Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Sierpniowa aktualizacja włosów : ROK zapuszczania!


Photobucket

To będzie dłuuugi wpis. Niedawno minął rok, od kiedy zrobiłam pierwsze zdjęcie włosów tyłem. Miałam kryzys po masakrze spowodowanej farbą i bardzo chciałam odzyskać dobrą kondycję czupryny i zapuścić włosy do talii. Dziś brakuje mi bardzo niewiele!

Odsyłam na początek do genezy, czyli wpisu na temat tego, jak szybko (w teorii) rosną włosy, dlaczego je zapuszczam i co chcę z nimi robić 🙂
końcówki, sierpień 2011

Moje końce były potwornie przesuszone i wyglądały tak ->
 Po całym zajściu obiecałam sobie, że już nigdy więcej nie pofarbuję włosów.
Oczywiście wytrzymałam tylko chwilę, bo farbowałam chemicznie farbą Marion, a potem jeszcze dwa czy trzy razy henną z venity 😉

sierpień 2011


Całość włosów po wellatonie ->

Potem miało być już tylko lepiej, zaczęłam eksperymentować z gliceryną i dwukrotnie podcięłam końce. Z perspektywy czasu eksperyment uważam za mocno ułomny, ale moje siano chłonęło glicerynę jak gąbka. Dzisiaj dodałabym do psikadła odrobinę oleju 😉

Po tej całej akcji moje włosy wyglądały tak :

wrzesień 2011

Wrześniowy wpis :   http://aniamaluje.blogspot.com/2011/09/kondycja-wosow-wrzesien.html

Byłam niezadowolona ze swoich włosów, więc : znowu podcięłam włosy, zrobiłam prostą grzywkę i … użyłam farby. Z amoniakiem 

marion mari color intensywna czerwień

Aż dziwne, że moje włosy się nie zbuntowały! Wyglądały tak :

październik 2011

październikowy wpis : 
http://aniamaluje.blogspot.com/2011/10/wosy-w-pazdzierniku.html

Potem dużo chorowałam (co niestety nie uległo zmianie aż do dziś…) i musiałam zregenerować nos po okropnym katarze. W ten sposób odkryłam Calcium Pantothenicum i zapoczątkowałam na nie mały szał
Równolegle stosowałam kurację 12 ziół Bingo Spa
osiągnęłam duży przyrost!

listopad 2011

wpis z listopada :
http://aniamaluje.blogspot.com/2011/11/kondycja-wosow-listopad-duzy-przyrost.html

Znowu podcięłam końce i w grudniu było tak :

grudzień 2011
grudniowy wpis :
http://aniamaluje.blogspot.com/2011/12/kondycja-wosow-w-grudniu.html
stosowałam też produkty pilomaxu, w styczniu sprawa miała się w ten sposób :
styczeń 2012

styczniowy wpis : 
http://aniamaluje.blogspot.com/2012/01/przyrost-wosow-styczen.html

nadal nie brałam CP (nie biorę do dzisiaj, bo łykam masę leków…) nie zmieniłam pielęgnacji, ale klasycznie – podcięłam końcówki . pofarbowałam też włosy henną owoc granatu

luty 2012

wpis z lutego : 
http://aniamaluje.blogspot.com/2012/02/przyrost-wosow-1-luty-2012.html
włączyłam tangle teezer (jeszcze w lutym) i pokochałam masaż głowy (muszę do tego wrócić!). Długość grzywki była bardzo upierdliwa!

marzec 2012

marcowy wpis :
http://aniamaluje.blogspot.com/2012/03/przyrost-wosow-marzec-2012.html
potem kilka razy pamiętałam o olejowaniu , co – jak na mnie – jest nie lada wyczynem, bo lubię raczej szybkie działania

w kwietniu moje włosy wyglądały w ten sposób:
kwiecień 2012

kwietniowy wpis :
http://aniamaluje.blogspot.com/2012/04/przyrost-wosow-kwiecien-2012.html
jeśli jeszcze nie umarliście z nudów, pewnie zauważyliście, że znowu podcięłam końce 😉
w maju wybrałam beznadziejną bluzkę do zdjęć i miałam totalny bad hair day, ale cóż, oto majowe włosy:

maj 2012

majowy wpis :
http://aniamaluje.blogspot.com/2012/05/przyrost-wosow-maj-2012-hair-project-1.html

stworzyłam zabawę 15 HAIR PROJECT, do której nadal można się zapisywać. Jak na organizatorkę wypadam strasznie blado, bo dodałam tylko dwa wpisy w ramach akcji …

farbowałam włosy dziką śliwą, henna szybko się spłukała i w czerwcu sprawa wyglądała tak :
czerwiec 2012

czerwcowy wpis : 
http://aniamaluje.blogspot.com/2012/06/przyrost-wosow-1062012.html
oczywiście podcięłam wtedy końcówki po raz kolejny ;))

w lipcu miałam kryzys… bad hair day
lipiec 2012

lipcowy wpis :
http://aniamaluje.blogspot.com/2012/07/przyrost-wosow-1-lipca.html 


a dzisiaj? dzisiaj moje włosy wyglądają tak :
 
sierpień 2012


Ja jestem zadowolona, ale widzę też masę niedociągnięć – po pierwsze , olejowałam włosy może z…10 razy podczas całego zapuszczania, czyli mniej niż raz na miesiąc 🙁 po drugie, nie nauczyłam się żadnej ciekawej fryzury, a muszę to zmienić. Jak na bardzo kiepski pod kątem zdrowia okres, jestem zadowolona. Włożyłam w to mało wysiłku (podcinanie końcówek i maska po prawie każdym myciu) i chociaż mogło być lepiej, myślę, że był to udany dla moich włosów rok 😉

Photobucket
Uściski, Ania

81
Dodaj komentarz

avatar
41 Comment threads
40 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Piękna Bestiaklaudek884Aniamalujepatii12Anonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
neli
Gość

różnica jest ogromna! piękne masz włosy. wracaj do zdrowia, wiem jak to jest bo przez chorobę włosy leciały mi garściami. Powoli wychodzę na prosta, chociaż moim wlosom jeszcze dużo brakuje. jak patrzę na Twoje zdjęcia to popadam w kompleksy 😉

Idalia
Gość

Piękny wzrost i kondycja włosów znacznie lepsza. Zyskały na pewno na połysku, wyglądają zdrowo 🙂
Niestety grafika nie działa.

maxcom
Gość

widac ogromna zmiane!

Zielone Serduszko
Gość

Takie wpisy motywują mnie do zapuszczania jeszcze bardziej! Widać niesamowitą różnicę! 🙂 Ja również zapuszczam włosy, gdy będą sięgać mi z przodu mniej więcej do połowy biustu, wtedy odpuszczę 🙂

Kinga
Gość

Ogromna różnica! Piękne włosy!

jeanette
Gość

ale błysk na włosach 😉

Hikki
Gość

czupryna wygląda o wiele lepiej 🙂

ja rok temu obcięłam włosy, ale używałam masy silikonów, sles, itd… Od lipca zaczęłam zdrową pielęgnację.

Remedy
Gość

Na aktualnym zdjęciu wyglądają bosko! Mają cudny kolor i są takie proste! Kurczę muszę porzucić w końcu farbowanie farbami drogeryjnymi i zacząć w końcu używać henny, bo inaczej moje włosy chyba nigdy nie będą w takiej kondycji w jakiej bym chciała żeby były. Aczkolwiek maniaczce zmieniania kolorów włosów (co ja to już nie miałam: intensywne rudości, fiolety, czerń, czerwień itp itd :D) może być trochę ciężko, ale spróbuję! Jak szaleć to zdrowo 😀

Pozdrawiam 🙂

Magdalena
Gość

jaka poprawa kondycji! i jaki wzrost!
gratuluję:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sporo Twoje włosy przeszły, ale widać sporą różnicę. Powodzenia w dalszym zapuszczaniu 😀

Angel-a
Gość

Obecnie wyglądają cudnie! Pełne zdrowia:)

Madeleine Juliett
Gość

Jestem pod wielkim wrażeniem :))) ja mam krecone włosy i u mnie o wiele ciężej jest wydobyć blask .ale pielegnuje olejkami już od lutego i widzę poprawę

catastrophe
Gość

no pewnie, że udany, jesteś kolejną z moich motywacji 😉 u mnie też jednym z motorów napędowych do rewolucji w pielęgnacji włosów była farba, która zorała mi kudły do końca.
i ja też nakładam maskę po każdym myciu, zawsze lubiłam maziać włosy, z tym, że używałam nieodpowiednich kosmetyków + inne czynniki (również z mojej winy)

imprevisivel
Gość

bardzo ładna różnica ;]

Panna-Kokosowa
Gość

Widać różnicę 🙂 Aż dziwne, że nie zrobiłaś tego olejowaniem. Teraz są znacznie ładniejsze.

AnotherWorld
Gość

ładnie wyglądają 🙂 wyprostowały się pewnie dzięki dbaniu o nie, co nie? 😉

Oczuchmurność (Czarna Orchidea)
Gość

poprawiły Ci się teraz włosy :)I długie są już!:D
u mnie ten rok tez nie był najlepszy, dużo stresów,zaczęłam siwieć, okropna zemsta fryzjera, musiałam zapuszczać i równać, potem kryzys i przesusz włosów;/ Gdyby nie to, miałabym długość, o jakiej marzyłam…

dobrze, że teraz wróciły już do normy i patologii nie ma 😀

Mudi
Gość

Świetnie urosły! WYglądają pięknie i mają wspaniałą długość!

BlondHairCare
Gość

Nie martw się, ja nie znoszę olejowania (kiedyś uwielbiałam :D) i też od nego odchodzę… wczoraj olejowałam i nie zmył mi się dokładnie olej, szału można dostać 😀 Spróbuj nakładać odrobinkę olejku na suche włosy po umyciu, u mnie sprawdza się o wiele lepiej 🙂 bużki ;*

eve
Gość

Bardzo dlugie masz juz te wlosy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

widać niesamowitą rożnicę ! 🙂 oby tak dalej! :))

makapaka
Gość

Naprawdę widać sporą zmianę:) gratulacje 🙂

narvika
Gość

wspaniała zmiana, widać dużą różnicę w długości. Mam nadzieję, że moje po roku będą równie dobrze się prezentowały:))

Lallane
Gość

RANY co zrobiłaś z włochami że są takie cudne ?! łoo szczena i ślina z zazdrości!!

Lallane
Gość

No ale wcześniej miałaś napuszone a teraz IDEALNIE gładkie, same z siebie tak :D?

Lallane
Gość

musisz kiedyś opisać czego używasz:D kupię wszystko :D:D

Sonnaille
Gość

Jakie długie! Wyglądają pięknie!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

śliczne włosy!

Monika
Gość

Muszę wziąć z Ciebie przykład …

Lachrymose
Gość

Piękne włosy, mam nadzieję, że za rok moje będą równie piękne jak Twoje i tak długie 🙂

Elena
Gość

Jakie piekne! Marzę o takich!
____________________________
bardzo proszę – weź udział
w konkursie na moim blogu.
Do wygrania bon 100$ i paczka
sierpniowa shinybox! Dziękuję!

Gurmetka
Gość

fantastyczna wlosowa metamorfoza! wyglądają rewelacyjnie :))

Remedy
Gość

Przeglądam wszystkie Twoje posty jakie do tej pory zamieściłaś i zainteresował mnie ten post z gliceryną, którą wymieszałaś z wodą i zrobiłam sobie takie samo psikadło 😀 Ale dodałam parę kropel oleju jak to napisałaś w tym poście 😉 Dam znać za niedługo jakie efekty 🙂 I wybacz, że znów komentuje, ale musiałam to napisać haha 😀

PrzystanekUroda
Gość

wow, jakie długie włosy! Widać znaczną poprawę! włosy wyglądają super!

ROXANNE
Gość

je też chcę mieć takie długie!!!
ja zapraszam Cię na OSTATNI dzień rozdania!!!

FitRuda
Gość

Widać różnicę! Oczywiście na plus 🙂

Baletnica - biżuteria made with love
Gość

śliczne masz włosy :))

Iza Lovelinnes
Gość

:O o jaaa super! też zapuszczam włosy zniszczone rozjaśnianiem, ale póki co dużo mi jeszcze brakuje do takich jak Twoje, zazdroszczę 🙂

pozdrawiam
Iza
______________
http://healthyloveliness.blogspot.com/

Silver
Gość

Wow! Bardzo zmieniły się przez ten rok 🙂 Pięknie wyglądają 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja mam takie pytanie, czym farbujesz? owoc granatu kojarzy mi się z henną z Venity…

patii12
Gość

Masz bardzo piękne włoski <3
Ja też zapuszczam i jestem ciekawa ile mi urosną przez rok :))

Pozdrawiam 🙂

klaudek884
Gość

Masz piękne włosy, a długość jest imponująca:) Ja także zaczynam zapuszczać i pielęgnować, mam nadzieję, że dotrwam w tym tak jak ty:)

Piękna Bestia
Gość

byłoby dobrze jakbym wreszcie cp dorwała w aptece 😛

Previous
Bez na paznokciach – vipera Jumpy 161 ;)
Sierpniowa aktualizacja włosów : ROK zapuszczania!