Znasz kogoś, kto trafił sobie słomką w dziurkę w nosie zamiast do ust? To ja! Na zdjęciu widać jak niedoszacowałam wymiarów 2 osłonek na doniczki. Co ciekawe - z pająkami mam odwrotnie😅 w moich opowieściach są 2x większe niż były.
Jestem człowiekiem i akceptuję to, że moje zmysły albo wrażenia mnie czasami oszukują. I nigdy nie cieszyłam się tak bardzo z decyzji o rezygnacji z oglądania i słuchania wiadomości (tv i radio) jak teraz, przy panice w związku z wirusem🙈. Nie oznacza to, że jestem ignorantką, wprost przeciwnie! Staram się być zorientowana w rzeczach ważnych, dlatego kolejny raz polecam:
👉🏻 „Factfulness” świetna książka o tym, że świat jest lepszy niż nam się wydaje i jak zerkać na liczby i statystki 👉🏻 @janina.daily na FB - pokazuje jak te same liczby na 2 wykresach mogą nasunąć laikowi inne wnioski i na co zwracać uwagę. Uwielbiam! 👉🏻 „Pułapki myślenia” Daniela Kahnemana - o tym, że myślenie „szybkie” dostarcza innych wniosków niż „wolne”. I od razu 👉🏻 „Błysk” Gladwella, o tym jakie decyzje podejmujemy w ułamkach sekund. Świetne, zweryfikowane i dobrze przedstawione informacje to cotygodniowy newsletter 👉🏻 Brief by @outrid3rs -polecam całym serduszkiem. Plus świetną robotę na stories robi 👉🏻 @lukaszbok_kiks (na fejsie za dużo dziwnych komentarzy). Co by było z moim zdrowiem psychicznym gdybym śledziła media żerujące na moim strachu? Nie wiem. Brałam już kiedyś leki sterydowe przez które miałam dużo za dużo kortyzolu i na pewno nie chcę tego sobie fundować na własne życzenie, żyjąc spiskami i paniką.
Dbajcie o swoje głowy!🥰
#aniamaluje #szczerzepiszac #crazyplantlady #zamioculcas #interior #100dnibezspodni #rośliny #plants #sukienka #bezmakijazu #nomakeup #natural (sukienka jest z #nakdlounge #nakdfashion #nakdxpolska, 100% wiskoza, na @nakdfashionpolska są przeceny do 60%😉)

Znasz kogoś, kto trafił sobie...

Gdy masz już bikini body, ale musiałaś anulować bilety i nie założysz bikini🤷🏻‍♀️
A  na poważnie, to nigdy nie rozumiałam tej napinki w stylu „schudnę do wakacji”. Ja zazwyczaj na wakacjach wyglądam najgorzej😁! Na Karaibach jedzenie mi nie smakowało (nie lubię owoców morza...) więc białe pieczywo, biały makaron i sos ze słoika przez dwa tygodnie i  z brzucha  zrobił się flaczek. I co? Normalnie wrzucałam zdjęcia z wyjazdu! To samo wydarzyło się w Izraelu - fajnie jest próbować falafelków i hummusu, ale dzięki nim miałam wiecznie wzdęty brzuch. Nie odmawiam sobie serów, chociaż zawsze wyskakuje mi po nich pryszcz na brodzie. Widzieliście jak zniknęła moja talia na zdjęciach z matą z Gruzji - jak opętana jadłam tam mączne i serowe rzeczy! Nie zdążyłam się zregenerować, bo chwilę wcześniej wróciłam z Tunezji, gdzie też jadłam słabo, więc było combo. I co z tego?Jak mi wywali brzuch to głaszczę się po nim czule i tyle😉. No, może jeszcze nagram stories z tego głaskania!
Nigdy nie uzależniałam tego czy założę 👙albo krótką sukienkę od tego, jak aktualnie wyglądało moje ciało, chociaż wyglądało różnie. Nie mam jakiejś kiepskiej figury, bo zawsze dużo (10 lat karate) albo przynajmniej regularnie ćwiczyłam, ale nie wyglądam jak modelka. Często natomiast słyszałam, że bardzo fajnie jest być z dziewczyną, która nie ma problemu ze swoim ciałem i żadnych kompleksów. I że to właśnie pewność siebie i akceptacja swojego ciała są sexy ;).
Jedna serdeczna prośba - nie bądźcie dla swoich ciał tacy surowi, bądźcie troskliwi!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #ciało #cialopozytywne #bodypositivity #motywacja #wakacje #lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Gdy masz już bikini body,...

Zapomnijmy o kiepskiej godzinie publikacji, pora na chwilę chwały dla wspaniałego Kamila, mężczyzny, który zawsze czyni mnie szczęśliwą😉 Kamil @sie_tnie to nie tylko świetny fryzjer, ale też super kolega, uwielbiam jego energię i podejście do życia. I co rzadkie - dzielimy ten sam poziom szczerości🙈. Możecie go kojarzyć z mojej podróży do Odessy! Niby z moimi włosami nic szczególnego się nie zadziało (blondy, czerwienie, czerń i fioletowe już dawno za mną🤣), ale czuję się z nimi świetnie. Mam niestety suchą skórę (zobaczcie co się zadziało na czole miedzy brwiami...) i tej części na której rosną włosy niestety też to dotyczy. Poza tym moja skóra jest bardzo wrażliwa, więc nie jest z nią łatwo. A Kamil sobie radzi!
Tak swoją drogą, to przerażające ile babskich sekretów znają fryzjerzy🤣

Kamil mi za to nie płaci, serio go uwielbiam! #aniamaluje #portret #fryzjer #hairdresser #pofryzjerze #włosy #włosomaniaczka #radość #piątek #zamioculcas #crazyplantlady

Zapomnijmy o kiepskiej godzinie publikacji,...

Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Pytacie, czy nie boję się do Azji sama. Jasne, że się boję! Może nie w tym sensie, że jestem przerażona, ale czuję dreszcz niepokoju. Na bank się któregoś dni rozpłaczę, bo coś mi nie wyjdzie😉 na bank a chwilę później będę się z tego śmiała!
Już na starcie robię to źle, bo zamiast spakować się w plecak (potrafię!) jadę z walizką, bo chcę odwiedzić kilka osób i przywieźć im z Polski rzeczy, za którymi tęsknią i których im brak.
Ja w ogóle mam 2 stany (oba w 100% prawdziwe!). W jednym z nich z łatwością poznaję ludzi, jestem otwarta i znajduję nowe przygody, w drugim moje spojrzenie mówi „Idź stąd”. Czasami zadziwia mnie jak szybko potrafię się pomiędzy nimi przełączać! 
Myślę, że będzie fajnie, bardzo potrzebuję takiego czasu dla mnie! Już jaram się na myśl o tym, że będzie mi się w tym wilgotnym powietrzu doskonale oddychać. Na myśl o pysznym jedzonku i porządnych masażach!
Zrezygnowałam na ten moment z Myanmaru i prawdopobnie będzie to Pekin(na chwilę!)- Bangkok-Koh Chang- Bali i na koniec dwa tygodnie w Wietnamie. Zacznę z dołu, ruszę w górę. Znając mnie - zmienię pewnie plan z 10x ;) I spoko, na tym polega zabawa, nie biorę życia już tak bardzo serio, staram się bardziej z niego korzystać, mniej się spinać. Dlatego teraz wskakuję do wanny pełnej piany, zapalam świeczki i pora na totalny relaks🥰

Wyobraź sobie, że problemu w stylu brak urlopu/kasy/towarzystwa/z kim zostawić psa/ nie znam języka nie istnieją. Jest czarodziej, robi plum i ich nie ma🧙🏻‍♂️. Gdzie w tej sytuacji chcesz pojechać? Co robisz, gdy nic cię nie ogranicza?☺️ Daj znać!
#podróże #podróżemałeiduże #wakacje #lato #azja #travelphotography #travelgirl #girlswhotravel #solotravel #langkawi #malaysia #malezja

Pytacie, czy nie boję się...

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Tydzień z makijażem + odpowiadam na TAGI

 Przedziwny jest mój stan – jednego dnia czuję się, jakbym miała zaraz umrzeć a następnego wszystko jest ok (jak na mnie rzecz jasna). Poza bólem głowy, wszystkie objawy z poza stałego repertuaru całkowicie zniknęły. Okazuje się, że moja słowa o resecie były trochę na wyrost, ale przy okazji chciałam podziękować za przemiłe wsparcie 🙂

PODSUMUJĘ ZALEGŁE WYZWANIA :
1. Jak zapowiadałam, nauczyłam się 3 fryzur. Nic wyszukanego, ale zawsze. Mogło być lepiej, tym bardziej, że nie robiłam zdjęć. No i wszystkich trzech nauczyłam się jednego dnia przed snem, więc cały tydzień śmigałam w rozpuszczonych włosach. Niedobrze. Raz, że na takim wietrze włosy się plączą, dwa – że poszłam na łatwiznę. Fryzury to zdecydowanie moja pięta achillesowa i muszę nad nimi popracować. Dla własnej satysfakcji.
2. Kolejnym wyzwaniem był tydzień uważnego słuchania innych. Nie zapowiadałam go na blogu, bo miałam naprawdę dużo na głowie i tak jakoś wyszło. W wyzwaniu chodziło o to, aby pohamować się i naprawdę uważnie słuchać rozmówców. Nie należę co prawda do osób, które przerywają aby wtrącić coś o sobie (mam taką koleżankę, pyta cię o coś tylko po to, żeby przerwać i powiedzieć coś ważnego na własny temat ;)), ale wyzwanie było rzeczywiście wyzwaniem. Podczas każdej rozmowy starałam się bardziej niż zwykle skupić na rozmówcy i jego problemach. Zaskoczyło mnie to, że nastawiając się na 100% odbioru dowiedziałam się masy zaskakujących rzeczy o osobach, które wydawało mi się, że dobrze znam. Ciekawe doświadczenie, chociaż może wydać się banalna. Zachęcam do jego podjęcia – na początek poobserwujesz siebie podczas wszystkich rozmów,  i swoje reakcje – w ten sposób łatwo się zdiagnozujesz i być może namierzysz problem.
 Moim był brak dociekania. Wiecie jak to jest – milion spraw na głowie, a koleżeńska pogawędka o dupie Maryni, (a konkretnie o jakiejś poradzie perfekcyjnej pani domu, tym kto wyjdzie za Chucka w jakimś serialu i innych rzeczach, które naprawdę NIC mi nie mówiły), potrafią sprawić, że człowiek całkiem odpłynie gdzieś daleko ze swoimi myślami.A tak, dowiedziałam się co to za Chuck i kilku innych (niestety nieprzydatnych) rzeczy. Mimo wszystko, ciekawe doświadczenie! 🙂



3. Właśnie zaczynam wyzwanie – tydzień w makijażu. Jakimkolwiek. Dla większości z Was to pewnie norma, ale ja zazwyczaj wybiegam z domu bez niczego na twarzy. Jak mam czas to nakładam krem i róż. Jak mam bardzo dużo czasu to jeszcze tuszuję rzęsy 😀 Bida! Chcę zobaczyć, czy uda mi się zmobilizować samą siebie do nałożenia czegoś na mordkę i czy mój sen oraz komfort psychiczny mocno na tym ucierpią. 

TAGI i wyróżnienia :
Od Leny, Balbiny, Czarownicującej, Luthienni Słonecznika dostałam :

Dziękuję! Takie momenty są bardzo miłe w blogowaniu 🙂 Powinnam w tym miejscu kogoś wyróżnić ale mam z tym problem. Blogi na które wchodzę  przyjemnością mogłabym wymieniać do rana, a bardzo nie chcę nikogo pominąć. Chciałam odesłać Was do blogrolla, ale uświadomiłam sobie, że wraz z wymianą szablonu, ten całkiem zniknął… 🙁 

Otagowała mnie tez Chill Cake :

http://recenzjekosmetykowniktwielkiona.blogspot.com/2012/10/tag-moje-wosy-w-piguce.html

 na tagi dziewczyn odpowiem później, może jutro? 😉 Mimo lepszego samopoczucia nie jestem w stanie już nic więcej dzisiaj napisać 😉


Uściski, Ania

37
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
21 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeEyeShadowGirlAnonimowyBeauty SpotBalbina Ogryzek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
makapaka
Gość

Ja tylko tuszuję rzęsy, oczywiście jak mi się chce 😀

Balbina Ogryzek
Gość

Tydzień z makijażem? Fajny pomysł. Ja się też bardzo rzadko maluję, bo wolę dospać te 15 minut niż wcześniej wstać i się ogarnąć. Tak, to właśnie nazywa się lenistwo 😀 chętnie bym się przyłączyła, ale na razie nie mogę malować się moim podkładem, bo zauważyłam że mnie zapycha. Choć nie, przyłączę się! Mój makijaż będzie niepełny, ale przynajmniej będę malować oczy i usta! Tak, to dobry pomysł.

Balbina Ogryzek
Gość

Ja z większości podkładów tez tak miałam, w końcu znalazłam swój ulubiony z Loreal'a, a on mnie chyba zapycha (aktualnie jestem w fazie sprawdzania, co to może być). Zamówię podkłądy mineralne, mam nadzieję, że będą lekkie, no i że dobiorę odpowiedni kolor 🙂

Balbina Ogryzek
Gość

Też nie mam nadwyżki pieniędzy ostatnio, ale zamówię kilka próbek z Everyday Minerals, jedna kosztuje albo 4,20, albo 6,20 jeśli dobrze pamiętam. Zamówię 4 albo 5 próbek i może w jakąś trafię:)

Beauty_Station
Gość

Mi bliscy i znajomi mówią, że jestem świetnym słuchaczem. I w sumie zgadzam się z tym. Potrafię słuchać i dlatego masa osób mi się zwierza. Fajnie wiedziec, że ma się wokół siebie osoby, które dażą Cię takim zaufaniem 🙂 Myślę, że warto popracować nad tą umiejętnością choćby właśnie dla tej satysfakcji 🙂

Paryska88
Gość

To słuchanie innych jest naprawdę dobrym pomysłem, chyba muszę wypróbować… A co do ludzi, którzy pytają Cię by tylko przejść do opowiadania o sobie – zgadza się, jest takich wiele, nie przepadam za takimi typami osób;)

Margolcia
Gość

Ja z włosami nic nie umiem zrobić, bo moje włosy są bardzo trudne, ani proste, ani kręcone i nie zbyt ładnie wyglądają, ale za to bez makijażu się nie ruszam z domu chociaz delikatnego 😉

Słonecznik
Gość

Czytasz mi w myślach 😀 Myślałam dziś nad jakimś wyzwaniem, które mogłabym trochę przedłużyć, bo jadę na tydzień do PL i właśnie pomyślałam o tygodniu z makijażem 😀
Oczywiście się dołączam!!

Lena
Gość

chętnie bym dołączyła to tygodnia z makijażem, ale w moim przypadku to byłoby pójście na łatwiznę, ponieważ zwykle się maluję. Ale pomyśle o makijażu ust, który zwykle wykonuję pomadka ochronną. Może postawię na kolor? 🙂

nikt_wielki_ona
Gość

Odpowiedz kiedy nie będzie boleć Cię głowa, będziesz miała chęć i czas. I tak dzisiejszy post napisałaś długi. Pozdrawiam

Słonecznik
Gość
Idalia
Gość

Boziu, co ja bym dała za taki efekt świetlistości twarzy jak ma ta pani ze zdjęcia… Pewnie to fotoszop, ale pomarzyć można 😛

Caught Her Eye
Gość

No nie mów, że nie oglądasz Plotkary i nie zachwycasz się klasą Chuck'a?:D

Mudi
Gość

Ja chyba też muszę uważniej zacząć słuchać innych 🙂 Ja jestem gadułą i zawsze mam dużo do powiedzenia i nawet mnie już to zaczyna męczyć.
Ja maluję się codziennie, ale czuje po prostu olbrzymia potrzebę zakamuflowania niedoskonałości 🙂 Wolałabym pospać te 5 minut dłużej.

kudels
Gość

ja mam takie włosy, że czesać się nie muszę 😉 ale nadrabiam na kumpelach o prostych hersach :0

Beauty Spot
Gość

Doskonale rozumiem! Ja założyłam sobie podobną rzecz 2 tygodnie temu, że będę codziennie przez tydzień robić staranny, za każdym razem inny makijaż (jestem wizażystką i czasem wstydzę się, że wychodzę z domu bez porządnego makijażu, w końcu to moja wizytówka). Niestety 4 dnia poszłam na basen, no i sory, ale kto się maluje przed/po basenie? na pewno nie ja! 😀 a jak raz się złamałam to wiadomo, cały pomysł wziął w łeb. Ale ostatnio robię postępy i codziennie nakładam przynajmniej podkład, korektor i tusz 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ooooo ciekawe to słuchanie innych – aż wymyśliłam swoje własne wyzwanie – zainspirowane Twoim (jeśli można) 😉

EyeShadowGirl
Gość

Widzę, że lubisz wyzwania i blog motywuje Cię do działania. Co do makijażu to szczerze powiedziawszy chodzenie bez czegokolwiek na twarzy wydaje mi się lepsze, ponieważ nie psuje się skóry i jest większa akceptacja siebie. Dziwne, że to mówi osoba zajmująca się makijażem, ale np ja wstydzę się/źle się czuję bez makijażu, nie akceptuję swojej mordki i to z tego wynika.

Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

EyeShadowGirl
Gość

Powiem Ci, że każdy patrzy na siebie inaczej, niżeli ludzie na niego.
Te nasze `urojenia` siedzą w naszym mózgu. To my sobie wmawiamy, że np ja – straszę bez makijażu a Ty, że masz bladą cerę i kojarzy Ci się to ze szpitalem. Psychika…

Previous
Reset
Tydzień z makijażem + odpowiadam na TAGI