Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Tydzień z makijażem + odpowiadam na TAGI

 Przedziwny jest mój stan – jednego dnia czuję się, jakbym miała zaraz umrzeć a następnego wszystko jest ok (jak na mnie rzecz jasna). Poza bólem głowy, wszystkie objawy z poza stałego repertuaru całkowicie zniknęły. Okazuje się, że moja słowa o resecie były trochę na wyrost, ale przy okazji chciałam podziękować za przemiłe wsparcie 🙂

PODSUMUJĘ ZALEGŁE WYZWANIA :
1. Jak zapowiadałam, nauczyłam się 3 fryzur. Nic wyszukanego, ale zawsze. Mogło być lepiej, tym bardziej, że nie robiłam zdjęć. No i wszystkich trzech nauczyłam się jednego dnia przed snem, więc cały tydzień śmigałam w rozpuszczonych włosach. Niedobrze. Raz, że na takim wietrze włosy się plączą, dwa – że poszłam na łatwiznę. Fryzury to zdecydowanie moja pięta achillesowa i muszę nad nimi popracować. Dla własnej satysfakcji.
2. Kolejnym wyzwaniem był tydzień uważnego słuchania innych. Nie zapowiadałam go na blogu, bo miałam naprawdę dużo na głowie i tak jakoś wyszło. W wyzwaniu chodziło o to, aby pohamować się i naprawdę uważnie słuchać rozmówców. Nie należę co prawda do osób, które przerywają aby wtrącić coś o sobie (mam taką koleżankę, pyta cię o coś tylko po to, żeby przerwać i powiedzieć coś ważnego na własny temat ;)), ale wyzwanie było rzeczywiście wyzwaniem. Podczas każdej rozmowy starałam się bardziej niż zwykle skupić na rozmówcy i jego problemach. Zaskoczyło mnie to, że nastawiając się na 100% odbioru dowiedziałam się masy zaskakujących rzeczy o osobach, które wydawało mi się, że dobrze znam. Ciekawe doświadczenie, chociaż może wydać się banalna. Zachęcam do jego podjęcia – na początek poobserwujesz siebie podczas wszystkich rozmów,  i swoje reakcje – w ten sposób łatwo się zdiagnozujesz i być może namierzysz problem.
 Moim był brak dociekania. Wiecie jak to jest – milion spraw na głowie, a koleżeńska pogawędka o dupie Maryni, (a konkretnie o jakiejś poradzie perfekcyjnej pani domu, tym kto wyjdzie za Chucka w jakimś serialu i innych rzeczach, które naprawdę NIC mi nie mówiły), potrafią sprawić, że człowiek całkiem odpłynie gdzieś daleko ze swoimi myślami.A tak, dowiedziałam się co to za Chuck i kilku innych (niestety nieprzydatnych) rzeczy. Mimo wszystko, ciekawe doświadczenie! 🙂



3. Właśnie zaczynam wyzwanie – tydzień w makijażu. Jakimkolwiek. Dla większości z Was to pewnie norma, ale ja zazwyczaj wybiegam z domu bez niczego na twarzy. Jak mam czas to nakładam krem i róż. Jak mam bardzo dużo czasu to jeszcze tuszuję rzęsy 😀 Bida! Chcę zobaczyć, czy uda mi się zmobilizować samą siebie do nałożenia czegoś na mordkę i czy mój sen oraz komfort psychiczny mocno na tym ucierpią. 

TAGI i wyróżnienia :
Od Leny, Balbiny, Czarownicującej, Luthienni Słonecznika dostałam :

Dziękuję! Takie momenty są bardzo miłe w blogowaniu 🙂 Powinnam w tym miejscu kogoś wyróżnić ale mam z tym problem. Blogi na które wchodzę  przyjemnością mogłabym wymieniać do rana, a bardzo nie chcę nikogo pominąć. Chciałam odesłać Was do blogrolla, ale uświadomiłam sobie, że wraz z wymianą szablonu, ten całkiem zniknął… 🙁 

Otagowała mnie tez Chill Cake :

http://recenzjekosmetykowniktwielkiona.blogspot.com/2012/10/tag-moje-wosy-w-piguce.html

 na tagi dziewczyn odpowiem później, może jutro? 😉 Mimo lepszego samopoczucia nie jestem w stanie już nic więcej dzisiaj napisać 😉


Uściski, Ania

37
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
21 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeEyeShadowGirlAnonimowyBeauty SpotBalbina Ogryzek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
makapaka
Gość

Ja tylko tuszuję rzęsy, oczywiście jak mi się chce 😀

Balbina Ogryzek
Gość

Tydzień z makijażem? Fajny pomysł. Ja się też bardzo rzadko maluję, bo wolę dospać te 15 minut niż wcześniej wstać i się ogarnąć. Tak, to właśnie nazywa się lenistwo 😀 chętnie bym się przyłączyła, ale na razie nie mogę malować się moim podkładem, bo zauważyłam że mnie zapycha. Choć nie, przyłączę się! Mój makijaż będzie niepełny, ale przynajmniej będę malować oczy i usta! Tak, to dobry pomysł.

Balbina Ogryzek
Gość

Ja z większości podkładów tez tak miałam, w końcu znalazłam swój ulubiony z Loreal'a, a on mnie chyba zapycha (aktualnie jestem w fazie sprawdzania, co to może być). Zamówię podkłądy mineralne, mam nadzieję, że będą lekkie, no i że dobiorę odpowiedni kolor 🙂

Balbina Ogryzek
Gość

Też nie mam nadwyżki pieniędzy ostatnio, ale zamówię kilka próbek z Everyday Minerals, jedna kosztuje albo 4,20, albo 6,20 jeśli dobrze pamiętam. Zamówię 4 albo 5 próbek i może w jakąś trafię:)

Beauty_Station
Gość

Mi bliscy i znajomi mówią, że jestem świetnym słuchaczem. I w sumie zgadzam się z tym. Potrafię słuchać i dlatego masa osób mi się zwierza. Fajnie wiedziec, że ma się wokół siebie osoby, które dażą Cię takim zaufaniem 🙂 Myślę, że warto popracować nad tą umiejętnością choćby właśnie dla tej satysfakcji 🙂

Paryska88
Gość

To słuchanie innych jest naprawdę dobrym pomysłem, chyba muszę wypróbować… A co do ludzi, którzy pytają Cię by tylko przejść do opowiadania o sobie – zgadza się, jest takich wiele, nie przepadam za takimi typami osób;)

Margolcia
Gość

Ja z włosami nic nie umiem zrobić, bo moje włosy są bardzo trudne, ani proste, ani kręcone i nie zbyt ładnie wyglądają, ale za to bez makijażu się nie ruszam z domu chociaz delikatnego 😉

Słonecznik
Gość

Czytasz mi w myślach 😀 Myślałam dziś nad jakimś wyzwaniem, które mogłabym trochę przedłużyć, bo jadę na tydzień do PL i właśnie pomyślałam o tygodniu z makijażem 😀
Oczywiście się dołączam!!

Lena
Gość

chętnie bym dołączyła to tygodnia z makijażem, ale w moim przypadku to byłoby pójście na łatwiznę, ponieważ zwykle się maluję. Ale pomyśle o makijażu ust, który zwykle wykonuję pomadka ochronną. Może postawię na kolor? 🙂

nikt_wielki_ona
Gość

Odpowiedz kiedy nie będzie boleć Cię głowa, będziesz miała chęć i czas. I tak dzisiejszy post napisałaś długi. Pozdrawiam

Słonecznik
Gość
Idalia
Gość

Boziu, co ja bym dała za taki efekt świetlistości twarzy jak ma ta pani ze zdjęcia… Pewnie to fotoszop, ale pomarzyć można 😛

Caught Her Eye
Gość

No nie mów, że nie oglądasz Plotkary i nie zachwycasz się klasą Chuck'a?:D

Mudi
Gość

Ja chyba też muszę uważniej zacząć słuchać innych 🙂 Ja jestem gadułą i zawsze mam dużo do powiedzenia i nawet mnie już to zaczyna męczyć.
Ja maluję się codziennie, ale czuje po prostu olbrzymia potrzebę zakamuflowania niedoskonałości 🙂 Wolałabym pospać te 5 minut dłużej.

kudels
Gość

ja mam takie włosy, że czesać się nie muszę 😉 ale nadrabiam na kumpelach o prostych hersach :0

Beauty Spot
Gość

Doskonale rozumiem! Ja założyłam sobie podobną rzecz 2 tygodnie temu, że będę codziennie przez tydzień robić staranny, za każdym razem inny makijaż (jestem wizażystką i czasem wstydzę się, że wychodzę z domu bez porządnego makijażu, w końcu to moja wizytówka). Niestety 4 dnia poszłam na basen, no i sory, ale kto się maluje przed/po basenie? na pewno nie ja! 😀 a jak raz się złamałam to wiadomo, cały pomysł wziął w łeb. Ale ostatnio robię postępy i codziennie nakładam przynajmniej podkład, korektor i tusz 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ooooo ciekawe to słuchanie innych – aż wymyśliłam swoje własne wyzwanie – zainspirowane Twoim (jeśli można) 😉

EyeShadowGirl
Gość

Widzę, że lubisz wyzwania i blog motywuje Cię do działania. Co do makijażu to szczerze powiedziawszy chodzenie bez czegokolwiek na twarzy wydaje mi się lepsze, ponieważ nie psuje się skóry i jest większa akceptacja siebie. Dziwne, że to mówi osoba zajmująca się makijażem, ale np ja wstydzę się/źle się czuję bez makijażu, nie akceptuję swojej mordki i to z tego wynika.

Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

EyeShadowGirl
Gość

Powiem Ci, że każdy patrzy na siebie inaczej, niżeli ludzie na niego.
Te nasze `urojenia` siedzą w naszym mózgu. To my sobie wmawiamy, że np ja – straszę bez makijażu a Ty, że masz bladą cerę i kojarzy Ci się to ze szpitalem. Psychika…

Previous
Reset
Tydzień z makijażem + odpowiadam na TAGI