Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

Nie wydłubujmy królikom oczu!


 Ja wiem, że to może być dla kogoś nudne, że nie warte uwagi, że to, że siamto, ale jeśli ktoś uważa się za dobrego człowieka, to powinien się przynajmniej się  zastanowić.
 Zacznę od tego, że środowiska skupione na ochronie praw zwierząt itp. strasznie zniechęcają ludzi! Powinni zmienić politykę, bo kiedy 10 raz tego samego dnia zaczepia mnie na ulicy ktoś z Green Peace, to jestem bardziej zażenowana niż skora do pomocy. 
Po drugie, z powodu pewnego rodzaju fanatyzmu i braku umiejętności podjęcia dialogu efekty działań prowadzonych przez tych ludzi są malutkie. Nie neguję jednak ich wkładu w lepsze jutro, ale delikatnie sugeruję troszkę inne metody…

 Myślę, że  z powodu jednego czy dwóch produktów który nie jest cruelty-free nie warto rezygnować z zainteresowania problemem. Gdyby to było forum jakiejś PETY or sth, to pewnie by mnie zlicznowali za te słowa, ale serio tak uważam. Sama muszę np. połykać tabletki w których jest żelatyna, przyjęłam to na klatę, ale nadal staram się być rozważna przy kupowaniu kosmetyków!

 Dlaczego warto kupować kosmetyki, które nie były testowane na zwierzętach?

– bo budowanie pewności siebie na odbieraniu życia innym jest niegodne człowieka
– kosmetyki które nie były testowane są w większości dużo tańsze
– są też często bezpieczniejsze, bo testuje się zazwyczaj tylko bardzo sztuczne cholerstwa

Nie testują zwykle małe firmy niekoncernowe, wśród nich dużo polskich. Jednocześnie wspierasz więc polski biznes! 
 A kto testuje? Np. L’Oréal, czyli koncern w którego skład wchodzą np. Garnier, Helena Rubenstein, Lancôme,  Maybelline czy Vichy. (Listy pozytywnych i negatywnych firm są np. na wizażu)

 Kompletnie tego nie rozumiem! Testy na zwierzętach nie są dobrą metodą – różnice gatunkowe między ludźmi a np. królikami są zbyt wielkie. Lepszym sposobem są testy na tkankach i komórkach ludzkich. Szkopuł w tym, że są droższe. Tyle, że to nielogiczne – duży koncern nie ma kasy na takie badania? Jasne…
 W przeciwieństwie do organizacji na rzecz zwierząt, koncerny mają dobrych PR-owców i w razie co rzucają tekstem, że to dla dobra konsumenta, że warunki są dobre itp. bzdura!
 Każde zwierzę ma prawo godnie umrzeć.

Wiele z Was pewnie ma zwierzaki. Mój kot jest  ślicznym, dumnym i bystrym stworzeniem. Kiedy pomyślę, że jakiś jego daleki krewny siedzi teraz w laboratorium i testuje super tusz do rzęs który niszczy mu oczy, jest mi niedobrze. A na myśl o tym, że potem nikt go nawet nie wyleczy, tylko zabije, chce mi się płakać. 


 Co więc robić? Starać się jak najczęściej kupować produkty, które nie są testowane. A jest ich naprawdę dużo! Wymienię kilka popularnych firm : Sleek, Essence, Ziaja, Bell, Oriflame, Catrice, Bourjois, Carmex, Eveline, Iwostin, Inglot, IsaDora, Joanna, Kobo, Lumene, NYX, Pierre Rene, My Secret, Urban Decay, Sensique, Wibo, Vipera, Yves Rocher i wiele, wiele innych!

Jak widać poświęcenie wcale nie musi być wielkie, a wybór kosmetyków cruelty-free jest ogromny. Namawiam wszystkich, żeby zwracać na to uwagę. Ja np. nie mogłabym żyć ze świadomością, że moje piękne długie rzęsy okupiły śmiercią trzy króliki. Tym bardziej, że  firmy które nie testują też mają wiele świetnych kosmetyków w asortymencie.

 Unia Europejska miała wprowadzić od 2013 roku zakaz sprzedaży testowanych na zwierzętach kosmetyków, ale chodzą pogłoski, że termin zostanie przesunięty w bliżej nieokreśloną przyszłość…

Jeśli ktoś ma ochotę skopiować sobie prostą grafikę z góry tego wpisu albo z  bocznej szpalty tego bloga, proszę uprzejmie 🙂


moje social media:  instagram aniamaluje

kanał youtube – aniamaluje

fanpage aniamaluje

Uściski, Ania

18
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Vea | Vea LovelinessSorbetcareaboutmyselfAniamalujeAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pralka
Gość

Bardzo się cieszę, że trafiłam na taki Twój post 🙂 jak wiadomo – bardzo w klimacie mojego bloga 😉 Pojawiło się tylko kilka nieścisłości, jak chociażby zakaz sprzedaży testów na zwierzętach – ten zakaz w UE istnieje i ma się dobrze, ale to nie chodzi o testowanie gotowego produktu, gotowy produkt, o ile nie zrobi nic człowiekowi, to zwierzęciu też teoretycznie spustoszenia w ciele nie powinien. Rozchodzi się o testowanie SKŁADNIKÓW, które jest już legalne. I często kwestia nie tyczy się samego producenta, bo producent nie testuje składników, może co najwyżej gotowy produkt, ale nie sprawdza dostawców surowców, które już… Czytaj więcej »

Ev
Gość

To smutne, że tak "poważane" firmy jak L'oreal czy Vichy testują na zwierzętach… Z tych przez Ciebie wymienionych mam po jednym kosmetyku z tych firm, ale postaram się już więcej po nie nie sięgać. Na szczęście wygląda na to że dobre ponad 90% moich kosmetyków jest nie testowane na zwierzętach.

charmante bergamote
Gość

popieram jak najbardziej promowanie kosmetyków nie testowanych na zwierzakach!
dobrze, że zrobiłaś taką notkę

Idalia
Gość

Aniu, a mnie zastanawia wpis na wizażu:
"Nestlé:
– Karma dla zwierząt: Alpo, Bonio, Bonzo, Darling, Dog Chow, Felix, Friskies, Go Cat, Gourmet, Matzinger, Omega Complete, Pro Plan, Purina, Spillers, Vital Balance, Winalot".
To kto ma to testować jak nie zwierzaki? Przecież to karma dla nich? Sama nie wiem co myśleć o tym Nestle.

Ogólnie to testowanie to tragiczna sprawa. Sama mam labradorkę i nie wyobrażam sobie, żeby przeprowadzano na niej jakieś testy :/

*Natalia*
Gość

Świetny post, gratuluję. Ja nie kupuję, a przynajmniej staram się nie kupować kosmetyków testowanych na zwierzątkach. Najbardziej boli fakt, że największy koncern i potentat Loreal, właściciel wielu marek jest głównym "szkodliwcem" i niestety jego kosmetyki są bardzo popularne…
Ludzi to nie boli, więc kupują.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To drugie zdjęcie okropne, a fuj 😛 Ja kupuję właśnie z tych firm co wymieniłaś, jestem wrażliwcem i nie lubię kiedy zwierzętom dzieje się krzywda…

Kasia
Gość

Ziaja i Yves Rocher to świetne firmy, przepadam za kosmetykami tych marek i cieszę się, że nie są testowane na zwierzętach.

Nigdy nie mam czasu na sprawdzenie tych list, nigdy nie starcza mi czasu i zapału, by szukać na sklepowych półkach kosmetyków wolnych od okrucieństwa… Nie ukrywam – w głębi duszy mnie to męczy. Jest to jedna z tych rzeczy, które są we mnie do poprawki.

Fajnie, że tu zajrzałam, Ziaja i Yves na Białej Liście poprawiły mi humor! :)))

Annathea
Gość

Uff, nie ma prawie nic z tego co używam :). Poczułam się nieco lepiej.

Mnie strasznie zastanawia obecność w zestawieniu Liptona i innych herbat. Jakiego rodzaju testy na zwierzętach mogą być tu przydatne?

HairCare
Gość

Bardzo fajnie, że zrobiłaś taki wpis -ie widziałam go wcześniej… Szkoda, że dziewczyny o blogach z malowidłami nie popierają takich akcji 🙁

redhead
Gość

Popieram taką akcję 🙂
Obrazek z tym króliczkiem, który jest klepany po główce naprawdę mi się spodobał i znalazł się u mnie na pasku bocznym z przekierowaniem właśnie tutaj,
wiem, że się nie obrazisz ;p

Naprawdę bardzo fajny post i zdjęcia 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Całkowicie się z Tobą, zgadzam i cieszę się, że blogerki coraz czesciej poruszają ten problem, ponieważ w pewien sposób stajecie się dla nas czymś w rodzaju wyroczni jeśli chodzi o wybór kosmetyków. Piszę bo chcialam zwrócić uwagę na problem różnic między gatunkowych, np. do testów kropli do oczu, używa się królików ponieważ mają one znacznie bardziej wrażliwe oczy, dzięki czemu koncerny mają pewność, że dawka leku zawarta w konkretnych kroplach nie będzie szkodliwa dla ludzi.
Oczywiście osobiscie jestem za prowadzeniem badań na syntetycznych odpowiednikach!
pozdrawiam, Dzigy

careaboutmyself
Gość

popieram!

Sorbet
Gość

Lipton należy do unilever, który trzyma w łapie wiele firm kosmetycznych. Swego czasu na wizażu był link do art.o tym, że w Afryce chyba właściciele wykorzystywali seksualnie pracownice, które rwały listki do tej herbaty.

Pamiętajcie, że przemysł kosmetyczny to jakiś 1% testów na zwierzach. Najwięcej testuje medycyna.

Fajny blog 🙂

Vea | Vea Loveliness
Gość

Nie jestem sobie w stanie wyobrazić co czują zwierzęta, na których są testowane kosmetyki, bo nie robią tego tylko na królikach. Sama mam w domu szczurka i nie wyobrażam sobie żeby na nim coś testowali, straszne, niby tak odległe, bo nie widzimy tego na codzień, ale tak bliskie, bo takie kosmetyki używamy codziennie 🙁

Previous
Ulubiona odżywka do włosów w sprayu
Nie wydłubujmy królikom oczu!