Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Jak szybko pozbyć się krost i wyprysków, czyli tani sposób na ładną cerę :)

Dzisiaj o bardzo tanim, szybkim i skutecznym sposobie na piękną cerę bez niespodzianek 🙂 Zapas na trzy miesiące to jakieś 10 zł, czyli dużo taniej niż te wszystkie kremy-cud i inne smarowidła.
Mowa o niepozornym olejku z drzewa herbacianego 🙂
Mój  sprawuje się bardzo dobrze, ale nie wiem czy firma robi różnice. Ważne, żeby olejek miał 100% olejku.

Jak stosować na twarz?



  • Ja zauważyłam ogromne zmiany na mojej skórze po inhalacjach – miska z wrzątkiem, 5-10 kropli olejku na litr, ręcznik na głowę i tak sobie oddychałam, robiąc przy okazji swojej (wcześniej oczyszczonej) twarzy parówkę. Radzę jednak zamknąć przy tym oczy, bo olejek może je podrażniać 🙂
  • punktowo na wypryski. Teoretycznie nie powinno się tak robić, tylko rozpuścić olejek w oleju bazowym (np. ze słodkich migdałów), ale u mnie nie stało się nic przykrego. Wprost przeciwnie – te krostki które miałam od razu się “uśpiły”, po trzech dniach regularnego smarowania robiły się całkiem suche i odpadały bez żadnego strupka/śladu. Czad! 😀
  • można dodać odrobinę do mieszanki z metody OCM

Ponadto olejek z drzewa herbacianego dobry jest  też  :

  • na opryszczkę (też punktowo, nawet miałam już niestety okazję sprawdzić i dzięki olejkowi nie zdążyła nawet dojrzeć :))
  • do kąpieli (fajnie odpręża)
  • na grzybicę 
  • po ukąszeniach owadów
  • na śmierdzące stopy 😛
  • pchły (ale tylko dla psów, koty mogą się od niego pochorować!)
  • na oparzenia
  • na łupież (ja profilaktycznie dolałam sobie kilka kropli do szamponu)

Olejek jest skuteczny, bo nie zostawia tłustego filmu tylko przenika przez skórę. Być może dlatego tak dobrze niszczy wszystkie pryszcze 🙂  Ma charakterystyczny zapach (dla mnie trochę jak kamfora) i powinien być przechowywany z butelce z ciemnego szkła, najlepiej w zamykanej szafce.
Ja go bardzo lubię. Ostatnio pisałam, że nie mam problemów z cerą, tylko co jakiś czas powraca mi ropna krosta między brwiami (ma bolesność wrzoda ale jest mała). Znowu zaczęła się wykluwać, ale posmarowałam ją i się zatrzymała. Dzisiaj jest drugi dzień, a ona prawie całkiem zniknęła. Jutro pewnie odpadnie 🙂 





Czy są jakieś wady?
Cóż, nie ma idealnego środka! Czytałam gdzieś, że jest świetny na pchły, ale postanowiłam skonsultować to z weterynarzem – owszem, jest  ale na pchły u psów. Weterynarz ostrzegł mnie, że dla niektórych kotów olejek jest toksyczny. Więcej na ten temat tutaj. Niektórym kotom nic podobno nie jest, ale lepiej dmuchać na zimne. Dlatego inhaluję się jak kot jest na podwórku itp. 🙂 
Ponadto kobiety w ciąży i karmiące piersią powinny go unikać. A czemu? Nie mam pojęcia! 

Stosujecie olejek? Jeśli nie – polecam! Inwestycja niewielka a efekty ogromne 🙂


Dopisek : 26 czerwca 2015 – więcej ciekawych naturalnych receptur jest w książce, która wpadła mi w oko w lidlu :

Można ją promocyjnie kupić tutaj (klik!)





dopisek 2 : wrzesień 2015 – olejek można kupić w jednym z marketów za 8.99 zł (klik)

XOXO

38
Dodaj komentarz

avatar
28 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyShigureKasia GdańskKamilaAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
happiness
Gość

A w moim przypadku akurat olejek herbaciany strasznie szkodził :(. Ok, nie mam stuprocentowej pewności, ale raczej to przez niego, moja twarz po nim wyglądała tragicznie, czasami myślę żeby z nim spróbować jeszcze raz, zwłaszcza jak czytam innych dobre opinie, ale jednak boję się zaryzykować.

Remedy
Gość

Nie miałam nigdy tego olejku, ale muszę go kupić, bo sporo dziewczyn pisze, że jest świetny 🙂 Może i u mnie zadziała tak dobrze jak u Ciebie 🙂

Gośka
Gość

Olejek herbaciany niestety wysusza(tak jak herbata wysusza gardło) ,więc do kąpieli bym nie polecała.

Idalia
Gość

Olejek jest faktycznie świetny, ale głównie na bolące gule i ropne wypryski, ale nie polecam go nikomu np. na wągry. No i bez rozcieńczania można zrobić sobie kuku (zwłaszcza jeśli odrobina olejku dostanie się na niezmienioną chorobowo skórę – poparzenie to bardzo prawdopodobny skutek).
Stosuję go już bardzo długo, ale uważam gdzie aplikuję.:)

lolita76548
Gość

Bardzo ciekawa informacja.A zapach tego olejku kocham! W każdym kosmetyku go wyczuję, jest on często w kremach do stóp bo ma działanie antybakteryjne i pewnie stąd te leczenie wyprysków 😉

maxcom
Gość

mam go i polecam z OCM 🙂 mi z olejem kokosowym był swietny, ale punktowo się nie sprawdził.

Anik blox
Gość

Nie stosuję tego olejku, ale czytałam wiele pozytywnych opinii jak Twoja, więc kupię i będę testować na sobie. Jutro spróbuję zapytać o olejek z drzewa herbacianego w aptece.

anita
Gość

Zgadzam się! Stosuję ten olejek od lat i bardzo go chwalę 😉

Miszka
Gość

ja jestem tego samego zdania co do olejku co ty 😉 ja zawsze na noc smaruję twarz olejem z pachnotki i do mojej dziennej porcyjki dodaję kropelkę tegoż olejku i razem nakładam – cudo <3

MagicSangel
Gość

trzeba wypróbować:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

koniecznie muszę go kupić!

goskaaa
Gość

kurczę muszę spróbować 🙂 Gdzie kupić ten olejek?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gdzie można kupić taki olejek? Apteka? Rossmann?

Iv
Gość

przymierzam się do jego kupna;)

Sylwia
Gość

Ja używam tego olejku od dłuższego czasu i jestem zachwycona 🙂 Na początku jego intensywny zapach mnie trochę drażnił, ale już się przyzwyczaiłam 🙂

Luthienn
Gość

Stosuję już od dawna, chociaż u mnie po pewnym czasie przestał działać na wypryski. Ale może wypróbuję parówkę z nim 🙂

Caught Her Eye
Gość

Ciekawy pomysł. Podobno olejej rycynowy działa podobnie. A te krostki między brwiami… mam to samo :/ Teraz używam maści cynkowej kupionej w aptece za 3 złote i co najlepsze – widzę poprawę.

slimmi
Gość

u Ciebie to zawsze znajdę coś nowego i ciekawego! Nigdy nie próbowałam ów olejku, ale jak zwykle bardzo mnie tym zaciekawiłaś 🙂 Dyszka to niewiele, zwłaszcza jeśli jest tak skuteczny. Jutro idę na poszukiwania:)

Balbina Ogryzek
Gość

Zainspirowałaś mnie do napisania postu o inhalacjach – uwielbiam je! 🙂 olejku nie miałam, ale koniecznie muszę wypróbować. Męczy mnie już chyba od zawsze jedna gula na brodzie ;)) pozdrawiam

Balbina Ogryzek
Gość

Aniu, inspirujesz nie tylko do napisania posta :)) Twojego bloga podczytuję już od dawna i jest dla mnie zbiorem różnych przydatnych informacji. A Twoje rozwojowe czwartki wywróciły moje życie do góry nogami, odkąd uświadomiłam sobie, że nie robię nic, by spełnić moje marzenia. Teraz już się to zmieniło i chciałabym CI podziękować. Dostałam od Ciebie prawdziwego kopa do działania :))

mała czarna ♥
Gość

chyba muszę się wybrać po niego do apteki;) mam nadzieję że i u mnie podziała ;))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Znam jeszcze tańszy sposób na zdrową cerę. Inhalacje z wywarem z herbat ziołowych (szałwia, rumianek itd.), zielonych. Samo ich picie dobrze działa nie tylko na cerę, ale i na cały organizm 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mnie ten olejek nie robił kompletnie nic, ani złego ani dobrego. Mam już drugą buteleczkę, bo bardzo chciałam wierzyć tym zachwytom internetowym nad nim, ale niestety, u mnie nie działa wcale. Myślałam nad tym, żeby wypróbować paczulowy albo geraniowy, ale muszę o nich więcej poczytać 🙂
pozdrawiam, M.

Shigure
Gość

Olejek geraniowy jest bardzo skuteczny na trądzik również przy przyjmowaniu wewnętrznym.
Wg. doktora Różańskiego należ stosować go " 2 razy dz. po 3 krople na miodzie. Stosować w trądzikach z wyjątkiem trądziku bromowego chlorowego, jodowego, fluorowego. Bardzo skuteczny. Po 2 tygodniach dawkę zażywać co 3 dni. Przyjmować przez 1 miesiąc. Potem raz w tygodniu 3 krople rano przez 3 miesiące. W razie braku poprawy zmienić olejek."

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie wiem co się dzieje z moją cerą.. zawsze mialam takie krosty między brwiami i może od czasu do czasu po nosem (jak dużo smarkałam) ale teraz to już nie wiem, z dnia na dzień mam kilka dużych bolących "guli" i mnóstwo małych zaczerwień na twarzy. Dziś kupiłam ten olejek, mam nadzieję że mnie uratuje bo wyglądam absolutnie źle.
Nie wiem czy sobie czegoś nie ubzdurałam ale czy to może być związane z nietolerancją laktozy? Bo dziś na śniadanie zjadłam właśnie mleko z płatkami, a zazwyczaj mleka nie jadłam zbyt dużo.
Pozdrawiam,
Paula

Kamila
Gość

nieodłączny element arsenału pielęgnacyjnego 🙂
mi on pachnie… pastą do butów:D

Kasia Gdańsk
Gość

ja mam ten olejek, i jakoś mega rezultatów nie widzę. dodałam go do pianki do twarzy i do szamponu, ale nie spowodował u mnie zaniku łupieżu, a pojedynczo na krosty – działa, ale nie jakoś specjalnie 🙂

Shigure
Gość

Olejek herbaciany,, jak zresztą każdy olejek eteryczny, jeśli ma zadziałać na trądzik potrzebuje pewnego nośnika, czyli albo alkoholu, co najmniej 30% albo oleju bazowego np. oliwy, oleju winogronowego, czy ze słodkich migdałów.

Shigure
Gość

Jeśli chcesz wiedzieć jakie wpisy wolą twoi czytelnicy, to ja napiszę, że wolę te produktywne 🙂
Jak np. o zdrowiu, uczeniu się czy ten o bankach. Konkretny przekaz, przydatne informacje i tak fajnie napisane, że czytam nawet jeśli temat mnie nie interesuje.
Możliwe, że większą reakcję wywołują posty o prostych przystępnych tematach, bo trzeba mieć pewną wiedzę albo powiązanie z tematem żeby komentować wpis np.o gronkowcu.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zbyt czeste stosowanie w nadmiernych ilosciach szkodzi

Previous
Makijaż inny niż zawsze.
Jak szybko pozbyć się krost i wyprysków, czyli tani sposób na ładną cerę :)