Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie, przełamać przeestetyzowany świat.  Dziś jest ten dzień ;)
Lubię sobie też narzucić jakiś motyw przewodni podróży. W Tunezji chciałam odpocząć, żadnych innych oczekiwań. Gruzję odwiedzam naiwna jak dziecko. Chcę interpretować wszystko jako fajne, piękne i ciekawe, nie szukać złych rzeczy. Poczytać dopiero jak z podróży wrócę. Wtedy skonfrontować z tym, co widziałam.
Chociaż mamy inny sposób patrzenia na świat, szalenie spodobało mi się jak @cam_myy przygotowując się porodu wybrała sobie zasadę, że nie słucha opowieści koleżanek o ich traumach porodowych, że nie czyta złych rzeczy, same dobre relacje. 
Ileż to razy ja się naczytałam o tym jakie coś jest złe i niedobre a potem się okazało, niepotrzebnie się stresowałam i spinałam, bo to było totalnie lajtowe.
Tym razem mam ochotę widzieć wszystko przez różowe okulary. Zdejmę je w Polsce. Uszanujcie proszę mój eksperyment myślowy! „You know, it's funny... when you look at someone through rose-colored glasses, all the red flags just look like flags.”
Kto wie skąd to cytat?! ;) #gruzja #georgia #kutaisi #wakacje #worktion #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie,...

Czy na podstawie jednego miasta albo regionu mam prawo wypowiadać się na temat tego, jak odbieram dany kraj?
#Tunezja okazała się zupełnie inna na północy niż południu. Zupełnie. Ale też przecież co innego czuje turysta w Warszawie i Krakowie, nie mówiąc nawet o Tatrach czy polskiej wsi. Takiej pięknej jak Zalipie, albo tej innej - pełnej uwiązanych na łańcuchach psów o zaropiałych oczach i klientów ustawiających się rano pod sklepem by przed pracą walnąć małpkę.

Gdziekolwiek jestem w turystycznym miejscu, Freddie śpiewa w mej głowie „Is this the real life? Is this just fantasy?”. W Tunezji akurat widziałam i jedno i drugie (na zdjęciu np. „Wioska Star wars” autentyczny plan zdjęciowy, który tu został). A co widzę w innych podróżach?
Czasami więcej niż bym chciała, jak wtedy gdy przypadkiem trafiam na plażę dilerów na Karaibach.

To jeszcze przy okazji - w myśl filozofii „zacznij tu gdzie jesteś i z tym co masz” zrobiłam najbardziej low budget amatorski cosplay ever. 
Umiem też ugotować coś dla niespodziewanych gości gdy mam „światło w lodówce”. A w liceum  nie chciało mi się prowadzić zeszytu do polskiego, więc gdy musiałam przeczytać swoją wypowiedź, to tworzyłam ją na bieżąco, udając, że czytam. Nie zapomnę wzroku mojej polonistki, gdy chciała mi wpisać do zeszytu ocenę, a tam nie było nic.😂 Nigdy nikt tak płynnie nie przeszedł od chęci wstawienia piątki do jedynki. Nie pamietam to jak się skończyło :D
Nie wiem dokąd zmierza ten wpis, traktujcie to jak myślodsiewnię.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #throwbackthursday #podróżemałeiduże #podróże #wakacje #travelblogger #cosplay #lowbudgetcosplay #budgettravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #blogerka #travelgirl #matmata #starwars #rey #pustynia #sahara #tatooine #gwiezdnewojny

Czy na podstawie jednego miasta...

Tydzień na obcasach + TAG

Po ostatnim wpisie postanowiłam działać. Ruszam więc z tygodniowymi wyzwaniami.

Na czym to polega?
Każdego tygodnia stawiam sobie jakieś wyzwanie, drobne lub duże, trudne lub łatwe, obojętnie. Tydzień później zdaję na blogu relację z tego, czy mi się powiodło i ogłaszam, co jest moim kolejnym wyzwaniem.
Co mi to da?
Chcę lepiej zapamiętać swoje dni. Podobno różne wyzwania doskonale na to wpływają. Autorem tego spostrzeżenia jest A. Jacobs, który podczas swoich przemówień na TED opisywał różne swoje wyzwania, np. rok życia zgodnie z biblią, czy wyzwanie polegające na nie kłamaniu 🙂
Drugą inspiracją jest autorka bloga Happyholic.pl którego bardzo lubię czytać 🙂
Czemu tydzień?
To idealny czas na to, żeby spróbować czegoś nowego bez wyrzeczeń i poświęceń. W najgorszym wypadku zyskam nowe doświadczenie 🙂
Wyzwanie tego tygodnia to… high heel week, czyli tydzień bez płaskich butów. 
Pozwalam sobie na noszenie ich tylko : po domu, w lesie, podczas treningów.
W skrócie : przez tydzień wszędzie chodzę na obcasach i koturnach. Nie ważne ile mam spraw do załatwienia 🙂
W poniedziałek zdam relację i ogłoszę nowe wyzwanie 🙂
__________________________
Otagowała mnie Marquis de Red
Oto kolejne 7 prawd/ciekawostek/nudnych faktów o mnie:
  1. Notorycznie gubię gumki i spinki do włosów, długopisy i inne rzeczy. W październiku muszę wyrobić nową książeczkę zdrowia studenta i kartę biblioteczną, bo zostawiłam je w szpitalu, a kiedy wróciłam – już ich nie było (na co to komu?)
  2. Uwielbiam czytać i nie znoszę, kiedy co kilka sekund ktoś mnie pyta “co czytasz?” 🙂
  3. Lubię bardzo dobrze oświetlone pomieszczenia. 
  4. Zawsze byłam straszną psiarą, miałam cudowną suczkę, owczarka szkockiego collie która wyglądała jak Lassie i była naprawdę wspaniałym, wiernym psem. Obecnie mam dwa własne koty, jednego przybłędę i kota babci który i tak śpi u mnie.
  5. Nawet jak byłam na niektórych wykładach, to i tak przed sesja kseruję od kogoś komplet notatek 😀
  6. Nigdy nie miałam problemów z cerą. Średnio raz na 1,5 miesiąca wyskakuje mi ropna krosta pomiędzy brwiami. Nie mam pojęcia o co chodzi!
  7. Chciałam rzucić liceum i przenieść się do liceum zaocznego, bo wkurzało mnie uczenie się pierdół i marnowanie czasu w szkole 🙂
Niech otaguje się każdy, kto tylko ma ochotę 😉
A może chcecie zaproponować mi wyzwanie na kolejny tydzień? 😉
PHOTO:WEHEARTIT


_________________________________________________________
chcesz się dopisać do wyzwania ?
1. Skopiuj grafikę z wyzwaniem na swojego bloga i wprowadź na niej link do tego wpisu.
2. Ogłoś swój udział w notce (zaznacz datę rozpoczęcia wyzwania). 

3. Poinformuj mnie w komentarzu pod TYM wpisem o chęci przyłączenia się do akcji wrzucając link do Twojego wyzwaniowego wpisu. W ten sposób więcej osób go zobaczy 🙂
Miłej zabawy!


Do tej pory udział wzięli :
1. Aniamaluje.blogspot.com
2. TY?
Uściski, Ania

68
Dodaj komentarz

avatar
33 Comment threads
35 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
ItysiaCleoSłonecznikAniamalujesophie czerymoja Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Chwila
Gość

Haha, też mam tak z notatkami, jakoś pewniej się czuję jak skseruję od kogoś kto ma wszystko, ja nie na wszystkich wykładach piszę;-) Nawet na wszelki wypadek.

Fajne wyzwanie, czekam na wynik;-)

marta
Gość

Genialny pomysł! Dla mnie, z moim ADHD wyzwaniem jest żeby pamiętać o codziennym łykaniu 3 tabletek i użyciu odzywki do paznokci ;), ale takie tygodniowe wyzwania to może być świetny sposób na opanowanie chaosu 🙂 Podobno wystarczy coś robić regularnie przez 21 dni, aby stało się naszym nawykiem 🙂

tonia
Gość

Fajne postanowienie:) Zainspirowałaś tez mnie 🙂
Ja tez często gubię gumki/spinki,długopisy itd. Miesiąc temu przed przeprowadzką kupiłam sobie opakowanie 20 gumek do włosów- dziś szukałam i znalazłam tylko 2 😀

slimmi
Gość

kiedyś próbowałam tygodnia bez komputera, ale to było bardzo męczące i nie praktyczne ;d wyzwanie high heels trochę mnie przeraża bo z reguły pomykam w trampkach i balerinkach, ale może też się skuszę 🙂

kazetka
Gość

Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę braku problemów z cerą! Szczęściara z Ciebie:)

Marie
Gość

łooooł wspolczuje Twoim stopom 🙂 z jednej strony super sexy i kobieco a z drugiej wiem ze szlag by mnie trafil. szczegolnie ze na mojej uczelni jest paskudna kostka brukowa po ktorej szlam na obcasach 2 razy i juz nigdy sie nie odwaze na to

marquisdered
Gość

-Co czytasz?:D Ja też tego nie lubię i sama nigdy nie pytam, za to czasami odpowiadam bezczelnie po prostu: książkę! 😀 A odnośnie punktu 4 i 7-możemy przybić sobie piątkę! Twoje wyzwania nie przestają mnie zaskakiwać, niewątpliwie coś w tym jest, tylko szkoda, że mało kto zdaje sobie z tego sprawę! Jak to dobrze, że mamy Ciebie!:) Wydaje mi się, że na obcasach kobieta będzie się czuła jeszcze bardziej pewna siebie, jak w perfekcyjnym makijażu, po wyjściu od fryzjera- gotowa walczyć o swoje, chociaż ja osobiście czasami czuję się jak kaleka, kiedy muszę np. biec do autobusu! 🙂 jogging uwielbiam,… Czytaj więcej »

Callamelli
Gość

Wyzwanie bardzo ciekawe! Ja niestety na szpilki mogę sobie okazyjnie pozwolić gdyż mam problemy z kręgosłupem – mój ortopeda chyba by mnie zabił gdybym mu powiedziała, że takie wyzwanie sobie założyłam 😀 A co do Twojego komentarza u mnie. Szczerze mówiąc wierzę, że małe gesty pokazują nasze uczucia, a nie wielkie pompatyczne słowa 🙂 Dlatego staram się pokazać innym poprzez gesty, własnoręczne prezenty lub znajdywanie rzeczy, na których bardzo im zależy, ale nie są w stanie znaleźć 🙂 Oczywiście trzeba też rozgraniczyć przyjaciół od znajomych, bo gdybym o każdego kogo mam w znajomych na fb miała się tak zatroszczyć to… Czytaj więcej »

czajenka
Gość

ciekawy pomysł z tymi wyzwaniami. mam to samo z punktem 6 i też nie wiem ocb. ;]

Nika.
Gość

Umrzesz 😀 ale życzę powodzenia 🙂

RainyOne
Gość

świetny blog *.* wyzwanie ciekawe- nie mam wielkiej cierpliwości do obcasów i poważnie, nie wyobrażam sobie, że wszędzie tak chodzę 🙂
co do kolejnego wyzwania- kreska na oku codziennie innego koloru i gdybyś to jeszcze udokumentowała <3
pozdrawiam serdecznie!

thedarksideoflight
Gość

Hah mam to samo z kserowaniem z wykładów. Moje notatki są tak chaotyczne, że czasami potrzebuję dodatkowego 'wzoru'. Z niespodzianką między brwiami to samo 😉 Za to jeszcze mogę obwinić regulowanie brwi, ale czasami pojawiają się ciut niżej i wtedy to już nie mam pojęcia skąd one 😉

Beauty_Station
Gość

Ja mam pomysł na kolejne wyzwanie- codziennie inny kolor lakieru na paznokciach ;))))

Laura
Gość
Laura

To może jakieś zdobienia? Pierwszego dnia gładki kolor, drugiego coś dokładasz, np. kolorowe końcówki (jak przy frenczu, tylko w kolorze), trzeciego dokładasz paznokciom coś jeszcze (jakieś kropki, kwiatuszki, naklejkę, albo nowy element do zdobienia z drugiego dnia), czwartego zmywasz i nowy kolor… Fajne wyzwanie dla kogoś, kto lubi eksperymentować z paznokciami, a nie zawsze mu się chce albo brak mu pomysłów, nie wiem, czy akurat dla Ciebie. Dla mnie na pewno nie. 😉Dla mnie fajnym wyzwaniem byłby codziennie inny makijaż, to znaczy inny typ makijażu, raz tylko kreska eyelinerem, raz jakieś cienie, raz puppy eyes od Azjatyckiego Cukru, raz czerń… Czytaj więcej »

Laura
Gość
Laura

Haha, to będę czekać, aż przyjdzie ich pora na realizację i relację na blogu! ;D
Serio, bardzo mnie zainspirowałaś swoim wpisem. Fajnie, że piszesz. 😉

Kokodylek
Gość

Super wyzwanie, a buty piękne! 🙂

Magdalena
Gość

powodzenia! ja chodzę w szpilkach/koturnach na co dzień i czasami jak jest dużo do załatwienia (pojsc tam, tu i tam, a ppotem się wrócic) moje nogi umierają.

Weronika
Gość

ja staram się robić tak że ja notuję jeden wykład i daję notatki i nie czuję wyrzutów że ciągnę od innych inne przedmioty 😛

Detroit
Gość

W dzieciństwie marzyłam o Collie ale niestety nie było mi dane. Miałam Owczarka niemieckiego długowłosego. Kiedy już mogłam sama zadecydować jakiego będę mieć psa i marzyłam o Samojedzie to zdecydowaliśmy się z chłopakiem na Amstaffa. Nie wyobrażam sobie jak by go nie było 😉
Trzymam kciuki za Twoje wyzwanie / wyzwania naprawdę świetny pomysł ;))

Palomita
Gość

syfki pomiędzy brwiami oznaczają ponoć problemy z wątrobą. nie wiem na ile wierzyć takim "wróżbom", może lepiej brać je z przymrużeniem oka 🙂
ja też nie lubię słabych żarówek, u rodziców zawsze włączam dodatkową lampkę – ma być jasno 🙂 może to strach przed wampirami 😉

M.ina
Gość

Super pomysł z tym tygodniem w obcasach, podoba mi się 😉

Ja też zawsze kseruję od kogoś komplet notatek, nawet, jeżeli chodziłam na zajęcia 🙂

klaudek884
Gość

przydało by mi się takie obcasowe wyzwanie, bo jak przychodzi jakieś wesele czy inna uroczystość to chodzę jak pokraka nawet na najmniejszym obcasie;/

Alex
Gość

umarlabym w wysokich butach … szczegolnie, ze ja lubie duzo lazic 😀

frombodytohair
Gość

odważnie chciałaś rzucić liceum;d

Booklover
Gość

Ciekawy pomysł z tymi tygodniowymi wyzwaniami i powodzenia 🙂

Dizzy1906
Gość

ciekawa jestem efektu wyzwania 🙂

okami
Gość

RIP stopy XD

HappyHolic
Gość

Cudowne wyzwanie! Ja coraz rzadziej rozstaje się z obcasami… 🙂

Mudi
Gość

oo powodzenia!
Ja KOCHAM buty na obcasie, moglabym miec ich tysiące. Dzisiaj byłam w obuwniczym to myślałam że przyganę wszystkie ;D Ale to że dojeżdżam do szkoły 30 km a na pociąg mam 25 minut drogi pieszo sprawia że nie mogę sobie pozwolić na noszenie ich 🙁 Chyba by mi nogi odpadły.
Strasznie zazdroszczę braku problemów z cerą! Ja mam od 12 roku życia, walczę dzielnie ale wiadomo jak jest. Jak miewałam gorsze dni to aż czasem płakałam nad tym jak wyglądam. Odbiera to mi pewność siebie niestety :(. 🙂

Mudi
Gość

Ojej to powodzenia.
Ja wczoraj caly dzień w koturnach (a cale wakacje to na płaskich butkach śmigalam, bo mi nie zależalo żeby we wsi fantastycznie wyglądać hehe) to dzisiaj mnie tyłek i łydki bolą niesłychanie! 😉

marta
Gość

genialne! Ja mam co prawda problem żeby pamiętać o codziennym łyknięciu 3 tabletek i pomalowaniu paznokci odzywką (wszystko przez ADHD), ale takie tygodniowe wyzwania mogłyby mi pomóc uniknąć chaosu:) A podobno wystarczy powtarzać jakąś czynność regularnie przez 21 dni żeby stała się naszym nawykiem 🙂

Agata
Gość

powodzenia Aniu z obcasami! ja chyba bym nie dała rady, za bardzo kocham wygodę, ale chciałabym kiedyś spróbować podobnego wyzwania

Kazik
Gość

siema.! ;D uwielbiam obcasy ale bym się chyba nie zdecydowała na cały tydzień w nich więc podziwiam ;D i powodzenia oczywiście ;p

sophie czerymoja
Gość

czekam z ciekawością jak Ci pójdzie ;d
ja się staram chodzić na obcasach, koturnach, ale czasem nóżki bolą ; <

Słonecznik
Gość

A czy można się jeszcze przyłączyć do tego wyzwania, czy termin już minął?? 😉

Słonecznik
Gość

Fajnie 🙂
To dam jeszcze znać, które wyzwanie będzie pierwsze 🙂

Cleo
Gość

6 punkt w "nieciekawych ciekawostkach" mam to samo i niestety nie umiem się tego pozbyć. Po jakimś czasie znika i znowu powraca :/
A co do wyzwania…może na wiosnę się pokuszę, bo zimą wolałabym przeżyć bez złamań i uszkodzeń ciała 😉

Itysia
Gość

Ciekawe, czy dam radę, chyba podejmę to wyzwanie 😀

Previous
Kto ustala reguły? + Ulubione blogi i linki tygodnia
Tydzień na obcasach + TAG