Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Dlaczego warto być atrakcyjnym? Filmik :)

Brigitte Bardot

  Nie od dziś wiadomo, że ładni ludzie mają w życiu łatwiej. Nie ma co się burzyć, tak po prostu już jest. Łatwiej w szkole, łatwiej podczas szukania w pracy, łatwiej ogólnie.
Ostatnio natknęłam się na bardzo ciekawy filmik, będący krótkim dokumentem który miał na celu sprawdzić, czy rzeczywiście Sexy girls have it easy.
Owo “it” to np.
darmowy kurs autobusem, taksówką, darmowy deser, przejażdżka karuzelą czy drink w barze 🙂 Autorka dokumentu (spokojnie, filmik jest krótki :)) wychodzi na miasto dwa razy – raz ubrana kobieco, za drugim razem nie za bardzo.
Polecam obejrzeć :

Myślę, że to jest argument, który do mnie trafia! Po prostu ubierając się ok i wykonując (nawet podstawowy i minimalistyczny) makijaż każdego dnia, będę miała w życiu dużo łatwiej. Nie chodzi mi w żadnym razie o darmowe drinki, ale o takie pierdoły jak uznanie reklamacji czy załatwienie czegoś w urzędzie. 
Chociaż i tak wykorzystuję tę oczywistą prawdę na co dzień, choć w odwrotnie – kiedy mam ochotę być niewidzialna wyglądam podobnie jak drugie wcielenie bohaterki filmiku 😛 
Przytrafiły Wam się jakieś zabawne sytuacje które przemówią do mojego rozsądku i skłonią mnie w końcu do poświęcania tych 5 minut dziennie na ogarnięcie się? 🙂
Uściski, Ania

66
Dodaj komentarz

avatar
35 Comment threads
31 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyToyad MordovnickmaxcomAniamalujeaiife Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mała wredota
Gość

Oj zgodzę się z tym 😉 Nawet podczas robienia kursu na prawo jazdy zauważyłam tą zależność. Wyglądam lepiej – instruktorzy są dla mnie milsi i poświęcają mi więcej uwagi. Dzisiaj na placu instruktor z którym nie miałam ani razu jazdy pomagał mi na łuku, a chłopakowi z którym przyjechał kazał jeździć samemu 😛

maxcom
Gość

nieprawda, chyba wiecej zalezy od humoru egzaminatora czy umiejętności kursanta. Moja sexy koleżanka oburzała się bo głupi egzaminator ją oblał, a ona tylko podwójną ciągłą przejechała. Wygląd nie ma znaczenia, przy prawku, nawet super niunia jak nie wyjedzie z placu to obleje. nie mówie, ze wygląd nie ma znaczenia, bo np. w pubie czy dyskotece ma, jak szukasz pracy też (na szefowa raczej nie zatrudnią kogoś z dredami, niebieskimi włosami i kolczykami gdzie się da). Wyglad pomaga, ale węcej od wyglądu znaczy charakter i pewnośc siebie. Osoba z trądzikiem ,gruba ale wygadana i pewna siebie może byc lepiej traktowana niz… Czytaj więcej »

Karolina
Gość

świetny filmik! 🙂 Co do prawa jazdy radzę nie stroić się na egzamin. W sumie wszystko zależy od egzaminatora – jak lubi ładne dziewczyny, to nie będzie specjalnie oblewał, więc to +. Z drugiej strony jeżeli zobaczy kogoś dobrze ubranego i zadbanego, to może stwierdzić, że bez problemu nas stać na kolejny egzamin. Tak przynajmniej zdała moja znajoma – za trzecim podejściem, w nieumytych włosach 😉

Mudi
Gość

Ja mam prawo jazdy ale gdybym miała się jeszcze raz decydować to w życiu bym nie poszła na kurs.
Tyle nerwów i stresu i kupa kasy…
A odkąd odebrałam dokument to ani razu samochodu nie prowadziłam…

Lallane
Gość

Ja też nie wiem po co się zdecydowałam na kurs, chociaż wiem. Autobusy-zmora. I pewnie też jeszcze z rok nie bede miała samochodu – a tak się przy tym stresuje że dziękuje. A co do filmiku to ja nawet jak się wystroje to wyglądam jak pani "nie wycackana" 🙁

Mała wredota
Gość

maxcom, jak słusznie zauważyła Ania pisałam o instruktorach. Na egzamin ubiorę się stonowanie bo to w końcu egzamin i jeżeli najadę na podwójną ciągłą to nawet mini nie pomoże ;p
Co do samego prawka to ja zostałam niemalże zmuszona, bo mnie się wcale nie śpieszyło ;o

Betiiii27
Gość

Ja nie zapomnę mojego egzaminu z filozofii w tym roku 😀Egzamin ustny – stwierdziłam, ze z ubiorem jak i makijażem nie mogę przesadzić, bo profesor może pomyśleć, że liczę na wygląd a nie na wiedzę 😉 Ubrałam się elegancko (biała ołówkowa spódnica mniej więcej na 3/4 długości uda, kremowa bluzka, czarna marynarka, czarne szpilki) do tego delikatny makijaż – cieniuteńka kreska eyelinerem i tusz + nawilżająca pomadka do ust. Włosy rozpuszczone. Poszłam no i czekam, i czekam na ten egzamin (czekałam 4 godziny :/), i im bliżej mnie tym więcej 3. Dziewczyny raczej postawiły na wygodę – płaskie buty i… Czytaj więcej »

Let's Talk Beauty
Gość

na facetaów działa ok, ale gorzej jak pójdziesz do baby. wtedy masz przerąbane i nic nie załatwisz…
jeszcze gorzej jakby Cię nie było :/

Lallane
Gość

I tu także się zgodze, jak jestem po całym dniu i już jestem wymęczona to jak wchodzę do zwykłego rossmana to patrzą na mnie jak bezdomne a jak idę uśmiechnięta wymalowana to panie od progu witają;/

Let's Talk Beauty
Gość

jeśli chodzi o zakupy- oczywiście, ze tak. ale jak trzeba coś załatwić i twoje być albo nie byc od takiej babki zależy, to w sukience i szpilkach czuję się jak największe zło, które mogło taką babkę spotkac 😡

Toyad Mordovnick
Gość

Oooj, tak, na studiach również spotkałam się z tym, że u zgorzkniałej starej ropuchy prędzej zapunktujesz prezencją lichą i zgrzebną oraz postawą "przepraszam ze żyję" 🙂

Ale tak poza tym "ogar zewnętrzny" podnosi komfort życia, nie ma co 🙂

sophie czerymoja
Gość

niestety nie od dziś wiadomo, że atrakcyjnym, zadbanym ludziom jest lepiej. Nie ma co, trzeba się jakoś prezentować. bo inaczej jest dużo ciężej

ucieszyłam sie, jak facet na końcu postawił jej piwo. Zawsze coś ;d już myślałam, że wyjdzie znów niezuważona

porozmawiajmyo
Gość

Nie raz miałam "przyjemność" być niezauważoną w sklepie, kiedy miałam gorszy dzień, człowiek się wszędzie spieszył, nie miał czasu na makijaż i staranny strój. Raz sprzedawczyni powiedziała mi że nie poda mi bluzki bo i tak jej nie kupie (!?) Bardzo grzecznie poprosiłam o przyniesienie i …. kupiłam. Chciałam zobaczyć twarz tej kobiety kiedy wyciągam prawie 200zł z portfela. To przykra rzeczywistość że ma znaczenie czy przyszłam do sklepu z dresie czy z zwiewnej sukience.

BlondHairCare
Gość

Zgadzam się! Jak jestem w pracy w tenisówkach, rurkach i zwykłym topie to nie odpowiadają mi dzien dobry, a jak jetem w butach na obcasach to wszyscy witaja się ze mną z daleka, otwierają mi drzwi i zagadują, co za czasy… ale ja wolę trampeczki :))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wystarczy minimalny makijaż, dobrane dżinsy i jakaś bluzka i najważniejsze – UŚMIECH 🙂 od razu ludzie się do Ciebie uśmiechają, i aż milej się robi na sercu 🙂 polecam :))

Megalaska
Gość

powiem ci ze to prawda, przez dwa tygodnie chodzilam do pracy z wielkim limem pod okiem i w kitku i nikt mnie nie podrywal, kilka dni temu limo juz stal iosie troche mniejsze a teraz juz malo go widac, rozpuszczam wlosy do pracy i juz robie makijaz i wiesz co….duzo chlopakow mnie teraz podrywa 🙂 jednak zauwazylam ze wyglad duzo zmienia, mimo ze jestem kasjerką, to w pracy tweraz gdy juz moj wyglad jest lepszy dostaje od chlopakow drobne napiwki ,np 1 zl, 2 zl 🙂 wiec wyglad wiele zmienia 🙂

maxcom
Gość

mi się wydaje, że nie tylko chodzi o wyglad ale o jej zachowanie. Jak była sexy to miała odwagę i zagadac i sensownie cos powiedzieć, a jak wpada i pyta się od razu o darmowe ciastko to sama bym nie dała. A brzydko ubrana nie miała tej odwagi i zachowywała się jak szara myszka. W polsat Cafe leciała seria o dziewczynie co badała takie stereotypy i wyszło jej, że w cale wygląd nie ma takiego znaczenia. Badała czy od ładnej więcej kupią rzeczy,czy wyrzuca pieluchę do kosza, czy ankietę wypełnią. Okazało się że często brzydka miała lepiej, tylko, że tamta… Czytaj więcej »

Avenindra Rosjaneczka
Gość

Zgadzam się z maxcom. Świetny wygląd po prostu dodaje nam odwagi i wtedy bardzo punktujemy u innych. Uśmiech też jest bardzo ważny (testowałam na profesorach podczas egzaminów, na które byłam słabo przygotowana – naprawdę działa). Sama gdy się ładnie ubiorę, uczeszę, umaluję czuję się kobieco i atrakcyjnie i wtedy ludzie prawią mi komplementy, że promienieję. Wynika to z poczucia pewności siebie 😉

Laura
Gość
Laura

Też tak pomyślałam! Laska w tym filmie seksownie ubrana zachowuje się też od razu inaczej, troszkę filuternie i przez to jakby przyjaźniej? skraca dystans z rozmówcą… Tym niemniej ciekawy filmik.
Na żywo trochę mnie wkurza męska "uprzejmość z podtekstem", kiedy czuję, że facet jest dla mnie miły tylko dlatego, że mu się podobam. :/
Do książki czuję się zachęcona, sięgnę po nią, kiedy tylko będę miała okazję. 🙂

Mudi
Gość

Świetny filmik! I sama prawda w nim!
Ja zauważyłam że w zależności od tego jak jestem ubrana ludzie inaczej mnie postrzegają. Np. Gdy wyjdę w koturnach i mini spódniczce mężczyźni ustępują mi miejsca w tramwaju, ekspedienci( kobiety zresztą też) w sklepie są dla mnie milsi i traktują mnie poważniej. Już nie będę wspominała o tym że chłopacy oglądają się za mną.
Gdy mam na sobie adidasy i bluze to jakbym nie istniała 🙂

kubekczekolady
Gość

Ten filmik mi przypomniał, że muszę wreszcie zrobić porządek z brwiami .. 😛 Ogólnie to jak wyglądamy wpływa nie tylko na to, jak inni nas traktują, ale także na nasze samopoczucie…Przynajmniej ja tak mam 😉 Niedbały strój, zero makijażu sprawia, że czuje sie jeszcze bardziej jak szara myszka 😉

marquisdered
Gość

O! Zazdroszczę, mi niestety na kursie nic a nic nie pomogło:) Panicznie bałam się jazdy od początku, dodatkowo facet chyba był jakimś miłośnikiem źle pojętego ryzyka, ponieważ za każdym razem, gdy chciałam zwolnić, bo np. staruszka jechała na rowerze środkiem drogi a z drugiej strony nadjeżdżam samochód kazał mi jechać dalej a jak zgłupiałam do końca jazdy słyszałam, że prawie ją zabiłam, usłużnie tworzył w głowie obrazy najohydniejszych obrażeń i z radością się nimi dzielił z zielona ze zdenerwowania kursantką. Efekt? Przed każdą jazdą stresowałam się bardziej niż przed maturą, z egzaminu wracałabym chyba karetką…:( Zrezygnowałam po połowie i chociaż… Czytaj więcej »

Rokusan
Gość

a dlaczego nie zdaje egzminu? Mi się wydaje, że to najprostrzy sposób przechowywania swoich maziaji 😀

Nepenthes
Gość

OD dawna wiadomo, że ładni mają łatwiej 🙂

Rokusan
Gość

Hahaha, a to ci dopiero!! :D:D Ja też mam kota, ale jakoś nie jest zainteresowany make-up'em 😛 Mam szczęście^^

frombodytohair
Gość

fajny filmik,sama prawda niestety;<

kobiece szufladki
Gość

Wypróbuję Twój sposób na przyśpieszenie wysychania lakieru!

eve
Gość

Fajny film. Moim zdaniem chodzi tez o pewnosc siebie ktora moga podnosci ubrania w ktorych czujemy sie sexownie itd. Pieknie jej w tej burzy lokow *.*

makapaka
Gość

O tak, atrakcyjni mają łatwiej 🙂

bogu
Gość

Ładni ludzie owszem, w większości przypadków mają lepiej. Mam jednak w klasie dziewczynę naprawdę przepiękną, szczupła, ładne rysy twarzy, zdrowe włosy, duże oczy… na dodatek dziewczyna ma typowy zmysł przywódcy i zawsze wszystko doskonale organizuje… przy akompaniamencie grupki psiapsiółek – pryszczatych wielorybów, które starają jej się utrudnić życie na każdym kroku

Regi
Gość

Myślę, że z tym załatwianiem w urzędzie może być nawet trudniej, tam zazwyczaj same stare zawistne baby siedzą ;>
http://beautyetiquette.blogspot.com/

Sylwusia
Gość

bardzo ciekawy filmik:) daje do myślenia:)

Remedy
Gość

Oj trzeba przyznać, że uroda czasem pomaga. I nie chodzi mi tu tylko o naturalną urodę, ale właśnie też na poświęcenie chwilki czasu na zrobienie makijażu, czy włożenie innych ciuchów niż mamy w zwyczaju zwykle nosić na co dzień. Ja jak jeżdżę busem to zauważyłam, że jak jestem trochę bardziej 'odpicowana' niż zwykle to czasem panowie busiarze wydają mi więcej kasy niż powinni 😀

Remedy
Gość

Kurcze dobrze, że mi to tym napisałaś, bo byłam przekonana, że ją wyłączyłam 😀

Kaja
Gość

zgadzam się, ale dodałabym do tego jeszcze uśmiech. Ładna a naburmuszona Panna wypada według mnie gorzej niż przeciętna zawsze uśmiechnięta 🙂

Złotowłosa
Gość

No nieźle, niby taka oczywista prawda, ale jakoś bardziej szokuje jak się ma to czarno na białym. Plus kolejny argument żeby dbac o siebie:)

Domi
Gość

Racja, jeśli jesteś ładna masz w życiu łatwiej…

Panna-Kokosowa
Gość

Nie no Aniu, niezły filmik wyszperałaś:)

Panna-Kokosowa
Gość

Strzałka powstała w programie Photo Scape:)

aiife
Gość

sprawdza sie wszedzie kobiety zadbane i ladnie ubrane nie czyt.jak dziwki maja latwiej czy to podczas rozmowy o prace czy kursy sklepy urzedy:)

maxcom
Gość

Poszłam popatrzeć na obrony poprzedniego rocznika. I ubrałam o zgrozo niebieską koszulkową długa bluzkę i legginsy. plus moje kochane szpilki (w koncu mało chodzenia a dużo siedzenia). Wyszło głupio, bo wyglądałam bardziej elegancko niż dziewczyny które się broniły! Przyszły w dżinsach, t-shertach, jedna miałam czarną sukienke. Wszystkie się obroniły , niezależnie od wyglądu:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie szata zdobi człowieka lecz człowiek szatę i to jest prawdziwa prawda.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie szata zdobi człowieka lecz człowiek szatę i to jest najprawdziwsza prawda.

Previous
Rok blogowania – co się zmieniło
Dlaczego warto być atrakcyjnym? Filmik :)