Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

#Luty to najkrótszy miesiąc w roku. Aż się prosi o jakieś #wyzwanie!😁
Uważam, że bycie dobrym nauczycielem, trenerem czy instruktorem jest dużo trudniejsze od bycia w jakiejś dziedzinie świetnym. Zrozumieć coś samemu - spoko, ale potrafić się zniżyć do poziomu początkującego i mu to wytłumaczyć, bez irytowania się, że „nie rozumie oczywistych rzeczy” jest mega trudne! Ja sama za oczywiste uznałam, że wszyscy wiedzą o moich „motywach przewodnich” każdego miesiąca. Zupełnie jakby każdy na tym insta śledził mojego bloga z lat 2012-2013😁. Jeju, przecież część z Was nawet nigdy nie była na blogu (żałujcie, jest super!).
Od dawna wybieram sobie temat przewodni danego miesiąca. Czasami nie jem mięsa, czasami uczę się rozsądniej planować posiłki, innym razem skupiam się na relacjach - zawsze wypływa to naturalnie, w zależności od potrzeb albo zdiagnozowanego deficytu😉.
W lutym chciałabym spróbować oswoić się z obiektywem. Przestać reagować na niego jak na lufę karabinu😏. Częściej się wygłupiać i brać to mniej na serio!
Zanim odwołałam loty ustawiłam się nawet na małą sesję w Bangkoku, ale czy ta cała moja podróż wypali - czas pokaże. Jestem dobrej myśli!
Nie chcę by życie mi upłynęło na „kiedyś się nauczę, kiedyś zrobię”. Lubię działać od razu, nawet jeśli jestem w stanie postawić tylko mały koślawy krok - to jest krok do przodu!
No, to dawaj znać nad czym Ty będziesz pracować w lutym! 👊🏻
#aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #monstera #crazyplantlady #plants #jungle #urbanjungle #onthebed #kubek #herbata #łóżko #blogerka #discoverunder50k

#Luty to najkrótszy miesiąc w...

DIY : Ozdabiamy zeszyt :)

 
 Jednym z przyziemnych celów na mojej liście było uporządkowane życie. Nie mam na myśli nic, co jest jednoznaczne z brakiem spontaniczności czy fantazji w życiu, raczej chodzi mi oto, że kiedy wiem co mam zrobić i gdzie co leży, to mam więcej czasu na wszelkiego rodzaju fun 🙂

Posługując się metodą małych kroczków zaczęłam od uporządkowania komputera. I znalazłam zdjęcia sprzed roku – obrazkową instrukcję na oklejenie zeszytu czy czegokolwiek. Oto jak to zrobić, chociaż
chyba każdy wie 😛

Zaczęło się od bardzo paskudnego kalendarza. Byłam totalnie out of budget więc kupiłam najtańszy jaki był. Z gazetą, którą dałam siostrze 🙂
Potrzebny jest też kawałek tekturki (np. okładka bloku rysunkowego) klej magic, coś do wycierania wyciekającego kleju magic, nożyczki i ładny materiał.
Ja swój kupiłam w lumpeksie za 1 zł, jako podartą poszewkę na poduszkę.


Docinasz i przyklejasz sztywną kartkę do materiału (śliska okładka nie połączy się z materiałem). Smarujesz drugą stronę i przyklejasz tekturkę do okładki kalendarza/zeszytu. Podwijasz i docinasz brzegi, delikatnie ja prasujesz i gotowe 🙂

Za drugi razem okleiłam notatnik (to coś na spirali). 

Oszczędziłam sobie pracy odrywając laminowaną część okładki na którą bezpośrednio nakleiłam materiał 🙂
Przez rok intensywnego używania nic się nie popsuło ani nie odkleiło 🙂
Nie jest to arcydzieło, ale jeśli macie jakieś brzydki zeszyt/notatnik/kalendarz to można go za grosze w 5 minut przemienić 🙂 Ja mimo wszystko w tym roku przerzucam się na planer, żeby mieć wszystko w jednym 🙂
Uściski, Ania

50
Dodaj komentarz

avatar
33 Comment threads
17 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Lena Jestem2 beauties blogKazikMrówkaAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lallane
Gość

Chyba takie zrobie, bo za okładkę się płaci najwięcej;/ A kupie zwykłe i sobie ładnie zrobie:D

Magdalena
Gość

tez obklejam zeszyty, notatniki, kalendarze. nie zniosłabym brzydkiej okładki 😉

wykowna
Gość

Fajnie to wyglada 🙂

Sylwusia
Gość

fajnie to wygląda:) gratuluję pomysłu

Caught Her Eye
Gość

Super sprawa i jeszcze pewnie dodatkowo usztywnia okładkę. Nie lubię gdy brzegi zeszytow sie zaginają i niszczą, a to by załatwiało sprawę:)

Paubia
Gość

Dobry pomysł;)

Amoi
Gość

fajny efekt 🙂

narratorka
Gość

Wygląda meeeeega 🙂 Własnie zabieram się za ozdabianie zeszytów i własnie chcę też zmienić kalendarz bo na tagi łądny z Oxfordu mnie nie stać 😛

siempre-la-belleza
Gość

Fajny pomysł 🙂

Susoone
Gość

jaki ten świat mały. Pamiętam Cię jeszcze z photobloga `atete`. Bynajmniej tak mi się wydaje, że taką miałaś nazwę.

Remedy
Gość

Extra wygląda teraz ten Twój kalendarzyk :))

Złotowłosa
Gość

Piękny materiał:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

świetnie to wymyśliłaś, wygląda super 😀

imprevisivel
Gość

aa bardzo mi się podoba 🙂 Tez musze sobie ozdobić 🙂

JAGA
Gość

wygląda super 🙂

maxcom
Gość

fajny pomysł i nawet tani do zrobienia. Niestety mam aż jeden zeszyt na uczelni i mało pola do popisu

RainyOne
Gość

świetny pomysł ;] a wygląda to bardzo elegancko!

M.ina
Gość

Ja widziałam kiedyś dawno, jak moja ciocia była w liceum, to oklejała wszystkie zeszyty kolorową gazetą. Pamiętam, że byłam tym wówczas zachwycona 🙂

Ewka
Gość

Bardzo ładnie wyszło, muszę spróbować 😉

Booklover
Gość

Ciekawy pomysł:)

slimmi
Gość

nieraz miałam ochotę pobawić się w takie ozdabianie książek czy zeszytów, ale ostatecznie zawsze brakowało mi weny, czasu, ochoty i chyba generalnie zapału ;d szkoda, bo naprawdę fajnie to wygląda i pewnie daje sporo satysfakcji:)

marquisdered
Gość

Pamiętam te kalendarze i porady w nich zawarte! 😀 Pomysł świetny, ja z plakatów robiłam okładki na wszystkie szkolne podręczniki, ale zeszyty miałam w nosie, skoro nie można było ich potem sprzedać!:))) Świetny pomysł! Dodatkowo masz pewność, że nikt nie będzie miał podobnego! 😀

Jane
Gość

ja mam fioła na punkcie ładnych okładek, jednak jeszcze nigdy nie próbowałam oklejać, bo wygląda to świetnie 😉

Alex
Gość

sądzę, iż za niedługo pojde do lumpeksu i kupie jakis materiał … 😀

Mudi
Gość

Ślicznie to wygląda! Może spróbuję 🙂
Moja mama kiedyś namiętnie obwijała książki w tapete haha 😀 Ja teraz czasem obwijam w papier do pakowania 🙂

Nadine
Gość

Ja dostałam od koleżanki kalendarz oklejony… tapetą! Z napisem który został wycięty z pojedynczych liter z gazety… 😀 Szkoda, ze już mi się "skończył". 🙁

Callamelli
Gość

Szczerze mówiąc tylko na początku zorganizowanie tego kalendarza było ciężkie, a potem leciało z górki 🙂Najśmieszniej było jak chłopak do mnie dzwonił i tak próbowałam rozmawiać z nim i ten kalendarz robić, nagle po chwili pada magiczne pytanie: "A Ty co robisz?" "Ja? Taki wielki projekt, nie chcę na razie nic zdradzać, myślę, że niedługo go skończę to Ci pokażę." A Jego z ciekawości zżerało cóż to za mój wielki projekt, o którym mu aż tak wiele nie mówiłam 😀 Na szczęście już wcześniej miałam różne sprawy, o których nie chciałam mówić na początku i efektami się dzieliłam, więc zachowanie… Czytaj więcej »

Callamelli
Gość

Zawsze lubiłam robić takie rzeczy jak kalendarze, notesy itp. 🙂
I właśnie doszłam do wniosku, że chcę taki kalendarz zrobić do października do czerwca 2013r, czyli na Iszy rok studiów, ale go trochę zmodyfikuję pod moje potrzeby tym razem 🙂
Ogólnie, bardzo mi się podoba ten multiplaner, który jest teraz tak reklamowany na blogach o rozwoju, ale niestety na razie nie stać mnie na wydatek ok. 100-130zł, więc trzeba takie wynalazki zamieniać własnymi mniej bajeranckimi 🙂
W ogóle mogę się pochwalić – zaczęłam już realizować cele z Rozwojowych Czwartków 🙂

FitRuda
Gość

Bardzo fajny pomysł! 🙂 Mam też w swoich inspiracjach kilka pomysłów na okładki. Osobiście lubię haftowane ale niestety kanwa się brudzi i nie wygląda to estetycznie :<

Mrówka
Gość

genialne *.*

Kazik
Gość

ciekawe ;D idealne na nudny deszczowy wieczór ;D

2 beauties blog
Gość

ślicznie to wyszlo :0
I>

Lena Jestem
Gość

Ładnie to wygląda 🙂

Previous
Rozwojowy czwartek : ćwiczenie numer 2
DIY : Ozdabiamy zeszyt :)