Ktoś mi napisał, że #Bangkok to syf, brudne miejsca z jedzeniem i szczury. „Sam jesteś syf” pomyślałam najpierw🙈 a potem stwierdziłam, że po prostu pokażę inne oblicze miasta.
Ja mam teraz taki mindset, że obecnie cieszy mnie nawet wycieczka do śmietnika (kwitną forsycje!) ale w podróży doświadczysz tego, co jest w Tobie, serio!
Jeden na Bali odnajdzie swoją duchowość, drugi smoothie bowla z ładną łyżeczką, trzeciego zachwycą fale a czwartego wodospady. Piąty będzie się cieszył, że z jego zachodnią pensją jest tanio i może robić co chce, bo stać go na mandaty. Znaczy - łapówki, nie znam nikogo kto zapłacił mandat na Bali, nawet jadąc napruty bez kasku.

Z Bangkokiem i każdym innym miejscem na ziemi jest tak samo. Znajdziesz to, czego szukasz, albo co przyciągasz swoim zachowaniem. Ja zawsze znajduję przygody!
A to jedzenie... nie tylko wyglądało, ale też smakowało. Sernik z cheddara to był taki foodgasm, że oglądając te zdjęcia aż się ślinię! Na wyżerkę zabrałam @justdeliciousx - trochę dlatego, że jest super, trochę dlatego, że mogłyśmy się dzielić i więcej spróbować🙈 ale Justyna jest dobrą kompanką foodgazmicznych wypraw, więc się nawet nie zastanawiała😁

Jedzenie było wyśmienite, ale ja lubię być nim dostymulowana, lubię jak coś ma różne smaki jednocześnie, jak ma różne faktury i tekstury, jak coś jest jednocześnie kremowe i miło rozpływa się po brzuszku, ale też ma coś chrupiącego. Kremowa jajecznica z plastrem boczku cieszy mnie tak samo jak... Burger z maczka🤣 może nie spodziewaliście się takiego zwrotu akcji, ale uwielbiam, cóż począć 🙈
Więcej na stories!
#foodporn #bangkok #cafebangkok #cafehoppingbkk #foodlover #omnomnom #slodkosci #cukiernia #ciastka #ciasto #podrozemaleiduze #podróże

Ktoś mi napisał, że #Bangkok...

Na bloga wskoczyły 3 propozycje filmów na wieczór, po których mam nadzieję, każda dziewczyna czytająca mojego bloga będzie mieć jakieś przemyślenia. A już najlepiej jak  wyrośnie z pomysłów na manipulacyjne „ja mu pokażę” i inne żenujące gierki, które tak ochoczo podpowiadają koleżanki przy winie😉

Ja tymczasem odkładam telefon (nie ma wstępu do łóżka przed snem!) i zamierzam przeczytać chociaż rozdział książki zanim zasnę po całym dniu zasuwania.
Straciłam przez tego wirusa masę projektów i nie kryję - boli! Ale chwyciłam się zaraz za inne rzeczy i nie mam czasu rozpaczać nad tamtym, trzeba iść do przodu. To jest moment na poprawienie CV, potrenowanie do rozmów kwalifikacyjnych, nauczenie się obsługi nowego programu - polecam bardzo niedoceniany profil @dorisinsocialmedia, która zdradza naprawdę fajne wskazówki jako specjalistka od Linked In. Na rekrutacji zna się jak mało kto, a wiedzą dzieli się za darmo na insta.
Dobrej nocy!
#kwarantanna #bangkok #podróże #podrozemaleiduze #kiedytobylo #filmy #aniamaluje

Na bloga wskoczyły 3 propozycje...

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Zapuszczanie włosów : końcowki

zniszczone końcówki - zapuszczanie włosów

  Tak, wiem, zdjęcie jest drastyczne. Ukazuje boskie przesuszenie włosów po jakże cudownej farbie w piance Wellaton, którą odradzałam także tu. W każdym razie – zdjęcia z sierpnia.
A ponieważ szóstego dnia każdego miesiąca obiecałam dawać zdjęcia ukazujące przyrost, czuję się zobowiązana poinformować o tym, że kilka centymetrów ścięłam. Nie wiem dokładnie ile, bo robiłam to na oko, ale tak gdzieś ze 3 pożegnały się z życiem.

 Naczytałam się wiele o rozdwojonych końcach : http://fryzurki.blox.pl/tagi_b/193927/rozdwojone-koncowki.html
i zastanawiam się, co mam robić, żeby się rozdwajały mniej.
Wymyśliłam sobie spinanie włosów przez całą zimę, dzień w dzień i nawilżanie końcówek oliwką babydream z rossmana naprzemiennie z jedwabiem. Nie wiem tylko, czy to dobry pomysł. Na razie nic we włosy nie wcieram, bo postanowiłam delikatnie odświeżyć kolor eldowską henną i czekam aż się barwnik ładnie utrwali.

A jak Wy dbacie o końce?

Oczywiście moje teraz tak nie wyglądają, ale wycofuję się z pomysłu, żeby pousuwać rozdwojenia jak już zapuszczę na ładną długość, bo był chyba jednak głupi 😉

moje social media:  instagram aniamalujekanał youtube – aniamalujefanpage aniamaluje

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Idalia
Gość

Ostatnio wcieram serum Pantene Pro-V Nature Fusion (w mokre końcówki) i od kilku dni wyglądają o niebooo lepiej 🙂

Seraphase
Gość

Ja, tak jak powyżej Idalia, tylko silikony, cudów nie ma, tylko silikony 😉

annawanna
Gość

odradzam jedwab, polecam za to olejki do włosów. skoro używasz henny do farbowania to polecam olej amla czy jakiś inny kokosowy itp. poczytaj w necie,chyba 99% to pozytywne opinie:) Sama używałam amli mimo, że sądziłam że nie mam jakoś bardzo zniszczonych włosów, ale amla i tak zdziałała cuda. to naturalne wyciągi roślinne, bosko nawilża, nie zawiera silikonów które tylko pozornie "naprawiają" włosy a są m.in. właśnie w jedwabiach. 🙂

Let's Talk Beauty
Gość

eh, mam ten sam problem.
silikony, jedwabie, no końcówki po tym super wyglądają- przede wszystkim wyglądają, ale to w sumie wysusza. sama staram się ostatnio używać tego jak najrzadziej.
no i jak wiesz, zaczęłam się "amlować" i mam nadzieję, że to coś pomoże, choć w sumie właśnie wyschły mi umyte włosy po 1,5 dnia noszenia oleju na głowie i w sumie jest bardzo sucho…

sauria80
Gość

serum z Avonu czyni cuda! 🙂

Zakręcony świat Wery
Gość

ja mam serum z avonu bardzo polecam, i podcinam co 3msc koncówki

Invierno Beauty
Gość

Moje końcówki polubiły się z produktami Chihtsai 🙂

little-bad-girl
Gość

jeśli chodzi o pielęgnację, poświęcam końcówkom tyle samo uwagi, co reszcie włosów, bo są zdrowe.

2 big city lifes
Gość

kiedy miałam bardzo długie włosy zazwyczaj ciągle je związywałam, żeby ich nie niszczyć. Efekty były naprawdę super. Teraz jednak wiem, że włosy mają być dla mnie, a nie ja dla włosów. Dlatego, gdy idę na uczelnię, spotkanie ze znajomymi, czy do pracy, rozpuszczam włosy, ale w domu zawsze staram się je spinać, a to i z przyzwyczajenia, ale i chyba z tego jednak przeświadczenia wypracowanego przez jakiś czas swojego życia. Czy silikony, czy olejki? hmm no nie wiem. Zdania są podzielone, bo z jednej strony produkty naturalne nie ochronią już naszych włosów w takim stopniu, jak to było za czasów… Czytaj więcej »

V I V I D
Gość

Ja bardzo drastycznie obcięłam włosy rok temu,teraz je zostawiłam samopas. : )

V I V I D
Gość

Oj tam, na pewno nie, kwestia wprawy. : )

Luthienn
Gość

Ja po drastycznym ścięciu włosów mam je w o wiele lepszej kondycji, ale znów muszę się wybrać na podcięcie końcówek…też myślałam o spinaniu włosów, problem w tym, że nie wiem jak, i gorzej w takich wyglądam, zwłaszcza z przodu, gdzie mam włosy w trakcie zapuszczania i mają beznadziejną długość…

yesiwantyouback
Gość

o jaaa nieźle mnie przestraszyłaś tą farbą, bo właśnie wygrałam 3 (różne) opakowania tych farb i mam zamiar wytestować, z tym że ja farbuję na blond i tylko odrosty, więc mam nadzieje, że efekt nie bedzie az tak drastyczny 🙂

Mallene
Gość

Ja gdzieś w spierpniu tego roku pofarbowałam włosy farbą garniera (blond) i wyszły mi koloru szmatu do podłogi 😀 Kolor naszczęście się wypłukał i były blond, ale boże jak ta farba poniszczyła mi końcówki to szok. Też je chciałam ściąć, ale poczytałam na blogach, że np (chyba) w Azji kobiety celem zapuszczanie nie podcinają zniszczonych końcówek tak jak my to robimy. Tak więc nie podcięłam. Mamy koniec listopada, włosy mi urosły (zapuszczam), końcówki są owszem rozdwojone, ale nic więcej niż poprzednio. Po prostu bardziej je pielęgnuję 🙂

MassieDran
Gość

Hej 🙂
ja jestem przeciwniczką silikonów heh 🙂
włosy oczywiście "olejuje" i to naprawdę Ci polecam!!! Nie każdy olej śmierdzi 🙂 ładnie pachnie np Sesa, Heenara albo Dabur migdałowy 🙂 Po umyciu zdaża mi się w końcówki wetrzeć olej arganowy albo kokosowy, nie używam odżywek b/s, ano żadnego serum, a mimo to moje końcówki wyglądają 100razy lepiej niż wtedy, gdy stosowałam właśnie silikony 🙂

Pozdrawiam 🙂

Tishak
Gość

ja na końcówki daję trochę oleju kokosowego:)

V I V I D
Gość

Dokładnie! : ) Trzeba uważać. : )

oczuchmurnosc
Gość

Ja jestem zdania że najlepiej łączyć i nawilzanie poprzez oleje i zabezpieczanie końcówek silikonem przed zimnem,wiatrem czy urazami mechanicznymi:) największe zło to biosilk,ma tyle alkoholu w składzie,a kysz! ale za to jedwab Chi już w ogóle go nie posiada,mój ulubieniec:)

sophie czerymoja
Gość

mnie się zawsze 'marzyło', że wytrzymam z przesuszonym siankiem na końcach do chwili kiedy uzyskam pożądaną długość ; d
próbowałam na wszystkie możliwe sposoby uratować końcówki, liczyłam na poprawę ich wyglądu, ale nic nie pomagało także było ciach ciach i teraz jest o wiele lepiej ; d często je namaszczam i wyglądają całkiem do rzeczy : )

MoodHomme
Gość

a miałam kupić Wellaton w piance 😉

MoodHomme
Gość

skoro tak podziałał jeden kolor, to inne też mogą. Ostatnio po wieloletnim prostowaniu włosów, postanowiłam je porządnie zregenerować, wiec nie będę ryzykować z Wellatonem. A znasz może jakieś dobre farby, które nie niszczą? 🙂

MoodHomme
Gość

to czekam na relacje :))

eve
Gość

ja plote włoski co wieczor i nakladam na nie odrobine olejku, plus podcinanie(ja to robilam stopniowo, po odrobinie), teraz jak bede nosic czapke to tez mam zamiar robic tak jak przed snem.
moje koncówki kiedys byly straszne….

ptaszek kiwi
Gość

ja jestem jakimś wybrykiem natury, bo nigdy nie rozdwajały mi się końcówki (; ale polecam wspomniany już tutaj przez kogoś jedwab z CHI, a z olejów kokosową Vatikę, bo pachnie przepięknie (:

Beauty Wizaz
Gość

na końce daję olej kokosowy ale dużo to nie działa, zaczęły znów się rozdwajać, szukam wciąż tego cudownego środka który mi pomoże 🙁

exaireseis
Gość

olej rycynowy, jojoba i oliwa z oliwek, jak dla mnie nie ma nic lepszego 🙂 teraz czekam na paczkę z olejem kokosowym, podobno potrafi zdziałać cuda.

hurija
Gość

olej arganowy i maslo shea 😉

Previous
Krem do rąk Garnier za 0,99 zł :D
Zapuszczanie włosów : końcowki