Ktoś mi napisał, że #Bangkok to syf, brudne miejsca z jedzeniem i szczury. „Sam jesteś syf” pomyślałam najpierw🙈 a potem stwierdziłam, że po prostu pokażę inne oblicze miasta.
Ja mam teraz taki mindset, że obecnie cieszy mnie nawet wycieczka do śmietnika (kwitną forsycje!) ale w podróży doświadczysz tego, co jest w Tobie, serio!
Jeden na Bali odnajdzie swoją duchowość, drugi smoothie bowla z ładną łyżeczką, trzeciego zachwycą fale a czwartego wodospady. Piąty będzie się cieszył, że z jego zachodnią pensją jest tanio i może robić co chce, bo stać go na mandaty. Znaczy - łapówki, nie znam nikogo kto zapłacił mandat na Bali, nawet jadąc napruty bez kasku.

Z Bangkokiem i każdym innym miejscem na ziemi jest tak samo. Znajdziesz to, czego szukasz, albo co przyciągasz swoim zachowaniem. Ja zawsze znajduję przygody!
A to jedzenie... nie tylko wyglądało, ale też smakowało. Sernik z cheddara to był taki foodgasm, że oglądając te zdjęcia aż się ślinię! Na wyżerkę zabrałam @justdeliciousx - trochę dlatego, że jest super, trochę dlatego, że mogłyśmy się dzielić i więcej spróbować🙈 ale Justyna jest dobrą kompanką foodgazmicznych wypraw, więc się nawet nie zastanawiała😁

Jedzenie było wyśmienite, ale ja lubię być nim dostymulowana, lubię jak coś ma różne smaki jednocześnie, jak ma różne faktury i tekstury, jak coś jest jednocześnie kremowe i miło rozpływa się po brzuszku, ale też ma coś chrupiącego. Kremowa jajecznica z plastrem boczku cieszy mnie tak samo jak... Burger z maczka🤣 może nie spodziewaliście się takiego zwrotu akcji, ale uwielbiam, cóż począć 🙈
Więcej na stories!
#foodporn #bangkok #cafebangkok #cafehoppingbkk #foodlover #omnomnom #slodkosci #cukiernia #ciastka #ciasto #podrozemaleiduze #podróże

Ktoś mi napisał, że #Bangkok...

Na bloga wskoczyły 3 propozycje filmów na wieczór, po których mam nadzieję, każda dziewczyna czytająca mojego bloga będzie mieć jakieś przemyślenia. A już najlepiej jak  wyrośnie z pomysłów na manipulacyjne „ja mu pokażę” i inne żenujące gierki, które tak ochoczo podpowiadają koleżanki przy winie😉

Ja tymczasem odkładam telefon (nie ma wstępu do łóżka przed snem!) i zamierzam przeczytać chociaż rozdział książki zanim zasnę po całym dniu zasuwania.
Straciłam przez tego wirusa masę projektów i nie kryję - boli! Ale chwyciłam się zaraz za inne rzeczy i nie mam czasu rozpaczać nad tamtym, trzeba iść do przodu. To jest moment na poprawienie CV, potrenowanie do rozmów kwalifikacyjnych, nauczenie się obsługi nowego programu - polecam bardzo niedoceniany profil @dorisinsocialmedia, która zdradza naprawdę fajne wskazówki jako specjalistka od Linked In. Na rekrutacji zna się jak mało kto, a wiedzą dzieli się za darmo na insta.
Dobrej nocy!
#kwarantanna #bangkok #podróże #podrozemaleiduze #kiedytobylo #filmy #aniamaluje

Na bloga wskoczyły 3 propozycje...

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Koniec tajemniczego wyzwania + nowe ;)

Ok, właśnie minął tydzień od ogłoszenia poprzedniego wyzwania. Tak się składa, że podsumowując tydzień bez kupowania nie ujawniłam jakie będzie następne. Powód?  Nie chciałam, żeby ktoś to wykorzystał (nie ukrywam bloga przed znajomymi i ogólnie nie robię z tego tajemnicy :))
Zanim podsumuję,  napiszę jeszcze krótko o wyzwaniu z którym ruszam od poniedziałku. Za sugestią Jamapi stawiam na … tydzień w różnych fryzurach. Pora idealna, bo jeszcze nie zaczął się sezon na czapki 🙂 Ale o tym ósmego października 🙂
Właśnie skończyłam tydzień słuchania rad innych / próbowania czegoś nowego
O co chodziło? 
Przez tydzień miałam słuchać rad i sugestii innych osób i generalnie nie mówić bez namysłu nie na różne propozycje. Przyznam, że to był jeden z najbardziej zakręconych tygodni w moim życiu i wymagał ode mnie masy samozaparcia i odwagi. Ciągle musiałam wychodzić ze swojej strefy komfortu, ale pilnować się, żeby nie wejść w strefę paniki 😀 
Było to dla mnie trudne, ponieważ jestem mistrzem w  robieniu uników i wykręcania się od różnych rzeczy 😉
Podczas tego tygodnia (oprócz tego, że odbyłam praktyki w poradni psychologiczno-pedagogicznej) :

  • zmieniłam szablon bloga (byłam przywiązana do typowych układów treści, ale zbliżają się moje urodziny, kolega mówi, że coś tam myślał o prezencie, a ponieważ  byłam podczas wyzwania i nie mogłam powiedzieć typowego nic nie chcę, daj sobie spokój  z prezentami,  na jego propozycję “coś tam myślałem że ty lubisz pisać te blogi to może bym ci wygląd podrasował” odpowiedziałam ok 😀 (jeszcze się nie przyzwyczaiłam!)
  • Zgodziłam się poćwiczyć z koleżanką Callanetics i to jest fajne! 😀
  • Kupiłam miesięczny na bus zamiast pks. Zawsze jeżdżę pksem i zawsze na niego narzekam. Coś tam przebąknęłam, że muszę sobie kupić miesięczny i pomarudziłam, że znowu będzie się spóźniać ,a zimą to już w ogóle tragedia  i z banalnie oczywistym pomysłem wyskoczył tata – zapisuj się na prawko albo zmień sobie na busa. Wybrałam opcję  z busem. Przystanek w innym miejscu, inna procedura kupowania biletu,niby zmiana kosmetyczna, ale dla mnie duża !
  • Byłam z innym kumplem na poprawinach wesela. Nie cierpię takich imprez, ale było całkiem fajnie (może dlatego, że wśród gości nie było mojej babci i jej rodzinki :P)
     
  • zatańczyłam ze znajomymi gangnam style – o dziwo było to zabawne przeżycie 😀 (nie jest to muzyka jakiej słucham na co dzień )
  • wypróbowałam jeden makijaż jakiego nigdy nie stosuję (jeśli już się maluję, to róż, tusz i eyeliner, ew. różowe usta…)
  • dałam się namówić na kartę rossnę w rossmanie
  • jadłam i piłam wszystko czym mnie częstowano, i całe szczęście, bo po ćwiczeniach z Jillian i odstawieniu słodyczy schudłam błyskawicznie do 49 kg… z 53. Przy moim 170 każdy kilogram cenny, więc muszę to szybko odbudować! 🙂
  • pofarbowałam włosy. Farbą chemiczną 😉 Ale o tym jutro, w ramach październikowej aktualizacji 🙂
W zasadzie poszło bez większych trudności. Jedynie raz odmówiłam, ale to jest automatycznie rozgrzeszone – kiedy gruby 50-letni dziad zwalnia samochodem opuszcza szybę i mówi może cię gdzieś podrzucić? To oczywistym jest włączenie ignore mode  🙂

Jestem pozytywnie zaskoczona wyzwaniem. Było trudne, ale ciekawe. Uświadomiłam sobie, jak często bez namysłu omijam ciekawe doświadczenia albo tkwię przy jednej rzeczy nie szukając zmiany, jak np. z tym pksem/busem. Mam nadzieję, że wkroczę w kolejny tydzień z pamięcią o ubiegłym 🙂 Mam zamiar zaprzyjaźnić się z Callanetics. Szczerze jednak przyznam, że tydzień a obcasach przyniósł krótki efekt – z przyzwyczajenia kiedy się spieszę sięgam po płaskie buty 🙁
Wszystkie moje wyzwania >tutaj<
a od poniedziałku – 7 dni, 7 fryzur. Czyli rozpuszczone albo kucyk mają tylko jedną szansę 😉


Tydzień się nie skończył, od Maliny padła kolejna propozycja, więc wchodzę w to :

testykosmetyczne.blogspot.com/


Zasady tagu:
– umieść baner z linkiem do inicjatora tagu 
– umieścić zasady tagu w poście na swoim blogu,
– napisz, kto Cię otagował
– zamieść raz w tygodniu recenzję co najmniej jednej testowanej maseczki,
– otaguj minimum 5 osób. 


taguję każdego, kto ma ochotę na udział 🙂

_________________________________________________________
chcesz się dopisać do wyzwania ?
1. Skopiuj grafikę z wyzwaniem na swojego bloga i wprowadź na niej link do tego wpisu.
2. Ogłoś swój udział w notce (zaznacz datę rozpoczęcia wyzwania). 

3. Poinformuj mnie w komentarzu pod TYM wpisem o chęci przyłączenia się do akcji wrzucając link do Twojego wyzwaniowego wpisu. W ten sposób więcej osób go zobaczy 🙂
Miłej zabawy!


wyzwanie z robieniem czegoś nowego
Do tej pory udział wzięli :
1. Aniamaluje.blogspot.com
2.http://thedark-side-of-light.blogspot.com/
3.http://mrucznie.blogspot.com/2012/10/nowy-piatek-probowanie-nowych-rzeczy.html
4. TY?

wyzwanie 7 fryzur 7 dni :
1. Aniamaluje.blogspot.com
2. Ty?

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
M.ina
Gość

Mam nadzieję, że będziesz dokumentować każdy dzień z inną fryzurą i nam się tutaj później pochwalisz 🙂

Remedy
Gość

Hmm kurcze ja też często unikam różnych rzeczy więc chyba też zrobię sobie taki tydzień:) Momentami pewnie będzie trudno, ale czasem takie 'akcje' są potrzebne 🙂 Jako maniaczka koloryzacji włosów nie mogę się doczekać, aż pokażesz nam swój nowy kolor 🙂 Ja jutro kupuję również farbę/szampon tylko muszę dobrze przemyśleć w drogerii jaki odcień brązu chce 😀 A pomysł z fryzurami bardzo fajny 🙂

outside-glass
Gość

Podziwiam Cię 😀

Malina
Gość

Zapraszam do wzięcia udziału w miesiącu maseczkowym:) Mam nadzieję, że będziesz chciała się przyłączyć?

Nadine
Gość

O Boże, niesamowite wyzwanie! Co Ty na to, żeby angażować w to wszystkie chętne bloggerki? 🙂 To by było bardzo ciekawe, gdyby wszystkie blogujące dziewczyny w jednym tygodniu robiły coś… zaskakującego. ;p

Nadine
Gość

🙂 Super!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kiedy przeczytałam ten post, w pierwsze chwili pomyślałam "super! Też tak muszę zrobić!", jednak aktualnie jestem w sporze z przyjaciółkami i pewnie w tym tygodniu czeka nas poważna rozmowa… Sprawa jest tak specyficzna że chyba niestety muszę odłożyć wyzwanie na kiedy indziej. Gdybym zgodziła się na wszystkie ich warunki, czułabym się wykorzystana i nie mogłabym przedstawić własnych argumentów. 🙁

hattu
Gość

super sprawa z tym wyzwaniem – ciekawe ile we mnie drzemie takiego potworka, który mówi wszystkiemu i wszystkim stanowcze 'nie'? ;D może i ja się kiedyś przełamię… 😉

hattu
Gość

dobry pomysł ;D jutro czeka mnie przeprowadzka na nowe mieszkanie, więc dochodzenie do normalności zajmie mi trochę, ale ok, obiecałam sobie, że nie będę szukać wymówek – za 2 tygodnie lista będzie gotowa, Sir! 😀

narratorka
Gość

No widzisz ^^ Fajny taki tydzień. Moze kiedyś skorzystam, bo zbyt często domawiam ludziom a potem narzekam, że tyle mnie omija:P

hattu
Gość

dobry pomysł ;D jutro czeka mnie przeprowadzka na nowe mieszkanie, więc dochodzenie do normalności zajmie mi trochę, ale ok, obiecałam sobie, że nie będę szukać wymówek – za 2 tygodnie lista będzie gotowa, Sir! 😀

Obsession
Gość

świetna sprawa z tym słuchaniem innych i korzystaniem z ich propozycji 😀 coś zdecydowanie dla mnie! w maseczkowy temat wchodzę :]

kudels
Gość

porób zdjęcia fryzur ;D szkoda, że nie masz kręconych wlosów, to bym coś odgapiła 😛

Dorota R
Gość

swietny pomysl na te wyzwania, chyba sama sie w takie cos pobawie 🙂

Vicky
Gość

A co to za cwiczenia z jillian? Co to za jedna? Tez chce ja poznpoznac I schudnac 🙂
gratulacje I powodzenia w nastepnym wzyzwaniem 🙂

Vicky
Gość

Zdzieki!
Zaraz ja jutjubne; )

Beata
Gość

A ja się tak właśnie zastanawiam ile razy posłuchałam czyichś rad/zgodziłam się na propozycje w tym tygodniu. I z pozytywnych to wybrałam się na dzień otwarty w siłowni na zumbę i latino pod rząd, zdecydowałam się na podjęcie wyzwania "30 day shred" z Jillian, o której pisałaś i chyba kilka innych by się znalazło. A z negatywnych to wciąż nie mam ochoty na ćwiczenie na maszynach w siłowni. Może kiedyś się przekonam 😉 W ogóle od pewnego czasu liczę "wyjścia ze strefy komfortu" i coraz barzdiej mi się to podoba 🙂 A co do wyglądu to od razu pomyślałam, że… Czytaj więcej »

Marie
Gość

Byl taki film o kolesiu ktory na nic nie mowil nie 😀
Jej jak tak czytam to duzo sie u Ciebie dzieje 😉

okami
Gość

To wyzwanie byłoby odpowiednie dla mnie, ale nie podejmę się go, bo nie

:PP

jamapi
Gość

Wyzwanie było ambitne 🙂 Super, że się udało 🙂

I widzę, że moja propozycja się spodobała 😀

maylet
Gość

O, ale ciekawy tydzień!
Moja strefa komfortu jest zbyt wąska, też planowałam tydzień z fryzurami, ale umiem ich za mało x.x

*Natalia*
Gość

Nie wiem co napisać, u Ciebie zawsze tyle się dzieje 🙂 gratuluję kolejnego tygodnia wyzwań! Tez spróbuję codziennie inną fryzurę 🙂

maxcom
Gość

świetne są te wyzwania:) na prawdę otwierają horyzonty:) bardzo mnie ciekawi i kusi zacząć to z słuchaniem sugestii

malawredota
Gość

Uwielbiam tu wchodzić! 🙂 Chyba skorzystam z tego wyzwania… 🙂 Często mówię "nie, nie chce mi się, później, nie teraz…" haha 🙂

Invierno Beauty
Gość

O super, jestem ciekawa tych fryzur i czekam na zdjęcia! 🙂

BogusiaM
Gość

chyba też muszę przestać odmawiać;P

eee miesiąc maseczek to raczej nie dla mnie:/

Maxi A.
Gość

Gratulacje odważna ty:D podziwiam cię strasznie i od dawna próbuję wykrzesać z siebie chęci żeby cię naśladować:) Może skoro oddałam laptop na gwarancje i nie mam stałego dostępu do tego rozpraszacza, może mi się uda:)

Berciuch
Gość

No nie gadaj, że mamy to samo wyzwanie 😀 Ja ostatnio obejrzałam film "jestem na tak" z Jimem Carreyem i miałam dokładnie takie same odczucia, od dzisiaj przez miesiąc mówię "tak" na wszystko i koniec 😀 A potem doszłam do wniosku, że będę miała przekichane, jak ktoś powie "idziemy do KFC", ja oczywiście będę musiała się zgodzić, no i będę stała przy ladzie, babka będzie mnie pytać "a może powiększone frytki?", "a może dodatkowy napój?", "sosik do tego?", a ja będę musiała na wszystko odpowiadać "tak" 😀 Jak widzę, że u Ciebie poszło w miarę gładko, to jestem coraz bardziej… Czytaj więcej »

Berciuch
Gość

Polecam, naprawdę dobra komedia, ubaw po rzęsy 😀
http://www.youtube.com/watch?v=uRv4CoXQoAQ <- trailer 🙂

Słonecznik
Gość

Świetne wyzwanie 🙂

Kochana, ja też mam 170 i od kilku lat ważę 45-46 kg – żadne jedzenie nie jest w stanie tego zmienić 😉

Nadine
Gość

Aniu, zaczynam tydzień próbowania nowych rzeczy i tym samym zgłaszam się do listy 🙂

http://mrucznie.blogspot.com/2012/10/nowy-piatek-probowanie-nowych-rzeczy.html

Buziaki! ;*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

robie ten tydzien!
Twój blog jest taki inspirujący
dzięki,że tu jestes i piszesz !;)
nawet nie wiesz jak bardzo mi pomagasz;):)

Previous
O nowym wyglądzie bloga i “mojej chorobie”
Koniec tajemniczego wyzwania + nowe ;)