zawalczyć. Wątek kryminalny w tle i sugestywne opisy 😛 Grubość to akurat jak na jeden wieczór 🙂 Polecam m.in. wydawnictwo Amber.

Ninja Beauty Blog
Gość

Oj, jakbym czytała o sobie. zdrowego egoizmu jest we mnie szczypta lub mniej. chociaż ostatnio staram się, żeby moim mottem było "niech każdy myśli o sobie, wtedy o każdym będzie pomyślane" 😀 prawda, że mądre? 😀
co do wyzwania- myślę, że pomysł na 7 dni w sukienkach/spódnicach jest świetny 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

7 dni w sukienkach/spódniczkach proponuję Ci zrobić w 'dalszych' terminach ze względu na temperaturę 😉 Chyba, że niskie temperatury Ci nie straszne ;P

karo
Gość
karo

mega wyzwanie – spotkaj się w końcu z nudną karo!

Chaton
Gość

skoro już planujesz wymówkę na tydzień z sukienkami, to lepiej wybierz tydzień ze szminkami 🙂 w końcu wyzwanie też powinno dawać Ci jakąś przyjemność i satysfakcję 🙂
wiesz, mnie najlepiej odmóżdżają książki, które przypominają mi dzieciństwo, czyli coś w stylu Atramentowe Serce, a na bardzo zły humor – Dzieci z Bullerbyn, także raczej Ci nie pomogę 🙁

BogusiaM
Gość

bombki wyglądają bosko:)
wyzwanie 7 dni szminek byłoby super:)

makapaka
Gość

7 dni z szminką to fajny pomysł 🙂 i nietrudny do zrealizowania 🙂

Nadine
Gość

Ja mogę polecić trylogię Katarzyny Bereniki Miszczuk (Ja, Diablica, Ja, Anielica i Ja, Potępiona). 🙂

Wyzwanie na następny tydzień?
Może cały tydzień na zdjęciach? czyli każdego dnia określona ilość zdjęć, które mogą opisać cały dzień? 😉

Anna Maciąg
Gość

mogę polecić "Trzy metry nad niebem" Federico Moccia. W moim przypadku sprawdziła się całkiem nieźle jako odmóżdżacz 🙂

asasello mal
Gość

spróbuj może Muminki Zizu?<3 to zabawne, ale są naprawdę urocze i… ciekawe.

Barszcz
Gość

Polecam "Drwala" Witkowskiego.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Podpisuję się pod książkami C.Ahern! 😀 Bardzo przyjemnie się czyta. Mogę również polecić całą serię R. Mead o Georginie Kincaid (często kojarzyła mi się z Bridget Jones:) nie wiem czy w bibliotece jest, ale z chęcią podzielę się ebookami 🙂

Wyzwanie – tydzień na zdjęciach, podoba mi się bardzo 🙂

Pozdrawiam!
Kasik

Słonecznik
Gość

Śliczne bombki 🙂

Co do książek to jeśli lubisz choć trochę romanse to polecam te z wydaw. Da Capo – są chyba w każdej bibliotece publicznej, a bardzo fajnie się je czyta 😉

A co do wyzwania do tydzień ze szminką jest super 🙂 chyba się dołączę we wtorek 😉
Na spódniczki za zimno jak dla mnie. Spódniczki zostaw sobie na tydzień świąteczny 😀

M.
Gość

Jak weźmiesz tydzień ze spódniczkami, to ja też 😉 Ostatnio latam w spodnaich, bo tak łatwiej. Ale myślę, że trzeba korzystać jeszcze z w miarę ciepłej pogody, bo z tego co widzę pod koniec tygodnia ochłodzenie i już w ogóle nadchodzi niespódniczkowa pogoda 😉

Sikamikanico
Gość

Z książek polecam serię o Greyu ("50 twarzy Greya" i "Ciemniejsza strona Greya" jak na razie). Tylko, że je albo kupić, albo ściągnąć ebooka, bo są za popularne.
Albo serię Anne Rice o wampirach (ale nie takich jak w Zmierzchu).
Z innych: "jedz, módl się, kochaj", "Franky Furbo" W.Whartona (<3) albo książki podróżnicze Cejrowskiego czy Wojciechowskiej 🙂
Ze szminką!

katarina555
Gość

Wszędzie się robi świątecznie, u ciebie również.

Bambi
Gość

7dni z nowymi owocami/warzywami 🙂

Bambi
Gość

No to może uwaga, ciężki kaliber: tydzień bez internetu 🙂

hattu
Gość

proponuję 7 dni w spódnicach/ sukienkach 🙂 sama kiedyś ich unikałam jak diabeł święconej wody i szukałam tysięcy wymówek, ale wystarczyło się w końcu przełamać i "zaryzykować" 😉 obecnie są one nieodłączną częścią mojej garderoby i nie zrezygnuję z nich za nic w świecie 😀

a co do książki, ostatnio miałam w łapach "Zaklinacza deszczu" J. Grishama. Tematyka prawnicza, tomisko opasłe, ale połknęłam je w kilka dni – nieprawdopodobnie wciąga! 🙂 ( http://lubimyczytac.pl/ksiazka/28991/zaklinacz-deszczu )

pozdrawiam gorąco!

Czarownicująca
Gość

Zdecydowanie 7 dni w kiecce!! Właśnie dlatego że długi dzień, zobaczysz jak Ci tyłek podziękuje 🙂
Z książek niezmiennie polecam Pratchetta, może Wolnych Ciutludzi na początek, w przekładzie Cholewy?
Nie otwierają mi się te Twoje biblio :/

Czarownicująca
Gość

O tu dziewczyny popieram: Szwaja, Sowa i owocowa seria (Malina, Jagoda, Zielone Jabłuszko)

Balbina Ogryzek
Gość

Świetne bombki 🙂 co do książki, to [olecam Anię z Zielonego Wzgórza, wszystkie serie, na mnie może nie działa odmóżdżająco 😀 ale na pewno relaksująco, takie to lekkie 🙂 Totalnie odmóżdżacze to książki J. Mahlerowej, to seria romansideł, moja babcia je uwielbia i czasem jej podczytuję. Nie są to typowe romansidła współczesne, akcja toczy się mniej więcej w okresie międzywojennym, często w pięknych zamkach, itd 😀 wątki to historie miłosne arytokracji, ideały: honor, miłość i ojczyzna (Niemcy, swoją drogą) – na prawdę polecam jak na odmóżdżeniu Ci zależy, jedną książkę czytam w pół godziny 😉 Nie znam lepszych książek, których… Czytaj więcej »

Czarownicująca
Gość

Albo Polyannę i jej zabawę. Poleciła mi ją mama, kiedy byłam już na studiach i łapałam doła 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Fajne bombki 😉 a książek odmóżdżających ale bardzo fajncyn polecam Nicholasa Sparks'a np. Pamiętnik, I wciąż ją kocham, Jesienna Miłośc. Wszystkie doczekały sie ekranizacji filmowych ale ksiązki są dużo lepsze i fajnie się czyta ;))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Polecam książkę Moniki Szwaja – Romans na receptę 🙂 Myślę, że Ci się spodoba 🙂 lekko się czyta, można się uśmiać a główna bohaterka choruje na astmę 🙂

-kanett-

Anonimowy
Gość
Anonimowy

polecam ostatnia piosenka 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Polecam książki Tokarczuk "Bieguni" i "Prawiek i inne czasy"

Pozdrawiam

Oluta

Słomka
Gość

Przypomniało mi się. Skoro ma być lekko, to może Lesley Lokko. Na przykład "Świat u stóp". Ale w sumie co weźmiesz, to weźmiesz – będzie okej, bo pisze trochę schematami.

Sorbet
Gość

Tydzień białego podkoszulka, uśmiechania się do obcych na ulicy, 7 nowych drinków na każdy dzień tygodnia (może być kosztowne), tydzień wegetarianizmu (wiem, że próbowałaś, ale może ktoś inny skorzysta? ja se zrobię tydzień weganizmu :3), tydzień bez malowania paznokci.

Lektura odmóżdżająca u mnie nosi nazwę: książka do kibelka;) Sięgnij po Diabeł ubiera się u Prady (o dziwo fajne, lepsze niż film), albo Miesiąc miodowy Amy Jenkins (trochę debilna, nie skończyłam jej czytać, no ale może czas zapchać, sięgnęłam po nią, bo lubię Bridget Jones).

Cium cium

Previous
JA MAM RZĘSY! (i brwi) czyli jak zobaczyć to, co niewidzialne
7 ostatnich dni i koniec wyzwania