Archive Pages Design$type=blogging$count=7

Dzień dobry, przestaję być niewolnikiem.

Jest takie pojęcie jak "druga granica". Masz np. dwie kontrolki, pomarańczową i czerwoną. Jak zignorujesz pierwszą, możesz jeszcze wszystko naprawić. Jak zignorujesz drugą to potem już żadne ostrzeżenia nic nie dadzą. Sprawdzono to na pilotach samolotów by lepiej zrozumieć katastrofy lotnicze.
Coś w tym jest. Ktoś się opiera przed automatami, ale da się skusić na jednorękiego bandytę. Przekroczył pierwszą granicę. Ale potem łamie swoje "tylko jeden raz". I już koniec - będzie karmił maszynę monetami aż zobaczy pustkę w portfelu. A może i wtedy pożyczy pieniądze od kolegi.
 Tak samo jak zepsucie diety po pierwszej czekoladce. A potem całej tabliczce. A później już kij z dietą, i tak będę gruba. Jeden opuszczony trening da się nadrobić. Ale jeśli twoja druga granica to np. pięć dni - po byle wyjeździe czy chorobie wszystko idzie się...

Nie lubię narzekać na swoje zdrowie, zazwyczaj zaciskam zęby i staram się bardziej, chociaż mam już wrażenie że bardziej się nie da. Ale ostatnio było tragicznie, tuż przed Cyprem. W tym wszystkim najbardziej frustruje mnie chyba to, że mam ten stan poniekąd na własne życzenie. Są na świecie piękne miejsca z rewelacyjnym powietrzem. I w tych miejscach moje oskrzela nie wariują. Nie muszę non-stop jeść wysokokalorycznie by zapewnić sobie energię, której i tak nie staracza bo mam 34 stopnie Celsjusza. Co i tak nie jest taką tragedią jak kiedyś.
Scenka rodzajowa, wizyta u lekarza
- Gorączka jest?
- Nie, mam 32 stopnie
- Niemożliwe, z taką temperaturą ludzie umierają, to hipotermia! - rzekł lekarz i przystawił mi na termometr do czoła by udowodnić że się mylę. A potem rzucił tylko

- O kurwa.

I dalej bez komentarza.

Więc robię "wszystko". Jem imbir, wykonuję ćwiczenia oddechowe, osuszam oskrzela kaszą jaglaną. I potem nagle robi się beznadziejna pogoda, ludzie z biedy* palą w piecach czym popadnie, w powietrzu jest pył, kurz i nie wiem sama co jeszcze. Mimo starań robię się osłabiona od walki z tym shitem i potem byle bakteria mnie atakuje i koniec. Zdycham.


Kupiłam sobie kilka dni "urlopu od choroby" - tani wypad na Cypr. I magia - oskrzela pracują jak trzeba, powietrze wymarzone. Czyste, morskie. Słońce daje mi witaminę D. Odżywam w dwa dni. 

Są kraje w której chorób podobnych do mojej praktycznie nie ma. Nawet jeśli są genetyczne to nikt ich nie zauważa, bo okoliczności przyrody nie dają odczuć żadnych problemów. 

Więc co ja tu do cholery jeszcze robię? Nie wiem.

Moje życie zaczęło jakiś czas temu przypominać bawełniane gacie. Praktyczne, bezpieczne, wygodne i tak beznadziejnie nudne że aż boli. Wszyscy wokół mnie, eskperci z koziej dupy i politycy trąbią o tym, że młodym brak poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji. Nie wiem, ja mam poczucie, że zawsze sobie poradzę. Bo taka jestem. Zawsze sobie radziłam. Bez względu jak beznadziejnie było. 
A obecnie jest stabilnie. Serio. Nie mamy wojny, nie trzeba chować się w podziemiu. Starcza mi pieniędzy, inne sumiennie odkładam. Mam swoje małe, bezpieczne, ciche życie. I... mam go dość.
Na co ja do cholery czekam?

*Na historii w czwartej klasie podstawówki uczą, że pańszczyzna była zła i to był wyzysk chłopów. Jednocześnie jakoś umyka nam, że więcej zapieprzamy na podatki niż pracował na rzecz pana chłop pańszczyźniany.


W ciągu dnia pracujemy dłużej niż rzymscy niewolnicy, a wydaje się nam, że żyjemy w wolnym społeczeństwie - A. Fornés
 Nasz system podatkowy jest jednym z najgorszych jakie istnieją. Wypełniasz te PIT-y, spowiadasz się z każdej zarobionej złotówki a większośc tych pieniędzy idzie na utrzymanie Urzędów Skarbowych. Czy to nie absurd? W moim mieście wczoraj zginęła kobieta (samochód ją uderzył). Nowy dworzec PKP świeci się jak choinka, świetłka świąteczne na każdym kroku a kawałek dalej dzieciaki wracają ze szkoły po ciemku. Emeryci chodzą do kościoła z latarkami. Nasze ciężko zarobione pieniądze idą na jakieś wdowy smoleńskie. Współczuję. Ale na przyszłość polecam ubezpieczenie na życie. Amen!

Jestem wściekła, bo tutaj wszystko stoi na głowie. Państwo chwali się "pomocą" i programami wsparcia, a tak naprawdę w jego interesie jest istnienie ludzi biednych. Zawsze było, nie ważne jaka władza. 

Kto żyje ze zwalczania wroga, zainteresowany jest tym, aby wróg jak najdłużej istniał. Friedrich  Nietzsche

Gdyby Kowalski zarabiający 1500 złotych dostał do ręki 3 tysiące, to nie nie wrzucałby do pieca śmieci ani nie potrzebowałby 500+. Bo on ich nie dostaje - on jest z nich najpierw w majestacie prawa odkradany. A jeśli już mamy Kowalskiego za idiotę który się nie ubezpieczy, to dajmy mu obowiązek lokowania na swoją emerytuę. Ale dajmu mu prawo decydować gdzie chce ubezpieczyć się jeśli chodzi o zdrowie, emeryturę oraz do jakiej szkoły chce posłać dziecko. Bo taki Kowalski płaci składki a jak go boli ząb to nagle nie ma miejsc i najbliższe za dwa miesiące. Więc i tak płaci prywatnie, nie daj Boże biorąc wcześniej jakąś chwilówkę, bo 200 zł na dentystę to naprawdę dużo pieniędzy. Wspaniały interes, doprawdy.

Myślę o takich ludziach, którzy zgromadzili ze 400 tysięcy zł składek emerytalnych i umierają zanim tej emerytury dożyją. 400 tysięcy to dwie kawalerki, które można wynajmować innym i godnie z tego żyć. A po śmierci zostawić dzieciom lub wnukom. Dać im lepszy start.

Patrzę na swoją listę 100 celów. Gdy ją tworzyłam to było jak science-fiction czy inne fantasy. A dzisiaj punkty o których nawet nie śniłam się zrealizowały. Ot, wpisałam na zasadzie "a co tam, to tylko lista". Tylko że od jakiegoś czasu stoję w miejscu.
Bo jest stabilnie. Bo nie jestem w bagnie z którego chce się szybko wyjść. Nie czuję żadnego oddechu niepewności na plecach. Nie robię więc żadnego poważnego kroku na przód. Nie ryzykuję. I tak sobie się zatrzymałam.
Czekam sobie w zawieszeniu. Na co? Sama nie wiem. Że te moje marzenia się kiedyś spełnią? Przecież nie same. Spoczęłam na laurach. Zobaczyłam to dopiero robiąc sobie dłuższy urlop. Nie wykorzystałam go jak chciałam. Byłam zmęczona codziennością.
W wieku 25 lat.

Nie chcę spędzić ponad połowy każdego roku pracując na rzecz państwa, które ma mnie gdzieś i które zmarnuje i sprzeniewierzy te pieniądze, dając np. jakiejś (przełykam głośno ślinę) babie która pozwala swojemu partnerowi zakatować czteroletnie dziecko i nazywając sponsorowanie patoli pomocą. Sponsoruje się nygusów i leni, a ciężko pracujący ludzie ledwo wiążą koniec z końcem. Niepracująca alkoholiczka na zasiłkach jest traktowana przez państwo lepiej niż ciężko pracująca kobieta. 
Ludzie wpadają w tą samą pułapkę co ja. Pułapkę bezpieczeństwa i bierności. Nie wykorzystują swoich talentów i możliwości, nie próbują, nie starają się. Bo przecież zaraz ktoś im da! Przecież jest pewnie i stabilnie.

Mnie do kolejnego kroku zmotywowała dopiero niestabilność zdrowia. Lato mnie rozleniwiło, uspokoiło, dało poczucie że jestem zdrowa, a przynajmniej - jak zdrowa mogę żyć. Przyszła jesień. Złudzenia rozwiał wiatr.

I bardzo, bardzo dobrze. Potrzebowałam kopa w dupę by zacząć myśleć o pewnych poważnych krokach i wypracowaniu sobie bardziej pasywnych źródeł przychodu. Przepraszam bardzo - nie zamierzam być niewolnikiem. Patrzeć jak moje życie mija, żyć jedynie w weekendy i święta a resztę czasu sprzedawać innym pracując na nich. Żyć wieczorami, bo najlepsze godziny sprzedają innym. Nie kupuję etosu pracy, cierpiętnictwa i moralności niewolniczej. To nie mój świat. Wypisuję się.

Jestem tą osobą, która właśnie przekroczyła drugą czerwoną linię. Po raz pierwszy w swoim dorosłym życiu naruszyłam swoje oszczędności. Zbierane sumiennie latami. Jestem tą osobą, która nawet nie mając czasu będzie układała puzzle dwa tysiące elementów po jednym każdego dnia. Dla przykładu - od liceum mam małą stronę internetową (w zasadzie bloga postawionego na darmowym portalu) która zarabia dziennie złotówkę. Rozwiązuje pewien mały, niszowy problem. Poza zamontowaniem na niej reklam i sprawdzaniem czy działa (raz na miesiąc), nie robię przy niej nic. Ale po kilku latach złotówka dziennie to dwa tysiące. Dwa tysiące to wakacje. Problem ludzi polega na tym, że są niecierpliwi. Chcą tu, teraz, natychmiast, nie podejmują wysiłku jeśli coś zaprocentuje kiedyś. Gdy pisałam teksty zapleczowe po złotówce za jeden (!) to nikt nie chciał się ze mną zamienić. Ale po obecnych stawkach już by chcieli. 
Kocham swoją pracę. Ale jej przekleństwo polega na tym, że nie mogę jej oddelegować komuś innemu. Ludzie mi płacą nie za to co robię, tylko bardziej za to, że to ja to zrobię.

Pora na kolejne kroki. Małe i większe. 
Ostatnio dusząc się i cierpiąc okrutnie przypomniałam sobie o zdarzeniu które miało miejsce kilka lat temu. Myślałam, że przez noc po prostu się uduszę i będzie koniec. W jakimś przebyłysku świadomości zapisałam na kartce najważniejsze rzeczy. Hasło do bloga i hasło do konta bankowego. Dwa dni później, gdy doszłam do siebie spojrzałam na kartkę i zrobiłam jedno wielkie wewnętrzne WTF.
Że niby to są najważniejsze dla mnie rzeczy?
I teraz niedawno pomyślałam o tym samym, ale w innym kontekście. Po co mi kisić te oszczędności, jeśli jutra może nie być? Jeśli życie jest tak kruche? Kiedy mam realizować swoje marzenia? Jak będę stara i zbyt zmęczona życiem?
Więc gdy Ola (http://aleksandranajda.com/) zaprosiła mnie do Tajlandii - po prostu wyjęłam pieniądze z oszczędnościówki i kupiłam bilet.
Przekroczyłam pierwszą linię.
A potem wyjęłam sobie swoje skrypty z pytaniami.

I zapytałam samą siebie, bardzo szczerze o kilka kluczowych spraw.
Ten rok to będzie #YOLO. Nie namawiam nikogo, ale samą siebie tak. Po prostu ruszam swoje oszczędności i sponsoruję sobie rok idealnego życia. Oczywiście nadal pracuję, ale pewnie mniej. Wczoraj kupiłam obiektyw, równowartość miesięcznej pensji mojej mamy🙈. Jeszcze niedawno czułabym się winna, albo wiecie - jakaś taka nieswoja. Przecież jestem rozsądną dziewczyną. Ciułam pieniążki sumiennie i spokojnie. I to mnie przeraża. 
Nie wiem kiedy dałam się wkręcić w bajkę o niewolnikach i stać się jednym z nich. Mentalnie.
But inside in the dark I'm aching to be free.

Wolę poświęcać swój czas na rzeczy ważne. Np. podróże. Podróże są ważne. Świat jest piękny, barwny, czeka aż będę go podziwiać. Nie zamierzam dać się wpędzić w poczucie winy z powodu głodu na świecie, podczas gdy biomasa owadów pozwala na nakarmienie wszystkich ludzi. Zresztą chętnie spróbuję pająka czy innego świerszcza. Po prostu nie chcę pozwolić na to, by moje życie minęło bez mojego udziału. Lub z występami gościnnymi w weekendy.

To chyba mój wniosek na najbliższy rok. Dream big. Be brave.
To irracjonalne, ale bardzo tego potrzebuję. Bardzo.
Korzystając z tego, że przez moją prywatę i dzikie pomysły i tak skradłam Ci trochę czasu, podzielę się wynikami akcji #zpoleceniaaniamaluje
Zawsze czuję takie ukłucie, że wiele osób będzie czuło rozczarowanie. Dlatego wysłałam hashtag i swoje typy do piątki znajomych w ogóle nie znających się na blogowaniu - chciałam podjąć decyzję sercem, ale też rozsądkiem. Dlatego przyznałam też 4 dodatkowe nagrody (drobiazgi) na mój koszt.
Zestaw kosmetyków o wartości 600 zł wygrywa kamate13 - nawet nie chodzi o zakupy a ostatnie zdanie i rysunek. Kupuję to.

A nagrody pocieszajki:





Dziękuję za udział. To dla mnie bardzo cenne widzieć, że mój blog wpływa na Wasze codziennie decyzje. Dlatego podjęłam też jedną ważną w swoim życiu. Mój kochany dziadek zawsze odczuwał radość z dawania jej innym. Często dostaję przesyłki PR (lub jakiś press pack). Jednocześnie sztywno trzymam się zasady 10% na cele charytatywne. Zdecydowałam się przesunąć pewną część tej kwoty na wysyłki drobnych upominków dla Was. Ostatnio była na fejsie mała zgaduj-zgadula z ekspresową nagrodą. Dostaję głównie książki i kosmetyki, chętnie będe puszczać dalej. Chcecie? 
Jeśli narobicie mi ładnie odsłon i zgłoszeń w obecnym konkursie (do wygrania zapas kociej karmy) , to na dniach wystartuje konkurs z bonem do Westwing o wartości 300 zł. Ostatnio się Wam podobało :).  Ale jeśli nie lubicie konkursów tak jak mi się wydaje, to też dajcie znać. Może niepotrzebnie się staram a Wam to wisi. Dajcie znać!

Mam na imię Ania, mam 25 lat. Biorę życie w swoje ręce.

Psst! Bluzka ze zdjęcia kupiona tutaj. Zdjęcia są beznadziejne, ale miałam wybór - albo piszę z takimi, albo nie piszę wcale. Niestety źle wybrałam i w godzinach z dobrym światłem pracuję. Ech :P

Za kilka dni Tajlandia. Co dalej? Nie wiem. Może kupię komputer o jakim zawsze marzyłam, a wydawał mi się za drogi. Może buty. Może nic, może poczuję wolność i wymyślę coś fajnego. Nie wiem. Wiem, że dam sobie radę. Zawsze daję.


Niewolnicy wszędzie i zawsze będą niewolnikami  – daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami. Cyprian Kamil Norwid.


Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 
Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na "głównej") -
 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin :) A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem :)
Follow on Bloglovin
Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

KOMENTARZE

BLOGGER
Nazwa

-40% drogeria natura -49% rossman -50% na kosmetyki #Koniecznie przeczytaj 100 dni bez spodni 15 hair project 2015 2016 2017 2018 2019 218 4-godzinny tydzień pracy 5+ 50 list afro akceptacja akcesoria aktualizacja włosów aktywne słuchanie aliexpress Amalfi Andrea anemia Angkor wat Ania poleca aniamaluje anime ankieta aplikacja aplikacje apple asertywność astor ateizm Avon Azja babcia bakterie bataty bądź duży bez pieczenia bezglutenowe biała czekolada biały laptop biblia bicie bieganie biel bingo spa biust biustonosz BLOG blogi blogowanie blond błędy bob body-shaming bohaterki botki boże narodzenie ból ucha - naturalne metody bridal hairstyles brwi buty cele cele życiowe celia ceny w Tajlandii cera Chiny chwalenie się ciało ciastka ciasto bez pieczenia ciasto francuskie ciasto kinder country ciasto snicker ciekawe blogi cienie cieniowane Claudia Shiffer co co było co jest za damo co kupić babci co kupić dziadkowi co kupić na dzień matki co kupić na promocji w rossmanie co kupić na wieczór panieński co na prezent co powiedzą inni co przywieźć z Ukrainy co przywieźć ze Lwowa co robić jesienią co robić w grudniu co robić w kwietniu co robić w lipcu co robić w listopadzie co robić w lutym co robić w maju co robić w marcu co robić w październiku co robić w sierpniu co robić w styczniu co robić we wrześniu co warto kupić na promocji rossman co warto kupić na promocji w drogerii natura co warto przeczytać co warto zrobić na studiach co zjeść w tajlandii co zobaczyć w londynie co zrobić by rude włosy nie płowiały co zrobić żeby włosy szybciej rosły creaclip cruelty-free curls Cypr cytaty czarna rzepa czas czasopisma czcionki czekolada czekolada z żelkami czekoladki czereśnie czerwiec czerwona królowa czkawka czy książki są drogie czy można narzucać wiarę czy można zmuszać do chodzenia na religię czy można zmuszać dziecko do chodzenia do kościoła czy warto lecieć na Cypr czy warto obchodzić halloween czy zapłacę cło czytanie czytnik za złotówkę ćwiczenia daktyle darmowe e-booki darmowy planer death note decubal delia demakijaż depilacja depilacja laserowa depilacja pach depresja deser desery design detoks dieta dieta śródziemnomorska diy dla dojrzałych kobiet dlaczego nie piję mleka dlaczego warto wyparzać i wymieniać szczoteczkę do zębów do 100 zł Dobre Bakterie dobre nawyki dobro dochód domodi domowe sposoby domowy sernik dowody naukowe drinki duplo dusza dzieci dzień babci dzień matki easy hairstyle edukacja egzamin egzaminy eksperci eksperymenty eld elfen lied emocje energia essence etykiety eyeliner fanatyzm FAQ farbowanie feminizm figa figi figura film filmy filozofia finanse first7jobs fit Fitocell freddie fryzura fryzura na ślub fryzury fryzury ślubne fryzury z grzywką gadżety gdańsk gdzie kupić biustonsz 65e gdzie pojechać w maju gdzie tanio kupować meble gliceryna golden blonde golden rose gotowanie Grecja gronkowiec złocisty gry grzywka gule podskórne gwiazda dnia hair trends hairstyles halloween a wszystkich świętych haloween hejt hemofobia henna historyjka motywacyjna Horchata Hot hotel hula-hoop humor hybrydy ile idzie przesyłka z Aliexpress imbir impreza inne inne. inni inspiracje inspiracje tygodnia instagram inteligencja iOS iphone iphone7 isadora italia jak aplikować wcierki jak być lepszym chrześcijaninem jak być sobą jak być szczęśliwym jak dorobić jak efektywnie czytać Jak efektywniej korzystać z sieci jak jeść figi jak kupić idealną ramoneskę jak kupować na aliexpress Jak łatwiej się skupić i wyeliminować rozpraszacze? jak mieć więcej przyjaciół jak napisać pracę licencjacką jak napisać pracę magisterską jak naturalnie wyleczyć anemię jak nauczyć się angielskiego jak nie chorować jak nie marnować czasu w sieci jak nie przejmować się zdaniem innych jak oszczędzać jak oszczędzać. jak ozdobić zeszyt jak pobrać the sims 2 za darmo jak pokonać strach przed tym jak pomóc dziecku molestowanemu seksualnie? jak poprawić koncentrację jak poradzić sobie ze złym dniem jak poszerzyć horyzonty jak powiększyć biust jak prawidłowo czyścić uszy jak przyspieszyć porost włosów jak radzić sobie z gniewem jak radzić sobie z krytyką jak radzić sobie ze stresem jak realizować cele jak rozładować napięcie jak się skupić jak się uczyć jak skutecznie notować jak sprawić by inni nas lubili jak stać się bardziej lubianym jak stać się lubianym jak stać się optymistą jak stosować olej kokosowy jak stosować wcierki do włosów jak szybko podejmować decyzje jak szybko zapuścić włosy jak tanio czytać książki jak tanio podróżować jak tanio zorganizować wakacje Jak tanio zorganizować wycieczkę do Londynu Jak tanio zorganizować wyjazd do Lwowa jak uczyć się na własnych błędach jak usprawnić mózg jak utrzymać rudy kolor jak uzyskać loki jak wybrać tablet Jak wykorzystać instagram w rozwoju jak wzmocnić odporność jak zacząć zmieniać swoje życie jak zarobić jak zarobić na monetach jak zbudować dom z butelek jak zdać maturę jak zdobyć przyjaciół jak zmotywować się do nauki jak zmotywować się do pisania pracy jak zmotywować się do sprzątania jak znaleźć znajomych jak znaleźć życiową pasję jak zorganizować wypad na Maltę jak zrobić frytki z batatów jak zrobić loki jak zrobić rosół jak zrobić smoothie jak zrobić tortillę jak zrobić własną czekoladę jak zwalczyć ból ucha jak zwalczyć stres jak zwiększyć poczucie własnej wartości Jaka jest najlepsza dieta? Najzdrowsza dieta jaką książkę przeczytać jaką lokówkę wybrać jaki blender wybrać jaki film obejrzeć Jakie buty kupić na wiosnę? Przegląd wiosna/lato 2015 jakie właściwości ma figa jantar january to do list jednodniówka londyn jedzenie jesień języki joanna kalendarz kalendarz adwentowy kalendarze Kambodża kampania kampanie kanapki kasa kasza kasza jaglana kaszel kasztany katar Khao Sok kino klasyczny sernik kłos kobiecość kobiety kochamżycie komedia kompleksy koncentracja konkurs konkursy kontrowersje korektor kosmetyki koszule kot kotlety kotlety z kaszy jaglanej kozi ser kozieradka kreatywność kredki kremy krok po kroku krótka piłka krótkie fryzury krótkie włosy krytyka krzywe nogi książka książka do przeżycia książki ksometyki kuchnia kultura kwiecień kwiecień 2016 kwiecień 2017 lakier laminowane laptop laptop do 2000 zł Larnaka lato leczenie led legimi lekcje lemoniada lęk przed ludźmi lęk przed pobraniem krwi licencjat linki linki tygodnia lista lista życzeń listopad lob loczki lody loki loki bez lokówki loki bez użycia ciepła lokówka z biedronki Londyn ludzie luksus lumpeksy lunchbox luźne Lwów Magia sprzątania maj majówka makijaż makijaż oczu maliny Malta mały biust mam problem Mani manicure Marie Kondo marzec masaż mascarpone maska maść ichtiolowa maść z witaminą A matura meble meddiet medycyna medytacja MEGAFON metale ciężkie meteoryty męskie miasta miesiąc migrena miód mleko mleko kokosowe mleko owsiane młodzież moda modne modne buty 2015 modne fryzury modne fryzury 2015 modne fryzury 2016 modne fryzury 2017 modne fryzury 2018 moja historia moje cechy moje ulubione produkty spożywcze moment.pl monety kolekcjonerskie morze motywaca motywacja mrożona kawa muffinki muzyka my secret myśli myśli rozwój na wesele na studniówkę nails najlepsza dieta najlepsza zupa NAJNOWSZE najzdrowsza dieta najzdrowszy olej świata naked 3 naked 3 podróbka naprawa zniszczonych włosów naturalna pielęgnacja naturalne metody naturalny makijaż nauka nauka języków obcych nawyki nie lubię sprzątać nieśmiałość nocleg notowanie nowe nuda nuggetsy o mnie obcasy obuwie oczy oczyszczanie odchudzanie odkładanie marzeń na później odrobaczanie odżywianie odżywienia oferty okazje okulary olej kokosowy olej rycynowy olejek olejek z drzewa herbacianego olejowanie opakowania opinia opinie optymalizm organizacja orszada oszczędzanie owoce pakowanie paletka pamiętniki z wakacji pancakes panini party Paryż pasje paznokcie pedagogika penne all' arrabbiata perfumy pewność siebie pędzle pielęgnacja pieniądze pierogi piersi pies pilomax pisanie pizza placenta planer planer pdf planowanie pobierz organizer pobranie krwi poczucie własnej wartości podkład podpłomyk podróże podsumowanie podsumownaie Pogoda pokój polecane książki południowe włochy pomidorowa pomoc Pompeje pomysły poniedziałkowy motywator poradnik porost włosów post sponsorowany post we współpracy z marką postanowienia postanowienia noworoczne pot potliwość Poznań PR praca praca zdalna prawa człowieka presja prezenty profile które warto śledzić na instagramie prom promocja promocja rossman promocja super pharm promocje prostownica prywata przedłużane rzęsy przedłużanie rzęs przekąski przekąski do wódki przekąski na urodziny przemoc przemoc psychiczna przemoc symboliczna przepis przepis na pomidorówkę przepis na sernik przepis na tartę przepis na tartę z białą czekoladą i mascarpone przepis na zupę pomidorową przepisy przepisy na smoothie przepisy z figami przyrost przysmaki na imprezę psychologia pudelek pull through braid PUPA pycha pytania Qatar Airways queen quiz rabaty rady recenzja regeneracja regulamin reklamy relacje relaks religia remington resentyment retusz rimmel rok szkolny rosół rossmann rozdanie rozjaśnianie rozkiminki rozkminki rozrywka rozwoj rozwojowe czwartki rozwojownik rozwój równowaga rtęć ruch rude rude włosy rzesy jedwabne rzęsy Rzęsy 1:! rzęsy 2d rzęsy metoda objętościowa Bydgoszcz rzęsy przed i po Safari Salerno samodoskonalenie samoleczenie sandwich sandwicz Seboradin self-love sen Sensique sephora seriale sernik sesja shake Siem Reap się działo silikonowy lunchbox siwe włosy skorupki skupienie słoik z uchem i słomką słowiański blond smartfon smoothie snap snapchat softsticks soraya Soumda społeczne sport sposoby na odporność sposoby na wypadające włosy sposób na pryszcze sposób na tabliczkę mnożenia spotkanie sprzątanie sprzęt ssanie oleju stopy strach strach przed oceną strach przed pobraniem krwi stres studia studiowanie studniówka styl suche włosy sukces sukienka sukienki suknie ślubne syrop z pędów sosny szacunek szampon szczęście szkoła szminka szpilki szpotawe kolana sztuczki sztutowo ślimaczki ślub śmiech śniadanie średnie włosy święta tablet tablet do 500 zł tablet na studia tag Tajlandia tangle teezer tania lokówka tanie tanie buty tanie czytanie tanie dodatki do mieszkania tanie loty tanie zwiedzanie tarta tarta snickers tartinki tech Tekst powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Otwartym. tekst sponsorowany tekst we współpracy z marką GOSH telefon telewizja Tesori d'oriente test the sims todo torebka torebki tortilla toruń trendy triki trolling trwałe loki tusz twarz tydzień tygodnik tygodniowe love ubrania ubranie uczucia udawany warkocz Ukraina ulubieńcy updo upięcia upięcie urban decay urlop uroda urodzinowe menu urodziny usta venita vipera w co się ubrać w szystkie w11 wady wakacje walentynki Warszawa warsztaty wazelina ważne wcierka wdzięczność wegańskie wegetariańskie weltschemerz wiara wibo wieczór panieński wigilia wilno wiosna wishlist Włochy włosy wnętrza wob woda woda brzozowa wolontariat worth following instagram profiles for better life wpływ wrapy wrażenia Wrocław wsparcie współpraca wszystkich świętych wszystkie wtyczki wybór wybrzeże amalfitańskie wychowanie wycieczka wydawnictwo wygodne wałki wymiary wyniki wypadanie włosów wyszukiwania wyzwania wyzwanie wyzwanie - bycie miłym wyzwanie30dni xiaomi youtube za darmo zabawy zaczrwienienia zakupy zakupy na Ali zapach zapalenie oskrzeli zarobki zawijaski zawiść zdejmowanie hybryd zdrowa dieta zdrowie zdupy zerowaste zeszyt zima zioła złoty blond zły humor znajomi zupa zupa dyniowa zupy zwierzęta zyski żółta sukienka życzenia życzenia noworoczne
false
ltr
item
Aniamaluje - blog o życiu po swojemu: Dzień dobry, przestaję być niewolnikiem.
Dzień dobry, przestaję być niewolnikiem.
https://2.bp.blogspot.com/-5YU7haTJAGQ/WEhHOz0DF6I/AAAAAAAArBc/U29ZcMbJAQgJKIUqBjk8UhZkhUG61GwuACLcB/s1600/page.jpg
https://2.bp.blogspot.com/-5YU7haTJAGQ/WEhHOz0DF6I/AAAAAAAArBc/U29ZcMbJAQgJKIUqBjk8UhZkhUG61GwuACLcB/s72-c/page.jpg
Aniamaluje - blog o życiu po swojemu
http://www.aniamaluje.com/2016/12/dzien-dobry-przestaje-byc-niewolnikiem.html
http://www.aniamaluje.com/
http://www.aniamaluje.com/
http://www.aniamaluje.com/2016/12/dzien-dobry-przestaje-byc-niewolnikiem.html
true
3538531450758840466
UTF-8
Nic nie ma :( ZOBACZ WSZYSTKO Czytaj dalej Odpowiedz Anuluj Usuń By Główna STRONY POSTY ZOBACZ WSZYSTKO POLECANE TAGI ARCHIWUM SEARCH WSZYSTKIE Nic nie ma :( Back Home NIEDZIELA PONIEDZIAŁEK WTOREK ŚRODA CZWARTEK PIĄTEK SOBOTA NIEDZIELA PON WT ŚR CZW PT SO STYCZEŃ LUTY MARZEC KWIECIEŃ MAJ CZERWIEC LIPIEC SIERPIEŃ WRZESIEŃ PAŹDZIERNIK LISTOPAD GRUDZIEŃ Jan Feb Mar Apr MAJ Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec teraz minutę temu $$1$$ minutes ago godzinę temu $$1$$ hours ago Wczoraj $$1$$ days ago $$1$$ weeks ago więcej niż 5 tygodni temu Followers Follow Artykuł premium Kliknij Share aby odblokować dostęp