Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Moje obcasy i trochę odreagowania :)

W podsumowaniu tygodnia na obcasach obiecałam, że pokażę buty w których chodziłam podczas wyzwania. Znajdziecie je w tym poście.
Wiem, ze zdjęcia nie zachwycają jakością i ilością detali, ale postaram się jutro zrobić lepsze i dodać zdjęcia innych wysokich butów 😉


U góry można zobaczyć mój ulubiony lakier ostatnich dni. Dostałam go ramach współpracy z Baltic Company i chciałam wstrzymać się ze zdjęciami aż do momentu, kiedy pojawi się pierwszy odprysk. Wczoraj (po 10! dniach) bez odpryskiwania pojawił się już widoczny odrost i chciałam zmyć lakier. Nie zdążyłam:

Podczas praktyk w pierwszej klasie miałam mały wypadek – zdejmowałam magnes z tablicy (na łączeniu skrzydeł), kiedy jeden z uczniów mający zaawansowany autyzm dostał swojego ataku i z całym impetem wpadł na tablicę. Na szczęście jemu nic się nie stało, ale skrzydło tablicy zamknęło się na małym palcu mojej dłoni. Dzisiaj jest spuchnięty i siny, ale jak widać – lakier odprysnął tylko trochę 😛 
Lakier ma piękny kolor, rzeczywiście przypomina pyszną gujawę. Czy szybko schnie – nie wiem, bo zawsze wspomagam się sztuczką która sprawia, że lakier wysycha w 5 sekund 🙂 Za to trwałość absolutnie genialna!

 
Z powodu palca (ból promieniuje na całą dłoń) musiałam zrobić przerwę w ćwiczeniach z 30 day shred (nie wyobrażam sobie robienia pompek w ten sposób). Ogólnie przydałby mi się totalny reset, bo padam ze zmęczenia.

 Lekcje w pierwszej klasie są wspaniałe i dają wiele radości, ale trzeba poświęcić masę czasu, żeby dobrze się do nich przygotować. W klasie są dzieci sześcioletnie i siedmioletnie, co już sprawia, że tempo pracy jest mocno zróżnicowane. Do tego jeden z chłopców (8 lat) ma autyzm i jest bardzo nieprzewidywalny. To wspaniałe dziecko, ale czasami ma gorszy dzień i nigdy nie wiadomo, czego można się po nim spodziewać. 
Trafiły mi się moje “ulubione” tematy – bezpieczeństwo ruchu drogowego (zdałam teorię na kartę rowerową za trzecim razem, na prawo jazdy się nawet nie zapisałam :)), i nauczenie dzieci czym jest rytm. Wymyślenie ciekawych lekcji i przygotowanie pomocy to szalenie trudna sprawa, ale jestem z siebie zadowolona. Ciesze się, że wychowawczyni klasy była bardzo pomocna i dobrze mnie oceniła, a najbardziej z tego, że dzieci dobrze mnie przyjęły i polubiły 🙂 Nie wierzcie w te głupoty, że nauczyciel pracuje 18h tygodniowo (lub 13, jak nie policzyć przerw). Możliwe, że są tacy, ale w klasach 1-3 jest multum obowiązków. Jeśli komuś na tym zależy, na pewno poświęca na to więcej niż te standardowe 40 h 🙂 Przygotowanie arkuszy do diagnozy, pomocy naukowych, zadań, cała ta papierologia, rewalidacja, dodatkowe zajęcia…  Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że istnieją nauczyciela którzy autorytet próbują zbudować krzykiem i karaniem. Są też tacy, co lekcje prowadzą według scenariusza, ale budowanie sobie opinii o zawodzie na podstawie tych przypadków jest bardzo krzywdzące. Często matki nie potrafią poradzić sobie z jedną pociechą, a nauczyciel robi to z trzydziestką !
Od poniedziałku klasa III 🙂



Teraz obiecane, chociaż słabe zdjęcia butów. Czarne mają 10 cm, brązowe 11 a koturny 12. Lepsze zdjęcia wrzucę jutro, jeszcze ciężko mi utrzymać w dłoni aparat i nacisnąć spust, bo palec strasznie boli 🙂
Koturny nie są w środku brudne, po prostu wyrwałam z nich wkładkę bo przez nią buty były niekomfortowe.


 Jest jeszcze jedna zabawna rzecz o której nie pomyślałam tworząc podsumowanie tygodnia na obcasach. Kiedy byłam w wysokich butach w szkole, dzień dobry mówili mi nawet uczniowie którzy nie mogli
wiedzieć, że jestem praktykantką, bo uczą się na innym piętrze 😉 Podobnie przed praktyką, kiedy byłam zanieść do szkoły dokumentację, dzieci też mówiły mi dzień dobry. A przecież po podstawówce kręci się masa rodziców!
Zabawne jak buty wpływają na postrzeganie człowieka!

 Ostatnio biegam w stabilnych botkach:) Są bardziej czarne niż na zdjęciach 🙂

  Mam też ochotę na jakąś zmianę – szalenie podoba mi się ten bob, ale za każdym razem jak miałam tak ścięte włosy to tęskniłam za długimi. Wybór padnie więc chyba na grzywkę podobną do tej, ale trochę krótszą i włosy cięte w U. Po Waszych komentarzach zrezygnowałam z pomysłu cieniowanych włosów
Uściski, Ania

42
Dodaj komentarz

avatar
22 Comment threads
20 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeApolonia BywalecIssemineParamore*Natalia* Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
outside-glass
Gość

Ojoj, biedny paluszek! A kolor jest naprawdę piękny!

Silja
Gość

Kurcze, aż mi się słabo zrobiło, jak przeczytałam o paznokciu. 🙁 Oby się szybko zagoiło! Botki bardzo fajne, ale bardziej mi się podobają Twoje koturny. 🙂 I podziwiam za wysokość obcasów, ja bym pewnie nawet trzech kroków w nich nie zrobiła. 😀

Alex
Gość

buty są genialne! ale palec nieciekawie wyglada 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

o jakiej sztuczce mowisz :>?

Apolonia Bywalec
Gość

opisałaś to? 😛 bo wyszukiwarka nie działa:/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Śliczne botki! Bardzo zaciekawiły mnie także poglądy na temat Twojej pracy bo także chciałabym być nauczycielką. Wiem ze to jest trudne, i czasem może zdarzyć się jakiś wypadek, tak jak u Ciebie ale mimo tego fajnie byłoby pracować w tym zawodzie 🙂 Zapraszam na mojego bloga http://pam20.blog.pl/

narratorka
Gość

Co to za sztuczka?

strī-linga
Gość

ja też mam takie botki, może troszkę wyższe.. ale one są "zimowe" tzn jak jest zimno, ale nie ślisko ani nie ma śniegu. czyli nie polsko zimowe tylko nie sucho zimowe. ale nieco ocieplane..
współczuję palca! oby szybko wrócił do optymalnego stanu.

strī-linga
Gość

tak! mi nigdy to się nie przytrafiło, ale kolega mi mówił, że bardzo męcząca sprawa i trwa i trwa

Remedy
Gość

Ojoj biedny paluszek! 🙁 Obyś jak najszybciej doszła do siebie! 🙂 Możemy się łączyć w bólu, bo ja dzisiaj przez nieuwagę trafiłam siekierą w palec wskazujący u lewej ręki na szczęście nic poważnego się nie stało 🙂 Kurcze szkoda, że w szkole nie miałam takich nauczycieli jak Ty! Wtedy z większą chęcią chodziłabym do niej. Teraz cieszę się, że ten etap już za mną. A z bucików najbardziej podobają mi się botki 🙂 Co do boba to ładna fryzurka, ale masz rację pewnie tęskniłabyś za długimi włosami. A grzywka całkiem fajna 🙂 Ja też myślę od pewnego czasu o ponownym… Czytaj więcej »

Megalaska
Gość

o wow ile butow:)

malawredota
Gość

oj wiem jak boli taki paluszek, jak byłam mała przycięłam sobie sama drzwiami takimi ogromnymi metalowymi, bolało jak diablii 😛

czajenka
Gość

środkowe buciki najbardziej mi się podobają. biedny paluszek – niech szybko wraca do zdrowia. 😉

Oczuchmurność (Czarna Orchidea)
Gość

ałaaaaaaaaaa… aż mnie ciary przeszły, bo mi sie przypomniało, jak zerwałam ścięgno w serdecznym palcu. Ból ogromny, a niby nic się nie stało. Efekt: 2 miesiące w plastikowym usztywniaczu.
Może pomocz w altacecie? (pomogł również na ogromnego krwiaka na udzie, gdy spadłam ze schodów, wielkości dłoni był, nie ma to jak pamiątka z własnej 18stki o.O )

Anonimowy
Gość
Anonimowy

oj wspułczuje wypadku, mam nadzieję, że szybko się zagoi!

A podziwiam chodzenia w tak wysokich butach, nie bolą Cię nogi?

Malina
Gość

Współczuję, szczerze. Ból jak chole…

Caught Her Eye
Gość

Ojć, nie wyobrażam sobie cokolwiek robić z takim posiniaczonym palcem.
Strasznie. Prosta grzywka to super pomysł, o ile oczywiście wiesz czy dobrze Ci w takiej 🙂 Zawsze jakaś odmiana.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

bob jest prze-genialny! 🙂 a grzywka to i za mną chodzi.. 🙁
współczuję wypadku z paluszkiem, oby szybko się zagoił!

imprevisivel
Gość

śLICZNY LAKIER 😉

Mańka
Gość

Moja mama jest nauczycielką w liceum i z licznych obserwacji jej oraz jej koleżanek, stwierdzam, że są dwie grupy nauczycieli. Jedna to Ci, którzy równo z dzwonkiem uciekają ze szkoły, nie robią nic nadprogramowego, nie angażują się i żądają najwięcej. Druga grupa to Ci nauczyciele, którzy starają się pomóc uczniom, widzą, że ktoś ma potencjał i warto to wykorzystać. Taki nauczyciel zostanie po godzinach, żeby uczniowi coś wytłumaczyć, przyjdzie wcześniej, żeby przygotować do konkursu, wyszuka materiały, których jak na lekarstwo.Ja miałam w gimnazjum kilka takich nauczycielek, a i w liceum trafiły się takowe 🙂Wiem, że trochę nie na temat, ale… Czytaj więcej »

*Natalia*
Gość

Piękny kolor lakieru! O kurczę to miałaś naprawdę pecha, palec pewnie nieźle boli. Wiadomo, że na autystycznego dzieciaka nie można się gniewać 🙂 żeby tylko Ci nie zeszedł paznokieć!

*Natalia*
Gość

Niestety nie zawsze da się przewidzieć reakcję dziecka niepełnosprawnego, takie wypadki są na porządku dziennym, grunt to zachować zimną krew i wiedzieć co robić.
Przesyłam pozytywne fluidy, by palec nie bolał :*

Paramore
Gość

Biedny palec 🙁 Piękne buty, żałuję, że nie umiem w takich chodzić 😀

Issemine
Gość

Aniu! już od dłuższego czasu śledzę Twojego bloga i jestem zachwycona. Za każdym razem poprawia mi humor i sprawia, że chcę popracować nad sobą…a to nielada osiągnięcie gdyż z natury jestem okropnie leniwa. Ale wracając do tematu 😉 uwielbiam twoje tygodniowe wyzwania i solidarnie staram się robić to samo co ty na tyle na ile to możliwe ( obcasy nosiłam przez 5 dni po czym moje stopy całkowicie odmówiły mi posłuszeństwa…a co do słodzyczy to skończyło się u mnie podobie jak u ciebie ;P ). Mam do ciebie jedno pytanko. Od dłuższego czasu chcę przejść na zdrowszy tryb życia a… Czytaj więcej »

Previous
Rozwojowy czwartek 4.
Moje obcasy i trochę odreagowania :)