Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie, przełamać przeestetyzowany świat.  Dziś jest ten dzień ;)
Lubię sobie też narzucić jakiś motyw przewodni podróży. W Tunezji chciałam odpocząć, żadnych innych oczekiwań. Gruzję odwiedzam naiwna jak dziecko. Chcę interpretować wszystko jako fajne, piękne i ciekawe, nie szukać złych rzeczy. Poczytać dopiero jak z podróży wrócę. Wtedy skonfrontować z tym, co widziałam.
Chociaż mamy inny sposób patrzenia na świat, szalenie spodobało mi się jak @cam_myy przygotowując się porodu wybrała sobie zasadę, że nie słucha opowieści koleżanek o ich traumach porodowych, że nie czyta złych rzeczy, same dobre relacje. 
Ileż to razy ja się naczytałam o tym jakie coś jest złe i niedobre a potem się okazało, niepotrzebnie się stresowałam i spinałam, bo to było totalnie lajtowe.
Tym razem mam ochotę widzieć wszystko przez różowe okulary. Zdejmę je w Polsce. Uszanujcie proszę mój eksperyment myślowy! „You know, it's funny... when you look at someone through rose-colored glasses, all the red flags just look like flags.”
Kto wie skąd to cytat?! ;) #gruzja #georgia #kutaisi #wakacje #worktion #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie,...

Czy na podstawie jednego miasta albo regionu mam prawo wypowiadać się na temat tego, jak odbieram dany kraj?
#Tunezja okazała się zupełnie inna na północy niż południu. Zupełnie. Ale też przecież co innego czuje turysta w Warszawie i Krakowie, nie mówiąc nawet o Tatrach czy polskiej wsi. Takiej pięknej jak Zalipie, albo tej innej - pełnej uwiązanych na łańcuchach psów o zaropiałych oczach i klientów ustawiających się rano pod sklepem by przed pracą walnąć małpkę.

Gdziekolwiek jestem w turystycznym miejscu, Freddie śpiewa w mej głowie „Is this the real life? Is this just fantasy?”. W Tunezji akurat widziałam i jedno i drugie (na zdjęciu np. „Wioska Star wars” autentyczny plan zdjęciowy, który tu został). A co widzę w innych podróżach?
Czasami więcej niż bym chciała, jak wtedy gdy przypadkiem trafiam na plażę dilerów na Karaibach.

To jeszcze przy okazji - w myśl filozofii „zacznij tu gdzie jesteś i z tym co masz” zrobiłam najbardziej low budget amatorski cosplay ever. 
Umiem też ugotować coś dla niespodziewanych gości gdy mam „światło w lodówce”. A w liceum  nie chciało mi się prowadzić zeszytu do polskiego, więc gdy musiałam przeczytać swoją wypowiedź, to tworzyłam ją na bieżąco, udając, że czytam. Nie zapomnę wzroku mojej polonistki, gdy chciała mi wpisać do zeszytu ocenę, a tam nie było nic.😂 Nigdy nikt tak płynnie nie przeszedł od chęci wstawienia piątki do jedynki. Nie pamietam to jak się skończyło :D
Nie wiem dokąd zmierza ten wpis, traktujcie to jak myślodsiewnię.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #throwbackthursday #podróżemałeiduże #podróże #wakacje #travelblogger #cosplay #lowbudgetcosplay #budgettravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #blogerka #travelgirl #matmata #starwars #rey #pustynia #sahara #tatooine #gwiezdnewojny

Czy na podstawie jednego miasta...

7 ostatnich dni i koniec wyzwania

 Mijający właśnie tydzień był dziwny. W teorii miałam 7 dni bycia egoistką, w praktyce – wyszło mało egoistycznie.
Prowadziłam terapię z wspaniałym chłopcem, przyszłam nieprzygotowana na wykład na wejściówkę której nie było, miałam dwa referaty w tym do jednego podeszłam bardzo nieegoistycznie i rozkminiałam dlaczego godzin jest akurat 12, dlaczego mają 60 minut i co to za system liczbowy (prezentacja na temat wprowadzania pojęcia czasu w edukacji wczesnoszkolnej). Tak naprawdę zawsze czyjaś sprawa i czyjś problem były ważniejsze. Muszę powoli się wyleczyć z tej chęci pomagania wszystkim wokół, bo nie pomagam najważniejszej dla mnie osobie, czyli  piszącej te słowa Ani K. 
Jutro znowu czeka mnie kolejkowo-biurokratyczna batalia. Odwiedzę też bibliotekę, więc mam prośbę do Was – polećcie mi proszę jakieś naprawdę lekkie, odmóżdżając czytadła, najlepiej dostępne w którymś z tych katalogów : jeden, dwa.

najbrzydszy kolorystycznie rzut, bo z resztek 🙂

 O, zapomniałabym – oczywiście kiedy siostra poprosiła mnie o składanie bombek z papieru to jak ten jeleń robiłam z nią te kule pół dnia .
Było ich więcej, bo spryciula pobiegła pochwalić się babci jakie ładne zrobiła, a ze u babci byli goście, to zaraz zgarnęła na nie zamówienia…
A ja wycinałam papierowe kwiatki.



Co zrobiłam dla siebie w tym iście egoistycznym tygodniu?
– kupiłam sobie na wyprzedaży 40% jedną(!) kredkę do oczu
– nałożyłam hennę na brwi i rzęsy. Przed chwilą, bo zrobiło mi się głupio, że nie zrobiłam nic dla siebie. Test oblany!
 No chyba, że wpieprzania masy słodyczy się liczy. Lubię je, nie tyję od nich, ale nie są czymś, co powinno być głównym paliwem mojego organizmu. Ostatnio w zasadzie mało mnie kręcą, ale tanie korzenne ciasteczka z Lidla pochłaniam w ilości półtora paczki dziennie. Moczę je w hektolitrach herbaty.


  Przepraszam, zrobiłam dla siebie jedną ważną rzecz : usiadłam przy laptopie i po kolei sprawdzałam sobie po objawach wszystkie choroby dotykające układu oddechowego. Po wielogodzinnej, bardzo dogłębnej analizie mam swoją małą hipotezę. Może trochę życzeniową, bo “upatrzyłam” sobie coś mniejszego kalibru niż te cholerstwa typowane przez specjalistów, ale zobaczymy. Może odrzucanie przez lekarzy na starcie “lekkich” chorób i szukanie w tych ciężkich było błędem? 


Odpowiem jeszcze szybko na Tag od Agaty

1. Ulubiony sport? (niekoniecznie uprawiany, może być oglądany;))
szukam idealnej aktywności dla siebie

2. Czy masz jakieś zwierzątko?
dwa koty + kot babci 🙂
3. Ulubiona marka samochodu?
w ogóle mnie ten temat nie kręci 🙂

4. Lidl czy Biedronka i dlaczego?
Lidl, fajniejszy asortyment, dobre ryby 

5. Ulubiony zespół muzyczny/wokalista/wokalistka?
QUEEN! Nie trzeba uzasadniać.
6. Książki papierowe czy ebooki i dlaczego?
lubię trzymać książkę w ręku i czuć jej zapach, ale swoją wydałam w ebooku

7. Ulubione miejsce wypoczynku?
hamak 🙂
8. Zapachy orientalne czy świeże i lekkie?
orientalne mnie budzą do życia, w lekkich czuję się lekko, nie umiem wybrać, jeszcze nie trafiłam na zapach o którym powiem “to ten!”
9. Czy wierzysz w jakieś przesądy? Jeśli tak to jakie?
wierzę tylko w siebie

10. Ulubiona bajka z dzieciństwa?
muminki.

Nikogo nie nominuję, bo moje pytania są w jakimś innym wpisie jak ktoś ma ochotę dołączyć





2 pytania/prośby do Was :

Proszę o tytuły lekkich książek które odmóżdżają i odprężają, oraz istnieje prawdopodobieństwo, że znajdę je w bibliotece


Pomożecie mi wymyślić wyzwanie na nadchodzący tydzień? Myślałam o :
7 dniach ze szminką (bo mam kilka a rzadko używam), albo 

7 dniach w sukienkach/spódniczkach, ale już na etapie planowania mam wymówki typu “w poniedziałek mam dużo spraw do załatwienia, we wtorek późno wracam itp. Pomóżcie!:)

Uściski, Ania

58
Dodaj komentarz

avatar
30 Comment threads
28 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeSorbetSłomkaAnonimowyCzarownicująca Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Alieneczka
Gość

śliczne te bombki 😉 ja nie mam cierpliwości do takich robótek 😉 niestety…

uroda i włosy
Gość

7 dni zdrowia 😀 (każdego dnia trzeba zrobić coś bardzo zdrowego, zjeść coś zdrowego, wypić coś zdrowego itd.), to akurat by mi się przydało… 🙂 co studiujesz?

calendargirl288
Gość

Ja mogę polecić książki Cecelii Ahern. Szczególnie urzekła mnie chyba Na końcu tęczy. Generalnie jej książki łatwo się czyta i mnie wciągały, ale przy okazji mają też jakąś życiową puentę 😉 W tym katalogu WIMPB wyskakuje trochę jej książek 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Muszę powoli się wyleczyć z tej chęci pomagania wszystkim wokół, bo nie pomagam najważniejszej dla mnie osobie, czyli piszącej te słowa Ani K." -To tak bardzo kojarzy mi się z filmem "Amelia". Oglądałaś? Jak nie, to koniecznie zobacz! 🙂 Co do książek, ostatnio zachwyciła mnie 'Gra Anioła' Zafona. Ale to chyba nie jest najlżejsza z istniejących książek. Nic innego mi nie przychodzi do głowy. Co do wyzwania, wspomniany wyżej tydzień zdrowia wydaje się świetnym pomysłem. Zdrowia życzę i pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Koniecznie obejrzyj! Mega pozytywny film i przepiękna muzyka Yanna Tiersena 🙂

Anna W
Gość

Ładniutkie te bobmeczki 🙂 Najlepsze odprężacze to jak dla mnie romanse historyczne. Typowo babskie książki – dużo miłości o którą głównie bohaterowie muszą zawalczyć. Wątek kryminalny w tle i sugestywne opisy 😛 Grubość to akurat jak na jeden wieczór 🙂 Polecam m.in. wydawnictwo Amber.

Ninja Beauty Blog
Gość

Oj, jakbym czytała o sobie. zdrowego egoizmu jest we mnie szczypta lub mniej. chociaż ostatnio staram się, żeby moim mottem było "niech każdy myśli o sobie, wtedy o każdym będzie pomyślane" 😀 prawda, że mądre? 😀
co do wyzwania- myślę, że pomysł na 7 dni w sukienkach/spódnicach jest świetny 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

7 dni w sukienkach/spódniczkach proponuję Ci zrobić w 'dalszych' terminach ze względu na temperaturę 😉 Chyba, że niskie temperatury Ci nie straszne ;P

karo
Gość
karo

mega wyzwanie – spotkaj się w końcu z nudną karo!

Chaton
Gość

skoro już planujesz wymówkę na tydzień z sukienkami, to lepiej wybierz tydzień ze szminkami 🙂 w końcu wyzwanie też powinno dawać Ci jakąś przyjemność i satysfakcję 🙂
wiesz, mnie najlepiej odmóżdżają książki, które przypominają mi dzieciństwo, czyli coś w stylu Atramentowe Serce, a na bardzo zły humor – Dzieci z Bullerbyn, także raczej Ci nie pomogę 🙁

BogusiaM
Gość

bombki wyglądają bosko:)
wyzwanie 7 dni szminek byłoby super:)

makapaka
Gość

7 dni z szminką to fajny pomysł 🙂 i nietrudny do zrealizowania 🙂

Nadine
Gość

Ja mogę polecić trylogię Katarzyny Bereniki Miszczuk (Ja, Diablica, Ja, Anielica i Ja, Potępiona). 🙂

Wyzwanie na następny tydzień?
Może cały tydzień na zdjęciach? czyli każdego dnia określona ilość zdjęć, które mogą opisać cały dzień? 😉

Anna Maciąg
Gość

mogę polecić "Trzy metry nad niebem" Federico Moccia. W moim przypadku sprawdziła się całkiem nieźle jako odmóżdżacz 🙂

asasello mal
Gość

spróbuj może Muminki Zizu?<3 to zabawne, ale są naprawdę urocze i… ciekawe.

Barszcz
Gość

Polecam "Drwala" Witkowskiego.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Podpisuję się pod książkami C.Ahern! 😀 Bardzo przyjemnie się czyta. Mogę również polecić całą serię R. Mead o Georginie Kincaid (często kojarzyła mi się z Bridget Jones:) nie wiem czy w bibliotece jest, ale z chęcią podzielę się ebookami 🙂

Wyzwanie – tydzień na zdjęciach, podoba mi się bardzo 🙂

Pozdrawiam!
Kasik

Słonecznik
Gość

Śliczne bombki 🙂

Co do książek to jeśli lubisz choć trochę romanse to polecam te z wydaw. Da Capo – są chyba w każdej bibliotece publicznej, a bardzo fajnie się je czyta 😉

A co do wyzwania do tydzień ze szminką jest super 🙂 chyba się dołączę we wtorek 😉
Na spódniczki za zimno jak dla mnie. Spódniczki zostaw sobie na tydzień świąteczny 😀

M.
Gość

Jak weźmiesz tydzień ze spódniczkami, to ja też 😉 Ostatnio latam w spodnaich, bo tak łatwiej. Ale myślę, że trzeba korzystać jeszcze z w miarę ciepłej pogody, bo z tego co widzę pod koniec tygodnia ochłodzenie i już w ogóle nadchodzi niespódniczkowa pogoda 😉

Sikamikanico
Gość

Z książek polecam serię o Greyu ("50 twarzy Greya" i "Ciemniejsza strona Greya" jak na razie). Tylko, że je albo kupić, albo ściągnąć ebooka, bo są za popularne.
Albo serię Anne Rice o wampirach (ale nie takich jak w Zmierzchu).
Z innych: "jedz, módl się, kochaj", "Franky Furbo" W.Whartona (<3) albo książki podróżnicze Cejrowskiego czy Wojciechowskiej 🙂
Ze szminką!

katarina555
Gość

Wszędzie się robi świątecznie, u ciebie również.

Bambi
Gość

7dni z nowymi owocami/warzywami 🙂

Bambi
Gość

No to może uwaga, ciężki kaliber: tydzień bez internetu 🙂

hattu
Gość

proponuję 7 dni w spódnicach/ sukienkach 🙂 sama kiedyś ich unikałam jak diabeł święconej wody i szukałam tysięcy wymówek, ale wystarczyło się w końcu przełamać i "zaryzykować" 😉 obecnie są one nieodłączną częścią mojej garderoby i nie zrezygnuję z nich za nic w świecie 😀

a co do książki, ostatnio miałam w łapach "Zaklinacza deszczu" J. Grishama. Tematyka prawnicza, tomisko opasłe, ale połknęłam je w kilka dni – nieprawdopodobnie wciąga! 🙂 ( http://lubimyczytac.pl/ksiazka/28991/zaklinacz-deszczu )

pozdrawiam gorąco!

Czarownicująca
Gość

Zdecydowanie 7 dni w kiecce!! Właśnie dlatego że długi dzień, zobaczysz jak Ci tyłek podziękuje 🙂
Z książek niezmiennie polecam Pratchetta, może Wolnych Ciutludzi na początek, w przekładzie Cholewy?
Nie otwierają mi się te Twoje biblio :/

Czarownicująca
Gość

O tu dziewczyny popieram: Szwaja, Sowa i owocowa seria (Malina, Jagoda, Zielone Jabłuszko)

Balbina Ogryzek
Gość

Świetne bombki 🙂 co do książki, to [olecam Anię z Zielonego Wzgórza, wszystkie serie, na mnie może nie działa odmóżdżająco 😀 ale na pewno relaksująco, takie to lekkie 🙂 Totalnie odmóżdżacze to książki J. Mahlerowej, to seria romansideł, moja babcia je uwielbia i czasem jej podczytuję. Nie są to typowe romansidła współczesne, akcja toczy się mniej więcej w okresie międzywojennym, często w pięknych zamkach, itd 😀 wątki to historie miłosne arytokracji, ideały: honor, miłość i ojczyzna (Niemcy, swoją drogą) – na prawdę polecam jak na odmóżdżeniu Ci zależy, jedną książkę czytam w pół godziny 😉 Nie znam lepszych książek, których… Czytaj więcej »

Czarownicująca
Gość

Albo Polyannę i jej zabawę. Poleciła mi ją mama, kiedy byłam już na studiach i łapałam doła 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Fajne bombki 😉 a książek odmóżdżających ale bardzo fajncyn polecam Nicholasa Sparks'a np. Pamiętnik, I wciąż ją kocham, Jesienna Miłośc. Wszystkie doczekały sie ekranizacji filmowych ale ksiązki są dużo lepsze i fajnie się czyta ;))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Polecam książkę Moniki Szwaja – Romans na receptę 🙂 Myślę, że Ci się spodoba 🙂 lekko się czyta, można się uśmiać a główna bohaterka choruje na astmę 🙂

-kanett-

Anonimowy
Gość
Anonimowy

polecam ostatnia piosenka 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Polecam książki Tokarczuk "Bieguni" i "Prawiek i inne czasy"

Pozdrawiam

Oluta

Słomka
Gość

Przypomniało mi się. Skoro ma być lekko, to może Lesley Lokko. Na przykład "Świat u stóp". Ale w sumie co weźmiesz, to weźmiesz – będzie okej, bo pisze trochę schematami.

Sorbet
Gość

Tydzień białego podkoszulka, uśmiechania się do obcych na ulicy, 7 nowych drinków na każdy dzień tygodnia (może być kosztowne), tydzień wegetarianizmu (wiem, że próbowałaś, ale może ktoś inny skorzysta? ja se zrobię tydzień weganizmu :3), tydzień bez malowania paznokci.

Lektura odmóżdżająca u mnie nosi nazwę: książka do kibelka;) Sięgnij po Diabeł ubiera się u Prady (o dziwo fajne, lepsze niż film), albo Miesiąc miodowy Amy Jenkins (trochę debilna, nie skończyłam jej czytać, no ale może czas zapchać, sięgnęłam po nią, bo lubię Bridget Jones).

Cium cium

Previous
JA MAM RZĘSY! (i brwi) czyli jak zobaczyć to, co niewidzialne
7 ostatnich dni i koniec wyzwania