Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Tydzień na obcasach + TAG

Po ostatnim wpisie postanowiłam działać. Ruszam więc z tygodniowymi wyzwaniami.

Na czym to polega?
Każdego tygodnia stawiam sobie jakieś wyzwanie, drobne lub duże, trudne lub łatwe, obojętnie. Tydzień później zdaję na blogu relację z tego, czy mi się powiodło i ogłaszam, co jest moim kolejnym wyzwaniem.
Co mi to da?
Chcę lepiej zapamiętać swoje dni. Podobno różne wyzwania doskonale na to wpływają. Autorem tego spostrzeżenia jest A. Jacobs, który podczas swoich przemówień na TED opisywał różne swoje wyzwania, np. rok życia zgodnie z biblią, czy wyzwanie polegające na nie kłamaniu 🙂
Drugą inspiracją jest autorka bloga Happyholic.pl którego bardzo lubię czytać 🙂
Czemu tydzień?
To idealny czas na to, żeby spróbować czegoś nowego bez wyrzeczeń i poświęceń. W najgorszym wypadku zyskam nowe doświadczenie 🙂
Wyzwanie tego tygodnia to… high heel week, czyli tydzień bez płaskich butów. 
Pozwalam sobie na noszenie ich tylko : po domu, w lesie, podczas treningów.
W skrócie : przez tydzień wszędzie chodzę na obcasach i koturnach. Nie ważne ile mam spraw do załatwienia 🙂
W poniedziałek zdam relację i ogłoszę nowe wyzwanie 🙂
__________________________
Otagowała mnie Marquis de Red
Oto kolejne 7 prawd/ciekawostek/nudnych faktów o mnie:
  1. Notorycznie gubię gumki i spinki do włosów, długopisy i inne rzeczy. W październiku muszę wyrobić nową książeczkę zdrowia studenta i kartę biblioteczną, bo zostawiłam je w szpitalu, a kiedy wróciłam – już ich nie było (na co to komu?)
  2. Uwielbiam czytać i nie znoszę, kiedy co kilka sekund ktoś mnie pyta “co czytasz?” 🙂
  3. Lubię bardzo dobrze oświetlone pomieszczenia. 
  4. Zawsze byłam straszną psiarą, miałam cudowną suczkę, owczarka szkockiego collie która wyglądała jak Lassie i była naprawdę wspaniałym, wiernym psem. Obecnie mam dwa własne koty, jednego przybłędę i kota babci który i tak śpi u mnie.
  5. Nawet jak byłam na niektórych wykładach, to i tak przed sesja kseruję od kogoś komplet notatek 😀
  6. Nigdy nie miałam problemów z cerą. Średnio raz na 1,5 miesiąca wyskakuje mi ropna krosta pomiędzy brwiami. Nie mam pojęcia o co chodzi!
  7. Chciałam rzucić liceum i przenieść się do liceum zaocznego, bo wkurzało mnie uczenie się pierdół i marnowanie czasu w szkole 🙂
Niech otaguje się każdy, kto tylko ma ochotę 😉
A może chcecie zaproponować mi wyzwanie na kolejny tydzień? 😉
PHOTO:WEHEARTIT


_________________________________________________________
chcesz się dopisać do wyzwania ?
1. Skopiuj grafikę z wyzwaniem na swojego bloga i wprowadź na niej link do tego wpisu.
2. Ogłoś swój udział w notce (zaznacz datę rozpoczęcia wyzwania). 

3. Poinformuj mnie w komentarzu pod TYM wpisem o chęci przyłączenia się do akcji wrzucając link do Twojego wyzwaniowego wpisu. W ten sposób więcej osób go zobaczy 🙂
Miłej zabawy!


Do tej pory udział wzięli :
1. Aniamaluje.blogspot.com
2. TY?
XOXO

68
Dodaj komentarz

avatar
33 Comment threads
35 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
ItysiaCleoSłonecznikAniamalujesophie czerymoja Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Chwila
Gość

Haha, też mam tak z notatkami, jakoś pewniej się czuję jak skseruję od kogoś kto ma wszystko, ja nie na wszystkich wykładach piszę;-) Nawet na wszelki wypadek.

Fajne wyzwanie, czekam na wynik;-)

marta
Gość

Genialny pomysł! Dla mnie, z moim ADHD wyzwaniem jest żeby pamiętać o codziennym łykaniu 3 tabletek i użyciu odzywki do paznokci ;), ale takie tygodniowe wyzwania to może być świetny sposób na opanowanie chaosu 🙂 Podobno wystarczy coś robić regularnie przez 21 dni, aby stało się naszym nawykiem 🙂

tonia
Gość

Fajne postanowienie:) Zainspirowałaś tez mnie 🙂
Ja tez często gubię gumki/spinki,długopisy itd. Miesiąc temu przed przeprowadzką kupiłam sobie opakowanie 20 gumek do włosów- dziś szukałam i znalazłam tylko 2 😀

slimmi
Gość

kiedyś próbowałam tygodnia bez komputera, ale to było bardzo męczące i nie praktyczne ;d wyzwanie high heels trochę mnie przeraża bo z reguły pomykam w trampkach i balerinkach, ale może też się skuszę 🙂

kazetka
Gość

Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę braku problemów z cerą! Szczęściara z Ciebie:)

Marie
Gość

łooooł wspolczuje Twoim stopom 🙂 z jednej strony super sexy i kobieco a z drugiej wiem ze szlag by mnie trafil. szczegolnie ze na mojej uczelni jest paskudna kostka brukowa po ktorej szlam na obcasach 2 razy i juz nigdy sie nie odwaze na to

marquisdered
Gość

-Co czytasz?:D Ja też tego nie lubię i sama nigdy nie pytam, za to czasami odpowiadam bezczelnie po prostu: książkę! 😀 A odnośnie punktu 4 i 7-możemy przybić sobie piątkę! Twoje wyzwania nie przestają mnie zaskakiwać, niewątpliwie coś w tym jest, tylko szkoda, że mało kto zdaje sobie z tego sprawę! Jak to dobrze, że mamy Ciebie!:) Wydaje mi się, że na obcasach kobieta będzie się czuła jeszcze bardziej pewna siebie, jak w perfekcyjnym makijażu, po wyjściu od fryzjera- gotowa walczyć o swoje, chociaż ja osobiście czasami czuję się jak kaleka, kiedy muszę np. biec do autobusu! 🙂 jogging uwielbiam,… Czytaj więcej »

Callamelli
Gość

Wyzwanie bardzo ciekawe! Ja niestety na szpilki mogę sobie okazyjnie pozwolić gdyż mam problemy z kręgosłupem – mój ortopeda chyba by mnie zabił gdybym mu powiedziała, że takie wyzwanie sobie założyłam 😀 A co do Twojego komentarza u mnie. Szczerze mówiąc wierzę, że małe gesty pokazują nasze uczucia, a nie wielkie pompatyczne słowa 🙂 Dlatego staram się pokazać innym poprzez gesty, własnoręczne prezenty lub znajdywanie rzeczy, na których bardzo im zależy, ale nie są w stanie znaleźć 🙂 Oczywiście trzeba też rozgraniczyć przyjaciół od znajomych, bo gdybym o każdego kogo mam w znajomych na fb miała się tak zatroszczyć to… Czytaj więcej »

czajenka
Gość

ciekawy pomysł z tymi wyzwaniami. mam to samo z punktem 6 i też nie wiem ocb. ;]

Nika.
Gość

Umrzesz 😀 ale życzę powodzenia 🙂

RainyOne
Gość

świetny blog *.* wyzwanie ciekawe- nie mam wielkiej cierpliwości do obcasów i poważnie, nie wyobrażam sobie, że wszędzie tak chodzę 🙂
co do kolejnego wyzwania- kreska na oku codziennie innego koloru i gdybyś to jeszcze udokumentowała <3
pozdrawiam serdecznie!

thedarksideoflight
Gość

Hah mam to samo z kserowaniem z wykładów. Moje notatki są tak chaotyczne, że czasami potrzebuję dodatkowego 'wzoru'. Z niespodzianką między brwiami to samo 😉 Za to jeszcze mogę obwinić regulowanie brwi, ale czasami pojawiają się ciut niżej i wtedy to już nie mam pojęcia skąd one 😉

Beauty_Station
Gość

Ja mam pomysł na kolejne wyzwanie- codziennie inny kolor lakieru na paznokciach ;))))

Laura
Gość
Laura

To może jakieś zdobienia? Pierwszego dnia gładki kolor, drugiego coś dokładasz, np. kolorowe końcówki (jak przy frenczu, tylko w kolorze), trzeciego dokładasz paznokciom coś jeszcze (jakieś kropki, kwiatuszki, naklejkę, albo nowy element do zdobienia z drugiego dnia), czwartego zmywasz i nowy kolor… Fajne wyzwanie dla kogoś, kto lubi eksperymentować z paznokciami, a nie zawsze mu się chce albo brak mu pomysłów, nie wiem, czy akurat dla Ciebie. Dla mnie na pewno nie. 😉Dla mnie fajnym wyzwaniem byłby codziennie inny makijaż, to znaczy inny typ makijażu, raz tylko kreska eyelinerem, raz jakieś cienie, raz puppy eyes od Azjatyckiego Cukru, raz czerń… Czytaj więcej »

Laura
Gość
Laura

Haha, to będę czekać, aż przyjdzie ich pora na realizację i relację na blogu! ;D
Serio, bardzo mnie zainspirowałaś swoim wpisem. Fajnie, że piszesz. 😉

Kokodylek
Gość

Super wyzwanie, a buty piękne! 🙂

Magdalena
Gość

powodzenia! ja chodzę w szpilkach/koturnach na co dzień i czasami jak jest dużo do załatwienia (pojsc tam, tu i tam, a ppotem się wrócic) moje nogi umierają.

Weronika
Gość

ja staram się robić tak że ja notuję jeden wykład i daję notatki i nie czuję wyrzutów że ciągnę od innych inne przedmioty 😛

Detroit
Gość

W dzieciństwie marzyłam o Collie ale niestety nie było mi dane. Miałam Owczarka niemieckiego długowłosego. Kiedy już mogłam sama zadecydować jakiego będę mieć psa i marzyłam o Samojedzie to zdecydowaliśmy się z chłopakiem na Amstaffa. Nie wyobrażam sobie jak by go nie było 😉
Trzymam kciuki za Twoje wyzwanie / wyzwania naprawdę świetny pomysł ;))

Palomita
Gość

syfki pomiędzy brwiami oznaczają ponoć problemy z wątrobą. nie wiem na ile wierzyć takim "wróżbom", może lepiej brać je z przymrużeniem oka 🙂
ja też nie lubię słabych żarówek, u rodziców zawsze włączam dodatkową lampkę – ma być jasno 🙂 może to strach przed wampirami 😉

M.ina
Gość

Super pomysł z tym tygodniem w obcasach, podoba mi się 😉

Ja też zawsze kseruję od kogoś komplet notatek, nawet, jeżeli chodziłam na zajęcia 🙂

klaudek884
Gość

przydało by mi się takie obcasowe wyzwanie, bo jak przychodzi jakieś wesele czy inna uroczystość to chodzę jak pokraka nawet na najmniejszym obcasie;/

Alex
Gość

umarlabym w wysokich butach … szczegolnie, ze ja lubie duzo lazic 😀

frombodytohair
Gość

odważnie chciałaś rzucić liceum;d

Booklover
Gość

Ciekawy pomysł z tymi tygodniowymi wyzwaniami i powodzenia 🙂

Dizzy1906
Gość

ciekawa jestem efektu wyzwania 🙂

okami
Gość

RIP stopy XD

HappyHolic
Gość

Cudowne wyzwanie! Ja coraz rzadziej rozstaje się z obcasami… 🙂

Mudi
Gość

oo powodzenia!
Ja KOCHAM buty na obcasie, moglabym miec ich tysiące. Dzisiaj byłam w obuwniczym to myślałam że przyganę wszystkie ;D Ale to że dojeżdżam do szkoły 30 km a na pociąg mam 25 minut drogi pieszo sprawia że nie mogę sobie pozwolić na noszenie ich 🙁 Chyba by mi nogi odpadły.
Strasznie zazdroszczę braku problemów z cerą! Ja mam od 12 roku życia, walczę dzielnie ale wiadomo jak jest. Jak miewałam gorsze dni to aż czasem płakałam nad tym jak wyglądam. Odbiera to mi pewność siebie niestety :(. 🙂

Mudi
Gość

Ojej to powodzenia.
Ja wczoraj caly dzień w koturnach (a cale wakacje to na płaskich butkach śmigalam, bo mi nie zależalo żeby we wsi fantastycznie wyglądać hehe) to dzisiaj mnie tyłek i łydki bolą niesłychanie! 😉

marta
Gość

genialne! Ja mam co prawda problem żeby pamiętać o codziennym łyknięciu 3 tabletek i pomalowaniu paznokci odzywką (wszystko przez ADHD), ale takie tygodniowe wyzwania mogłyby mi pomóc uniknąć chaosu:) A podobno wystarczy powtarzać jakąś czynność regularnie przez 21 dni żeby stała się naszym nawykiem 🙂

Agata
Gość

powodzenia Aniu z obcasami! ja chyba bym nie dała rady, za bardzo kocham wygodę, ale chciałabym kiedyś spróbować podobnego wyzwania

Kazik
Gość

siema.! ;D uwielbiam obcasy ale bym się chyba nie zdecydowała na cały tydzień w nich więc podziwiam ;D i powodzenia oczywiście ;p

sophie czerymoja
Gość

czekam z ciekawością jak Ci pójdzie ;d
ja się staram chodzić na obcasach, koturnach, ale czasem nóżki bolą ; <

Słonecznik
Gość

A czy można się jeszcze przyłączyć do tego wyzwania, czy termin już minął?? 😉

Słonecznik
Gość

Fajnie 🙂
To dam jeszcze znać, które wyzwanie będzie pierwsze 🙂

Cleo
Gość

6 punkt w "nieciekawych ciekawostkach" mam to samo i niestety nie umiem się tego pozbyć. Po jakimś czasie znika i znowu powraca :/
A co do wyzwania…może na wiosnę się pokuszę, bo zimą wolałabym przeżyć bez złamań i uszkodzeń ciała 😉

Itysia
Gość

Ciekawe, czy dam radę, chyba podejmę to wyzwanie 😀

Previous
Kto ustala reguły? + Ulubione blogi i linki tygodnia
Tydzień na obcasach + TAG