Ej misie moje,tęskniłam! Wyzwanie z detoksem od mediów społecznościowych było mi bardzo potrzebne. Musiałam się zastanowić, na ile jestem tu z przyzwyczajenia, a na ile z własnej, autentycznej chęci. Oczywiście godzina dziennie to utopia, moja średnia to 1h 35 minut. Nie jest usprawiedliwieniem poniedziałkowy live ani Q&A, po prostu - nie ogarniałam w godzinę! A to i tak czas, do którego nie wlicza się przeglądanie insta z fejkowego konta 🤣
Tęskniłam! Zrobiłam właśnie śliwki w boczku na blogowigilię i uciekam nagadać się z ludźmi, bo z niektórymi rzadko jest okazja się spotkać! Ale tęskniłam też za niektórymi stories i czuję, że śledzę tu na IG fajnych ludzi, skoro brakowało mi ich paplania.

Przy okazji! Chłopaku, nie polecam siebie na koleżankę twojej dziewczyny! Mam małą obsesję na punkcie zastanawiania się, czy każda sytuacja w której jestem, jest moim świadomym wyborem. Już 2 razy mi się zdarzyło, że jakaś koleżanka powiedziała „wiesz co Ania? Tak sobie myślałam o tym co mówiłaś, wiesz, o rzeczach, które robimy z przyzwyczajenia albo nawyku i doszłam do wniosku, że muszę się rozstać z Tomkiem”

Baduum-tss🥁

#aniamaluje #szczerze_pisząc #blogowigilia #śliwkiwboczku #grudzień #gotowanie #blogerka

Ej misie moje,tęskniłam! Wyzwanie z...

Jakiś czas temu Basia (@barbgrabowska) musiała się tłumaczyć, że może być jednocześnie feministką i być zauroczona postacią Berlina z La casa de papel. Chwilę później ktoś udostępnił artykuł z pytaniem, „Czy feministka może być uległa w łóżku?” w tytule. 
W książce, którą właśnie czytam jest mnóstwo głosów przerażonych mężczyzn, którzy mają jakieś tam fantazje aby ich partnerka (kobieta!) dokonała na nich penetracji albo chcą być stroną otrzymującą przyjemność podczas rimmingu. No i to rodzi w ich głowie pytanie, czy nie czyni ich to mniej hetero, albo czy mężczyzna hetero w ogóle może mieć takie fantazje.

Czy można być za prawami kobiet i nie lubić Tarantino za to, że brzydko traktował Umę Thurman, ale jednocześnie uważać, że „Pulp fiction” to dobry film? 
Czy można wierzyć ofiarom (prawdziwej lub nie, już się nie dowiemy) pedofilii Jacksona, ale jednocześnie tupać nóżką do jego piosenek?

Miałam w głowie te wszystkie pytania, które widziałam ostatnio w sieci, gdy tłukłam się z myślami, czy napisać ten tekst o tym, co fascynuje mnie w Putinie, czy nie.
I napisałam, bo w moim świecie ludzie są na tyle inteligentni by wiedzieć, że rzeczy nie są czarne lub białe, bo miedzy nimi jest tyle odcieni szarości, że tylko osoby wybierające odcień ściany w salonie zdają sobie sprawę.
Bo wierzę, że żyjemy w świecie, w którym można rozdzielić czyn albo dzieło od człowieka i że działa to w dwie strony, bo dzieło też nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla niegodziwości.

Ale myśląc o pytaniach zadawanych Basi, chciałabym tylko poprosić - jeśli nadajecie sobie jakieś etykietki, to proszę uważajcie, by nie stać się ich niewolnikami. 
Nie wiem czemu jako tło do tego wpisu wybrałam zdjęcie z San Marino💁🏻‍♀️ Wiem natomiast, że tekst o tym, co kręci mnie we Vladimirze Putinie jest na blogu. I jest napisany szczerze.

#szczerze_pisząc #sanmarino #zamek #castle #jesieniara #liście #jesień #autumn #etykietki #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #girlwhotravels

Jakiś czas temu Basia (@barbgrabowska)...

- Chcesz spróbować?
- Jasne!
Wolę czegoś spróbować z myślą, że najwyżej mi się nie spodoba, niż nie spróbować i żałować. W Malezji nadarzyła się okazja do sadzenia ryżu🌾 fajna przygoda! (Do momentu, aż coś dziwnego przepełzło po mojej stopie😅) A teraz siedzę i czytam wszystko o tym, jak ogarnąć przesiadkę w Chinach! Lecę w lutym do Wietnamu (znaczy loty mam do Bangkoku, ale resztę jakoś ogarnę!) i polowałam na sensowną przesiadkę aby zobaczyć #Pekin ♥️ marzyło mi się Zakazane miasto, ale teraz napaliłam się na Wielki Mur Chiński. Będę mieć 16h (gdzie same formalności wizowe to podobno 2-3h😱) i będę zupełnie sama, ale na samą myśl szczerzę się jak szalona 😁 co może pójść nie tak? Wszystko! Mogę nie dostać wizy, może oszukać mnie kierowca, przechowalnia bagażu może nie być czynna, mogę nie zdążyć na przesiadkę do Bangkoku... YOLO! Przeczytałam już cały internet, ale zapytam też tutaj - czy jest wśród Was ktoś, kto przebiegł przez Pekin podczas tej szalonej przesiadki?
Mam ochotę na trudne ustawienia tej gry i zrobić trasę nie z wynajętym kierowcą, ale pociągami i autobusami. No risk no fun!

W ogóle chciałabym, aby ta podróż była trochę inna i wypchnęła mnie mocniej ze strefy komfortu. Nie będę rezerwować noclegów z wyprzedzeniem, chcę przemieszczać się bardziej jak lokals, nie planować za dużo i dać się ponieść chwili. Będzie fajnie!🙃 #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #Azja #Chiny #Malezja #bejing #travelgirl #adventure #discoverunder50k #girlswhotravel #malaysia #china #riceplanting

- Chcesz spróbować? - Jasne!...

Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Sierpniowa aktualizacja włosów : ROK zapuszczania!


Photobucket

To będzie dłuuugi wpis. Niedawno minął rok, od kiedy zrobiłam pierwsze zdjęcie włosów tyłem. Miałam kryzys po masakrze spowodowanej farbą i bardzo chciałam odzyskać dobrą kondycję czupryny i zapuścić włosy do talii. Dziś brakuje mi bardzo niewiele!

Odsyłam na początek do genezy, czyli wpisu na temat tego, jak szybko (w teorii) rosną włosy, dlaczego je zapuszczam i co chcę z nimi robić 🙂
końcówki, sierpień 2011

Moje końce były potwornie przesuszone i wyglądały tak ->
 Po całym zajściu obiecałam sobie, że już nigdy więcej nie pofarbuję włosów.
Oczywiście wytrzymałam tylko chwilę, bo farbowałam chemicznie farbą Marion, a potem jeszcze dwa czy trzy razy henną z venity 😉

sierpień 2011


Całość włosów po wellatonie ->

Potem miało być już tylko lepiej, zaczęłam eksperymentować z gliceryną i dwukrotnie podcięłam końce. Z perspektywy czasu eksperyment uważam za mocno ułomny, ale moje siano chłonęło glicerynę jak gąbka. Dzisiaj dodałabym do psikadła odrobinę oleju 😉

Po tej całej akcji moje włosy wyglądały tak :

wrzesień 2011

Wrześniowy wpis :   http://aniamaluje.blogspot.com/2011/09/kondycja-wosow-wrzesien.html

Byłam niezadowolona ze swoich włosów, więc : znowu podcięłam włosy, zrobiłam prostą grzywkę i … użyłam farby. Z amoniakiem 

marion mari color intensywna czerwień

Aż dziwne, że moje włosy się nie zbuntowały! Wyglądały tak :

październik 2011

październikowy wpis : 
http://aniamaluje.blogspot.com/2011/10/wosy-w-pazdzierniku.html

Potem dużo chorowałam (co niestety nie uległo zmianie aż do dziś…) i musiałam zregenerować nos po okropnym katarze. W ten sposób odkryłam Calcium Pantothenicum i zapoczątkowałam na nie mały szał
Równolegle stosowałam kurację 12 ziół Bingo Spa
osiągnęłam duży przyrost!

listopad 2011

wpis z listopada :
http://aniamaluje.blogspot.com/2011/11/kondycja-wosow-listopad-duzy-przyrost.html

Znowu podcięłam końce i w grudniu było tak :

grudzień 2011
grudniowy wpis :
http://aniamaluje.blogspot.com/2011/12/kondycja-wosow-w-grudniu.html
stosowałam też produkty pilomaxu, w styczniu sprawa miała się w ten sposób :
styczeń 2012

styczniowy wpis : 
http://aniamaluje.blogspot.com/2012/01/przyrost-wosow-styczen.html

nadal nie brałam CP (nie biorę do dzisiaj, bo łykam masę leków…) nie zmieniłam pielęgnacji, ale klasycznie – podcięłam końcówki . pofarbowałam też włosy henną owoc granatu

luty 2012

wpis z lutego : 
http://aniamaluje.blogspot.com/2012/02/przyrost-wosow-1-luty-2012.html
włączyłam tangle teezer (jeszcze w lutym) i pokochałam masaż głowy (muszę do tego wrócić!). Długość grzywki była bardzo upierdliwa!

marzec 2012

marcowy wpis :
http://aniamaluje.blogspot.com/2012/03/przyrost-wosow-marzec-2012.html
potem kilka razy pamiętałam o olejowaniu , co – jak na mnie – jest nie lada wyczynem, bo lubię raczej szybkie działania

w kwietniu moje włosy wyglądały w ten sposób:
kwiecień 2012

kwietniowy wpis :
http://aniamaluje.blogspot.com/2012/04/przyrost-wosow-kwiecien-2012.html
jeśli jeszcze nie umarliście z nudów, pewnie zauważyliście, że znowu podcięłam końce 😉
w maju wybrałam beznadziejną bluzkę do zdjęć i miałam totalny bad hair day, ale cóż, oto majowe włosy:

maj 2012

majowy wpis :
http://aniamaluje.blogspot.com/2012/05/przyrost-wosow-maj-2012-hair-project-1.html

stworzyłam zabawę 15 HAIR PROJECT, do której nadal można się zapisywać. Jak na organizatorkę wypadam strasznie blado, bo dodałam tylko dwa wpisy w ramach akcji …

farbowałam włosy dziką śliwą, henna szybko się spłukała i w czerwcu sprawa wyglądała tak :
czerwiec 2012

czerwcowy wpis : 
http://aniamaluje.blogspot.com/2012/06/przyrost-wosow-1062012.html
oczywiście podcięłam wtedy końcówki po raz kolejny ;))

w lipcu miałam kryzys… bad hair day
lipiec 2012

lipcowy wpis :
http://aniamaluje.blogspot.com/2012/07/przyrost-wosow-1-lipca.html 


a dzisiaj? dzisiaj moje włosy wyglądają tak :
 
sierpień 2012


Ja jestem zadowolona, ale widzę też masę niedociągnięć – po pierwsze , olejowałam włosy może z…10 razy podczas całego zapuszczania, czyli mniej niż raz na miesiąc 🙁 po drugie, nie nauczyłam się żadnej ciekawej fryzury, a muszę to zmienić. Jak na bardzo kiepski pod kątem zdrowia okres, jestem zadowolona. Włożyłam w to mało wysiłku (podcinanie końcówek i maska po prawie każdym myciu) i chociaż mogło być lepiej, myślę, że był to udany dla moich włosów rok 😉

Photobucket
Uściski, Ania

81
Dodaj komentarz

avatar
41 Comment threads
40 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Piękna Bestiaklaudek884Aniamalujepatii12Anonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
neli
Gość

różnica jest ogromna! piękne masz włosy. wracaj do zdrowia, wiem jak to jest bo przez chorobę włosy leciały mi garściami. Powoli wychodzę na prosta, chociaż moim wlosom jeszcze dużo brakuje. jak patrzę na Twoje zdjęcia to popadam w kompleksy 😉

Idalia
Gość

Piękny wzrost i kondycja włosów znacznie lepsza. Zyskały na pewno na połysku, wyglądają zdrowo 🙂
Niestety grafika nie działa.

maxcom
Gość

widac ogromna zmiane!

Zielone Serduszko
Gość

Takie wpisy motywują mnie do zapuszczania jeszcze bardziej! Widać niesamowitą różnicę! 🙂 Ja również zapuszczam włosy, gdy będą sięgać mi z przodu mniej więcej do połowy biustu, wtedy odpuszczę 🙂

Kinga
Gość

Ogromna różnica! Piękne włosy!

jeanette
Gość

ale błysk na włosach 😉

Hikki
Gość

czupryna wygląda o wiele lepiej 🙂

ja rok temu obcięłam włosy, ale używałam masy silikonów, sles, itd… Od lipca zaczęłam zdrową pielęgnację.

Remedy
Gość

Na aktualnym zdjęciu wyglądają bosko! Mają cudny kolor i są takie proste! Kurczę muszę porzucić w końcu farbowanie farbami drogeryjnymi i zacząć w końcu używać henny, bo inaczej moje włosy chyba nigdy nie będą w takiej kondycji w jakiej bym chciała żeby były. Aczkolwiek maniaczce zmieniania kolorów włosów (co ja to już nie miałam: intensywne rudości, fiolety, czerń, czerwień itp itd :D) może być trochę ciężko, ale spróbuję! Jak szaleć to zdrowo 😀

Pozdrawiam 🙂

Magdalena
Gość

jaka poprawa kondycji! i jaki wzrost!
gratuluję:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sporo Twoje włosy przeszły, ale widać sporą różnicę. Powodzenia w dalszym zapuszczaniu 😀

Angel-a
Gość

Obecnie wyglądają cudnie! Pełne zdrowia:)

Madeleine Juliett
Gość

Jestem pod wielkim wrażeniem :))) ja mam krecone włosy i u mnie o wiele ciężej jest wydobyć blask .ale pielegnuje olejkami już od lutego i widzę poprawę

catastrophe
Gość

no pewnie, że udany, jesteś kolejną z moich motywacji 😉 u mnie też jednym z motorów napędowych do rewolucji w pielęgnacji włosów była farba, która zorała mi kudły do końca.
i ja też nakładam maskę po każdym myciu, zawsze lubiłam maziać włosy, z tym, że używałam nieodpowiednich kosmetyków + inne czynniki (również z mojej winy)

imprevisivel
Gość

bardzo ładna różnica ;]

Panna-Kokosowa
Gość

Widać różnicę 🙂 Aż dziwne, że nie zrobiłaś tego olejowaniem. Teraz są znacznie ładniejsze.

AnotherWorld
Gość

ładnie wyglądają 🙂 wyprostowały się pewnie dzięki dbaniu o nie, co nie? 😉

Oczuchmurność (Czarna Orchidea)
Gość

poprawiły Ci się teraz włosy :)I długie są już!:D
u mnie ten rok tez nie był najlepszy, dużo stresów,zaczęłam siwieć, okropna zemsta fryzjera, musiałam zapuszczać i równać, potem kryzys i przesusz włosów;/ Gdyby nie to, miałabym długość, o jakiej marzyłam…

dobrze, że teraz wróciły już do normy i patologii nie ma 😀

Mudi
Gość

Świetnie urosły! WYglądają pięknie i mają wspaniałą długość!

BlondHairCare
Gość

Nie martw się, ja nie znoszę olejowania (kiedyś uwielbiałam :D) i też od nego odchodzę… wczoraj olejowałam i nie zmył mi się dokładnie olej, szału można dostać 😀 Spróbuj nakładać odrobinkę olejku na suche włosy po umyciu, u mnie sprawdza się o wiele lepiej 🙂 bużki ;*

eve
Gość

Bardzo dlugie masz juz te wlosy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

widać niesamowitą rożnicę ! 🙂 oby tak dalej! :))

makapaka
Gość

Naprawdę widać sporą zmianę:) gratulacje 🙂

narvika
Gość

wspaniała zmiana, widać dużą różnicę w długości. Mam nadzieję, że moje po roku będą równie dobrze się prezentowały:))

Lallane
Gość

RANY co zrobiłaś z włochami że są takie cudne ?! łoo szczena i ślina z zazdrości!!

Lallane
Gość

No ale wcześniej miałaś napuszone a teraz IDEALNIE gładkie, same z siebie tak :D?

Lallane
Gość

musisz kiedyś opisać czego używasz:D kupię wszystko :D:D

Sonnaille
Gość

Jakie długie! Wyglądają pięknie!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

śliczne włosy!

Monika
Gość

Muszę wziąć z Ciebie przykład …

Lachrymose
Gość

Piękne włosy, mam nadzieję, że za rok moje będą równie piękne jak Twoje i tak długie 🙂

Elena
Gość

Jakie piekne! Marzę o takich!
____________________________
bardzo proszę – weź udział
w konkursie na moim blogu.
Do wygrania bon 100$ i paczka
sierpniowa shinybox! Dziękuję!

Gurmetka
Gość

fantastyczna wlosowa metamorfoza! wyglądają rewelacyjnie :))

Remedy
Gość

Przeglądam wszystkie Twoje posty jakie do tej pory zamieściłaś i zainteresował mnie ten post z gliceryną, którą wymieszałaś z wodą i zrobiłam sobie takie samo psikadło 😀 Ale dodałam parę kropel oleju jak to napisałaś w tym poście 😉 Dam znać za niedługo jakie efekty 🙂 I wybacz, że znów komentuje, ale musiałam to napisać haha 😀

PrzystanekUroda
Gość

wow, jakie długie włosy! Widać znaczną poprawę! włosy wyglądają super!

ROXANNE
Gość

je też chcę mieć takie długie!!!
ja zapraszam Cię na OSTATNI dzień rozdania!!!

FitRuda
Gość

Widać różnicę! Oczywiście na plus 🙂

Baletnica - biżuteria made with love
Gość

śliczne masz włosy :))

Iza Lovelinnes
Gość

:O o jaaa super! też zapuszczam włosy zniszczone rozjaśnianiem, ale póki co dużo mi jeszcze brakuje do takich jak Twoje, zazdroszczę 🙂

pozdrawiam
Iza
______________
http://healthyloveliness.blogspot.com/

Silver
Gość

Wow! Bardzo zmieniły się przez ten rok 🙂 Pięknie wyglądają 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja mam takie pytanie, czym farbujesz? owoc granatu kojarzy mi się z henną z Venity…

patii12
Gość

Masz bardzo piękne włoski <3
Ja też zapuszczam i jestem ciekawa ile mi urosną przez rok :))

Pozdrawiam 🙂

klaudek884
Gość

Masz piękne włosy, a długość jest imponująca:) Ja także zaczynam zapuszczać i pielęgnować, mam nadzieję, że dotrwam w tym tak jak ty:)

Piękna Bestia
Gość

byłoby dobrze jakbym wreszcie cp dorwała w aptece 😛

Previous
Bez na paznokciach – vipera Jumpy 161 ;)
Sierpniowa aktualizacja włosów : ROK zapuszczania!