Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Linki tygodnia + muzyka której słucham

 Mimo, że ten tydzień był ciężki, składał się z wielu małych radości, którymi chcę się teraz podzielić 🙂

  •  pokochałam ruch! Zawsze go lubiłam, ale teraz wprost nie mogę się doczekać aż przyjdzie pora na ćwiczenia! Dzisiaj skończyłam pierwszy level z 30 day shred i jestem ciekawa jakie emocje wzbudzi we mnie level drugi 🙂 Przekonam się jutro o 6:00!
  •  Pozałatwiałam do końca wszystkie sprawy związane z praktykami w szkole. Od jutra będę siedzieć nad scenariuszami zajęć dla pierwszej klasy. Kocham to! (Tzn. pracę z dziećmi, pisanie konspektów trochę mniej 🙂 
  • Znalazłam komiksową wersję pozytywnej piosenki
  • Obejrzałam w końcu siódmą część HP. Obie siódme. 
  • Dowiedziałam się, gdzie w okolicy rosną jeżyny. Wystarczy 12 km samochodem, ale warto. Wczoraj spędziłam ze dwie godziny kucając nad krzakami przeplatającymi się z pokrzywami. Moje plecy zdecydowanie potrzebują kręgarza, bo zrywanie jeżyn porastających rów nie jest łatwe, ale ten smak wynagrodził mi cały trud 🙂
  • Odkryłam jak pysznym sposobem na obiad jest przygotowanie tarty. Jak ja mogłam żyć bez tej wiedzy ?! 
  • Chodziłam na obcasach i koturnach, z wyjątkiem jednego małego epizodu, ale podsumowanie wyzwania jutro.
  • Polubiłam masę blogów o tematyce fit. Wkręcam się w to, bo czuję jaką niesamowitą przyjemność daje regularny wycisk <3
  • wpadłam na swój stary wpis o tym, czy szkoły zabijają kreatywność i sama zmusiłam siebie (ponownie!) do przemyśleń na ten,bardzo aktualny dla mnie, temat.
  • Dotarły do mnie okulary od firmoo. Dzisiaj byłam u optyka ogarnąć, czy są ok
    i nie miał zastrzeżeń 🙂 Recenzja we wtorek lub w środę, muszę je trochę ponosić
firmoo

A teraz kilka słów o muzyce której słucham.
Jak nietrudno odgadnąć, moim ulubionym zespołem jest Queen, a ulubionym wokalistą Freddie Mercury. Dla niektórych ta muzyczna fascynacja jest niezrozumiała, np. mój kumpel o bardzo odmiennym guście muzycznym lubi nieraz krzyknąć “Wyłącz tego KŁINA!” czym sprawia, że gotuje się we mnie woda 😀 
Oprócz tego lubię Led Zeppelin, Kult, T-Love, Kombajn do zbierania kur po wioskach, Arcitc Monkeys, Placebo, Damiena Rice’a, Conora Obersta, Pidżamę Porno, Strachy na Lachy, Maleńczuka i wiele innych. A tak, żeby poskakać sobie przy muzyce to może być Gusttavo Lima, Shakira, J.Lo, a po jakiejś godzinie-dwóch imprezy to już nie ma znaczenia i może być wszystko 🙂
Jak to mówią – nie słucham gatunków, słucham muzyki! Lub jak ktoś pozuje na Ynteligenta (moja babcia tak to wymawia!:D ) to można powiedzieć, że ma się niezwykle eklektyczny gust muzyczny 😛

Wiem, że to nudne, ale będę robiła podsumowania małych przyjemności tygodnia bo uświadamiają mi piękno małych chwil 🙂

Uściski, Ania

48
Dodaj komentarz

avatar
31 Comment threads
17 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
kwietniowy-śniegAniamalujeekocentryczkaGrayEyeshappiness Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Reni-ferek
Gość

podziwiam i trzymamn kciuki za polubienie ruchu:)
sama mysle o zwiekszeniu aktywności fit
ja tarte odkryje w tygodniu:)
dzis były rogaliki francuskie ..:):P

kubekczekolady
Gość

Przyjemnie się czyta taki post, może też powinnam starać się więcej przyjemnych rzeczy dostrzegać wokół mnie, byłoby mniej narzekania:)

Panna Dominika
Gość

ja mam od firmo bardzo podobne, przy czym łapki wybrałam czerwone 🙂 Trzeba przyznać, że niezłe te ich okulary są, też poszłam do optyka z moimi, bo wadę mam niemałą, i wolałam jej nie pogłębiać dupnymi okularami

ejndzel
Gość

Chyba też się skusze na te okulary, bo akurat byłam u okulisty i dostałam "receptę" 😀 tylko powiedz mi, czy prócz wady typu plus minus, można też wprowadzić w ten formularz kąty jak ktoś ma astygmatyzm (czyli cylinder)?

Resztę posta przeczytam jutro, bo już śpię i nie kontaktuję 😀

ejndzel
Gość

Dobra, jednak przeczytałam teraz (ach ta ciekawość..:D) Też ostatnio polubiłam ruch (i zrozumiałam, że jest ważny w życiu – po prostu czasem trzeba się wyżyć no;)) – basen i sauna to teraz dla mnie czysta przyjemność (a ostatnimi razy bywałam w okolicach podstawówki i byłam pewna, że już nie pamiętam jak się pływa), a w domu stawiam na stepper – bardzo polubiłam na nim ćwiczyć. Dobrze się składa, bo muszę ćwiczyć nogi żeby w październiku, jak wrócę do koni mieć siłę zapanować nad nimi 😀 Przyjemny post, skłania do refleksji – sama zaczynam się zastanawiać co u mnie ostatnio pozytywnego… Czytaj więcej »

ejndzel
Gość

Super, wszystko jest:)
Dzięki, myślałam, że może dopiero podczas zamawiania można to wpisywać 🙂

slimmi
Gość

nie uważam żeby to było nudne 🙂 Lubię czytać takie wynurzenia i porównywać ze swoimi, zwłaszcza kiedy się pokrywają. To może być całkiem inspirujące bo człowiek uświadamia sobie jak wiele świetnych rzeczy robi, a zapomina o nich w ułamku sekundy nie doceniając 🙂

catastrophe
Gość

Poleciłabyś jakieś blogi o tematyce fit? 🙂 motywuje mnie ten tumblr http://keep-calm-and-get-in-shape.tumblr.com/ ale łaknę więcej tekstu :>

imprevisivel
Gość

Tez polubilam ruch 🙂
Jestem ciekawa jak sprawdza sie te okulary 🙂 powodzenia na praktykach chociaz praca z maluchami to przyjemnosc 🙂

Annathea
Gość

Takie podsumowania są bardzo fajne i dobrze się je czyta.
Można ukraść pomysł :)?

Nika.
Gość

Ja bardzo lubię takie podsumowania, rób ich jak najwiecej 🙂

Basia
Gość

też bym z chęcią pokucała przy jeżynach 😀

JuicyBeige
Gość

E no, Queen to ponadczasowa klasyka 🙂 Podobają mi się okulary.. max

Anwen
Gość

Aniu a czego uczysz?? Ja z przyjemnością wracam pamięciom do moich praktyk w szkole :)))) Uczyłam matematyki 😉

Anwen
Gość

ohhh to podziwiam. Ja miałam praktyki w podstawówce i w LO i zdecydowanie łatwiej mi było się dogadać z licealistami :)))

Anwen
Gość

właśnie zobaczyłam jaki byk w moim poprzednim komentarzu udało mi się strzelić!!! pamięcią oczywiście 😉

Anwen
Gość

Z Twoją kreatywnością jestem pewna, że wyjdzie super :))

Beauty_Station
Gość

Polubić ruch- dla mnie niewykonalne 🙂 Pisz, pisz takie podsumowania. Są bardzo ciekawe i inspirujące 🙂

Lachrymose
Gość

Moim ulubionym zespołem też jest Queen od paru lat 🙂 Ale również lubię posłuchać nowoczesnej muzyki 🙂

RainyOne
Gość

Powodzenia dalej ! 🙂 ja z Ewą ćwiczę i póki co mamy się nieźle 😀

Weronika Krzyżanowska
Gość

Świetny pomysł z takim podsumowaniem, niczym Cider with Rosie (http://ciderwithrosiebee.blogspot.co.uk/), która bardzo pozywtywnie piszę w takich postach, co się wydarzyło. 🙂

Też muszę w końcu zacząć, ale pewnie tylko tak prywatnie, do szuflady, bo mój blog dość innej tematyki na razie. 😉

Pozdrawiam!

*Natalia*
Gość

Aniu, Twój blog bardzo zyskał na poszerzeniu jego tematyki! Z przyjemnością tu zaglądam i cieszę się, gdy w panelu nawigacyjnym bloggera widzę Twój nowy wpis :). Słuchasz świetnej muzyki 🙂 Ja najczęściej słucham rocka, daje mi strasznego powera (zarówno klasyka, jak i młodsze zespoły), ale także zdarza mi się np wymachiwać ściereczką w rytm Pit Bulla 😀
Uwielbiam okulary a'la Wayfarery 🙂 mam takie 3 no name z Allegro ale zerówki 🙂 z Firmoo wybrałam sobie przeciwsłoneczne, będę zadawać szyku w babie lato :P.

frombodytohair
Gość

świetne podsumowanie!;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem w totalnym szoku! Od początku czytałam twojego już "starego" bloga (kagamu i tego przed nim) i nie wiedziałam,że masz tutaj coś takiego, na dodatek od roku. Zawsze uważałam (wiem,że się nie znamy),że jesteś ostatnią osobą, która prowadziłaby bloga o takiej tematyce (o okularach z żółtymi detalami nie wspomnę 🙂 ). Jestem mile zaskoczona, ale zarazem mi smutno,że ja nic pożytecznego ze sobą nie robię 😛 /MO

Invierno Beauty
Gość

Również lubię Placebo i Damiena Rice'a 🙂

Złotowłosa
Gość

Powodzenia na praktykach:) A tarty są przepyszne! Uwielbiam!

Migotka
Gość

też chciałabym mieć taki zapał do ćwiczeń 😀

eat-food-well
Gość

Ojejku! TO przepraszam za moją wcześniejszą nieuwagę ;)a okularki bardzo fajne;)

FitRuda
Gość

Bardzo fajnie się czyta takie posty! mnie one motywują 🙂

Bella
Gość

Jeżeli skończyć 30 day shred i będziesz szukała czegoś nowego, to mogę polecić killer buns&thighs i no more trouble zone. Są wręcz mordercze (przynajmniej dla mnie były), ale po dotrwaniu do rozciągania satysfakcja gwarantowana 😀

happiness
Gość

Fajne takie podsumowania, może kiedyś sama coś takiego stworzę, bo miło się to czyta i na pewno jeszcze milej się to pisze.
A co do muzyki to uwielbiam Damiena Rice'a 🙂

GrayEyes
Gość
ekocentryczka
Gość

fajny blog:) polecam treningi z Ewą Chodakowską,ostatnio ćwiczę z nią codziennie rano i są rezultaty:) Pozdrawiam

kwietniowy-śnieg
Gość

Przyznam, że zainteresował mnie ten stary wpis o tym, że szkoła niszczy kreatywności. Od zawsze prawdą jest, że przymus ją niszczy

Previous
Dlaczego w-f ssie.
Linki tygodnia + muzyka której słucham