Archive Pages Design$type=blogging$count=7

Czy warto przeczytać książkę "Magia sprzątania"? Czy posprzątałam? :D




Dopytywaliście o recenzję "Magii sprzątania" od kiedy wspomniałam, że przeczytałam ją w ramach książkowego abonamentu z czytnikiem za złotówkę :) Ociągam się z tym niemiłosiernie bo... jeszcze sprzątam :D Nie dlatego, że mam jakoś wybitnie dużo do posprzątania - 85% już za mną. Po prostu jest ciepło i ładnie, a szkoda mi tych ostatnich dni. Planowałam więc opisać swoje wrażenia po zrobieniu całkowitych porządków, ale pewnie do tego momentu zdążą rozmyć mi się szczegóły i detale dotyczące lektury ;-).
Nie jestem bałaganiarą, ale nie jestem też pedantką. Poza przechowywaniem butów i książek nie miałam zbyt wielkich problemów z utrzymaniem porządku. Za to cierpię na tak zwany ciężki gust :). Podobają mi się rzeczy, które zdecydowanie nie są zgodne z obowiązującymi trendami, ale jednocześnie nie są na tyle stare, by zasłużyć na miano vintage czy perełki z targu staroci. Krótko mówiąc - uwielbiam swoje drewnopodobne panele ścienne, znane też jako boazeria i nigdy nie przestałam nosić dzwonów :)). W kwestii porządku - mam/miałam problem z nadmiarem rzeczy i tak zwanymi "przydasiami". Archiwizowałam i przechowywałam stare notatki, książki i kalendarze z taką pieczołowitością, jak arcybiskup Wesołowski pliki z pornografią dziecięcą. Może uznałam je za tak fajne i inspirujące, że chciałam kiedyś do nich wrócić? 
Oprócz tego miałam stanowczo zbyt wiele pudełek, których nie otwierałam od momentu wrzucenia do nich rzeczy. Spinacze, agrafki, zapasowe guziki od płaszczy, których nie mam już od pięciu lat, instrukcje i płyty ze sterownikami od sprzętów, które zepsuły się całe wieki temu. Owoc ośmiu lat gromadzenia.

O dziwo całkiem dobrze się w tym odnajdywałam. Fakt faktem - na każdej szafie było jakieś pudło a buty i książki były wszędzie, ale generalnie wiedziałam gdzie co mam. Poza tymi wyjątkowymi sytuacjami, gdy oknem wleciał szerszeń w którego miotałam wszystkimi ruchomościami jakie były w zasięgu wzroku, albo poszukiwałam umowy, którą przecież położyłam na biurku. (Tydzień temu, bo już ją odesłałam z podpisem, tylko o tym zapomniałam). 

Od dawna nosiłam się z zamiarem liftingu mojego pokoju. 12 metrów kwadratowych to całkiem przyzwoita powierzchnia. Nie chciałam jednak za bardzo inwestować w remont miejsca z którego niebawem zamierzam odfrunąć. To dokładnie ten sam dylemat co remontowanie wynajmowanego mieszkania - niby wiele nam nie odpowiada, ale remontować cudze? Słaba opcja. 
 Stwierdziłam, że w ramach kompromisu przemaluję na biało krótkie ściany (jest na nich tapeta), wymienię rolety na takie dzień/noc, które montuje się na haczyki bez wiercenia, zainwestuję w nową szafę i regał i rozwiążę sprawę z butami. Ponieważ wymiana mebli wiązała się z nieuchronnym opróżnieniem półek z książkami i całą resztą...  odkładałam to na wieczne nigdy. Znaczy - jutro.
Mając nadzieję, że istnieje jakiś skrót, sięgnęłam po sławną książkę Magia sprzątania, Marie Kondo. Liczyłam na jakiś potężny zastrzyk motywacji i niesamowite sposoby na to, by uporządkować swój dobytek. 
Marie Kondo powiedziała prosto - jedyny sposób na to, by bałagan nie wracał to sprzątnięcie wszystkiego i wyrzucenie tego, co zbędne. A potem pilnowanie, by rzeczy wracały na miejsca im wyznaczone. Żadnych trików, sztuczek i magicznych organizerów - po prostu sprzątnij wszystko. 
Poszłam więc lekko zawiedziona do sklepu i kupiłam potrzebny arsenał do walki z bałaganem :
To nie są artykuły pierwszej potrzeby - haczyki i wieszak miały pomóc uporządkować mi biżuterię, zapachowe chusteczki umilić całą pracę , a odświeżacz to fanaberia. Jedynie rękawice z mankietem to absolutna konieczność. No i worki na śmieci.
Generalnie akurat idealnie w czasie pozbiegały się promocje i to co widać na zdjęciu można kupić na promocji (tutaj) lub (tutaj) . Poza wieszakiem na biżuterię (pepco) i haczykami (netto).

Wyniki moich zmagań :
- karton książek na sprzedaż
- karton książek, które trafią do piwnicy
- 5 wyrzuconych worków "papierów" (zeszyty, kartki, umowy, dokumenty,instrukcje)
- 4 worki odzieży wrzucone do kontenera
- 2 małe kartony odzieży na sprzedaż (płaszcze zajmują sporo miejsca :))
- 2 wyrzucone worki różności (guziki, płyty, pudełka, figurki, stare lakiery do paznokci i inne kosmetyki)
- jedno przemeblowanie


Jak na osiem lat gromadzenia - wcale nie wyrzuciłam tak dużo rzeczy. Jak na emocjonalne podejście do wyrzucania - wyrzuciłam bardzo dużo rzeczy. Pod tym względem muszę powiedzieć, że książka działa. Zrozumiałam, że pewnie nie przytyję już do spodni z liceum a kalendarz z trzeciej klasy gimnazjum nie jest mi już do niczego potrzebny. Tak samo jak ta sterta instrukcji, z których nigdy nie skorzystałam (i tak zawsze szukałam w internecie).
Zdziwiło mnie też, że wcale nie mam tak dużo ubrań. Gdy zajmowały przypadkowe miejsca - trochę na wieszaku, trochę w szafie, trochę na krześle - były przytłaczające. Obecnie zajmują dwie półki i jeden drążek w szafie. Plus półka na torebki, no i buty... w porównaniu z moimi koleżankami - wcale nie tak dużo. 
Jasne, mam dwa kartony na sprzedaż - wypełnione głównie sukienkami na różne okazje i płaszczami, plus trochę rzeczy, które jednak nie są w moim stylu. Z sukienkami - całkowicie zamierzone - zazwyczaj na wesele czy inną okazję zakładam sukienkę raz, potem sprzedaję za 70% ceny i na kolejne idę w innej. Płaszcze to głównie efekt - nic mi się nie podoba, a zima atakuje - kupuję co jest i nie wybrzydzam. A rzeczy nie w moim stylu to naturalny element procesu poszukiwań. Wbrew pozorom - bardzo często powtarzam ubrania w których chodzę! Po prostu rzadko robię zdjęcia na bloga ;-). Np. dzisiaj :

Sukienka była na blogu wiele razy, np. (tutaj). Nie mogę wrzucić bezpośredniego linku do modelu, bo jest jakiś uparty błąd, ale podobne sukienki są tutaj lub tutaj :) Podobnie okulary, które jak zawsze przy błyskawicznych zdjęciach w 30 sekund załapały się na "poczekaj, tylko zdejmę okulary". Ulubiony i wałkowany na okrągło model z C&A. Klasyka. Koturny (klik) to jedne z moich ulubionych butów tego lata. Torebka (klik) chyba nie pojawiła się na blogu, ale również nosiłam ją bardzo często - zazwyczaj gdy nie pasowała mi czarna a brązowy kuferek był za mały. To taka pułapka związana z blogowaniem - staram się zawsze spowiadać ze swoich grzesznych przyjemności w postaci słodyczy czy chipsów na instagramie - mimo, że przez pozostały czas jem "czysto", wytwarza się obraz, że jem niezdrowo (bo to widać na zdjęciach).  Gdy ubrania rzadko powtarzają się na zdjęciach, łatwo o skojarzenie że nic nie noszę po dwa razy. I tak dalej :)). 

Miałam spory problem z zastanowieniem się, co powinno wylądować w kontenerze, a co na sprzedaż. Najpierw chciałam wynieść wszystko do kontenera, ale przypomniałam sobie moją wizytę w domu dziecka. Te dzieci są dosłownie zalewane "szmatami", a brak im raczej spędzanego z nimi czasu. Potem przypomniałam sobie wspomnienia koleżanki, która sortowała odzież dla powodzian - masa buraków wykorzystała to jako okazję do wyrzucenia starych brudnych gaci i podartych skarpet z ominięciem opłaty za dodatkowy wywóz śmieci.
Myślałam i myślałam i wymyśliłam.
Doszłam do wniosku, że ubogim bardziej przyda się porządny gruby sweter niż krótka sukienka na weselę.

Tym sposobem do kontenera wrzuciłam wyłącznie niezniszczone rzeczy - 2 pary porządnych butów, których nigdy nie założyłam, tak zwany "kostium" w postaci spódnicy i żakietu, solidne jeansy z prostą nogawką, szary kaszmirowy sweter Pringle of Scotland itp.

Z tym ostatnim było sporo zachodu, bo musiałam ogolić go z kulek. Krótko mówiąc - kontenery zasiliły same dobre rzeczy, które nie pasują do moje stylu życia - ciągle o coś się zahaczam, siadam na trawie, przechodzę przez płoty ;-).

Zrobiłam jeden wyjątek i wrzuciłam do kontenera jedną zniszczoną rzecz - ulubioną niegdyś, skórzaną spódnicę midi. Problem z nią był taki, że rozdarłam kawałek skóry. Przez rok nie znalazłam czasu ani fachowca, by to naprawić, chociaż naprawa zajęłaby pewnie 10 minut. Spódnica składała się ze sporych trójkątów i wystarczyło jeden wymienić na inny. Za każdym razem gdy trafiałam na nią w szafie, czułam się poirytowana swoim lenistwem. Ostatecznie doszłam do wniosku, że spódnica jest bardzo porządna i pewnie komuś będzie dobrze służyć - wrzuciłam ją do reklamówki razem ze skórzanymi spodniami, które też kiedyś rozdarłam. Miały identyczny rodzaj skóry, więc przecięłam je na szwach, upewniłam się, że jeden kawałek ma wystarczający wymiar by naprawić nim spódnicę. 

Ubrania, które do mnie jednak nie pasują, wystawię niebawem na blogu. Podobnie, jak książki. To dla mnie trudny krok, bo zawsze je chomikowałam. Muszę tylko dostać ostateczną odpowiedź jak sprzedać rzeczy by nie mieć problemów podatkowych, skoro nie mam firmy ;-). Doszłam do wniosku, że bardziej realnie potrafię pomóc innym przy użyciu odzyskanych ze sprzedaży ubrań pieniędzy, niż imprezowymi sukienkami.

No właśnie - jest jedna kategoria rzeczy, które wciąż muszę chomikować - umowy, formularze PIT i inne papierzyska, które trzeba trzymać aż 10 lat w razie kontroli skarbówki. Ble :D

No ale miało być o książce. Więc książka jest... dziwna.
Marie Kondo to freak. Ma świra na punkcie sprzątania. Ja raczej wychodzę z założenia, że mieszkanie jest dla mnie, a nie ja dla mieszkania - wolę spędzać w nim czas na relaksie, niż na ciągłym bieganiu ze szmatą. Tymczasem autorka chwali się tym, że nie mogła się doczekać aż coś wyrzuci jeszcze wtedy, gdy mieszkała z rodzicami i rodzeństwem. Gdy powyrzucała i posprzątała wszystko u siebie, brała się za wyrzucanie rzeczy innych domowników...bez ich zgody. Np. wyrzucając kurtkę ojca, która była stara.
Jakby taka Marie była moją siostrą i wyrzuciłaby moje rzeczy bez pytania - kolejne co musiałaby uporządkować to swoje uzębienie u dobrego stomatologa.

Trochę mnie też przerażało obsesyjne dążenie do tego, by mieć mało. Jestem bardzo ciekawa jak będzie funkcjonować jeśli zdecyduje się kiedyś na dzieci ;-)).

Poza dziwnymi momentami, gdy autorka zachęca do klękania na podłodze i wysypywania całej zawartości torebki, by podziękować przedmiotom za to, że pięknie jej służyły i odłożeniu ich na miejsce, książka jest nawet spoko. Tylko trochę przegadana.

Czego się nauczyłam - trzeba zrobić jedne bardzo gruntowne porządki. Zostały mi kosmetyczne zmiany, ale zdecydowanie się z autorką zgadzam

Pionowe przechowywanie! Wreszcie mam porządek w t-shirtach, które po prostu stoją. Jak tutaj :


Powiesiłam też wisiorki i inne elementy biżuterii, które są w ten sposób dużo bardziej uporządkowane niż wtedy, gdy spoczywały w pudełku.

Nie potrzebujesz organizera - potrzebujesz wyrzucić sporo rzeczy. Po namyśle doszłam do wniosku, że za każdym razem gdy mam ochotę kupić specjalne pudełku czy wymyślny wieszak, mam tak naprawdę inny problem - nadmiar przedmiotów.

Kończąc temat książki - jej zakup wydaje mi się trochę niepotrzebny. Podobne rady są w internecie, a na youtube można obejrzeć kilka filmików o składaniu ubrań metodą "Konmari" i będziemy w posiadaniu takiej samej wiedzy ;-). Jeśli dorwiemy tanio używaną, dostaniemy w prezencie czy coś w tym stylu - wtedy można na książkę się skusić. Ja przeczytałam ją w ramach abonamentu na książki (więcej o nim tutaj), co jest idealnym kompromisem.

Ok, ale wspomniałaś, że tylko 85% sprzątania za tobą...

Zgadza się. Kolejne kroki to :
- wyprzedaż książek
- wyprzedaż ubrań
- zakup nowej kołdry, prześcieradła i poduszek (pewnie na tej promocji)
- ubranie nowej kołdry i poduszek w moją przepiękną pościel, które motywowała mnie do porządków :
(Pościel kupiłam na Westwing i jest przecudna!)
- pozbycie się starego, ciężkiego narożnego biurka
- zakup rolet dzień/noc
- zakup jednego wieszaka/stojaka na kółkach* (pewnie ikea lub jysk).
- zakup stojaka na buty

Doszłam do wniosku, że wymiana mebli jest bez sensu. Owszem, mają kilka lat i obecnie bardziej podobają mi się białe... ale z drugiej strony to solidne meble, które dobrze spełniają swoje podstawowe funkcje. Nawet szafa spokojnie mieści ubrania, doszłam jednak do wniosku, że (tu rozwinięcie gwiazdki "*") przyda mi się wieszak na kółkach, co da kurtkom i płaszczom więcej powietrza, a pozwoli mi na wieszanie koszul i niektórych sukienek.
 Daleko mi od wyrzucania dobrych rzeczy w imię kaprysu.

Jestem zaskoczona, że udało mi się zabrać za wyrzucanie. Uważałam to wcześniej za niewykonalne (wszystko jest potrzebne). Tymczasem najtrudniej było zacząć. Potem nie mogłam się doczekać aż wejdę na stopień by sięgnąć kolejne pudło wypełnione po brzegi "ważnymi rzeczami". Zazwyczaj były to np. kable od nieistniejących już sprzętów albo niepotrzebne notatki. Najtrudniej było zacząć, potem szło z górki ;-). Teraz muszę jeszcze tylko kupić nową kołdrę i będę szczęśliwa :).

Ocena książki : hmmm.... książka jest dziwna
Ocena wpływu książki na moje życie : hmmm, niby nie była specjalnie motywująca, ale wzięłam się za coś, za co nie mogłam się zabrać osiem lat. W dodatku z własnej woli. A to już "coś" :).
Ogólna ocena : hmmmm :D




Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na "głównej") -
 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin :) A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem :)
Follow on Bloglovin
Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

KOMENTARZE

BLOGGER
Nazwa

-40% drogeria natura -49% rossman -50% na kosmetyki #Koniecznie przeczytaj 100 dni bez spodni 15 hair project 2015 2016 2017 4-godzinny tydzień pracy 5+ 50 list akceptacja akcesoria aktualizacja włosów aktywne słuchanie aliexpress Amalfi Andrea anemia Ania poleca anime ankieta aplikacja aplikacje asertywność astor ateizm Avon Azja babcia bakterie bataty bądź duży bez pieczenia bezglutenowe biała czekolada biały laptop biblia bicie bieganie biel bingo spa biust biustonosz BLOG blogi blogowanie blond błędy bob body-shaming botki boże narodzenie ból ucha - naturalne metody brwi buty cele cele życiowe celia cera Chiny ciało ciastka ciasto bez pieczenia ciasto francuskie ciasto kinder country ciasto snicker ciekawe blogi cienie cieniowane Claudia Shiffer co co było co kupić babci co kupić dziadkowi co kupić na dzień matki co kupić na promocji w rossmanie co kupić na wieczór panieński co na prezent co powiedzą inni co przywieźć z Ukrainy co przywieźć ze Lwowa co robić jesienią co robić w grudniu co robić w kwietniu co robić w lipcu co robić w listopadzie co robić w maju co robić w październiku co robić w sierpniu co robić we wrześniu co warto kupić na promocji rossman co warto kupić na promocji w drogerii natura co warto przeczytać co warto zrobić na studiach co zobaczyć w londynie co zrobić by rude włosy nie płowiały co zrobić żeby włosy szybciej rosły creaclip cruelty-free Cypr cytaty czarna rzepa czas czasopisma czcionki czekolada czekolada z żelkami czereśnie czerwiec czerwona królowa czkawka czy książki są drogie czy można narzucać wiarę czy można zmuszać do chodzenia na religię czy można zmuszać dziecko do chodzenia do kościoła czy warto lecieć na Cypr czy warto obchodzić halloween czy zapłacę cło czytanie czytnik za złotówkę ćwiczenia daktyle darmowe e-booki darmowy planer death note decubal delia demakijaż depilacja depilacja laserowa depilacja pach depresja deser desery design detoks dieta dieta śródziemnomorska diy dla dojrzałych kobiet dlaczego nie piję mleka dlaczego warto wyparzać i wymieniać szczoteczkę do zębów do 100 zł Dobre Bakterie dobre nawyki dobro dochód domodi domowe sposoby domowy sernik dowody naukowe drinki duplo dusza dzieci dzień babci dzień matki edukacja egzamin egzaminy eksperci eld elfen lied emocje energia essence etykiety eyeliner fanatyzm FAQ farbowanie feminizm figa figi figura film filmy filozofia finanse first7jobs fit Fitocell freddie fryzura na ślub fryzury fryzury ślubne fryzury z grzywką gadżety gdańsk gdzie kupić biustonsz 65e gdzie tanio kupować meble gliceryna golden rose gotowanie Grecja gronkowiec złocisty gry grzywka gule podskórne gwiazda dnia hairstyles halloween a wszystkich świętych haloween hejt hemofobia henna historyjka motywacyjna Horchata Hot hotel hula-hoop humor hybrydy ile idzie przesyłka z Aliexpress imbir impreza inne inne. inni inspiracje inspiracje tygodnia instagram isadora italia jak aplikować wcierki jak być lepszym chrześcijaninem jak być sobą jak być szczęśliwym jak efektywnie czytać Jak efektywniej korzystać z sieci jak jeść figi jak kupić idealną ramoneskę jak kupować na aliexpress Jak łatwiej się skupić i wyeliminować rozpraszacze? jak mieć więcej przyjaciół jak napisać pracę licencjacką jak napisać pracę magisterską jak naturalnie wyleczyć anemię jak nauczyć się angielskiego jak nie chorować jak nie marnować czasu w sieci jak nie przejmować się zdaniem innych jak oszczędzać. jak ozdobić zeszyt jak pobrać the sims 2 za darmo jak pokonać strach przed tym jak pomóc dziecku molestowanemu seksualnie? jak poprawić koncentrację jak poradzić sobie ze złym dniem jak poszerzyć horyzonty jak powiększyć biust jak prawidłowo czyścić uszy jak przyspieszyć porost włosów jak radzić sobie z gniewem jak radzić sobie z krytyką jak radzić sobie ze stresem jak realizować cele jak rozładować napięcie jak się skupić jak się uczyć jak skutecznie notować jak sprawić by inni nas lubili jak stać się bardziej lubianym jak stać się lubianym jak stać się optymistą jak stosować olej kokosowy jak stosować wcierki do włosów jak szybko podejmować decyzje jak szybko zapuścić włosy jak tanio czytać książki jak tanio podróżować jak tanio zorganizować wakacje Jak tanio zorganizować wycieczkę do Londynu Jak tanio zorganizować wyjazd do Lwowa jak uczyć się na własnych błędach jak usprawnić mózg jak utrzymać rudy kolor jak uzyskać loki jak wybrać tablet Jak wykorzystać instagram w rozwoju jak wzmocnić odporność jak zacząć zmieniać swoje życie jak zarobić na monetach jak zbudować dom z butelek jak zdać maturę jak zdobyć przyjaciół jak zmotywować się do nauki jak zmotywować się do pisania pracy jak zmotywować się do sprzątania jak znaleźć znajomych jak znaleźć życiową pasję jak zorganizować wypad na Maltę jak zrobić frytki z batatów jak zrobić loki jak zrobić rosół jak zrobić smoothie jak zrobić tortillę jak zrobić własną czekoladę jak zwalczyć ból ucha jak zwalczyć stres jak zwiększyć poczucie własnej wartości Jaka jest najlepsza dieta? Najzdrowsza dieta jaką książkę przeczytać jaką lokówkę wybrać jaki blender wybrać jaki film obejrzeć Jakie buty kupić na wiosnę? Przegląd wiosna/lato 2015 jakie właściwości ma figa jantar jednodniówka londyn jedzenie jesień języki joanna kalendarz kalendarz adwentowy kalendarze kampania kampanie kanapki kasa kasza kasza jaglana kasztany kino klasyczny sernik kłos kobiecość kobiety kochamżycie komedia kompleksy koncentracja konkurs konkursy kontrowersje korektor kosmetyki koszule kot kotlety kotlety z kaszy jaglanej kozi ser kozieradka kreatywność kredki kremy krok po kroku krótka piłka krótkie fryzury krótkie włosy krytyka krzywe nogi książka książka do przeżycia książki ksometyki kuchnia kultura kwiecień kwiecień 2016 lakier laminowane laptop laptop do 2000 zł Larnaka lato leczenie led legimi lekcje lemoniada lęk przed ludźmi lęk przed pobraniem krwi licencjat linki tygodnia lista lista życzeń listopad lob lody loki loki bez lokówki loki bez użycia ciepła lokówka z biedronki Londyn ludzie luksus lumpeksy lunchbox luźne Lwów Magia sprzątania maj makijaż makijaż oczu maliny Malta mały biust mam problem Mani manicure Marie Kondo masaż mascarpone maska maść ichtiolowa maść z witaminą A matura meble meddiet medycyna medytacja MEGAFON metale ciężkie meteoryty męskie miasta miesiąc migrena mleko mleko kokosowe mleko owsiane młodzież moda modne modne buty 2015 modne fryzury modne fryzury 2015 modne fryzury 2016 modne fryzury 2017 moja historia moje cechy moje ulubione produkty spożywcze monety kolekcjonerskie morze motywaca motywacja mrożona kawa muffinki muzyka my secret myśli myśli rozwój nails najlepsza dieta najlepsza zupa NAJNOWSZE najzdrowsza dieta najzdrowszy olej świata naprawa zniszczonych włosów naturalna pielęgnacja naturalny makijaż nauka nauka języków obcych nawyki nie lubię sprzątać nieśmiałość nocleg notowanie nowe nuda nuggetsy o mnie obcasy obuwie oczy oczyszczanie odchudzanie odkładanie marzeń na później odrobaczanie odżywianie odżywienia okulary olej kokosowy olej rycynowy olejek olejek z drzewa herbacianego olejowanie opinia opinie optymalizm organizacja orszada oszczędzanie owoce pamiętniki z wakacji pancakes panini party Paryż pasje paznokcie pedagogika perfumy pewność siebie pędzle pielęgnacja pieniądze pierogi piersi pies pilomax pisanie placenta planer planer pdf planowanie pobierz organizer pobranie krwi poczucie własnej wartości podkład podpłomyk podróże podsumowanie podsumownaie Pogoda pokój polecane książki południowe włochy pomidorowa pomoc Pompeje poniedziałkowy motywator poradnik porost włosów post sponsorowany post we współpracy z marką postanowienia postanowienia noworoczne pot potliwość Poznań PR praca praca zdalna prawa człowieka presja prezenty profile które warto śledzić na instagramie promocja promocja rossman promocja super pharm promocje prostownica prywata przedłużane rzęsy przedłużanie rzęs przekąski przekąski do wódki przekąski na urodziny przemoc przemoc psychiczna przemoc symboliczna przepis przepis na pomidorówkę przepis na sernik przepis na tartę przepis na tartę z białą czekoladą i mascarpone przepis na zupę pomidorową przepisy przepisy na smoothie przepisy z figami przyrost przysmaki na imprezę psychologia pudelek PUPA pycha pytania queen quiz rady recenzja regeneracja regulamin reklamy relacje relaks religia remington resentyment retusz rimmel rok szkolny rosół rossmann rozdanie rozjaśnianie rozkiminki rozkminki rozrywka rozwoj rozwojowe czwartki rozwojownik rozwój równowaga rtęć ruch rude rude włosy rzesy jedwabne rzęsy Rzęsy 1:! rzęsy przed i po Safari Salerno samodoskonalenie samoleczenie sandwich sandwicz Seboradin self-love sen Sensique seriale sernik sesja shake się działo silikonowy lunchbox siwe włosy skorupki skupienie słoik z uchem i słomką słowiański blond smartfon smoothie snap snapchat soraya Soumda społeczne sport sposoby na odporność sposoby na wypadające włosy sposób na pryszcze sposób na tabliczkę mnożenia spotkanie sprzątanie sprzęt ssanie oleju stopy strach strach przed oceną strach przed pobraniem krwi stres studia studiowanie studniówka styl sukces sukienka sukienki suknie ślubne szacunek szampon szczęście szkoła szminka szpilki szpotawe kolana sztuczki sztutowo ślimaczki ślub śmiech śniadanie średnie włosy święta tablet tablet do 500 zł tablet na studia tag tangle teezer tania lokówka tanie tanie buty tanie czytanie tanie dodatki do mieszkania tanie loty tanie zwiedzanie tarta tarta snickers tartinki tech Tekst powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Otwartym. tekst sponsorowany tekst we współpracy z marką GOSH telefon telewizja Tesori d'oriente test the sims todo torebka tortilla toruń trendy triki trolling trwałe loki tusz twarz tydzień tygodnik tygodniowe love ubrania ubranie uczucia Ukraina ulubieńcy upięcia urlop uroda urodzinowe menu urodziny usta venita vipera w co się ubrać w szystkie w11 wady wakacje walentynki Warszawa warsztaty wazelina ważne wcierka wdzięczność wegańskie wegetariańskie weltschemerz wiara wibo wieczór panieński wigilia wilno wiosna wishlist Włochy włosy wnętrza wob woda woda brzozowa wolontariat worth following instagram profiles for better life wpływ wrapy wrażenia Wrocław współpraca wszystkich świętych wszystkie wtyczki wybór wybrzeże amalfitańskie wychowanie wycieczka wydawnictwo wymiary wyniki wypadanie włosów wyszukiwania wyzwania wyzwanie wyzwanie - bycie miłym xiaomi youtube za darmo zabawy zaczrwienienia zakupy zakupy na Ali zapach zarobki zawijaski zawiść zdejmowanie hybryd zdrowa dieta zdrowie zerowaste zeszyt zima zioła zły humor znajomi zupa zupa dyniowa zupy zwierzęta zyski żółta sukienka życzenia życzenia noworoczne
false
ltr
item
Aniamaluje: Czy warto przeczytać książkę "Magia sprzątania"? Czy posprzątałam? :D
Czy warto przeczytać książkę "Magia sprzątania"? Czy posprzątałam? :D
http://1.bp.blogspot.com/-fW8vluvR1L0/VeXPrtiGOkI/AAAAAAAAAIM/j058WpnJfqk/s1600/2.jpg
http://1.bp.blogspot.com/-fW8vluvR1L0/VeXPrtiGOkI/AAAAAAAAAIM/j058WpnJfqk/s72-c/2.jpg
Aniamaluje
http://www.aniamaluje.com/2015/09/czy-warto-przeczytac-ksiazke-magia.html
http://www.aniamaluje.com/
http://www.aniamaluje.com/
http://www.aniamaluje.com/2015/09/czy-warto-przeczytac-ksiazke-magia.html
true
3538531450758840466
UTF-8
Nic nie ma :( ZOBACZ WSZYSTKO Czytaj dalej Odpowiedz Anuluj Usuń By Główna STRONY POSTY ZOBACZ WSZYSTKO POLECANE TAGI ARCHIWUM SEARCH WSZYSTKIE Nic nie ma :( Back Home NIEDZIELA PONIEDZIAŁEK WTOREK ŚRODA CZWARTEK PIĄTEK SOBOTA NIEDZIELA PON WT ŚR CZW PT SO STYCZEŃ LUTY MARZEC KWIECIEŃ MAJ CZERWIEC LIPIEC SIERPIEŃ WRZESIEŃ PAŹDZIERNIK LISTOPAD GRUDZIEŃ Jan Feb Mar Apr MAJ Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec teraz minutę temu $$1$$ minutes ago godzinę temu $$1$$ hours ago Wczoraj $$1$$ days ago $$1$$ weeks ago więcej niż 5 tygodni temu Followers Follow Artykuł premium Kliknij Share aby odblokować dostęp