Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Pytacie, czy nie boję się do Azji sama. Jasne, że się boję! Może nie w tym sensie, że jestem przerażona, ale czuję dreszcz niepokoju. Na bank się któregoś dni rozpłaczę, bo coś mi nie wyjdzie😉 na bank a chwilę później będę się z tego śmiała!
Już na starcie robię to źle, bo zamiast spakować się w plecak (potrafię!) jadę z walizką, bo chcę odwiedzić kilka osób i przywieźć im z Polski rzeczy, za którymi tęsknią i których im brak.
Ja w ogóle mam 2 stany (oba w 100% prawdziwe!). W jednym z nich z łatwością poznaję ludzi, jestem otwarta i znajduję nowe przygody, w drugim moje spojrzenie mówi „Idź stąd”. Czasami zadziwia mnie jak szybko potrafię się pomiędzy nimi przełączać! 
Myślę, że będzie fajnie, bardzo potrzebuję takiego czasu dla mnie! Już jaram się na myśl o tym, że będzie mi się w tym wilgotnym powietrzu doskonale oddychać. Na myśl o pysznym jedzonku i porządnych masażach!
Zrezygnowałam na ten moment z Myanmaru i prawdopobnie będzie to Pekin(na chwilę!)- Bangkok-Koh Chang- Bali i na koniec dwa tygodnie w Wietnamie. Zacznę z dołu, ruszę w górę. Znając mnie - zmienię pewnie plan z 10x ;) I spoko, na tym polega zabawa, nie biorę życia już tak bardzo serio, staram się bardziej z niego korzystać, mniej się spinać. Dlatego teraz wskakuję do wanny pełnej piany, zapalam świeczki i pora na totalny relaks🥰

Wyobraź sobie, że problemu w stylu brak urlopu/kasy/towarzystwa/z kim zostawić psa/ nie znam języka nie istnieją. Jest czarodziej, robi plum i ich nie ma🧙🏻‍♂️. Gdzie w tej sytuacji chcesz pojechać? Co robisz, gdy nic cię nie ogranicza?☺️ Daj znać!
#podróże #podróżemałeiduże #wakacje #lato #azja #travelphotography #travelgirl #girlswhotravel #solotravel #langkawi #malaysia #malezja

Pytacie, czy nie boję się...

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Recenzja okularów FIRMOO i podsumowanie tygodnia :)


Jakiś czas temu pisałam Wam, że Firmoo zaproponowało mi okulary 🙂 Dzisiaj pora na szczegółową recenzję.

Cała akcja była niesamowitym zbiegiem okoliczności, bo akurat byłam świeżo po wizycie u okulisty i okazało się, że potrzebuję okularów 🙂  Z receptą w ręku udałam się do optyka i mina mi zrzedła. Poszłam do vision express i humor wcale mi się nie poprawił. Mam 20 lat, nawet jak poczekałabym do szóstego października to mogę mieć rabat 21% na ramki. Które kosztują najmniej 300 stówy, nie mówiąc o szkłach.

Nie zdążyłam się zmartwić sytuacją a już miałam na skrzynce mailowej propozycję od firmoo 🙂 Najpierw banan na twarzy, potem chwila zwątpienia. Jak, okulary za darmo? I co to za podejrzanie niskie ceny? No ale nic nie ryzykowałam, tym bardziej , że firmoo wyraźnie zaznaczyło, że wszystko czego oczekują do wpis pokazujący co myślę o okularach i że nie musi to być “fantastic”.
Więc wybrałam sobie takie okulary, jakie mnie trochę rozweselą 


  I zaczęły się trudności, bo ja na okularach się nie znam. Zrobiłam zdjęcia swojej recepty i poprosiłam o radę. Ekipa firmoo cierpliwie i spokojnie odpowiadała na wszystkie moje pytania. Co prawda chwilkę musiałam poczekać, no ale to przecież inna strefa czasowa!
Więc wybrałam dokładnie ten model który widać powyżej. Link do modelu.
Zmierzyłam sobie wszystkie wymagane wymiary i poczekałam na przesyłkę. Dosłownie chwilę! Jak to możliwe, że paczka z Shanghaju dojeżdża do mnie w 3 dni, a list z sąsiedniego miasta idzie tydzień?! 

Sep 06, 2012 12:55
Transit
Poland, PL 
Arrived and inbound scan
Sep 05, 2012 18:05
Transit
France, FR 
It’s pending of departure from france
Sep 05, 2012 12:42
Transit
France, FR 
Arrived
Sep 04, 2012 13:31
Transit
Shanghai, CN 
Shanghai dpd alternate number ***
Sep 04, 2012 02:45
Transit
Shanghai, CN 
Departed RPX facility
Sep 04, 2012 01:11
Transit
Shanghai, CN 
Depot scan shanghai


 Przesyłka super zabezpieczona, folia bąbelkowa w środku i w etui. Bo gratis (do darmowych okularów!) dodali mi etui twarde, miękkie, ściereczkę i śrubokręt na breloczku ze śrubkami. Czad! Tym bardziej, że firmoo robi to zawsze 🙂

Założyłam okulary na nos i zobaczyłam, jak ślepa byłam bez nich. 
No ale przyszła chwila wątpliwości. No bo to okulary z Chin. Zdjęłam z nosa i pobiegłam do optyka. Wróciłam uboższa o 50 zł, ale z pewnością, że okulary są dobre, solidne i na pewno krzywdy mi nie zrobią. Nic nie wspominałam pani optyk skąd je mam, bo chciałam usłyszeć rzetelną opinię 🙂
Mnie cały koszt imprezy wyniósł 50 zł , ale byłam nadgorliwa 😉 Wiem wyglądam śmiesznie, ale na zdjęciu jestem bez makijażu 🙂


No i wspaniała nowina. Firmoo ma dwa cudowne programy :
darmowa para okularów dla wszystkich : nie możesz przekroczyć 50 usd (po cenach firmoo to chyba niemożliwe:)) i płacisz za przesyłkę. Obecnie przesyłka do Polski kosztuje troszkę ponad 18 dolców. Czyli dowolne okulary masz za 60 zł. To jakieś 10 razy taniej niż w VE! 😀 
Drugi cudowny program to darmowe okulary dla bloggerów. Przesyłka też jest za free. Do mnie ekipa z firmoo napisała sama, ale może ktoś z Was się załapie.
Moja ocena : 10/10.!
LINK DLA WAS
 _________________________________________________________
Pora na podsumowanie tygodnia.


Przyznam, że jestem wyczerpana.

  • tydzień bez słodyczy był trochę nie w porę, bo lubię odreagować słodkościami stres. Relacja jutro 🙂
  • wyczerpujące praktyki w szkole. Uwielbiam pracę z dziećmi i daje ona masę satysfakcji, ale było kilka sytuacji które wymagały ode mnie 200% wysiłku. Godzinami przetrząsałam Internet i książki w poszukiwaniu wskazówek do pracy z dzieckiem autystycznym. Miałam już styczność  z dziećmi o specyficznych potrzebach edukacyjnych, ale nigdy nie w tej skali. Potem okazało się, że mama chłopca zataiła orzeczenie które jednoznacznie stwierdzało, że mały potrzebuje jej opieki 24h na dobę, nawet w szkole.
  • Mój palec  mocno ucierpiał. Nie rozczulam się nad sobą, ale nawet proste czynności stały się trudne, bo ból promieniuje na całą rękę.
  • Myślę o rozdaniu/konkursie dla Was. 
  • Moje koty w końcu zaczęły akceptować się w 100%
  • zapragnęłam nowej fryzury. albo podcinam włosy w U i je farbuję, albo podcinam i robię grzywkę, ale to pod koniec miesiąca 🙂
Jak widać – poza praktykami nie miałam zbyt wiele czasu. Teraz runda druga, klasa III 😉
Uściski, Ania

42
Dodaj komentarz

avatar
26 Comment threads
16 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeBluntGirlMonicrudaaa12Anonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zielone Serduszko
Gość

Super sprawa! Mnie też przydałyby się nowe okulary 🙂 Fajnie w nich wyglądasz 🙂

Zielone Serduszko
Gość

Pomyślę 🙂

W takim razie fajny wygląd to efekt uboczny 😛

Amanda
Gość

bardzo fajne okularki, ale jak dla mnie nieco za duże 😉
masz bardzo ładne oczy! :*
pozdrawiam.

Zzielona
Gość

Ja nie potrzebuję nowych okularów, bo swoje noszę jedynie do czytania, do tego są całkiem sprawne bo rzadko kiedy je tak naprawdę zakładam :P. Dlatego ja w końcu (choć myślałam o nowych okularkach i receptę mogłam mieć od ręki, bo pracuję w klinice okulistycznej :D) zdecydowałam się na bryle przeciwsłoneczne ;). Też nie żałuję bo są super! 🙂

Remedy
Gość

Jakie masz wielkie oczyska w tych okularach 😀 Muszę w końcu ruszyć tyłek i iść do okulisty, bo okulary są mi potrzebne jak nic! Oj to niedobrze, że ból promieniuje na całą rękę 🙁 Jak Ci za parę dni nie przejdzie będziesz musiała iść chyba do lekarza.. I fajnie, że kociaki się polubiły:) Ja miałam problem ze szczurkami, bo przez jakiś czas też się nie lubiły, biły się itp potem ustaliły hierarchię i teraz jest już ok 🙂 Pomysł z rozdaniem bardzo mi się podoba! :)A co do zmiany fryzury to cokolwiek zrobisz na pewno będziesz wyglądać super 🙂

bumtarabum
Gość

Mają naprawdę ładne i nietuzinkowe fasony okularów.
Wiem, co mówię, bo noszę okulary już ponad 9 lat i często było mi trudno dobrać oprawki. Nawet 2 razy zdecydowałam się na męskie, przez co patrzyli na mnie u optyka jak na ufo 🙂
Może też spróbuję zamówić oprawki tej firmy.
Pozdrawiam

*Natalia*
Gość

Fajne te okulary 🙂 Ja wybrałam sobie przeciwsłoneczne, ale na razie słońca brak jak na złość 😀 i czekają.

Alex
Gość

o kurczę, chciałabym 😀 tylko, że mam już okulary i przy zakupie nowych wolałabym przymierzyć … 😉

Ala Majorka
Gość

OOOO!!! Świetnie wyglądasz

Mudi
Gość

Ja noszę okulary, cały czas jeśli akurat mnie nie stać na soczewki 🙂
Mam granatowo- czerwone oprawki i trochę żałuję swojego wyboru bo nie pasują mi do wszystkiego 🙁
Fajna sprawa z tymi okularami, może się zainteresuje bo przydały by mi się np. całe czarne oprawki 😉
Twoje są urocze! Dodają takiego dziewczęcego wdzięku 😉

Luthienn
Gość

Jak dla mnie są dużo za duże ;p

Izulkowa
Gość

Oj tak niestety ceny okularów są straszne ;/ Sama dopiero co byłam u okulistki i skończyło się na tym, że musiałam kupić nową parę okularów. A tu szkła 150zł, oprawki 300zł. Masakra! Ale cóż, był to zakup niezbędny ^^ Podobają mi się bardzo te twoje! 🙂 Sama sobie wybrałam takie większe, z dość grubą czarną ramkę, ale ta twoja żółta jest taka… właśnie pozytywna ^^ I fajnie ci w nich 😉

Marie
Gość

ale ogromniaste, ja bym takuch nie mogla nosic. balabym sie tez zamowic okulary bez mierzenia ich. podoba mi sie wieeeele oprawek a potem jak juz mam je na nosie to tylko wybucham smiechem. nosze okulary od prawie 10 lat wiec nie sa dla mnie nowoscia, ale znalezc odpowiedni jest kiepsko

makapaka
Gość

Świetne okulary, takie 'optymistyczne' :))

Annathea
Gość

Okulary pierwsza klasa :),a ten uśmiech na zdjęciu bardzo optymistyczny.
No i gratuluję kotom, moje nadal uprawiają szorstką męską przyjaźń, ale idzie ku lepszemu.

slimmi
Gość

chyba im dzieci starsze, tym mniej usłuchane i trudniejsze do ogarnięcia, więc życzę dużo cierpliwości 🙂 Szkoda, że musiałam oddać moją kicię 🙁

Niebiesko- szara
Gość

Jest wiele sposobów na odreagowanie, słodycze nie muszą nim być! :):)

.biemi
Gość

teraz odkopałam maila od nich – nie wzięłam ich na poważnie bo właśnie pomyślałam jak Ty okulary za darmo?? ale teraz wykorzystam to na pewno 🙂

teraz trzeba odsapnąć naładować baterie dalej działać 🙂

Gurmetka
Gość

wow, jak fajnie, że napisałaś – właśnie wypełniłam ich formularz, mam nadzieję, że i mnie się poszczęści :)) wybrałam ten sam model okularów co Ty, podobają mi się takie duże szkła – świetnie Ci w nich! PS – ja liczę, że mój kot pokocha psa, którego mam od czerwca… na razie opornie im idzie…

Joanna St
Gość

Świetnie, że dajesz znać o pierwszej darmowej parze! Na pewno skorzystam, bo moja druga połówka od dawna potrzebuje okularów, a ciężko dobrać i ładne, i w dobrej cenie.
Swoją drogą jestem ciekawa, w jaki sposób można poznać, czy te szkła różnią się czymkolwiek od tych, które oferują nam optycy w Polsce.
Mam też pytanie: wiesz może, czy oprawki takie można doginać?

malawredota
Gość

Ale duże te okulary, podobają mi się ;P

Pam
Gość
Pam

Fajne te okulary 😉 W dodatku straaasznie tanie! Pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam. Czy za te okulary z Firmoo da się zapłacić inaczej niż kartą kredytową za pośrednictwem PayPal'a? Bo niestety tylko taka opcja mi się wyświetla, a takim plastikiem nie dysponuję :/

rudaaa12
Gość

ej, ta firma też do mnie napisała, mogłabyś ze mną porozmawiać ?:D zostawiam gg : 34869301. niestety nie wiele rozumiem z ich wiadomości. 🙂

Monic
Gość

ja również jestem zadowolona z okularów, za niedługo umieszczę swoją opinię na blogu a więc zapraszam i pozdrawiam:)
http://www.swiatwkolorzeblond.com/

BluntGirl
Gość

Strasznie nietwarzowe te okulary, źle w nich wyglądasz…

Previous
Sztuczka : jak wysuszyć lakier w 5 sekund
Recenzja okularów FIRMOO i podsumowanie tygodnia :)